-
Liczba zawartości
975 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Zawartość dodana przez Aressi
-
Wieżyca Koszałkowo + Kotlinka 05.04.2013Zdopingowany przez Darka "Lewego" :applause:, a także mając na uwadze, że to już pewnie jedna z ostatnich okazji na przyzwoitą jazdę na nartach w tym sezonie, opuściłem domowe pielesze i kichając, prychając i kaszląc :frown:::sorrow: udałem się do Wieżycy. Ponieważ były to już godziny popołudniowe i do tego piątek, wzmożony ruch na drogach spowodował, że na miejsce dotarłem po prawie 2 godzinach jazdy (!) czyli krótko przed 18.00. Na początek wybrałem Koszałkowo bo tam miał szusować Darek. Na parkingu zaledwie kilka aut, na stoku kilku narciarzy. Ale Darka ani widu ani słychu! Na rozgrzewkę biorę 10 wjazdów i ruszam w bój. Czynny jest tylko wyciąg A i prawa strona stoku. Jazda góra-dół bez kolejek. Trasa nieźle się prezentuje choć nie jest zbyt twardo. Co kilka zjazdów uważniej rozglądam sie po okolicy ale Darka nadal nie ma. Cóż - myślę - pewnie coś mu wypadło. Ani się obejrzałem jak na karnecie pojawiło sie zero. Zapodałem kolejną dyszkę. Pojawia się coraz więcej osób. Obsługa uruchamia więc wyciąg C po lewej stronie stoku i można zacząć tam zjeżdżać. Doświadczam jazdy po sztruksie około godziny 19.00 (!) Jest całkiem dobrze - jazda dość szybka, przyjemna. Ludzi raczej mało (choć systematycznie przybywa) i można nieco potrenować krótki i średni skręt. Zauważyłem pewną ciekawostkę - o ile w środku sezonu narciarze na stoku reprezentowali bardzo różny poziom o tyle teraz zdecydowana większość zupełnie dobrze daje sobie radę na stoku. Widać, że to zapaleńcy chcący wykorzystać ostatnie dni zimy. Pojawia się sztuczne oświetlenie. Po wykorzystaniu kolejnych 10 zjazdów postanawiam spenetrować stok w Kotlince. Być może tam skierował się Darek. Kotlinka jak zawsze dobrze przygotowana. Śniegu sporo. Żadnych symptomów nadchodzącej wiosny. Stok praktycznie pusty - oprócz mnie są może jeszcze ze 3 osoby. Zapodaję intensywny trening i w oka mgnieniu wykorzystuję cały karnet. Tak mi się fajnie jeździ, że dorzucam jeszcze 5 zjazdów. Od pana kasującego dziurkaczem karnety dowiaduję się, że w nastepnym sezonie mają pojawić się bramki. Ale o wspólnym karnecie póki co nie ma co marzyć. Zaliczam w sumie 15 udanych zjazdów i wracam na Koszałkowo. Na absolutny koniec zjeżdżam tu jeszcze 5 razy. Kiedy wjeżdżam ostatni raz zegar wybiją 21.00. Czas kończyć. Przez prawie 3 godziny zaliczyłem 40 zjazdów. Mogę być zadowolony. Szkoda jedynie, że udało mi się spotkać Darka. Szybkie czyszczenie sprzętu, pakowanie i ruszam w drogę powrotną. Do celu docieram około 23.00. Udany wieczór.Prawa strona stoku i wyciąg A: Lewa strona stoku i wyciąg C: P.S. Na forum czytam relację Darka. Okazuje się, że jednak był tego samego dnia tylko kilka godzin wcześniej (!) Być może minęliśmy się gdzieś w drodze. Aż mi się wierzyć nie chce, że sie nie dogadaliśmy. Szkoda. Ale co się odwlecze ...... :
-
Sie wie! : Zdaję sobie sprawę, że to już ostatnie dni. Jeśli będę miał taką możliwość to zjawię się na pewno. Jeśli nie to mówi się trudno :sorrow: A jakby co to Koszałkowo czy Kotlinka?
-
Janek, co Ty? To zdjęcie się spoko nadaje na okładkę jakiegś narciarskiego magazynu! :eek:
-
Ha ha ha, Darek ale mnie przycisnąłeś! :wink: O 9 muszę być w 3-mieście bo mam sprawę do załatwienia. Czyli pewnie nie wcześniej niż 10-11. Choć pewnie w piątek cały stok byłby nasz, a sobotę trochę ludków się zjedzie. Darek, jak masz możliwość to jedź jutro. Jeśli mi się uda to dołączę. Jeśli nie to trudno. Jutro lepiej pojeździsz niż w sobotę.
-
No czemu nie? Myślę, że bardziej prawdopodobna! :
-
Temat był już wielokrotnie wałkowany i wydaje się, że na chwilę obecną sprawa nie jest do załatwienia. Wątek jest tu: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/5939-Nalepki-skionline.pl/page11 I tu: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/5931-Koszulki-skionline.pl/page6 Ale warto o tym przypominać!
