Miałem ogromną przyjemność brać udział w zawodach na Nosalu, w co do tej pory nie mogę uwierzyć ponieważ jeżdżę na nartach 5 lat, a sam za miesiąc mam 40 (brakło mi troszkę do grupy "starszaków"). Patrząc z perspektywy czasu bardzo żałuje tych lat bez nart. Przyjąłem to wyzwanie pokonując pewną barierę i odczuwam wielką satysfakcję, że dałem rady tej górze, a jeszcze większą, że mogłem rywalizować ze wspaniałymi gośćmi, którzy naprawdę pokazali klasę, a sami mówili, że nie było łatwo. To była niesamowita przygoda mobilizująca do dalszej pracy nad sobą, poznałem super ludzi, dziękuję Wam bardzo za możliwość wspólnej rywalizacji i spędzenia czasu w przesympatycznym gronie. Były to moje pierwsze zawody, których nigdy nie zapomnę, a namówił mnie do tego mój super przyjaciel ps.afrikaner i bardzo mu za to dziękuję.