Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

fredek321

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    2 398
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Zawartość dodana przez fredek321

  1. fredek321

    Jedzenie na stoku

    Wybitny fachowiec, bez spróbowania ocenił danie. A życie pokazuje jak łatwo sie skompromitować. Autorzy Gault and Millau piszą tak, opisując nawet jedno z dań, które reklamowałem, bo bardzo mi smakowało. "Kulinarna filozofia Gościńca jest tyleż prosta, co unikalna: Grzegorz Jasiński oparł swą kuchnię prawie wyłącznie na produktach z wędzarni oraz na świeżych rybach - restauracja ma własną hodowlę. Do skosztowania obowiązkowo: wybitny tatar z pstrąga, chrupiące szprotki, pstrąg z pieca z masłem czosnkowym i świeżo wędzony, aromatyczny jesiotr podawany na ciepło. Gościniec poza znakomitym jadłem oferuje własne wódki. Są wytwarzane według góralskich receptur i (niektóre) zaklasyfikowane jako Beskidzki Produkt Regionalny. Można je kupić także na wynos. Miodula smakuje świetnie na ciepło, a PrzeKurnwica 50% rozgrzewa nawet w najmroźniejszy wieczór. Gościniec Salmopolski to obowiązkowy dla każdego smakosza przystanek na trasie Wisła-Szczyrk." Zamykam dyskusję z Panem od schabowego.
  2. fredek321

    Jedzenie na stoku

    I dlatego schabowy pozostanie schabowym niezależnie od nazwy.
  3. fredek321

    Jedzenie na stoku

    Z ..... bata nie ukręcisz. Zero konkretu, cały czas uogólnienia. Przedstawiłem konkretne knajpy, często konkretne dania, a Ty nic. Szkoda czasu.
  4. fredek321

    Jedzenie na stoku

    Ale to picie nie jedzenie.
  5. fredek321

    Jedzenie na stoku

    Które? Konkretnie.
  6. fredek321

    Jedzenie na stoku

    W następnym sezonie zacznę rutynowo fotografować to co jem. Do tej pory tego nie robiłem. Nie porównuje kultury kulinarnej na stoku. Bronię polskiej kuchni, która została zaatakowana jako całość, przy użyciu rozklepanego kawałka wieprzowej łopatki.
  7. fredek321

    Jedzenie na stoku

    Jak najbardziej. Dlatego w przeciwieństwie do Ciebie w każdym poście przedstawiam kolejną/e knajpę/y. Np. restauracja typu multi food (3,50 za 100g) w Solisku w Korbielowie. Prosto, ale smacznie, w cieple i z czystą toaletą. Nie wymieniam natomiast cięgiem knajp Austrii i Francji, bo jest to głęboko obraźliwe dla kuchni francuskiej.
  8. fredek321

    Jedzenie na stoku

    To nie moje twierdzenie. Są znawcy kulinariów, którzy twierdzą, że kuchnia austriacka do mixt otaczających krajów z ewentualnymi modyfikacjami regionalnymi. Są tacy, którzy twierdzą, że taka kuchnia istnieje i ma swoje indywidualne cechy np. przyrządzanie dziczyzny, strudel jabłkowy, czy zupa ziemniaczana. Jednakże porównywanie jej z kuchnią polską, z jej mnogością smaków jest niepoważne. Dlatego wymieniam konkretne miejsca, w których zjemy wyśmienite polskie potrawy. Kolejne miejsce to Apartamenty Gronik - do Julianów bliżej niż z Gościńca Salmopolskiego. Od dwóch tygodni nie powtórzyło się danie objadowe, a podawana jest tylko kuchnia polska.
  9. fredek321

    Jedzenie na stoku

    I znów pojawia się trzeci rodzaj prawdy. Jest dokładnie odwrotnie, dlatego od wielu lat nie zabieram kanapek. Jest rudy kot, gdzie zjem wspaniałą karkówkę z grilla, zamarynowaną na miejscu, do tego własny ogórek kiszony. Jest schronisko na Hali Miziowej, gdzie w kuchni zawsze są własnoręcznie zbierane jagody (zimą z głębokiego mrożenia - nie ma zdrowszego sposobu przechowywania żywności). Wreszcie jest opisana kilka postów wcześniej knajpa w Czyrnej, gdzie oprócz świetnych deserów jadłem świetny grilowany antrykot z dobrze sezonowanej wołowiny. Jest też Gościniec Salmopolski z fantastycznymi potrawami z pstrąga (tatar, zupa krem itd). To jest finezja, bo kuchnia polska jest finezyjna i niezwykle smaczna. Co do kuchni austriackiej (jeśli taka w ogóle istnieje) nie ma w sobie nic finezyjnego. Przedstawiany tu sznycel wiedeński (a w zasadzie na wzór wiedeńskiego) z Austrią ma wspólną nazwę.
  10. fredek321

