-
Liczba zawartości
1 110 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
19
Zawartość dodana przez kmarcin
-
Jeśli dostałeś to od nich, to zauważ że jest inna kolorystyka tego zdjęcia niż Twojego. Po drugie taki wycinek nie świadczy nic o jakości, bo jeżeli ich celem jest zrobić wydruk jak najmniejszym kosztem, to używając chińskich papierów, podkładów czy innych materiałów, nieoryginalnych tuszy, to spieprzą nawet najlepsze zdjęcie. Po prostu kolorystyka będzie beznadziejna, po drugie rozpiętość tonalna, kontrasty, nasycenia będą bardzo zafałszowane i negatywnie wpłyną na wydruk, a wydruk na pewno nie będzie tym czego oczekujesz. Jeśli robią na markowych produktach, oryginalnych tuszach pigmentowych z najwyższej półki, robią na skalibrowanym sprzęcie i zależy im na powtarzalności i jakości to OK. Nie piszę tu, żeby kogoś zdyskredytować a innego reklamować, ale rocznie robię kilka tysięcy odbitek (daję do wywołania) kilkanaście wydruków i widzę jakie są kolosalne różnice w zależności od wykonawców. Widzę jak np. klienci próbują zaoszczędzić kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych i szukają tanich okazji na allegro czy w innych miejscach, a potem widzę efekty w postaci odbitek czy wydruków, to nie wiem czy czy się śmiać czy płakać. Ale przeważnie kończy się na tym, że robią jeszcze raz już w dobrej i sprawdzonej jakości. To tak jak porównać jazdę na nartach na 400 metrowym stoku w Polsce i jazdę w ośrodku w Alpach.
-
Albo po prostu nie pijcie tyle wieczorami :stupid:
-
Na spojrzenie z drzwi pewnie to Twoje zdjęcie byłoby ok, ale po wejściu i spojrzeniu dajmy z odległości metra, to jakość mogłaby już razić. Tak, że moim zdaniem lepiej poszukaj lepszego zdjęcia w wyższej rozdzielczości. Gdybyś chciał coś np. z Kasprowego, to kiedyś przy okazji zrobiłem m.in. te zdjęcia, które są tutaj: http://www.marcinkowalczyk.com/blog/?p=8559. Mam je też w pełnej rozdzielczości ok. 5600x3700 pix (ok. 21 megapikseli, w zależności od późniejszego przycięcia), tak że jak coś to mogę Ci podesłać któreś. Z tego jakość będziesz miał perfekt, tylko że zwracaj uwagę gdzie to robisz, bo różnice w wykonaniu są ogromne (różny podkład, papiery, tusze, itp.) To wpływa na cenę, ale jeszcze bardziej na jakość i lepiej dać kilkadziesiąt zł więcej i mieć super niż mniej i nie móc na to patrzeć. Tak, że tylko Kasprowy, bo niestety w Alpach czy Dolomitach jeszcze niestety nie byłem :sorrow:
-
Zapytam znajomego, który robi wydruki, wydruki na płótnie jaką rozdzielczość powinno mieć zdjęcie do fototapety takich wymiarów, ew. jakie maksymalne w dobrej jakości da się zrobić z tego. Są specjalne programy, które tak przeskalowywują zdjęcie, że strata jakości jest prawie niezauważalna.
