Narty - skionline.pl
Jump to content

laryzbyszko

Members
  • Content Count

    229
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

250 Excellent

About laryzbyszko

  • Rank
    Początkujący
  • Birthday 02/26/1993

Personal Information

  • Imię
    Lawrence
  • Miejscowość
    Warszawa

Ski equipment

  • Narty marka
    K2
  • Buty marka
    Fischer
  • Gogle
    POC

Skills

  • Styl jazdy
    Slalom
  • Poziom umiejętności
    7
  • Dni na nartach
    0

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Paszport i szczepienie z niczego w Szwajcarii nie zwalniają. Liczy się przebywanie na terytorium kraju/regionu z listy BAG w ciągu 10 dni przed wjazdem do Szwajcarii. Jeżeli przebywaliśmy - potrzebny jest formularz, test i kwarantanna. Jeżeli nie - wszystko zależy od sposobu wjazdu do Szwajcarii. Przylatując samolotem potrzebujemy formularza i testu, wjeżdżając autobusem lub pociągiem potrzebujemy tylko formularza, a wjeżdżając samochodem nie potrzebujemy niczego. @nicram Bardzo fajna relacja. Lenzerheide to moje tegoroczne-koronawirusowe odkrycie. Duży ośrodek, ze świetnymi, różnoro
  2. W 100% zgadzam się z przedmówcą. Jesteś na takim poziomie, że oglądanie filmików i czytanie rad na forum nic Ci nie da. To ma sens (ale też nie zawsze) dla osób bardzo dobrze ogarniających podstawy, które chcą poprawić szczegóły, czy podpatrzeć jakieś fajne ćwiczenia na doskonalenie techniki. Tobie niestety brakuje podstaw. Zainwestuj w kilka godzin jazdy z dobrym instruktorem, a w kolejnych sezonach nie pożałujesz.
  3. Dlatego właśnie np. w takim Szczyrku są tłumy, pomimo tego co oferuje. Nie jeździłem na nartach w wieku 2 lat, a dopiero 3, a szkoda - zawsze to jeden sezon więcej w nogach. Na 2 godziny jazdy i zjazd na browara do knajpy będzie jak znalazł. 100% zgoda, ale największa patologia to chyba i tak Pilsko. Akurat KW to ewenement na skalę Polską. Sam bardzo lubię i bywam ze względu na walory przyrodniczo-terenowe, które są w skali Polski niepowtarzalne. Natomiast to jak wygląda infrastruktura i zarządzanie tym ośrodkiem to już zupełnie inna historia. Ponad pięćdzie
  4. Dokładnie od 26 lat. Jeżdżę głównie we Włoszech i w Austrii. Mam zjechane praktycznie całe Dolomity i wszystkie większe ośrodki w Tyrolu i Vorarlbergu. Jeździłem też we Francji, no i oczywiście u naszych południowych sąsiadów. W tym roku, ze względu na pandemię i brak możliwości wyjazdu do powyższych, zaliczyłem kilka dużych ośrodków w Gryzonii. Jeśli chodzi o Polskę, to od ponad 10 lat nie jeżdżę na nartach w Polsce poza Kasprowym i skiturami, wcześniej jeździłem głównie w Tatrach/na Podhalu i w Beskidzie Śląskim. Zresztą nie wiem co to ma do rzeczy. Wystarczy raz pojechać poza Polskę na
  5. To, że w Szczyrku, przy wszystkich jego patologiach, jest jeszcze tylu klientów, znakomicie pokazuje jak dziadowski jest poziom warunków do uprawiania narciarstwa alpejskiego w Polsce. Przecież ten ośrodek posiada wszystkie możliwe wady o jakich można pomyśleć: niewystarczająca przepustowość tras i infrastruktury, kolejki do kolejek, fatalne przygotowanie tras, smog, problemy z parkowaniem, wysokie ceny, okropna miejscowość. Nawet potencjalna zaleta jaką jest nowoczesna infrastruktura jest niwelowana przez zarządzających ośrodkiem, skoro przy małej frekwencji wyciągi są spowalniane. Mimo
  6. Bez winiety jest od granicy z DE w Lindau dokładnie do tego zjazdu, czyli Hohenems/Diepoldsau. W Hohenems jest też stacja BP, na której można zatankować ostatni raz w austriackich cenach. W ciągu dnia zdarzają się na granicy wyrywkowe kontrole. Po którejś godzinie, nikogo już tam nie ma, ale zdarza się, że Szwajcarzy „łapią” na wyrywkowe kontrole na rondzie przed wjazdem na autostradę, tak więc sugerowałbym nie testować skuteczności tamtejszych celników i trzymać się przepisowych limitów dot. żywności, czy alkoholu.
