Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Bumer

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 396
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    47

Zawartość dodana przez Bumer

  1. Zauważ Janek że Twoje ipeak 78 to jedne z najbardziej uniwersalnych i przyjaznych nart. No i ta waga, nie każdy lubi dżwigać.
  2. Progresory to narty raczej do szybkiej jazdy długim, gigantowym skrętem. Nie są to narty bardzo przyjazne do amatorskiej jazdy na różnie przygotowanych stokach. Fajne, ale jak ostro przycinasz. Weż to po uwagę!
  3. Dlaczego przez Znojmo? Mnie nawigacja ( trasa optymalna oraz krótka) tak prowadzi. A jak przez Znojmo, to w miejscowości Lechovice (ok. 20 km. przed Znojmo) jest hotel Weiss (850 koron za pok. 2 osob.) i Końska Farma. Na Końskiej Farmie śpi się za 800 czy 900 koron za 2 osoby i na koniu mozna pojeżdzić, ale Ty w nocy przyjedziesz, to konie śpią.:smile:http://www.horsefarmkroutilik.cz/penzion
  4. Bumer

    Malė

    Byłem w Male, przejazdem. Jadąc drogą SS42 do Madonny, Pejo, Tonale, Pontedilegno mijasz Male. Miejscowość wygląda na stosunkowo dużą jak na tamtejsze warunki. Sporo nowych domów, pensjonatów. O knajpach, kręgielniach, barach czy innych rozrywkach nic nie powiem. Z resztą, tam trudno o jakieś specjalne rozrywki. Spokój, spokój, spokój. Sądzę że w Madonnie może być inaczej. To nie Balaton czy wybrzeże Chorwackie w lipcu i sierpniu.
  5. Agencja towarzyska Laura, znany producent wódki, renomowana firma produkująca sprzęt narciarski organizują wyjazd dla dyskretnych panów. Pakiet pełen atrakcji i niespodzianek:smile: Czy taki anons byłby interesujący? (badanie rynku):sorrow:
  6. Bumer