-
Witaj Maćku. Widzę, że kolejni świętokrzyscy narciarze dołączają do forum. I dobrze :happy: Tylko nie skończ przygody na tym poście :crazy: Jeśli chodzi o Ciebie, to co mogę polecić o narty, to np. ja i Mifilim (też z Kielc) jeździmy na Fischerach Progressorach. Ja na tegorocznych 800 170cm, a Michał na 10 c-line chyba z przed dwóch sezonów (175cm). Ja swoje bardzo chwalę i jego też. On swoje chwali jeszcze bardziej :stupid: Pomyśl właśnie o 170-175cm. Nowe 800 kupisz za 1200zł spokojnie, a używki w bardzo dobrym stanie ok. 600-700zł powinieneś trafić (nawet takie 10 c-line). Szkoda, że piszesz w sumie po sezonie, bo często byliśmy na Telegrafie i spokojnie mógłbyś przetestować. Ja mam 180cm 91kg wagi i na tych moich jeździ mi się naprawdę super. A buty? Teraz są fajne promocje w skiteam (50%) i naprawdę fajne buty możesz kupić do 800zł. Moim zdaniem warto sprawdzić. Na pewno nie bój się flexa 100-120. A jaki but konkretnie, to zależy od tego jaką masz stopę, bo to już jest sprawa bardzo indywidualnego dopasowania. Po prostu mierz i testuj ile się da. I do zobaczenia kiedyś na stoku :happy:
-
Witaj Kasiu :smile: Dużo pytaj, gadaj i czasem bierz z przymróżeniem oka to co niektórzy piszą, bo nie to, że się nie znają... znają się za dobrze i nie pamiętają jak się uczyli :stupid:
-
No powiem Ci Piter, że gul chodzi :stupid: Ale warunki masz świetne i korzystaj na maksa no i dalej ciesz nam oczy takimi zdjęciami :happy:
-
Takie zaległe, ale szczere życzenia, żeby Ci się: Wszystkie marzenia narciarskie i nie narciarskie spełniały. Narty dobrze się ślizgały, a krawędzie ich trzymały. Stoki zawsze Cię witały i wyjeździć się dawały, a kontuzje omijały :smile:
-
Ale np. buty narciarskie są teraz w bardzo, bardzo dobrych cenach.
-
piękności to co na zdjęciach :happy:
-
Zdrowych, wesołych i spokojnych Świąt Wielkanocnych prosto z pod Telegrafu :stupid: No i moja dzisiejsza robota podczas odśnieżania, symbol Świąt Wielkanocnych... zajączek... ze śniegu :laughing:
-
Przy Telegrafie, a dokładnie zaraz jak się parking kończy mieszka znajomy i nawet na nartach jeździć nie umie :laughing: A co do mnie, to z chęcią jeździłbym częściej, nawet codziennie, ale to niestety koszty są dość duże biorąc pod uwagę Telegrafowe ceny. Ale i tak będąc w tym sezonie chyba 20 razy na nartach wyjeździłem się więcej niż w ciągu poprzednich 5 lat, tak że postęp jest. No i Telegraf, którego w sumie jeszcze w tym sezonie bałem się, jazda tam nie sprawiała mi przyjemności, to w sumie dzięki jazdom z Tobą i Mifilim odblokowałem się, mam wielką frajdę z jazdy, a stok stał się płaski i baaardzo przyjazny. No i po głowie zaczął chodzić poświąteczny jednodniowy wypad na Podhale i zrobienie ze 3 stoki w ciągu dnia, np. Białka (nigdy nie byłem), Jurgów (też nie byłem) i Suche (też nie byłem).
-
Marboru przebiję Cię w ilości dni na nartach w sezonie chyba tylko wtedy, kiedy na Telegrafie znów wprowadzą karnet na cały sezon jak to było kiedyś :stupid:
-
Aressi, tak jak w tym roku ze śniegiem i mrozem to na Pomorzu już pewnie dawno nie było, co ? Aż miło popatrzeć na te Wasze stoki pełne ludzi i pełne samochodów. Dobrze, że w świętokrzyskim ludzie mniej się ostatnio garną do nart, więc na stokach pusto i jeździ się bardzo fajnie, tyle że też niestety duuuużo dłużej się wjeżdża wyciągiem niż zjeżdża.
