Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Bumer

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 396
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    47

Zawartość dodana przez Bumer

  1. Bumer

    Polska - nowe inwestycje

    Tadeusz T,nie ma identycznych sytuacji. Trzeba by zerżnąć także ilość ludzi, wielkość działek, wielkość gór, mentalność i historyczne doświadczenia narodu, ocenę sprawujących władzę itp itd.
  2. Bumer

    Polska - nowe inwestycje

    Nie wiem. Myślisz że ja mam sprecyzowany pogląd na każdy temat? Ja nie jestem ten taki z zaczesywanymi do telewizji za uszy "piórami" , co to i o lekach i o rakietach zawsze wypowie się autorytatywnie. Chcę zwrócić uwagę, że wprowadzenie przepisu nie zawsze jest sprawiedliwe i służy społeczeństwu. Bo czymże jest np. przepis o obowiązkowym używaniu pasów bezpieczeństwa przy akceptacji rozprowadzania wódy, tytoniu, lekceważeniu nadwagi i np. nie ściganiu tych bez czapki przy minus 15 stopniach w zimie? Gdzie tu konsekwencja w działaniu "na naszą korzyść" tych, co to "wiedzą lepiej" i wszystko robią w trosce o nasze dobro? :smile: Podobnie może być i z "prawem śniegu", w konsekwencji ograniczającym prawo do własności. Dziekuję opatrzności, że ja nie muszę podejmować takich decyzji, bo ja jestem z tych, co to chcieliby, aby wszyscy byli piękni, zdrowi, bogaci i szczęśliwi. O !!! właśnie w radio leci "Na falochronie". A już myślałem, że jest jakiś zakaz. A może to oznaka zwrotu?
  3. Bumer

    Polska - nowe inwestycje

    A propos "prawa szlaku". Jakże władza zarządza się NIE SWOIM. Jakże łatwo narzuca się innym ograniczenia i wprowadza dodatkowe obowiązki. Z jaką chęcią tłumaczy się społeczeństwu konieczność wprowadzania takich ograniczeń. Jak łatwo znajduje się popleczników takich działań. Zgroza.
  4. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    A toś mnie johnny zaskoczył z tymi deskorolkowcami. A skąd ja mam wiedzieć jak oni skaczą? Na rowerze jeżdżę od lat i wiem jak na nim skakać. Według mnie, kiedy sposób jazdy rowerzysty, szybkość jazdy i teren po którym się porusza i nie potrzebuje wykonywać skoków, nadrzucania tylnego koła, podrzucania tylnego koła, nie potrzebuje roweru MTB. Rower MTB jest dość specyficzny. Geometria ramy, pozycja ciała nie sprzyja wygodzie, w ogólnym tego słowa znaczeniu. To rower "agresywny". Kupowanie go do jazdy na wycieczki to bezsens. Lepiej kupić sobie zwykły, wygodny rower miejski, np. Gazelle. Kto kupuje korki, gdy zamiast grać w piłkę na murawie, spaceruje po utwardzonych drogach? Johnny, jak czytam opis tego roweru co to żeś go zaproponował, to śmiać mi się chce. Nie wolno czytać takich głupot! Te sztywności, te zdolności, te kompromisy i prawie 14 kilo żywej wagi bez pedałów! Tak wiem, w stosunku do roweru komunijnego to jakieś 2-3 kilo mniej! Ludzie, nie dajmy się nabierać! Rower to nie perfumy z "czarującą nutą uwodzicielskiego smaku dzikości"! Co waży mniej, prosty odcinek rurki aluminiowej łączącej punkt A z B czy jakiś pozaginany wygibas? Że o sztywności nie wspomnę, bo kiedyś już pisałem o kratownicy. Pozdrawiam rowerzystów, tych zapier.... i walczących z każdym gramem swojego roweru, z każdym metrem pokonywanego dystansu i gadżeciarzy. A w ogóle to jestem zły, bo leżę w łóżku chory! Gardło zawalone że przełknąć nic nie moge, na rower z temperaturą nie pójdę, a pogoda się zrobiła wreszcie super. W sobotę na zawody na tor w Miedzianej Gorze też nie pojadę, choć skrzynia biegów już zrobiona i 2 opony dokupione. Może z tej złości jestem tak krytycznie nastawiony?:smile:
  5. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    Maciek,nie odpowiedziałem Ci czy jeżdżę po górach. Nie,nie jeżdżę, bo nawet jak odpowiem, że po "moich górach" to i tak będziesz się smiał. Kiedyś gdy byłem młodszy i bardziej zafascynowany rowerem górskim jeżdziłem po hałdach pokopalnianych, skałkach w lesie, itp. W ogóle z uwagi na wrodzone lenistwo :smile: nie za bardzo chce mi się wspinać na górki. Podrzucenie tylnego koła w rowerze z pedałami platformami mógłbym zrealizować jedynie przez ostre przyhamowanie, przeniesienie ciężaru na przednie koło i stójkę na tym kole. Jak dla mnie zbyt niebezpieczne. Nie wyobrażam sobie, abym się odważył w ten sposób wskakiwać na wysoki krawężnik, czy wystajacy kamień, np przy predkości 25-40km/h. Poza tym to nie wiem czy bym trafił z precyzyjnym hamowaniem, bo rower ma około 1,3 m pomiedzy punktami podporu, czyli kołami. No ale darujmy sobie podrzucenie tylnego koła. Jak po prostu skoczyć na rowerze z takimi pedałami? Wiązania to tylko taki przykład dla lepszego wyjaśnienia pewnych aspektów racjonalnego doboru poszczególnych elementów sprzętu. Szczególnie narciarzom. Najwyżej, gdy nie jest to zrozumiały przykład, proszę zastosować ten z oponami Dębica i Ferrari. Można tak jeżdzić, tylko po co wtedy kupować Ferrari?
  6. Bumer