-
Dzięki Darek ale raczej realizuj swój plan. Nie mam w tej chwili pewności czy mi się uda dojechać. Dopiero jutro będzie wiadomo (różne czynniki wchodzą w grę). Ale baaardzo bym chciał. Ale gdyby mi się udało to raczej w godzinach popołudniowych.
-
Darek, lecisz jutro na Wieżycę? No fajnie. A w jakich godzinach będziesz? Bo może ..... hmmmmmm ..... może by mi się udało dołączyć? Chciałbym bardzo tylko nie mam pewności czy mi się uda. No i niestety jeszcze fatalnie chrypię.
-
Speed Ski z Kasprowego
Aressi odpowiedział marboru → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Już wiem! Zawody w narciarstwie szybkim: Dobrowolski poprawił rekord Polski dzisiaj, 15:21 Jędrzej Dobrowolski w trzecim dniu zawodów Speed Master w Vars we francuskich Alpach wynikiem 234,933 km/h poprawił należący do niego rekord Polski w narciarstwie szybkim. Poprzedni wynosił 230,19 km/h i był ustanowiony w styczniu na tej samej górze. fot. ze zbiorów Jędrzeja Dobrowolskiego W środę uczestnicy zawodów speed ski mieli dwa przejazdy. W pierwszym zakopiańczyk osiągnął prędkość 229,30 km/h. Startował z tej samej wysokości, jak trzy miesiące temu, gdy ustanawiał rekord kraju. W drugiej próbie, z samego szczytu góry Pic de Chabrieres (2750 m npm), na trasie długości 1200 m, pędził z szybkością prawie 235 km/h. - Stromość dech zapierała. Nachylenie stoku od 98 do 54 procent. Na pewnym odcinku prawie pion. Uczucie niesamowite. Nie da się tego wrażenia opisać nawet najbardziej wyszukanymi słowami. Czy się bałem? Nie, obyłem się już z prędkościami ponad 200 kilometrów na godzinę i startując nie myślałem, żeby przeżyć... - powiedział 32-letni Dobrowolski. Do środy tylko pięć osób, generalnie Francuzi, odważyło się zjechać z samego wierzchołka tej góry. Ostatnia próba miała miejsce... 18 lat temu. - Ogromne znaczenie mają warunki atmosferyczne. Dziś były idealne. Słoneczna pogoda, temperatura lekko na plusie. Jutro ma być trochę gorzej; w planie są jeszcze dwa dni zjeżdżania ze szczytu. Chciałbym zrobić kolejny ruch na drodze do przekroczenia prędkości 240 km/h. Uważam, że mam tu spore rezerwy. Ale do wszystkiego trzeba podchodzić spokojnie, rozsądnie - zaznaczył. Zakopiańczyk wspomniał, że pochodzi ze sportowo-artystycznej rodziny. - Nie ma w naszej familii osoby, która nie potrafiłaby szusować. Rodzice zawodniczo jeździli na nartach i panczenach, ojciec uprawiał też saneczkarstwo, ale oboje... artyści – mama uzyskała dyplom z rzeźby, ojciec z form przemysłowych. Jędrzej Dobrowolski do końca szkoły średniej uprawiał narciarstwo alpejskie w najstarszym polskim klubie SNPTT 1907 Zakopane. Kiedy mu się wydawało, że wszystko jest przed nim, ze sportu wykluczyła go kontuzja kolana. - Na okres studiów przeniosłem się do Krakowa. Najpierw dwa lata studiowałem stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale koleżanki poszły na Akademię Sztuk Pięknych, więc pomyślałem, że do nich dołączę. Nie żałuję. Obroniłem dyplom z fotografiki i grafiki warsztatowej - dodał. O speed ski Dobrowolski pomyślał po studiach, gdy noga była już zdrowa. Chciał zmierzyć się z rekordem kraju Jacka Niklińskiego, który wynosił 180 km/h. - Było to kuszące wyzwanie, bo przede mną tylko dwóch Polaków uprawiało tę konkurencję – poza Niklińskim był to Andrzej Tobiasz. Zawsze lubiłem szybką jazdę. Marzył mi się zjazd, super gigant, jednak byłem za młody i nie puszczano mnie na takie trasy. Po studiach, czyli zbyt długiej przerwie, nie było już możliwości powrotu do treningu alpejskich konkurencji. Dlatego chciałem te prędkości ugryźć z drugiej strony i wymyśliłem, że pobiję rekord. Miałem niedosyt sportu, nie czułem się spełniony - zaznaczył. Jak podkreślił, światowa czołówka jest liczna i bardzo "ściśnięta". W środę najlepszy wynik -248 km/h - uzyskał geniusz tej ekstremalnej dyscypliny, Włoch Simone Origone, do którego należy rekord globu (251,40 km/h). Rezultat Polaka 234,933 km/h uplasował go dopiero na dziewiątym miejscu. Źródło: onet.pl -
Speed Ski z Kasprowego
Aressi odpowiedział marboru → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Kiedy? Gdzie? Co? Jak? :eek: Udało się?! -
Cóż .... SB został wywołany przez Andiego do tablicy, no to się wypowiedział co o tym myśli. Tu każdy ma takie prawo. A ogólna zasada jest taka: kto zabroni bogatemu.... itd :stupid:
-
Określenie dobra cena jest wielce umowna. Moim zdaniem te dzisiejsze wyprzedażowe ceny są nieco bardziej zbliżone do realnych co nie oznacza wcale, że są superatrakcyjne. Ja w lutym w Intersporcie we Flachau oglądałem z ciekawości kurtkę Schoffel - replikę tych w jakie jest wyposażona reprezentacja A1. Z tymi wszystkimi naszywkami itd. Technologicznie full wypas! Pierwotna cena to 500 e. Ale w połowie lutego była już przecena -50% i kurtka ta kosztowała 249 e. Podejrzewam, że teraz jest już -70 -80%. U nas -70% jeśli w ogóle będzie to w lipcu. I pomyślcie tylko czy ktoś do tych kurtek dopłaca?!:stupid: Taką mają marżę!