    dobór nart

    Masz trzy szóstki i o pomoc prosisz? Idż do szefa! A nie, szef to na ogniu i gorącu się zna!:smile: Bierz pierwsze lepsze, zawsze se poradzisz!:biggrin:
  7. W tym sezonie zwrócili mi kasę za niewykorzystaną część karnetu na Telegrafie w Kielcach. Reklamację złożyłem z uwagi na żle przygotowany stok. Podobny przypadek miał mój kolega z 10 lat temu na Jaworzynie w Krynicy. W Livigno jak pierwszego dnia uległem kontuzji, zwrócono mnie i żonie za niewykorzystane karnety, mimo że byliśmy na tzw. free ski i teoretycznie karnety były bezpłatne, bo zawarte w cenie kwatery. Piszę bezpłatne, dla tych którzy wierzą w cuda! W Wierchomli kiedyś szlag trafił zasilanie wyciągu po godzinie pracy. Zanim włączyli awaryjne zasilanie trochę to trwało. Na tym awaryjnym zasialniu sama ewakuacja ludzi z wyciągu trwała z godzinę, tak wolno szedł. Odczekałem w knajpie jeszcze z godzinę i widząc że nie ma szans na naprawę,udałem się do kasy. W kasie pani powiedziała, że komputer nie ma opcji zwrotu kasy!!! Udałem się do jakiegoś szefa, a ten wyciągnął mi REGULAMIN i polecił czekać na naprawę zapewniając ,że jak tylko będzie możliwe uruchomią wyciąg! Wróciłem na kwaterę i 2 lata mnie tam nie widzieli.
  8. :laughing:Nie Michał! Zajszczę deskę i postaram się uciec służbom porządkowym. A stówy nie zapłacę. Pobawię się trochę, ale do czasu gdy w regulaminie będzie napisane że mogą za mną strzelać. Wtedy odpuszczę
  9. Wiesz "bocian", kij ma dwa końce. Przykro mi że w moim kraju mimo tzw. troski wszystkich o nowe pokolenia, tyle trudności czeka rodziców.
  10. W dalszym ciagu ten nieszczęsny REGULAMIN!!!! Regulamin nie może zawierać sprzecznych z prawem uregulowań! Ile trzeba o tym pisać? Czy zaakceptowalibyście regulamin np z postanowieniami tego typu? -W przypadku sporu pomiędzy narciarzami jest mozliwość skorzystania z pola pojedynkowego. Na polu pojedynkowym mozna walczyć aż do śmierci z tym, że poległego trzeba szybko przykryć płachtą aby zmasakrowanego nie wystawiać na widok dzieci. Po odbiór zwłok wezwać firmę pogrzebową Memoria, która jedynie ma wstep na nasz teren! - Dla waszego dobra w kiblach zainstalowane są kamerki monitorujące sposób korzystania z toalety. Osoby które zajszczą lub zas.. deskę będą musiały zapłacić 100zł kary. Osoby zasłaniajace kamerki będą zamykane w lochach na 24 godziny. Te wyżej wymienione postanowienia są tak samo "zgodne" z polskim prawem jak np. "za przerwy techniczne czy wynikajace z awarii wyciągów nie przysługuje prawo do zwrotu pieniędzy", czy " za niewykorzystany karnet nie przysługuje zwrot należności", "zabronione jest przekazywanie karnetów innym osobom"( oczywiście nie chodzi tu o specjalne wydane dla konkretnej osoby a przekazywane nieuprawnionemu np. z tytułu wieku, członkostwa klubowego, żeby dalej nie było nieporozumień ) Czy trzeba aż takie przykłady dawać aby zrozumieć że ktoś leci se w.... I "ostrzegam że nie odpowiadam za siebie jak mnie kto wkurzy, bo mogę zabić!":smile: gdy dalej będziemy się powoływać na bezprawny REGULAMIN!!! Aha, co się zaś tyczy kalkulacji ceny za karnet. Polskie prawo dopuszcza tu wolność, róbta co chceta. W tym roku po zakończeniu ferii w takim Tyliczu obniżono cenę za karnet chyba z 50 zł na 30zł. Czy sądzicie że właściciel zdał sobie sprawę że zbyt dużo zarobił i uderzył się w pierś i obniżył cenę poniżej progu opłacalności? Wierzycie w to? -
  11. No pewnie, nie posądzasz mnie chyba że myślałem o...? No nie, nie przejdzie mi to przez klawiaturę, no chyba...- że sam to robię! (jakby powiedział Bruner ze "Stawki'):shocked:
  12. Gratuluję "bocian" postawy. Wierz mi, wszyscy zarządzający, a nie bardzo liczący się z klientami, natomiast widzący jedynie swój interes, chcieliby mieć do czynienia z takimi klientami jak Ty. Odwróć tok rozumowania i zastanów się, czy może to karnet całodzienny jest skalkulowany powiedzmy prawidłowo, a dwugodzinny to rżniecie klienta? Nie przyszło Ci to do głowy? Bo mnie przychodzi, na przykład po lekturze wyników finansowych spółki Polskie Koleje Linowe. Widzę, że dalej ciągniemy sprawę tzw. REGULAMINU, jakby konieczność jego istnienia była tak mocno osadzona, jak kanony wiary dla wierzącego. Nie rozumiecie że ten REGULAMIN, jesli juz zostanie stworzony, powinien obejmować tylko sprawy porządkowe i organizacyjne. Nigdy nie powinien być w sprzeczności z obowiązującym prawem. O kulturze społeczeństwa, jego rozwoju i demokracji świadczy zachowanie w stosunku do słabszych. Anonimowy klient ON jest bez wątpienia tym słabszym. Trudno wyobrazić sobie, że brać narciarska skrzyknie się i zbojkotuje jakiś ośrodek. Wiedzą o tym właściciele ON. Sukcesem byłoby, aby oprócz myślenia o sobie, postarali się pomyśleć o nas, narciarzach i np. kamerki zainstalowali dla obserwacji stojaków z nartami, a nie przy bramkach. Co tu więcej mówić?
  13. Czyżbyś sugerował nastepne ograniczenie na bramkach? Na przykład po 2 godz. ostrej jazdy bramka nie wpuszcza i podaje komunikat "PRZERWA NA ODPOCZYNEK, ZAPRASZAMY DO BARU NA FRYTKI- 50groszy sztuka lub tacka 10 zł, ale je jedna osoba" - oczywiscie wszystko dla dobra klienta!:smile:
  14. Chciałbym ostudzić nieco burzliwą dyskusję. Wiadomo że ON są po to żeby zarabiać jak najwięcej a narciarzom zależy na korzystaniu z tychże ośrodków jak najtaniej. Mało komu się przelewa i kasa dla niego nie gra roli. Szczególnie jak pojedzie na narty z rodziną. Czy nie wydaje się Wam, że ON same ponoszą częściowo winę wprowadzając zachęty dla klienta, bądż wygrać z konkurencją, wzorem choćby sklepów, wszelkie tzw. promocje. Zakładają sidła na klienta, a jak sprawa się rypnie, i sidła klient ominie, robi się wielkie larum. Stąd te regulaminy, czyli prawo lokalne tworzone byle jak i niezgodne z wieloma postanowieniami prawa wyższego rzędu. Stąd te kamerki i wydawanie kasy na zabezpieczanie swoich interesów. A po drugiej stronie stoi rzesza klientów którzy doskonale znają rzeczywiste zamiary ON. Widzą także nieodśnieżane siedzenia ( a niech im du.. przemoknie), widzą przerwy w działaniu wyciagów, widzą błotniste parkingi.Widzą że dla zabezpieczenia swoich interesów ON gotowy jest do ponoszenia wydatków- np.zakup kamer do weryfikacji kto korzysta z karnetu. Na szczotki do odsnieżania, czy na dodatkową pracę ludzi przy tym odśnieżaniu z reguły juz kasy brak. ON w swoich materiałach reklamowych zamieszczają np.mapki, kusząc klienta dużą liczbą tras i wyciągów. W rzeczywistości często bywa że część wyciągów nie chodzi , a i nie wszystkie trasy są otwarte. Czy taka sytuacja powoduje jakieś bonusy dla klientów? Dajcie mi jakiś przykład. Weżmy np. Krynicę. Na Jaworzynie otworzą trasę główną i karnety sprzedają w takich samych cenach jakby pracował cały ośrodek. To samo na Słotwinach Azotach, to samo w Wierchomli. Do tego dochodzi zdzierstwo tzw. wysokiego sezonu. Zawsze znajdzie się uzasadnienie podniesienia cen- ale to już trochę inny temat. W Krajnie, kilka lat temu jak otworzono wyciag, widziałem gościa, który przyjechał z grupką 5 chłopaków i woził ich z dołu autem na górę. Każdy kurs to będzie coś koło 5 km, ale widocznie bardziej mu się to opłaciło niz płacenie 15 zł za 5 nygusów. Tam jest taka mozliwość bo są drogi, ale po dwóch chyba latach płotem ogrodzono od drogi szczyt góry!!!:smile: Na ty przykładzie mam obiekcje, czy cena za zjazd została prawodłowo skalkulowana skoro opłaciło się autem robić za wyciąg? W tej pogoni za zyskiem dochodzi do sytuacji nienormalnych, jak choćby dwukrotnie droższe bramki komercyjne na Pilsku. Zobaczyłem to i wiecej moja noga tam nie stanęła. Czy o to chodziło właścicielom ON? Jeden narciarz to pestka,ale coś mi się wydaje że takie zarządzanie nie wyszło im na dobre, i inni narciarze także odwrócili się od tego ośrodka. Teraz nadrabiają stracony czas i modernizuja muzeum. Konkurencja zmusiła.
