Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Narciarz ze Śląska

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    3 165
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    44

Zawartość dodana przez Narciarz ze Śląska

  1. Było pytanie do Jacka, ja też zrobiłem rachunek i wyszło... podobnie: Jan 21 Maciek, a w ilu ośrodkach narciarskich w swoim życiu jeździłeś? W 130 Twój instruktor w Nassfeld Tytułowe pytanie, ale oczywiście z innym imieniem, zadał niedawno Jackowi Ciszakowi ktoś na stronie FB Skionline.pl: — Jacek, a w ilu ośrodkach narciarskich w swoim życiu jeździłeś? Zadałem sobie analogiczne pytanie: — Maciek, a w ilu ośrodkach narciarskich w swoim życiu jeździłeś? Odpowiadam: — W 130. Mam bardzo dobrą pamięć do miejsc. Zabralibyście mnie do lasu pod Zawadzkiem, gdzie mając 8-10 lat z rodzicami chodziłem na grzyby (raczej oni szukali tych grzybów, bo ja chodzić lubiłem, ale jakoś tak znajdowanie grzybów mnie nie pasjonowało), gwarantuję Wam, że się nie zgubię. Po drogach (zwłaszcza którymi raz już jechałem, nieważne że 100 la temu) też nie potrzebuję GPS-a. Uczę się też map przy ich oglądaniu, jakoś tak. Za to nawet fragmentu Inwokacji nie nauczyłem się nigdy, budząc irytację pani polonistki*. Na zakupy potrzebuję kartkę, bo pamięć do tego mam alzheimerową. Tak już mam. * Większą irytację pani polonistki wzbudziło znalezione w moim zeszycie na marginesie <A NA DRZEWACH, ZAMIAST LIŚCI, WISIEĆ BĘDĄ POLONIŚCI". I tłumacz kobiecie, że to nie o nią chodziło, a o kibiców Polonii Bytom, a w szczególności kibica Darka z klasy, któremu wówczas chciałem dokuczyć. Nie zrozumiała. Dziś serdecznie pozdrawiam i Darka i wszystkich kibiców Polonii Bytom, której to z kolei serdecznie życzę dokończenia modernizacji i awansu do I ligi piłki nożnej i ekstraligi hokeja! Ale do rzeczy: skoro pamiętam, to zestawiłem. Wyszło mi 130 ośrodków, z lekkim marginesem błędu, przy czym pojęcie <ośrodek> jest umowne i mocno subiektywne, gdyż na przykład: Zieleniec to u mnie 1 ośrodek, choć drzewiej było wiele. Ale skoro nie bywałem tam drzewiej, tylko jeżdżę od kilku lat odkąd jest wspólny karnet, to niech będzie 1. Wierchomla/Szczawnik to też u mnie 1 ośrodek: byłem tam, gdy był to 1. GON i Szczyrkowski to dla mnie ten sam ośrodek, mimo wielu zmian i analogicznie do innych. Za dziecka jeździłem też ze szkołą i autobusami z pracy ojca. Tu jak przez mgłę pamiętam Czantorię (nawet podarłem ze złości dyplom z 5. miejscem w zawodach, gdyż uważałem to miejsce za upokarzające), Zwardoń-Rachowiec i Brenną-Hyrcę (mówiło się Kotarz, ale to były wyciągi na Hyrcę). Kiedy indziej byłem w Brennej na tzw. małym Węgierskim (tę polanę widać z Karkoszczonki i Klimczoka do dziś). Traktuję to jako osobny ośrodek. W wieku ok. 20 lat byłem 2 razy autokarem we Włoszech. Lokalizacja: Cavalese oraz Cortina. Bardzo trudno jest sklasyfikować te wszystkie ośrodki na 1 karnecie, ale jednak takie przypadki jak Moena czy Monte Lagazoui potraktowałem osobno. Mogłem jednak tu ew. coś pominąć, coś co można, ale nie trzeba, wliczać np. do umownej stacji <Cortina> albo <Val di Fiemme/Cavalese>. Kitz i Schmitta traktuję osobno, tak samo jak Marllevę, Folgaridę, Madonnę i Pinzolo. To zbyt duże i rozgraniczone ośrodki. Tak samo jak Gitschberg i Jochtal, mimo połączenia gondolą. Ale da się całymi dniami jeździć osobno na każdym z nich. Mam w klasifikacji 20 ośrodków dziś nieistniejących bądź ograniczonych. Pokazuję to. W Polsce odwiedziłem 58 ośrodków, w Austrii - 26, w Czechach - 17, na Słowacji - 16, we Włoszech - 13: W Polsce odwiedziłem 35 miejscowości narciarskich i 58 ośrodków: najwięcej w Wiśle - 10, w Szczyrku - 6 (przy czym Klimczok i Biały Krzyż zaliczyłem do Szczyrku), w Karpaczu, Korbielowie (przy drodze orczyk tzw. skrótowy na ON Pilsko, Babę liczę osobno) i Ustroniu (w tym nieczynna dziś Palenica) - 3. Reszta po 2 lub 1 ośrodek: Dla ciekawych daję zestawienia: 1) Wisła, 2) Szczyrk, 3) nieczynne dziś lub ograniczone: Więcej LINK: Maciek, a w ilu ośrodkach narciarskich w swoim życiu jeździłeś? W 130 | Twój instruktor