  7. Widzę, że mamy bardzo podobne wspomnienia z dzieciństwa. Ja swój wiek "podstawówkowy" spędziłem narciarsko głównie na Nosalu i KW, z o rok starszym kuzynem. Poza zajęciami z instruktorem, jeździliśmy głównie sami. Oprócz jazdy po stoku, próbowaliśmy naszych sił w lasach na zboczach Nosala, czy też budowaliśmy sobie na pustych działkach za domami na ul. Balzera skocznie i zajarani filmami free wyświetlanymi w jednej z witryn sklepowych na Krupówkach, próbowaliśmy swoich sił. Śniegu było tyle, że żaden z nas się nie połamał. Piękne czasy. Teraz pewnie za coś takiego opieka społeczna zabiera dzie
  8. Wyjątek potwierdza regułę . A tak na poważnie, to pewnie jest jak ze wszystkim - ciężka praca i determinacja prowadzą do sukcesu. Ja w swoim otoczeniu obserwuję, że osoby, które zaczynały np. w wieku "studenckim" dość szybko się zniechęcały, bo "początkujące" narciarstwo nie dawało im przyjemności, a jedynie frustrowało. Po kilku wyjazdach (nawet w Alpy) wolą wydać pieniądze na zimowy wyjazd do ciepłych krajów.
  9. Nie mam dzieci, ale się wypowiem. Obserwując siebie i znajomych uważam, że najważniejsze jest rozpoczęcie przygody z narciarstwem w jak najmłodszym wieku i to w taki sposób, żeby nie siedzieć całymi dniami na oślich łączkach z "dywanami". To jest dobre na pierwszych kilka godzin/dni na nartach, potem dziecko powinno jeździć na normalnych stokach. Na mój pierwszy wyjazd w wieku 3 lat zostałem zabrany przez mamę do Szczyrku. Ze względu na brak śniegu niżej, jeździliśmy na wyżej położonych orczykach ówczesnego GON. Jeździłem "na kijku" i jakoś dawaliśmy radę razem zjeżdżać. Z jazdy na nartach jak
  10. Tej trasy już nie ma. Tzn. jest, ale zmieniła się jej funkcja. W tym sezonie jest to dwukierunkowy szlak skiturowy, który nie jest w żadnym stopniu przygotowywany. W poprzednich latach (na pewno jeszcze ze 3 sezony temu, kiedy jechałem nią w dół po raz ostatni) trasa ta była przygotowywana, ale to tak naprawdę bardziej wąska ścieżka przez las, niż trasa zjazdowa. Dodatkowo, cały zjazd urozmaica ok. 10 min. podejście w okolicach Murowańca. Przygoda fajna, ale obecne przeznaczenie jest moim znacznie bliższe charakterystyce trasy.
  11. Minister sobie może mówić na konferencji co mu się podoba. Liczy się co będzie zapisane w rozporządzeniu, a tego jeszcze nie ma.
  12. Proponowałbym najpierw przeczytać i zrozumieć czego dotyczy rozporządzenie, a dopiero potem siać panikę. Na razie nic się nie zmienia w kwestii osób przyjeżdżających transportem indywidualnym zza granicy. Rozporządzenie to jedynie rozszerzyło katalog wyłączeń na m.in. osoby zaszczepione szczepionkami dopuszczonymi do obrotu w UE. Czyli osoba zaszczepiona nie będzie musiała odbywać kwarantanny również po przyjeździe do kraju autobusem/pociągiem/samolotem.
  13. Moim zdaniem wystarczyłoby zrobić obowiązkowe testy na granicy Krupówek... Trzeba być ćwierćmózgiem, żeby nie powiązać wzrostu zakażeń z otwarciem hoteli i dzikimi imprezami patusów m.in. w Zakopanem, tylko z ruchem granicznym, który jest i tak już symboliczny.
  14. Ja również polecam SkiFanatic. Moim zdaniem warto zapłacić 97 zł, nawet gdy nie kupujemy u nich butów, szczególnie, że czasami cena butów w Internecie + te 97 zł i tak jest niższa niż cena butów u nich. XD. Zabawni jesteście. Czyste chamstwo? Liczenie, że klient kupi buty z marżą sięgającą kilkudziesięciu procent, bo mu się je dobrało, podczas gdy w Internecie da się je wyrwać kilkaset złotych taniej, to czysta naiwność. Klient musiałby być debilem, żeby tracić pieniądze z powodów "honorowych" lub żeby sprzedawcy nie było przykro. Przyszłość retailu niespożywczego to e-comme
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...