-
Kielce - Telegraf Zdjęć z kieleckiego Telegrafu tym razem nie będzie, bo trochę głupio wstawiać zdjęcia z 450 metrowego stoku co dwa dni, kiedy nic się nie zmienia, pogoda jest taka sama, warunki też takie same, jeździ się o tych samych porach, a wszystko z tego co wymieniłem jest przez cały czas naprawdę super !!! Zmieniło się może tylko tyle, że na Grouponie można było nabyć karnety czasowe za pół ceny, z czego z przyjemnością skorzystaliśmy :happy: Telegraf ma być czynny przez święta, a moim sobotnim celem jest zjechanie z niego z koszyczkiem ze święconką :stupid: W sumie kościół jest obok, do tego to moja parafia, więc wszystko można powiedzieć, że będzie po drodze :laughing: A i takie moje przemyślenie czy wymyślił ktoś zestawienie czystego kosztów 1 minuty jazdy na nartach na danym stoku. Na Telegrafie wygląda to mnie więcej tak, że na karnecie 3 godzinnym, kiedy nie ma kolejek, a praktycznie nie ma w ogóle, jeżdżąc na okrągło góra-dół, wjeżdża i zjeżdża się ok 35 razy. Jeden zjazd trwa ok. 25 sekund, czyli w sumie przez 3 godziny zjeżdżamy 14,5 minuty !!! :crazy: za które płacimy w dni powszednie w godz. 10-13, czyli wtedy kiedy są najlepsze warunki 38 zł, więc płacimy ok. 2,60zł za jedną minutę zjazdu !!! Jeśli wybieramy się w weekend i kupujemy karnet 2-godzinny, płacimy za niego 45zł i w tym czasie zjeżdżamy ok. 24 razy. Wtedy 1 minuta czystej jazdy na nartach kosztuje już 4,5zł !!! :eek:
-
Historia świetnego Narciarza
kmarcin odpowiedział marboru → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Artix może faktycznie za ogólnikowo napisałem wrzucając wszystkich piłkarzy do jednego worka. Chodziło mi tu o te negatywne przykłady np. z naszego podwórka, ich podejście do wykonywanej pracy, podejście do życia. To podejście później bardzo szybko weryfikowane jest kiedy polska drużyna gra z drużyną z innego kraju. Trochę inaczej by to pewnie wyglądało gdyby ci zawodowcy mieli charaktery, zapał i ambicje sportowców niepełnosprawnych. -
Historia świetnego Narciarza
kmarcin odpowiedział marboru → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
I to jest dla mnie prawdziwy sportowiec, a nie wyżelowane piłkarzyki, którym wszystko podają na tacy, a którzy myślą tylko o kasie i jak tu się zabawić. -
Nigdy nie byłem na Pilsku, tak że Fundu wielkie dzięki za opis i za zdjęcia :happy:
-
Eddie Edwards - legenda skoków narciarskich.
kmarcin odpowiedział kmarcin → na temat → Tematy narciarskie
To co mnie zastanawia w skokach to noty za styl. Nota za odległość jest prawie prosta. Skaczesz dalej dostajesz więcej punktów. Ale styl... Dla mnie to powinna być ocena za sylwetkę w locie, lądowanie itp, niezależnie od długości stoku. A tu jak jest? A jak sobie sędziowie wymyślą i komu punkty dają. Dajmy jakiegoś przeciętnego zawodnika. Na skoczni K-120 skacze powiedzmy 110 metrów, ładnie technicznie, w locie spokojnie, lądowanie idealne i co... i dostaje 17-17,5 pkt od sędziów ZA STYL !!! A dajmy ten z TOP5 skacze 135 metrów, w locie go trzęsie, narty wachlują pokrzyżowane, udaje telemark przy lądowaniu i co... i dostaje 19-19,5 pkt też ZA STYL !!! To po jakiego są te oceny jak one i tak zależą od odległości i nazwiska, a nie faktycznie od stylu. Przykład z niedzieli i młody Tepes, syn starego Tepesa, który puszcza zawodników z belki. Skoczył na pograniczu 1-2 miejsca jeśli chodzi o odległość w drugim skoku, schrzanił lądowanie, w powietrzu wcale elegancko nie leciał i co? I dostał 19-19,5 pkt od sędziów za styl, a dlaczego? Bo to synek starego Tepesa, a konkurs w Słowenii. Jeszcze do tego dochodzą te obniżania, podwyższania belki, punkty za wiatr, celowe puszczanie w dobrych lub złych warunkach. Parodia dosłownie. -
Wiosenny Telegraf No to dzisiaj dwaj górale niskopienni, czyli ja i Mifilim wybraliśmy się na kielecki Telegraf pokorzystać z uroków tegorocznej wiosny i ponartować. Co mogę powiedzieć? Ano to, że kocham taką wiosnę KOCHAM !!! Przefantastyczne warunki na stoku i jazda na maksa. Śnieg szybki, twardy, zmrożony, temperatura ok -2c, czasem lekki poryw wiatru, niebo lekko zachmurzone, dużo słońca i jeszcze więcej frajdy. Michał był od 10, ja dojechałem ok 10:30 i na karnecie do 13 jeżdżąc bez przerwy zrobiłem 28 zjazdów, a przy okazji zrobiłem kilka zdjęć telefonem: widok z dołu: tu wsiadamy na wyciąg praktycznie bez kolejek: i jedziemy sobie w kulminacyjnym punkcie na wysokości ok 4,5 piętra: wysiadamy: pamiątkowe zdjęcia, spojrzenie na stok i panoramę Kielc: I podsumowując... było zaje...ście :laughing: Choć nie dla każdego, bo jeden narciarz nie wiem jak to zrobił, ale zaraz za spadkiem już na wypłaszczeniu zaczął koziołkować i chyba sobie coś zrobił, bo niedługo potem na dole widziałem karetkę.