-
Czyli nie muszę aż tak bardzo żałować, że mnie tego dnia nie było na stoku? :sorrow: W Wieżycy ostatnimi czasy dużo lepsze warunki na stoku niż te w Elblągu. Choć chłopaki z Góry Chrobrego na swojej stronie internetowej uporczywie piszą, że warunki bardzo dobre! :eek: A dla mnie bardzo dobre to są te w ...... No, zresztą sami wiecie gdzie! Darek to określił jako "lepsze narty". Szczęściarz! :
-
Ale drzewa stoją prosto :wink: :biggrin:
-
Jakoś ci Janek nie wierzę! :biggrin: Tym bardziej, że ta 19 jakoś tak .....
-
Podhala, ale nie tylko. Generalnie ta sytuacja dobrze ilustruje nasze polskie realia. Czy to w górach czy nad morzem wszędzie gra idzie o to samo - złupić frajerów! Warszawioki - no ci to faktycznie mają najgorzej bo gdzie się nie pojawią wszędzie wywołują podobne reakcje. Różnica jest tylko taka, że w górach zbójowanie trwa cały rok, a nad morzem trzeba się obłowić w 3 miesiące (ale na cały rok). Z tego tytułu "wydanie północne" ma jeszcze mniej "przyjazne oblicze"
-
Będziesz brał udział w Gardenissimie? Jeśli tak to mam nadzieję, że wystukasz tu jakąś relację okraszoną fotkami, co? No i powodzenia!
-
LINE Influence 105 , 186 cm +wiązania Marker Baron TEST
Aressi odpowiedział aklim → na temat → Testy sprzętu
Rzeczywiście, bardzo fajnie się prezentują. -
Dolina Zillertal, marzec 2013r. - movies :)
Aressi odpowiedział hagi1212 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Świetna robota! Takimi filmikami można zachęcać do uprawiania narciarstwa! A i ośrodek narciarski taką reklamówką by nie pogardził! Bardzo fajnie się to ogląda. Super! :applause: -
No! I właśnie o tego typu informację mi chodziło.
-
I o tym można pomyśleć. Jeśli tylko nadarzy się kiedyś okazja to czemu nie? A na Szkieletczyznę z pewnością kiedyś zawitam. W tym sezonie to już raczej nie ale w przyszłym .....? :wink:
-
Oczywiście, zdjęcie można zawsze zmniejszyć. Tylko ja raczej chciałem się dowiedzieć jaki jest najlepszy i optymalny sposób zamieszczania zdjęć, zwłaszcza w postach. Korzystając z paska zadań można zamieścić maksymalnie 5 zdjęć i zwykle są to miniaturki, na które trzeba kliknąć żeby je powiększyć. Ale w niektórych postach ( np relacjach Johnnego) są duże zdjęcia, a ich ilość nie jest ograniczona. Jak to zrobić?
-
Problem właśnie polega na tym, że wielokrotnie już tak próbowałem i jeśli rozmiar zdjęcia był zbyt duży nigdy nie udało mi się go wgrać. Zawsze pojawiał się komunikat o zbyt dużym rozmiarze zdjęcia jako przyczynie niepowodzenia. :frown::
-
Skoro już Admin zwrócił na to uwagę to chciałbym zapytać w jaki sposób najlepiej zamieszczać zdjęcia na forum? Chodzi mi o format, rozmiar itd. Pytam dlatego, że na forum jest zamieszczane sporo zdjęć ale jednak sposób prezentacji znacząco się różni. Np zdjęcia zamieszczane w relacjach Johnnego bardzo fajnie się prezentują. Nie udało mi się osiągnąć takiego efektu.
-
A widzicie? Mówiłem, że Lewy wróci! :biggrin: Witaj Darek ponownie na forum! :wink: A ten strój Spydera moim skromnym zdaniem fajnie się prezentuje. W zestawieniu z kaskiem POC wygląda super! : Na temat Phenixa nie mogę nic powiedzieć bo nie miałem możliwości uzytkowania. Ale Spyder OK!