    Mój Scott i małe mody.

    Maciek, na asfalt i na twardy, w miarę równy teren. http://sklep.sportprofit.pl/pl/p/Cube-SL-ROAD-SL-black-anthrazit-blue-2015/10234
  7. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    @johnany, nie chcę tu uchodzić za eksperta rowerowego, ale skoro piszesz o jeżdzie 20-30 km na oponach terenowych po równym (asfalcie), to czegoś tu nie rozumiem. No nie, muszę się przyznać, ja także będąc kiedyś w wojsku wyczyniałem różne rowerowe cuda. Na składaku 30 km na poligon po przepustce! Urwał, do dziś pamietam!!!:smile: Na asfalt przeznaczony jest inny rower i inne opony. Ja trochę zmodyfikowałem swojego górala, załozyłem opony o mało terenowej rzeżbie bieżnika. Takie z gładkim paskiem po środku. To jest jakiś kompromis, w piachu, błocie żle się zachowują, ale ja i tak nie katuję się w błotach i piaskach. No i powiem Ci, z takimi oponami ręce też cierpną, Sprawdzone.:smile: Maciek, gratuluję 20 lat! Ja pierwszy rowerek dostałem jak miałem 5 lat. Pierwszą kolarzówkę w wieku 13 lat. Pierwszego BMX-a i górala w wieku 33 lat. Miesiąc temu obchodziłem urodziny.:smile:
  8. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    @johnny, jak nie wiesz o co w przypadku słabych wiązań marketowych, jak to nazwałem, chodzi, to dam Ci pewne porównanie. Weż komórkową nartę slalomową i przkręć do niej jakieś badziewie, np takie bez płyty. Tak bezpośrednio do dechy. Oczywiście mozna tak zrobić, czemu nie? Czucie w rekach. Zmień rower na bardziej wygodny. "Góral" ma to do siebie, że znaczną część ciężaru ciała przenoszą ręce. Co, myslisz, że amortyzator załatwi problem? On nie jest od dretwienia rak, on jest do prowadzenia koła. Poza tym, dopiero amortyzaror wyższej klasy jako tako działa, np. taki pompowany. I to jeszcze dobrze dostrojony. Rozumiem przyzwyczajenie do platform. Powtarzam, jak jeżdzic po górach, po nierównym terenie bez możliwości podrzucenia tylnego koła? Jak gdzieś ostro zrobić zwrot bez nadrzucenia tyłu? Że ponownie o pedałowaniu z podciaganiem, takim, jedna noga naciska, druga ciagnie, nie wspomnę. O ramach to sobie czytaj!:smile: Miałeś chyba mechanike i wytrzymałość materiałów, wiesz jak powinna wygladać kratownica.
  9. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    Jest też pewien kompromis, noski. Kiedyś za młodu jeżdziłem "kolarzówką" i uzywałem nosków. Były to takie noski ze skórzanymi paskami obejmujacymi but na pedale. Po włożeniu buta na pedał, zaciagało sie pasek. Natomiast przy stawaniu, najpierw należało zluzować pasek, bo inaczej trudno byłoby wyciagnąć but! To nie SPD! Póżniej, juz w wieku słusznym powróciłem też do nosków, a praktycznie do "półnosków". Łatwo je kupić w sklepach rowerowych. Oczywiscie nie zastapia one SPD, ale moim zdaniem, są lepsze niz gołe platformy.
  10. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    @marionen, popatrz na klawiaturę i zobacz że "R" i 'T" leżą koło siebie. Miało być "marketowymi" nie "markerowymi"! Sorry, jedna litera a już prowadzi na manowce.:smile: Widzisz, dla mnie nauczka, zawsze trzeba czytać to co się napisało. Ale teraz to pryszcz. Pamietam , jak kiedyś wyszedł mi piękny błąd ortograficzny bo coś też żle kliknąłem Pozdrawiam!
  11. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    Zgoda @andy-w, tylko zważ, że Twoja sytuacja akurat w kwestii wyboru pedałów jest dość specyficzna. To Twój kompromis, wygoda, przyzwyczajenie, ale to nie ma nic wspólnego do zasad i parametrów wymaganych dla osiagniecia max wydajności. A o taka w sporcie i sportowo- wyczynowym, specyficznym rowerze, chodzi! Jak podrzucisz tylne koło majac platformy, że nie wspomnę o pedałowaniu z podciaganiem ? Wyobraż sobie kierowcę wyscigowego który mówi, w zwiazku z wypadkiem i stanem kręgosłupa muszę mieć miękkie zawieszenie. Wyobraż sobie super narty slalomowe z wiazaniami markerowymi za 200zł! Oczywiście tak często bywa, gość ma narty z najwyzszej półki, a buty... kapcie! Gość ma narty super, buty super, a.... umiejetności na 2-3!!! Z rowerem jest tak samo. Łatwo tu o śmieszność w pogoni za szpanem. Moze nawet łatwiej jak z nartami. Oczywiście nie odnoszę się tu do Ciebie, Twojego roweru, Twojej jazdy rowerowej, Twoich potrzeb itp, a tak ogólnie, do problemu. Dopiszę, dobrześ to @Mitek ujął, "boję się"! Rzeczywiście, trzeba się przełamać.
  12. Bumer