  2. Tam nawet parę lat temu naśnieżanie robili (są tzw. skrzynki), ale... ponoć... ...nie działa.
  3. No właśnie! Ale już wiem, to nie tylko samouki, zdarzają się instruktorzy uczący bez kijków, zgroza! Powinno się wobec tego wysypu od razu zmienić metody szkoleniowe, o ile taka metoda (bez kijków) jest. Ja uczę tylko w kompletnym sprzęcie i over.
  4. A kiedyś tam cały Śląsk jeździł, były nawet autobusy z Gliwic. No i wprowadzili euro i cyk... Dziś na Słowacji najlepsze ośrodki ma TMR za szwajcarskie ceny, a reszta... Za 5 la nie będzie żadnej reszty, Słowacy już jeżdżą w Polsce!
  5. Czarna jest wyratrakowana???
  6. I tak i tak. Jak tłumów nie ma, ogłaszają zniżki na pingwina na telefonie. Być może nie jest to zła taktyka, bo PIKNIK Z WARSZAWY płaci godne zawyżone ceny, a zapaleniec z Cieszyna też pojeździ, ale 2-3 razy taniej.
  7. Ktoś we mnie wp... i upadłem gwałtownie na bark >>> wybity i coś tam pokruszone, jestem już po szpitalu. Przeżyję i to. To moja 1. w życiu kontuzja na nartach, a jeżdżę niemal 50 lat, Zawsze starłem się unikać nadmiernego ryzyka, zwłaszcza dla podopiecznych, ale sam też. Co nie oznacza, że jeżdżę wolno...
  8. Pojeździłbym tę inaugurację z Tobą, niestety kontuzja. Dzięki za relację.
  9. Tak, oni (właściciele) o tym pisali, ale... zapomniałem. Będzie oficjalna strona na Lanove drahy (na razie są parametry: 800/200 i 1800). Piszą tylko, że "repasovana". Z kamery przed premierową jazdą wieczorną:
  10. Była już dyskusja na forum o pługu, zostawmy to na boku. Ale mam inne pytanie, zwłaszcza do instruktorów SITN (bo ten kreuje zasady - dawniej PZN): - Czy Wy naprawdę uczycie narciarzy jazdy bez kijów? - Czyli czy to Wy jesteście odpowiedzialni za ten tabun goryli na stoku, za niewłaściwą postawę na tyły, zamiast na przody na zakrętach) oraz ten pokraczny styl jazdy???
  11. Jak na moje oko bardzo dobre - bez zastrzeżeń, mroźnie, ale śnieg przyczepny. Czerwono-niebieska naśnieżana, ale były jeszcze kopy, grudy i zamknięta.
  12. Stok (piątek wieczorem) ze szkołą - była mała awaria wyciągu, potem jeździł nieco wolniej:
  13. A ja jeżdżę w różne miejsca coraz chętniej. Po 50-tce mi chęć wróciła. I nie mam na myśli mocnego alkoholu. Coraz chętniej też biorę się za skitury (zeszły sezon do d...) oraz jazdę freeride (poza trasą). Nie przeszkadzają mi miejsca, gdzie trzeba podejść i takie tam. Za to trudno mi namówić młodszych na to samo!