  15. No ale to nie ja o socjalizmie zacząłem, tylko Ty, no ale to tak na marginesie. Przywołałem socjalizm dla przykładu, aby pokazać, że dzięki ludziom niepokornym świat się zmienia. Nawet ustrój państwa. Mam nadzieję, że sprawy tak błahe jak obyczaje na stokach narciarskich, też się zmienią. Między innymi dzieki reakcjom ludzi niepokornych i świadomych swoich praw. Swoją drogą zastanawiające jest, jak niski jest poziom świadomości prawnej polskiego społeczeństwa i brak zdecydowanej reakcji na akty naruszania prawa. Opisując praktyki z karnetami mamy tego dowody. Ale dotyczy to także kontaktów z policją, urzędem, bankiem, ubezpieczycielem, jednostką służby zdrowia, pracodawcą, czy choćby w sklepie ( pokaż co masz w torbie, czy czasem czegoś nie ukradłeś) bądż restauracji (za rzeczy pozostawione na wieszaku nie odpowiadamy).
  16. Zauważ, że sprawa nie dotyczy karnetów punktowych. Mozna je przekazywać, mozna je wykorzystywać w kilka osób. No cóż, po odejściu od kasy, ON juz zarobił. A jak karnet zginie bądż nie zostanie wykorzystany w całości, to juz "zarobek" ON. Sporo wody w rzekach jeszcze upłynie zanim w cywilizowany sposób rozwiążemy problem wydawania duplikatów karnetów, zwrotów nie wykorzystanych czy otrzymywania rabatów za przerwy w pracy wyciagów czy nie pełne udostępnianie tras. Niby prawo jest po naszej stronie, ale spróbujcie powalczyć o swoje racje. Operator ON bardzo nie lubi jak "popracuje umysłowo" i wymyśli cennik. Oczywiście dla "poszerzenia oferty", dla "wygody klientów", nigdy dla ich naciagniecia czy wykorzystania. Ustali dajmy na to karnet 2 godz. za 30 zł, 6 godzinny za 60 zł a całodzienny za 80 zł. W przypadku tego całdziennego dopisze dużymi literami że godzina wyjdzie po 5 zł!! Wszystko dla naszego dobra. Zarzuci wędkę i czeka wiedząc, że co najmniej 50% narciarzy ma dość po 6 godzinach. Skuszeni jego ofertą zakupią karnety całodzienne bo np. przeliczą się z siłami czy załamie się pogoda i schodzą ze stoku po , dajmy na to, 6 godzinach. Zostaje operatorowi po 2 dychy od łba? Ano zostaje, bo za niewykorzystany czas, jak mówi REGULAMIN.... Ale z reguły klient doskonale zna rzeczywiste intencje operatora ON i zawsze znajdzie luki w tych misternie poukładanych sidłach. Dlatego operator tworzy REGULAMIN, a jak on nie pomaga, zakłada kamery. Wrócę jeszcze do słów "SB". Po co skaczesz z kwiatka na kwiatek? Co ma karnet do socjalizmu? Nie znajduję jakichkolwiek związków. Natomiast co się tyczy inteligencji, widzę korelację pomiędzy nią a ogólną wiedzą. Dajesz zdjęcia skipasów włoskich i austriackich pisząc, że w tych krajach nie zaznali socjalizmu. A jakże, zapewniam Cię że zaznali, i to dobrze i duzo wcześniej niż my. Nazywał się był socjalizm narodowy! A jakby tego było mało, poszukaj w jakim miesiącu 1955 roku ruscy opuścili Austrię? Czyżbyś sądził że przez 10 lat budowali tam kapitalizm? Ale to tak na marginesie.
  17. Z tą inteligencją to se poleciałeś. Bez komentarza. Możesz bez sprzeciwu godzić się na wszystkie ograniczenia jakie Tobie wprowadzają. Zauważ, że gdyby wszyscy byli tak spolegliwi, miałbyś chyba jeszcze socjalizm. O swobodnym dysponowaniu czymś, za co zapłacilismy, pisałem co do zasady. Nie o szczegółach. (patrz np. karty klubowe). Czyżby po uderzeniu w stół odezwały się jakieś nożyce?
  18. Mam to samo! Muszę dodać że używam jeszcze pod goglami okulary korekcyjne. Też z jakimiś filtrami i kij wie jaszcze z czym. Jak mrugnę oczami ta na chwileńkę widzę fioletowo-różowo! ( Niczego nie biorę, oczywiście jak śmigam!:smile:)
  19. Bumer

