No bez przesady W Korbielowie to akurat nie było żadnego byłego zawodnika (w najmłodszej grupie facetów). Ale faktem jest że guma, druga narta do startu, fluory i mydła są wręcz obowiązkowe. Co innego jest na akademickim Winetrcupie i MPSzW - tam pojawiają się byli i aktualni zawodnicy. Ale prawda jest taka, że najlepsi amatorzy (którzy nie mieli kontaktu z żadnym klubem, licencjami PZN/FIS) nawiązują równorzędną walkę z zawodnikami
pozdrówki