Wydawało mi się że nie trzeba mieć jakiegoś daru świadomości dostrzegania kiedy podopiecznemu kończą się możliwości.
Podstawy: ubiór, ilość osób, prędkość, dobór trasy i zabezpieczenie. No ale gadać tak można w nieskończoność bo zawsze znajdzie się nachlany rodzic który wszystko wie lepiej.