    Wymiana gogli

    SB, chciałem zauważyć, że np. imć Wołodyjowski kurdupel był, ale jaki waleczny!:smile:
  20. Rozbrykaliśmy się trochę około tematowo. No cóż, takie zycie. W związku z tym pozwolę sobie na swoje 3 grosze. Nie wiem dlaczego niektórzy za normę uznają patologię wprowadzoną chciwościa. Czy przyjdzie Wam do głowy, aby np. stworzyć sklepowy regulamin i napisać, że zakupionych kwiatów nie wolno dalej komuś przekazywać, a jedynie wstawić je sobie do wazonu? Czy widzieliście, aby ktoś sprzedawał chleb jedynie na potrzeby jednej osoby, bez mozliwości poczęstowania kromką kogoś innego? Czy samochód kupuje sie na całe życie, imiennie, bez mozliwości odsprzedaży czy przekazania? Mógłbym dać wiele tego typu z pozoru idiotycznych przykładów, jednak w przypadku karnetów narciarskich takie kretyńskie praktyki mają gdzieniegdzie miejsce! Np w Jurgowie! Mój syn nie znając obyczajów, zmienił z uwagi na pogodę strój, i.... został zatrzymany na bramce. Tłumaczenia, sprawdzanie, itp. Żenada! Kretyn, właściciel, nienapasiony cham, ustalił pod siebie regulamin korzystania z wyciagu urągający wszelkim zasadom i zamontował kamerkę z oprogramowaniem. Kierowany chciwością buc pokazał swoje ja i słomę jaka wystaje mu z gumioków. Reasumując, jeśli kupiłem coś lub jakąś usługę, mam do niej prawo. To ja decyduję co z tym zrobię, wykorzystam, bądż przekażę komu innemu, czy sprzedam! Moje święte prawo właściciela. Oczywistym tu jest fakt ograniczeń zwiazanych np. z posiadaniem kart klubowych, członkowskich itp. To nie podlega dyskusji, ale gdzie w Polsce takie karty funkcjonują? Nigdzie, bo chciwość nie pozwala na wprowadzenie obniżek! I nie ma co się powoływać na durne regulaminy wprowadzane przez kretyńskich chciwców, ani godzić na ponizenie i ograniczanie swoich praw. Chamstwo i bezczelność trzeba piętnować i wytykać. Omijajcie więc Jurgów szerokim łukiem i nie dajcie z siebie robić bezwolnego bydła. Nie nos jest dla tabakiery, a tabakiera do nosa!
  21. Ogólnie zgadzam się z SB ale dorzucę swoje uwagi. W dzikim kapitaliżmie ceny dyktuje tzw. rynek (popyt i podaż). Do czego to prowadzi pokazał tzw. kryzys z 2008 r. banku Lehmans, który między innymi podbijał ceny nieruchomości do absurdalnych poziomów. A co w Polsce w tej materii? W cywilizowanym kapitaliżmie dochodzi jeszcze do tego prawo. A w ślad za nim różne takie tam jak; normowanie nakładów pracy, planowanie, wspieranie, ograniczanie itp. Dlatego w Polsce mamy ludzi z wynagrodzeniem po 100 tys zł miesiecznie i tych po 1 tys zł. Po prostu ci bardziej wpływowi, majacy wolną rękę robia co chcą. Mają siłę przebicia, mają popleczników, nie maja ograniczeń przy wysoko rozwiniętym poziomie chciwości. Podobnie jest z inwestycjami. Nasze państwo zainteresowane jest inwestycjami. Wszystko jedno czy są to inwestycje wspierane dotacjami czy nie. Najlepiej gdyby były realizowane z dotacji (tu politycy chwalą się wykorzystaniem tzw. środków unijnych, tak jakby te środki gdzieś się "kociły" w nadmiarze, lub dla pokazania jak to my, Polacy jesteśmy cwani i wykorzystujemy Unię) i tzw. wsadu własnego. Ten wsad własny to najlepiej kredyt. Każda inwestycja musi mieć tzw. analizę finansową, która pokaże, że wydatkowane pieniadze wrócą w latach następnych do budżetu w postaci podatków. Nie będę rozwijał tego tematu bo to nie miejsce, ale bądżcie pewni, że za wszystkie te inwestycje zapłacimy my, klienci. Zarobi bank na kredycie, zarobią wykonawcy ( choć z tym to ostatnio różnie bywało), zarobi budżet, choć na razie jak widać zadłużono nas średnio na ok. 20 tys zł na głowę. Całą tą kasę musimy zwrócić! Co do grosza i to z odsetkami! Nic nie dzieje się za darmo. Tak więc szanowna brać narciarska, to my zapłacimy za te nowe wyciagi i to z nawiązką. Mam jedynie nadzieję, że konkurencja nie doprowadzi do "dzikich" cen ( patrz wyżej o wynagrodzeniach), choć jak weżmie się pod uwagę "alpejski Kasprowy", to trochę w to wątpię! Aha, unijna dotacja to nie dane nam pieniądze, a coś na kształt pożyczki. Obecna polityka przypomina mi trochę tzw "manewr gospodarczy" Gierka. Jak się skończył? Dobrze że wyciagi w Szczyrku i na Pilsku do dziś od tamtego czasu pozostały!:smile: No i druga sprawa. Ośrodki gdzie płatne są parkingi i kible to chyba tylko naszych chciwców wymysł. Nie znajduję słów krytyki. PS. Byłem na balu sylwestrowym w restauracji Hawana w Krynicy. Impreza zamknięta z wyżerką, muzyką na żywo a za korzystanie z kibla trzeba było każdorazowo płacić!!!! :stupid:
  22. Bumer

    Okulary na narty

    Co to za pytanie? Po pierwsze trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy mam zdrowe oczy, czy nie? Czy mam wadę wzroku? To podstawa. Drugie pytanie, w jakich warunkach bedę jezdził? W słońcu czy mgle, a moze wieczorem? No i trzecie pytanie, jak szybko będę śmigał i jak wrażliwe mam oczy? Czwarte pytanie dotyczy stanu zatok i wytrzymałości na niskie temperatury. Reasumując, potrzebne będą min 3 szt okularów, jeśli je lubisz, i min 2 szt gogli ( jak masz wszystko zdrowe!).
  23. Bumer

    W Alpach sypnęło!

    Właśnie doczekałem się bramki i odszedłem od telewizora! A niech się skończy już ta parodia za ogromne pieniądze. Siadam zawsze z nadzieją, może teraz, moze właśnie od tego meczu coś się zmieni... Ileż można?
  24. Bumer

    W Alpach sypnęło!

    W Val di Sole także biało!
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...