    Rowerowe eskapady - relacje

    Niech no tu jakiś specjalista od rowerów się wypowie. Może to wszystko juz się tak pozmieniało, że moja szczątkowa wiedza o jeżdzie na rowerach stała się już nieaktualna, ale: -rower full suspesion to rower do jazdy stricte terenowej, ba, praktycznie do zjazdów. -rower z amortyzatorem przednim to taki kompromis, z reguły to rower terenowy. -rower do jazdy szosowej to sztywny widelec bez żadnej amortyzacji. Tak, wiem, że "spacer" na takim kanapowym full susp. może dać jakieś tam przyjemne odczucia. Widziałem tu na forum wcześniej zdjęcie roweru full, dość drogiego, a ze zwykłymi pedałami(?), jak w "komunijnym". Widać z tego, że widocznie właściciel nie potrzebuje takiego roweru, a pieniądze wydał tylko dla pokazania sie. To tak, jakby do Ferrari załozyć opony Dębica. Oczywiście mozna! O doborze nart piszemy takie rzeczy,te kąty podniesienia, ostrzenia, twardości, długości, itp, jakbyśmy włos dzielili na czworo, a o doborze roweru jak laicy. Tak, wiem, rower musi być jak najdroższy i mieć jak najwyższą serię osprzętu! Po co? Ano dla szpanu, bo z konkretnymi potrzebami konkretnego rowerzysty nie ma to nic wspólnego.
  13. Bumer

    Polska - nowe inwestycje

    Łojjj, duzo by pisać o inwestycjach. Prowadziłem ich kilka, takich wieloletnich, no i stosunkowo duzych, skomplikowanych. Kto nie obraca się w tej branży, obserwując budowy, często nie rozumie co się przy budowaniu wyczynia. Wyobrażcie sobie inwestycję wieloobiektową przewidzianą do realizacji w okresie 8 lat, kiedy finansowanie rozpoczyna się corocznie gdzieś koło lipca, sierpnia, a bywało też i we wrześniu!!! Do czasu corocznego ostatecznego zatwierdzenia budżetu nie wiesz na czym siedzisz!!!Nie masz ani złotówki na potrzeby realizacji. Póżniej na gwałt, przetargi, harmonogramy, dostawy urządzeń, sprzętu.....I wszystko z dokładnością co do grosza !!!!!!!! musowo wydać i rozliczyć gdzieś do 20 grudnia (wiadomo,urzędy świętują) A po Nowym Roku cisza, nic się nie dzieje, nikogo już nie obchodzi jak zabezpieczyć budowę na zimę, co robić jak wystąpi jakaś awaria, jak utrzymać załogę, jak strzec tego całego mienia!!! Gehenna, ale mnie pasowało! Im trudniej,tym ciekawsze wyzwanie! @Chris, jakbym postawił na obu, to u jednego bym przegrał a u drugiego wygrał. Gdyby potrącono jeszcze 12% podatku, zawsze byłbym stratny!!! Trzeba było zaryzykować i wybrać jednego. W moim przypadku było tak, że musiałem postawić na gorzej wycenianego ( 1:1,9- ten drugi 1:2,1), bo na lepiej wycenionego ręka by odmówiła posłuszeństwa. :smile:
  14. Bumer

    Polska - nowe inwestycje

    Dzieki @Areski za rzeczowe rozwinięcie tematu. Ja, tak o tych zmianach, to sobie trochę tak sarkastycznie i przekornie, można powiedzieć, zażartowałem. Obaj doskonale wiemy, że przygotowanie inwestycji do realizacji to nie jest zadanie ani proste, ani łatwe, ani krótkotrwałe. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że nie ma "rzeczy" niemożliwych. Szczególnie gdy w grę wchodzi kasa i władza. Widziałem już takie "potwory", "maszkary" techniczno-użytkowe, tyle odstępstw od pierwotnych założeń wprowadzanych przez laików będących u władzy, że mało co mnie może zdziwić. Nawet ta oceniana w postępowaniu przetargowym gwarancja też nie do końca do mnie przemawia, ale to juz temat na inną rozmowę. A jaką masz pewność, że firma będzie chciała przez cały okres udzielonej gwarancji istnieć w tej samej formie prawnej, czy w ogóle istnieć? (Dam tu choćby przykład Hydrobudowy). A co się zaś tyczy "bardzo szybkiej jazdy", to juz politycy wraz z policją nam ją skutecznie wybija z głowy. Ja juz, po wprowadzeniu nowych przepisów, zapłaciłem 200 zł za szybkość. A czeka nas jeszcze podwyżka wysokości mandatów tak, że będą one dostosowane do zarobków posłów!:eek: Stali zbójcy w krzakach na jakimś zadupiu przy 3 chałupach, a ja wypadłem z lasu na skraju którego był znak "obszar zabudowany", jakieś 200-300 m od najbliższej chałupy. Było 85 km/h. Dobrze, że odbiłem sobie tą karę grajac u bukmacherów w zakładach na wyniki wyborów. Mówię Wam, satysfakcja jest słodka!:smile:
  15. Wybory dobra rzecz! Dostałem mandat 200 zł od zbójców co to się w krzakach ukryli. Myślę sobie, dwa razy po sobie mieć pecha to mało prawdopodobne. Postanowiłem, odbiję sobie na obecnej władzy te dwie stówy. Zawarłem zakład bukmacherski na rezultat wyborów. Wygrałem, to znaczy wszystko wskazuje, że wygrałem, czekam na oficjalne wyniki. No i teraz , urwał, żałuję żem więcej nie postawił!:smile:
  16. "BARDZO" Jest "wspaniała epoka gierkowska". Pani od polskiego zaangażowana politycznie coś tam zawsze pieprzy, szczególnie o "społeczeństwie radzieckim", jakie to ono wspaniałe, kulturalne,itp. Na jednej z lekcji ta właśnie pani złapała mnie i kolegę jak graliśmy w okręty. Za karę kazała przygotować wystąpienie publiczne. No więc przygotowaliśmy. Kolega. -Towarzysze, to dobrze że tak się stało! To dobrze, że udało nam się tego dokonać! To dobrze, że możemy dziś z podniesionym czołem się pochwalić dziełem! Wtem ja zniecierpliwiony podnoszę rękę i proszę o głos. Podchodzę do mównicy, zajmuję jego miejsce. Ja. - Nie zgodzę się z towarzyszem! To wcale nie dobrze, że tak się stało! To wcale nie dobrze, że udało nam się tego dokonać! To wcale nie dobrze, że możemy dziś...... To BARDZO dobrze, że tak się stało!!! To BARDZO dobrze, że udało się nam...... Klasa ryła ze śmiechu. Pani resztę lekcji tłumaczyła niestosowność naszego wystapienia. Czy aby na pewno było ono niestosowne? Nie sądzę.
  17. Bumer