    Jedzenie na stoku

    Przy małym Julianie.
  11. fredek321

    Jedzenie na stoku

    Jest to trzeci rodzaj prawdy. Uogólniasz, a tego nie wolno robić. Znam takie restauracje w Polsce, które w swojej specjalności biją całą Europę i USA na głowę. Ale to offtop. W SON jeszcze jedno miejsce przypadło nam do gustu, mimo że na papierze i plastikowymi sztućcami. Bywalcy będą wiedzieli o czym piszę.
  12. Dziś warunki świetne, pełne słońce, niewielki mróz i wiatr. Stoki przygotowane rewelacyjnie, tory pod orczykami dobre+. Na poranny rozruch - Pośrednie Potem szybki skok w kierunku Golgoty Solisko, Suche, Hala Skrzyczeńska i wreszcie Małe Skrzyczne. Widoki zaparły dech Pięknie widoczna chluba czasów Gierka Niesamowite cienie rzucane przez bezlistny las. Nawet front atmosferyczny (a może to nie front) wyglądał dziś jak ośnieżone szczyty Himalajów. I wreszcie królowa Szczyrku - Bieńkula. Fantastycznie przygotowana, dająca dziś wielką frajdę z jazdy. Niestety ferie dobiegają końca. Wszystkim pozostającym udanych szusów.
  13. fredek321

    Jedzenie na stoku

    Z zewnątrz nie ma wyglądu budy Jedzenie (deser to też jedzenie) podane ładnie, a nie na odpr. Obsługa kelnerska możliwość płatności kartą.
  14. Jakby na zamówienie http://www.skionline.pl/sprzet/sztuka-suszenia-butow-narciarskich,przeczytaj,6382.html Jedynie te lampy UV trochę śmieszą. W szpitalach nie ma ich od dawna, bo to nie działa.
  15. fredek321

    Jedzenie na stoku

    Karczma Ciosana w Szczyrku. Na końcówce Bieńkuli. Smacznie, czysto, na szkle, z metalowymi sztućcami. Jedliśmy kilka razy, polecamy.
  16. I teraz, droga Magdo już wiesz, że do zakupu dobrych butów potrzebny jest doktorat, a do ich prawidłowego użytkowania habilitacja. Tę pewność nieco burzy jeden fakt- tysiące ludzi jeżdżących na nartach...., ale zaraz oni na pewno mają tytuły profesorskie.
  17. Jest alternatywa. Papierowe kule, najlepiej z gazet. Świetnie chłoną wilgoć. Sprawdzone.
  18. Na przestrzeni lat i odwiedzonych ośrodków nie zauważyłem żeby ktoś poza moją rodziną zabierał buty do pokoju i wstawiał do nich grzałki. Teraz jest tak samo - tabun butów stoi w zimnym wiatrołapie, a kilka par nocuje w boksach.
  19. Pośrednie zawsze rewelacyjne, kilkanaście (może ponad 20) lat temu bez ratrakowania też było fajne. Golgota zawsze wymagająca. Wczoraj córka założyła Atomic Redster Doubledeck D2 3.0 SL, dziś HEAD Super Joy. Na tej pierwszej była nie do zatrzymania, choć druga też super na starym redsterze męczy się. Bieńkula 4x pod rząd - szacun. Biorąc pod uwagę, że wróciłem do Szczyrku po nastu (więcej) latach i trafiłem na zimę podczas, której działa cały ośrodek oznacza, że jestem szczęściarzem
  20. Wszystko zależy od stylu jazdy, wagi, czasu spędzanego na stoku. Nie dziwię się,że dobrze dobrana 110 jest wygodniejsza od za dużej 80. W za dużym bucie nie da się jeździć niezależnie od tego, czy jest to 50 czy 150.
  21. Wg. mnie 8,5
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...