Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Narciarz ze Śląska

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    3 165
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    44

Zawartość dodana przez Narciarz ze Śląska

  1. Kiedyś koleżanka załatwiła sobie naraz dwa kolana - bo przy dużej prędkości zahamowała... pługiem.
  2. Tak właśnie myślałem i wygrałem. Kluczem były słowa <za daleko>. Tam jest zewsząd daleko i taką sobie drogą. Ja pojechałem przez Katowice, obwodnicą BB, Żywiec, Stryszawę (skrót przez góry) = 2 godziny z Rudy Śl., ale aż 145 km.
  3. — Maciek, dlaczego ty tak tępisz jazdę bez kijków, czyli na goryla? — To porównajcie sobie te 2 sylwetki na zdjęciu: [zdjęcie z niedzieli: złapane na Mosornym Groniu]
  4. I taki tekst z zapytaniem: Jan 6 Czy narty to trudny sport? Dziś trochę refleksyjnie: Zdjęcie Ignacy50: https://www.facebook.com/wwwignacy50 — Czy narty (w zasadzie powinno się pisać: narciarstwo zjazdowe) to trudny sport? Mnie się zawsze wydawało, że nie. Bo uczyłem się od dziecka, dla mnie narty na nogach to coś naturalnego zimą i łatwiej mi na nich jechać niż np. chodzić. Czuję się bezpieczniej i pewniej z nartami niż bez nich. Potwierdza to też mała Kornelka (6 lat), która rok temu 1. raz w życiu założyła narty, stwierdziła: — Jedziemy! i... pojechała grzecznie i równo za mną... Skąd w ogóle tytułowa teza? Otóż wynikła ona z dyskusji na forum narciarskim, gdzie forumowicze (raczej dobrzy narciarze) sformułowali taką tezę, że jest kryzys na stokach (czyli mało narciarzy), bo narty to trudny sport. Otóż bierzesz rower i jedziesz, bierzesz dupolot i jedziesz, bierzesz sanki i jedziesz, kupujesz buty i biegasz, a narty... Otóż kupisz (wypożyczysz?) narty z butami i kije (jest jakaś moda na uczenie bez kijów - coś dziwnego!) i... masz problem. Mam uwagi do tej tezy: 1) Wcale nie ma kryzysu, po prostu zeszłej zimy nie było śniegu w... mieście. Reguła jest bowiem prosta: spadnie śnieg w Katowicach, na stokach (np. w Istebnej, gdzie mogą być zupełnie inne warunki pogodowe i śniegowe) robi się tłoczno. Tak było wczoraj, przedwczoraj i przed-przedwczoraj. Od jutra pewnie nie – bo śnieg w Katowicach się już topi. Co to ma do warunków i śniegu np. na Cieńkowie? Nie pytajcie, nie wiem, ale tak to działa. 2) Też pojedziesz jak Kornelka, ale musisz mieć kogoś, kto potrafi Cię nauczyć i mądrze pokazać jak stać, wykonać 1. zakręt, 2. zakręt i pomału zjechać. Bez tego widzimy takie sceny, jak ja widziałem wczoraj na Mosornym, gdzie ok. 12-tej nadjechała armia ludzi bez kijów, którzy jakoś po swojemu próbowali walczyć z górą i muldami, ale niektórzy tę walkę przegrywali. Faktycznie nie da się jak Bridget Jones po prostu założyć nart i zjechać, bo można się zabić albo połamać. Zdjęcie Ignacy50: https://www.facebook.com/wwwignacy50 Charakterystyczne też jest, że wielu narciarzy jeździ latami po prostu źle. Niektórzy trochę źle, ale niektórzy bardzo źle. Pleni się, niczym stonka, też narciarstwo bezkijkowe. (...) Więcej (link>>>): Czy narty to trudny sport? | Twój instruktor
  5. Sobota wieczorem - Cieńków (Wisła zawalona, dużo ludzi jak na Cieńków): Niedziela 10-14 - Mosorny Groń (ludzi mniej niż wieczorem na Cieńkowie):
  6. Wczoraj (piątek) bez kolejki, ale ludzi ogólnie dość dużo! W 4 godziny zjedziesz 15-20 razy! Trasa niebieska jednak ma ponad kilometr.
  7. To już sam musisz rozważyć, pojeździć się da, ale na jednej. Czerwona wczoraj biała, ale daleka od właściwej pokrywy (moim zdaniem 10-15 cm). Stacja na razie oficjalnie oświadczyła, że dopieszcza niebieską (tzw. zabezpieczenie sezonu), więc nad czerwoną jeszcze (chyba?) nie pracują. Aczkolwiek ja, znając tę stację, też zdecydowanie wolę 2 trasy otwarte i wówczas lepiej się jeździ czerwoną (mniej ludzi).
  8. Pisałem już dokładnie to samo: taki okres <piknika>. Ale i tak warto by było, abi ci ludzie chociaż z kijami jeździli oraz znali podstawowe zasady FIS, w tym: narciarz z dołu ma zawsze pierwszeństwo, ale też nie zatrzymuj się na środku trasy. W niedzielę wieczorem na Soszowie aż chciałem się wrócić. Panienka stanęła dokładnie na środku tej wąskiej prostej w dolnej części, gdzie wszyscy pędzą bo za chwilę brak spadu (stanęła na samym środku) i zaczęła pisać jakieś smsy w swoim smartfonie. Odpuściłem, ale miałem solidny zamiar jej wytłumaczyć, że to niebezpieczne i wbrew przepisom.
  9. Ja widzę (choć się wyczerpuje) JEDEN WIELKI POZYTYW: "Szczyrk wysysa klienta przypadkowego i masowego i śmiało i dobrze można jeździć GDZIEŚ INDZIEJ!"
  10. Jasno to powiedzieli w jakimś wywiadzie, użyli słów: "jesteśmy niezadowoleni". Ja im na to odpowiedziałem: - Ja też jestem niezadowolony!
  11. No i nie dogadamy się, bo ja bardzo lubię takie stacje jak Soszów, Cieńków, Stok, nawet Siglany - dobra górka szkoleniowa, gdzie podopiecznych można puścić wolno - bo wszystko widać.
  12. Ad 1. Te trasy są fajne i długie TEORETYCZNIE. Byłyby, gdyby do 1 wyciągu otwierali przynajmniej 2 trasy. Nie robią tego, w związku z czym tłok na trasie NIE POZWALA jeździć, pozwala jakoś zjechać, ale nie pozwala jeździć. Jeśli ktoś się lubi zsuwać między ludźmi, jego sprawa, dla mnie jazda w tłumie - żadna przyjemność, a i ryzyko większe. Ad2. Tak - WYPADA ŹLE. Bo: A/ W zeszłym roku raz za karnet dzienny przez mniej więcej 8 godzin zjechałem (zsunąłem się) 9 razy! To tragiczny wynik jak na ten czas. Dziś na Soszowie zjechałem 25 razy przez (odliczając przerwę) 3,5 godziny. Nienawidzę tłumu na trasie i nienawidzę kolejek. Wolę jeździć na Siglanach na okrągło niż stać na Zbójnickiej. B/ Tam niemal NIGDY ani gondola ani te nowoczesne krzesła nie jadą z prędkością NOMINALNĄ. Od kilku lat, moim zdaniem, jeżdżą mniej więcej 3 m/s. To irytujące, bo ceny nie obniżają. C/ Płacisz tyle za NIEBIESKIE trasy. Marzeniem ściętej głowy jest otwarcie tras trudnych na Szczyrkowskim.
  13. Bo nikt już nie jeździ do Zakopanego na narty. Nie oznacza, że jest tam pusto, ale narciarzy - mało, albo i nie ma!
  14. Ja bardzo Pana Kolegę przepraszam, ale CZEGO OCZEKIWAŁEŚ W OKRESIE ŚWIĄTECZNO-NOWOROCZNYM. To jest okres, kiedy zapalony narciarz odkłada narty do garażu lub jedzie na jakieś zadupie, gdzie trudno sobie wyobrazić tłum feryjny. Warto je wyjąć po 6 stycznia! Na pewno nie ma sensu jechać do Krynicy/Białki/Szczyrku/Zieleńca. Taki okres. Nie ma co narzekać na w sumie znakomity jak na polskie warunki ośrodek, niestety popularny odkąd jest wspólny bilet, w dodatku z naprawdę dobrymi warunkami. Przypuszczam, że np. po 6 stycznia (z przerwą na ferie dolnośląskie) będzie tam znakomita jazda! Osobnym tematem jest jakość (i wiedza o pewnych regułach) polskiego narciarza feryjnego. Jest ona - delikatnie mówiąc - katastrofalna, a świadczy o tym liczba tzw. goryli (czytaj narciarzy bez kijów)!
  15. Skrzyczne: 1250, Małe Skrzyczne 1200! To jest słabo????? W PL to jedne z najwyższych gór (narciarskich)!
  16. Panie Kolego! Do tego trzeba, aby się CHCIAŁO CHCIEĆ. Mam więc taką myśl, nie przesądzam, że tak jest lub nie jest (mam nadzieję, że nie jest), ale myśl taką mam: - Powiedzcie mi proszę, po co w ogóle mają naśnieżać więcej tras (już nie mówię na Pośrednim, np. Golgotę), jak ten sam klient (wzrosła ilość noclegów w Szczyrku) i tak przyjedzie i i tak kupi wcześniej karnet przez internet??? Ilość narciarzy się nie zmieni, tylko trzeba będzie więcej tras utrzymywać i ratrakować???
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...