  14. W tym autostradach potem były dziury: były odcinki AB i CD, ale nie było np. BC. Tak samo jest trochę z nartami. Tereny stricte narciarskie padają (Sucha Dolina, Ochodzita, Nosal, Gubałowka), a obok budują nowe (Master, Złoty Groń, Białka). Z punktu widzenia ekologicznego sens zerowy, bo zamiast tam, gdzie było, trzeba niwelować ziemię i ciąć las gdzieś indziej. Ale tak wygląda ekologia: blokuje się rozwój Kasprowego, to w innej lokalizacji pan Ixiński, który ma lepsze układy i nie ma Ślusarczyka pod nosem, nie ma żadnych problemów z budową nowego ośrodka kiedyś w lesie.
  15. Przecież o to chodzi: jest więcej biletów sprzedanych, tylko nie da się jeździć. Swoją drogą poszerzyli Ondraszka, jakby był czynny FIS do nowej kanapy, wówczas moglibyśmy to ocenić. Niemniej przyznam, że myślałem, iż wraz uruchomieniem nowej kanapy wyłączą starą (tę u góry) dla ruchu narciarskiego. Bez tego musi być armagedon na trasach, a w dolnej części - 1 trasie, bo więcej nieczynne.
  16. Mnie się wydaje, że po prostu problemy mają małe stacje - takie rodzinne (w sensie prowadzenia przez rodzinę). Pan Pruski na Stożku też kiedyś był najlepszy w Wiśle, ale te czasy minęły, a klient się zrobił wygodny: podjazd, parking, knajpa, wypasione krzesło i takie tam. Ale ja pamiętam, jak setki osób szły pieszo na Stożek z parkingów 500-1000 m w górę. To się naprawdę działo!
  17. Dobra stacja potrafi wyciągnąć w sezonie kilka milionów przychodów, nie jest to dużo, ale nie jest i mało. Ale mówimy o przychodach, które są zmienne (pogoda, terminy), pod spodem są koszty, które są w miarę stałe. Zysk jest niepewny, ale można zarobić. Aby jednak wyciągnąć te przychody (i za tym zyski), musi być porządnie: * bar * wypożyczalnie * instruktorzy * porządny wyciąg * naśnieżanie * dobre przygotowanie tras * oświetlenie * i lokalizacja. Nigdy bym nie zrozumiał, dlaczego stacja Limanowa z krzesłem pada, a stacja Siglany z talerzykami kwitnie. Ale znam obie stacje (choć w Limanowej na nartach byłem lata temu) i znam też różnice. I zaczynam rozumieć. Problem tkwi w słowie "jakość". Nie można nawet narzekać na lokalizację Limanowej, bo to 60-70 km od Krakowa, niedaleko Nowego Sącza (który pewnie jeździ do Cieniawy i na Master teraz), w zapracowanym ale na pewno nie biednym regionie. Brakuje chyba tradycji narciarskich. Z kolei Siglany w Wiśle... niby pięknie. Ale jaka konkurencja, a oni mają tam zapalonych klientów (ja też lubię). Choć tylko 500 m góry! Niedaleko Pasieki, z tego co wiem (mogę się mylić), jeszcze nie chodzą.
  18. Znam podobne historie (Limanowa, stok leży i kwiczy, ale podobno właściciel/właściciele się ceni/ą).
  19. Widocznie nie chce kupić. To tak, jak Złoty Groń zakmnął ten orczyk w bok ok. 7-8 lat temu.
  20. Tabaszewski ma lepszą górkę. W większości się zgadzam, co nie zmienia tezy: to jest wojna, która wykończy słabszych (lub mniej odważnych - niech będzie) finansowo.
  21. Obecny sezon to jest WOJNA. I to wojna finansowa. Wygrywa ten, kto naśnieżył, a naśnieżył ten, kto wiele WYDAŁ. Wydał ten, co ma pieniądze. Nie każdy jest w stanie ten wyścig wytrzymać i może się skończyć tak, że bogatsze stacje po prostu wytną te biedniejsze w rok-dwa.
  22. Dziękuję za informację. Potrzebuję na piątek niebieskiej do nauki.
  23. Tu mówimy o zawodowcu, nie o amatorach lub uczących się. Oczywiste jest, że zawodnicy okresowo posługują się tą techniką. I jak się to ma do uczenia początkujących???
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...