    Polska - nowe inwestycje

    Tak mi jakoś to słowo "BARDZO" chodziło dziś po głowie. W"Trochę do smiechu" napiszę o tym "Bardzo", za co miałem kłopoty w liceum.:smile:
  18. Bumer

    Polska - nowe inwestycje

    Nie zgodzę się z Tobą Hextor! Nie jedzie się strasznie długo a BARDZO strasznie długo!:smile:
  19. Bumer

    Polska - nowe inwestycje

    Dobrze prawisz Areski, ale nie bierzesz pod uwagę wielu czynników mających wpływ na powstawanie tych planów i dróg. Wiesz, plany, projekty, zawsze można zmienić. Zauważ, że droga nr 7 z Krakowa do Warszawy kiedyś miała być autostradą, póżniej miała być gotowa na Euro w 2012, a dziś jest prawie połowa 2015r i..... w Szydłowcu!!!!! zapier pomiędzy kurami. To samo w Miechowie i Słomnikach. Zauważ, że na jesieni są wybory parlamentarne. Co, sądzisz, że dotychczasowy układ pozostanie? Nawet jakby pozostał, zawsze komuś może zależeć na zmianach. :smile:
  20. Dziś "polskość" lepiej manifestować poprawnym używaniem języka ojczystego, niż w sprawach tak przyziemnych jak ślizganie się na nartach, przywoływać chwałę bohaterów. "Fachowość" zresztą też lepiej brzmi gdy jest poprawnie napisana. Wybacz, trudno traktować Twoje opinie serio skoro nie wiesz gdzie postawić przecinek, gdzie pisać "-om", "-ą". Sam zapał nie wystarczy, przynajmniej dla mnie.
  21. Dan-D, gdyby PZN kierował się tylko emocjami, tak jak Ty, możliwe jest, że wydaliby wszystkie pieniadze np. na curling. Nie odbieraj fachowcom z PZN kompetencji i wiedzy, bo przekładając na mój poprzedni przykład, to Ty byłbyś w konfrontacji z nimi jak ten 55 letni nauczyciel z Łodzi w zawodach z omawianym zawodnikiem. Co się zaś tyczy żołnierzy z Westerplatte w nawiązaniu do Bydlińskiego, no cóż ja mam powiedzieć? :smile:
  22. Wraca, no i co? Każdy kto dostaje publiczne pieniądze musi mieć świadomość, że będzie pod szczególnym nadzorem opinii publicznej. PZN widocznie uznał, że dalsza współpraca nie ma sensu,i tyle. Wolno mu. Widocznie wyniki były nie zadowalające. Poza tym, to tylko tam chyba wiedzą: -jaki jest stan zdrowia tego zawodnika, -jakie ma parametry szybkościowe, wydolnościowe, no i inne, nazwijmy je fizyczne,- czy je poprawia czy nie, -czy wywiązał się z dotychczasowych zobowiązań i czy osiągnął zakładane planem efekty. My tego nie wiemy, to i nasze strzępienie języków nie ma sensu. No ale my oczywiście lepiej się znamy na narciarstwie wyczynowym od trenerów PZN. Poza tym nie podoba mi się propozycja Dan-D, rywalizacji z tym zawodnikiem na stoku. Taka propozycja to... dziecinada, powrót do przedszkola. Zastanów się, np. co Bydliński by udowodnił pokonując na stoku 55 letniego nauczyciela z Łodzi?
  23. Skoro są narty wodne to dlaczego miałoby nie być kajaków śnieżnych?:smile:
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...