-
Eddie Edwards - legenda skoków narciarskich.
kmarcin odpowiedział kmarcin → na temat → Tematy narciarskie
Dlaczego legenda? Bo legendy pamięta się, mówi się o nich. Może akurat w jego przypadku nie za osiągnięcia sportowe, ale ość był charakterystyczny, niezapomniany. Kogo jeszcze pamiętacie z tamtych czasów? Nykeanen, Weissflog, Ploc, Parma, Felder, Vettori, Boklev (to on pierwszy skakał stylem V), a skoczków przewinęło się setki. -
Zawsze go lubiłem, podziwiałem mimo, że był zdecydowanie słabszy od najsłabszych skoczków. Tak, że z wielką przyjemnością obejrzałem film dokumentalny o Eddiem. Myślę, że warto poświęcić kilkanaście minut na to. A film znajduje się tutaj: http://vod.pl/droga-na-podium-michael-edwards,91430,w.html
-
Dziś o dziwo przypomniał o sobie mój mały narciarz, który z wielką chęcią rwał się na narty :eek: No cóż, radość to dla mnie niesamowita, więc odpuściłem swój wypad na Telegraf, a zastanawiałem się gdzie z nim pojechać. Szybki rzut oka na kamerki na stokach w Kielcach i okolicach i... Telegraf zdecydowanie nie dla niego, za stromy, za szybki. W Niestachowie stok idealny, ale nie można z dzieckiem jechać wyciągiem :angry: Do Tumlina nie bardzo chciało mi się jechać, choć na kamerkach wyglądał na super przygotowany. Wybrałem kielecki Stadion http://stadion.kielce.pl/, gdzie do tej pory korzystaliśmy tylko z wyciągu dywanowego i stoku do nauki. Główny stok jest łagodny, ma tak jak większość okolicznych ok 450 metrów długości i tu można z dzieckiem jechać wyciągiem na górę :applause: Piękna, idealna pogoda, bezchmurne niebo, lekki mrozik, szybkie pakowanie, mamę zostawiamy w domu, ale za to biorę jej narty dla siebie :stupid: i jazda z synkiem na kilka zjazdów. Warunki na stoku świetne, mało ludzi, jeszcze widać sztruksik gdzieniegdzie, równo, twardo i szybko. Kupiłem 10 zjazdów i jazda z Bartkiem na górę. Pojeździliśmy sobie troszkę, tzn. on pojeździł, a ja go tylko asekurowałem, ale najważniejsze że Bartek mega zadowolony z dzisiejszego krótkiego wypadu. To ja z Bartkiem na górze: To stok widziany z góry z panoramą Kielc w tle: A to widok z dołu, choć niewiele widać: A takie były przeważnie kolejki do wyciągu :happy: Generalnie, wyjście na narty choć krótkie to bardzo udane. A jutro rano ze 3 godziny na Telegrafie :happy:
-
Oooo jaka miła informacja do wieczornego piwka :smile:
-
słowacja mini tour march 2013
kmarcin odpowiedział mifilim → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
No co mógł przynieść ? Pewnie dziesiątki przejechanych kilometrów :laughing: Pogodę mógłbyś mieć tylko bardziej zimową i bardziej stabilną, o np. taką jak w Kielcach -3 i w sumie prawie bez opadów. A coś w tej pogodzie się pokopało w ogóle, bo w Gdańsku mają mróz i dużo śniegu, a w górach odwilż, deszcz i na plusie :crazy:







