-
Liczba zawartości
2 943 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
190
Zawartość dodana przez moruniek
-
Cześć, macie buty ?
-
Dziś jazda w miejscu, w którym wcześniej nigdy nie byłem. Taki krótki rekonesans wokół jeziora. Ta część urlopu będzie rowerowa, SUP-owa. Będzie też czas poświęcony naszemu czworonożnemu członkowi rodziny. Gdzie jeździłem. Pogoda nie zachęcała - przelotne opady deszczu i burze. Początek trasy też niezbyt interesujący. Jezioro Budzisławskie - śliczne, polecam każdemu. Tu jak wyszło słońce. Miejscami brzegi zagospodarowane. Cała trasa urozmaicona. Przejezdna. Domy miejscami wchodzą w jezioro. Miejscami, stoją w poprzek drogi. Na szczęście da się je ominąć, przy ogrodzeniu, przy jeziorze. Wierny towarzysz, tu odpoczywa.
-
Podróż moruńka do 8 krajów w czasach pandemii.
moruniek odpowiedział moruniek → na temat → Wypoczynek nad wodą
Wróciliśmy z Albanii, jedziemy na wakacje w Polsce, do miejsca, w którym nigdy wcześniej nie byłem. Miały być jeziora, wyjazd z naszym czworonogiem. Nieco przypadkiem wyszło Anastazewo. Dziś krótki rekonesans, był też objazd jeziora rowerem. Wstawię do relacji rowerowych (jak tylko Internet zacznie działać, jak nie zacznie zrobię to po powrocie). Będziemy w okolicy, kilka kolejnych dni. Plaża przy domku, jest dobrze. Jeziorko. Nasz "wydra" w swoim żywiole. -
Znalazłem listę ośrodków narciarski w Polsce, w niektórych bez mapy "faktycznie da się zgubić" 😉 patrz np. Górka Szczęśliwicka w Warszawie. Poland Babiniec Beskidek (Szczyrk) Białka Tatrzańska - Kotelnica/Kaniówka/Bania Brenna Bukowina Tatrzanska - Narciarska Rusin-Ski Bukowina Tatrzanska - Wyciag Narciarski Kaniówka Cienków Czantoria - Ustroń Czarna Góra - Sienna Dwie Doliny - Wierchomla Mała/Szczawnik Góra Kamieńsk Góra Żar - Miedzybrodzie Zywieckie Grapa Ski Gubalówka – Zakopane Harenda Hawrań - Jurgów Jaworzyna Krynicka Kalnica Kamionna - Laskowa Karpacz Ski Arena Kasprowy Wierch Kasprowy Wierch - Zakopane Kiczera-Puławy - Rymanów Komplex Narciarski Sniezka Korbielów Laworta Ski Limanowa Malá Úpa Malta Ski - Poznań (Posen) Nosal - Bystre Oaza-Ski - Strzyzów Okrągła Górka - Kamianna Osrodek Bystre - Baligród Parchatka Park Szczęśliwice - Warsaw (Warszawa) Rachowiec Rówienki - Jawornik (Wisła) Rybno Siglay - Wisla Ski Arekl Skalite - Serafinov Slotwiny Arena Soszów Stożek - Wisła Świeradów Zdrój Szczyrk - Czyrna Szczyrk - Solisko Szklarska Poręba - Szrenica Szymoszkowa Tobołów - Koninki Tylicz Wielka Sowa Witów Zieleniec https://support.garmin.com/en-US/?faq=pKdgWE6ohx0IIWIB72vtm8
-
Odkopuję nieco temat, by nie tworzyć nowego. Może komuś się przyda. Napiszę kilka słów o swoim nowym nabytku. Stary się rozszczelnił, padł dotyk (przy pływaniu na SUP-ie i w morzu) i odmówił dalszej współpracy. Potrzebowałem zegarka który będzie wodoodporny, będzie posiadał możliwość podpięcia karty i płacenia nią, będzie miał wysokościomierz oraz możliwość nawigowania lub jeszcze lepiej będzie miał wbudowane mapy, z dobrze trzymającą baterią. Takie urządzenie, zastępujące telefon, nawigację rowerową i portfel. Czy takie istnieje ? Do tego dobrze byłoby, by nie kosztowało miliarda monet. Przeszukując Internet mój wybór zatrzymał się na kilku modelach, pewnie jest więcej, jednak te z jakiś powodów przykuły moją uwagę. Garmin Fenix 6 Pro (tu mamy 4 wersje podstawowe 6, 6x, 6s, 6 - różniące się wielkością, do tego podwersje solar i różne wersje szkła). Wersja bez Pro nie ma wbudowanych map. To tak trochę jak z nartami, że zmieniając je odrobinkę tworzymy kilkanaście modeli nart za bazie nart SL, i kilkanaście innych modeli na bazie GS, dodajemy jeszcze kilkanaście modeli AM. Suunto 9 Baro, ten model też brałem pod uwagę. Mogłem go przetestować, użytkuje go mój szwagier. Nie przypadł mi do gustu, jest dla mnie za duży (choć lubię duże zegarki), ma dotykowy ekran, nie ma wbudowanych map. Wcześniej użytkowałem Garmina, więc to też kwestia pewnych przyzwyczajeń. Trzeci był Polar Grit X Pro alternatywnie Vantage V2. Co do cen, jeszcze chwilę temu, wszystkie te zegarki, kosztowały powyżej 2000 zł, czasem jeszcze kosztują. Jak dobrze poszukamy, da radę je kupić za 1500 - 1600 zł, co uważam za dobrą cenę. Zdecydowałem się w końcu na Garmina Fenix 6x Pro, kupiłem go w outlecie MM za 1679 zł w stanie dostatecznym (w opisie uszkodzone opakowanie, może mieć zarysowania i wgniecenia). Kupowałem trochę kota w worku, z możliwością zwrotu (brak zdjęć na stronie sklepu). W efekcie dostałem zegarek całkowicie nowy, w zaplombowanym pudełku, bez najmniejszych uszkodzeń. To trochę tak jakby właśnie zaczęła się wyprzedaż tych zegarków (kuchennymi drzwiami). Jak ktoś nosi się z zakupem, proponuję się rozejrzeć. Zegarek ma też wbudowane mapy ośrodków narciarski, jeszcze nie sprawdzałem jak to działa, ma mapy pól golfowych, na polu golfowym obok mojego domu, działa doskonale. Radzi sobie z płatnościami i dość dobrze jako nawigacja rowerowa. Za chwilę przetestuję go nad jeziorami, a chwilkę później w górach. Dość prosto wgrywamy do niego gpx-a lub tworzymy ślad w dedykowanej aplikacji.
-
Zamiast zapinać tego leash-a, zainstalowałbym jakiś piorunochron 😉.
- 42 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- sup
- deska z wiosłem
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Podróż moruńka do 8 krajów w czasach pandemii.
moruniek odpowiedział moruniek → na temat → Wypoczynek nad wodą
Dziś króciutkie podsumowanie, mojej podróży. Będzie ono obrazowe. Albania to rozwijające się miasta, nowoczesna architektura, zagospodarowane i dzikie plaże, a tuż obok pasą się zwierzęta (te w kagańcach). Bunkry, których jest niezliczona ilość. Sporo turystów, którzy myślą odrobinę mniej sztampowo. Tu starsza para z Niemiec ze swoim wiekowym kamperem (a w zasadzie ciężarówką przerobioną na mobilne mieszkanie). To też piękne zachody słońca. -
Podróż moruńka do 8 krajów w czasach pandemii.
moruniek odpowiedział moruniek → na temat → Wypoczynek nad wodą
Wracamy do kraju, wszystko było dobrze zaplanowane, tym razem jednak nic nie wyszło. Wstajemy i ruszamy zgodnie z planem, około 7:30. Do przejechania 2 granice, na tej drugiej mamy sprawdzone małe przejście obok autostrady. Sprawdzamy jeszcze godziny w jakich jest czynne, wszystko się zgadza. Po drodze lokalna stacja paliw z tańszym paliwem. Do miejsca docelowego na Słowacji mamy 900 kilometrów. Tam w planach nocleg (zarezerwowany i opłacony) a następnego dnia kąpielisko termalne w okolicy. Wieczorem powrót do kraju (kolejne 600 kilometrów). Tu granica Macedońsko - Serbska, około godziny stania, nie jest źle (zgodnie z planem). Tu już MOP po stronie Serskiej. Jakość dróg znakomita, jazda w większości autostradami (tak Słowacy zapomnieli zbudować swój odcinek, ale wiedziałem, było to planowane). Do granicy Serbsko - Węgierskiej docieramy sprawnie i szybko. Dojeżdżamy do lokalnego przejścia pomiędzy Serbią a Węgrami (Horgos 2 Border). Węgrzy nie wpuszczają do kraju, zawracają pojazdy na przejście autostradowe. Zawracają też pieszych, bez słowa wyjaśnienia (ludzie idą kilka kilometrów w piekielnym upale). Znaki informują, że przejście jest czynne, Internet też. Czyżby samowola celników ? Na przejściu autostradowym dramat. Po stronie Serbskiej, jakoś to jeszcze idzie. Tak godzina stania. Po stronie Węgierskiej, totalny dramat. Celnicy prowadzą strajk włoski. Hitem, jest żądanie przedstawienia aktu własności rowerów, brak odbierania dokumentów do odprawy, przeszukiwanie poszczególnych walizek, zwracanie dokumentów po 30 minutach od ich otrzymania. Kontrola fotelików dziecięcych przez uzbrojonych funkcjonariuszy. Wszystko by tylko opóźnić wykonywanie czynności służbowych. Do tego uśmieszki, picie kawy, przerwa na papierosa. To przy 38 stopniowym upale i mdlejących ludziach stojących w pełnym słońcu. Tu stoimy już do odprawy Węgierskiej. Po znacznym opóźnieniu jesteśmy na Węgrzech. Tu zaczyna się kolejny pech danego dnia. Zwykle przed przyjazdem, kontaktuję się z obiektem gdzie rezerwowałem nocleg. Ten nie odbiera telefonów, nie odpowiada na maile i SMS-y. Dzwonię więc do Bookingu, i tu informacja żebym jechał na miejsce i się nie martwił. Jak będzie problem z noclegiem, to znają mi inny w ciągu 40 minut. Sprawdzam, w okolicy brak innych wolnych noclegów, więc dopytuję czy faktycznie mam jechać na miejsce. Na miejscu okazuję się, że nocleg nie istnieje. Przez opóźnienie na granicy jesteśmy po 20:00. Dzwonię na Booking, tym razem obsługa po angielsku, słyszę kilkanaście razy "don't worry" w ciągu 40 minut skontaktuje się z tobą menadżer do spraw bezpieczeństwa i znajdzie nam hotel w okolicy. Ja wolnych miejsce w okolicy nie widzę i ich nie znajduję. Robi się już godzina 21:00. Jedziemy do znanej nam knajpy gdzie jemy kolację (pizza). Jest godzina 22:00 nikt do nas nie zadzwonił. Tak wyglądało miejsce gdzie miał być nasz apartament. Sąsiedzi tej posesji, twierdzili, że nie jesteśmy pierwsi i kilkanaście osób było tu już przed nami. Czy zatem Booking nie mógł zareagować wcześniej, inaczej. Po co te zapewnienia o priorytetowym wsparciu ? Najbliższy wolny nocleg znajduję za około 60 kilometrów w kierunku Polski. W zasadzie po przejechaniu gór. Dzieciaki twierdzą, że będą spały w samochodzie, mnie trzyma adrenalina i tak nie usnę. Żona trochę marudzi. Podejmujemy decyzję, że wracamy do domu. W Polsce jedziemy autostradami. Przed 5:00 jesteśmy na miejscu. Z Bookingu dostaliśmy zwrot kosztów noclegu zarezerwowanego na Słowacji i deklarację, że pokryją koszt ewentualnego hotelu. Nikt jednak do nas nie zadzwonił, nie przeprosił za całą sytuację. Nikt też poprzedniego dnia nie znalazł dla nas alternatywnego noclegu. Pozostał duży niesmak i żal. Tu opinia jaką wystawiłem na temat noclegu (Booking opublikował ów wpis - nie mają moderacji ?). Dodam, że cały urlop był bardzo udany, nawet ten ostatni, męczący dzień nie zepsuł nam pozytywnych wrażeń. Albanię polecam każdemu z czystym sumieniem. Warto połączyć ją z Macedonią Północną (choć na chwilę). Nie bać się jazdy przez Kosowo, uważać na Węgrów (zwykle przyszykują jakąś niespodziankę, a to ultra drogie paliwo dla turystów, brak toalet w zeszłym roku dla tranzytu, strajk na granicy czy brak możliwości płacenia kartą i w Euro w lokalnym barze). Serbia (szczególnie na na prowincji) to też mili i sympatyczni ludzie, otwierający serce przed tobą. -
Podróż moruńka do 8 krajów w czasach pandemii.
moruniek odpowiedział moruniek → na temat → Wypoczynek nad wodą
Stroje, zwyczaje religijne. Jadąc od Strugi do Gostivaru, widzisz kilka cmentarzy, meczetów z dużymi powiewającymi flagami (z charakterystycznym orłem). Bardzo dużo kobiet ubranych w tradycyjne stroje zakrywające twarze, siedzi pod drzewami, a kilkanaście metrów od nich dzieci bawią się w wodzie. Sporo osób idących (wracających) z meczetów. Wielkie flagi Albanii w Macedonii temu towarzyszą. Po drugiej stronie granicy, kobiety w bikini, nie mające problemu by podejść do mnie na plaży i zapytaniem czy mogę im pokazać (pożyczyć) deskę do popływania. Spotkałem tylko pojedyncze osoby w strojach zakrywających twarze, meczety stoją puste. Cmentarze, w Macedonii wypielęgnowane, osoby je odwiedzające w tradycyjnych strojach. Te w Albanii, stoją puste. Być może to nieco pobieżna obserwacja, jednakże w zeszłym roku było identycznie. -
Podróż moruńka do 8 krajów w czasach pandemii.
moruniek odpowiedział moruniek → na temat → Wypoczynek nad wodą
Kończę powoli już relację ze Skopje, będzie jeszcze słowo o pysznym jedzeniu. W knajpie na rynku do której weszliśmy, tylko 3 dania, za to jak smakowały. Lokalne piwko, też było. Pyszna sałatka. Dania główne. Tu przyprawione odrobinę inaczej niż wcześniej w Serbii. I hit wieczoru. Jakże proste danie z fasoli, a jak obłędnie smakowało. тавче гравче I pyszny chlebek do kompletu. -
Podróż moruńka do 8 krajów w czasach pandemii.
moruniek odpowiedział moruniek → na temat → Wypoczynek nad wodą
I kolejna część relacji ze Skopje. To miasto mocno podkreśla swoje związki z Matką Teresą z Kalkuty. Spotykamy kilka pomników. I kolejny. Muzeum. To też miasto mieszania się kultur. I różnych wyznań. Albańska mniejszość widziana po drodze, jest dużo bardziej ortodoksyjna, niż ich krajanie mieszkający w Albanii. Kolejny pomnik. Jeszcze jedno zdjęcie. Teatr dla dzieci. A to już kamienice widziane od podwórza. W zasadzie, mamy zostawione piękne fasady i doklejone do nich bloki. A to tyły jednej z restauracji. Ile te wszystkie klimatyzatory, wentylatory i chłodnie muszą "żreć" energii ? -
Za tym kanałem, nieco się zmienił przez rok. My mieszkaliśmy w tym ogrodzonym rejonie.
-
Podróż moruńka do 8 krajów w czasach pandemii.
moruniek odpowiedział moruniek → na temat → Wypoczynek nad wodą
Ta Twoja podróż do Skopje i relacja na forum, zainspirowała mnie, by wygospodarować chwilę czasu i odwiedzić to miasto. Naprawdę warto. -
Podróż moruńka do 8 krajów w czasach pandemii.
moruniek odpowiedział moruniek → na temat → Wypoczynek nad wodą
Skopje cd. Tego dnia w mieście dało się wyczuć atmosferę gotowości służb. Wyjątkowo dużo policji, która zaczęła się "zbroić". A oto i sprawca całego zamieszania. Tego dnia rozgrywany był mecz, i kibice zmierzali na stadion w większych i mniejszych grupkach. My wracamy do oglądania zabytków. Tu Skopje widziane z twierdzy. I sama twierdza. Panorama. I kolejna. A to miejsce z którego robiłem zdjęcia. Wstęp na twierdzę był bezpłatny. Napis napotkany na ulicy. c.d.n. -
Podróż moruńka do 8 krajów w czasach pandemii.
moruniek odpowiedział moruniek → na temat → Wypoczynek nad wodą
Jesteśmy w Skopje. Już sam dojazd na miejsce był nieco ekscytujący, Pan kazał nam wjechać w bramę. Pytam w jaką bramę, a on mi mówi, w taką dużą bramę miasta, taki zabytek. Tam pełno policji. Dzwonię do niego i pytam, czy to legalne. Odpowiada, tak stoję na dole i macham do Ciebie, policjantów uprzedziłem, że będziesz mieszkańcem. Dobra jedziemy. Jakby ktoś chciał namiar na fajny apartament z miejscem parkingowym w samym centrum pisać na priv. Widok z naszego okna. Porta Macedonia. Skopje to zabytek na zabytku (no dobra część taka trochę kiczowata, robiona hurtowo), jednak duża cześć piękna. Pomnik na pomniku. I kolejny. Plac i dojście do Kamiennego Mostu. Kolejny zabytek. Kamienny Most. Pomnik Wojownika. Widok z Kamiennego Mostu. Góra Wodno z Krzyżem Milenijnym. c.d.n. -
No coś Ty. Tam jest naprawdę widokowo. Oni nawet gondolkę zbudowali za pieniądze samorządowe.
-
Ja bym dodam jeszcze, kilka zdjęć z zeszłego roku (byliśmy w Golem). Najlepsza knajpa w okolicy (dla miejscowych). Za kanałkiem, gdzie kończą się apartamentowce i zaczyna Albania dla miejscowych. I pyszne (bardzo tanie) jedzenie. yy. A to sprzedawca kukurydzy na plaży. Prosto z taczki. Spacerując warto patrzeć pod nogi - mamy masę niezabezpieczonych studzienek. Jadąc autem po bocznych drogach, też patrzmy. Zmiany, zmiany.
-
I oto chodzi, by dzieci miały radość, sport "przemycany" od małego, staje się dla nich naturalny. Czym skorupka za młodu nasiąknie ... I ta naturalność w obcowaniu z wodą, to umiejętności, które zostają na całe życie, a w tym wieku przychodzą tak naturalnie. p.s. A jaka radość i duma u rodziców.
- 42 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- sup
- deska z wiosłem
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Podróż moruńka do 8 krajów w czasach pandemii.
moruniek odpowiedział moruniek → na temat → Wypoczynek nad wodą
Zbliżamy się do granicy z Macedonią Północną (ze względu na różnicę w cenie paliwa, nie możemy się doczekać Albania to cena na poziomie ON 9,6 a Macedonia to ON około 8 zł). Po pokonaniu przełęczy i licznych serpentyn, możemy cieszyć się widokiem na Macedońskie Morze, czyli jezioro Ochrydzkie (niestety słaba widoczność). Opuszczamy Albanię. Sama granica z Macedonią szybko i sprawnie. W przyszłym roku te przejścia mają zniknąć (pożyjemy, zobaczymy). Na Bałkanach powstała inicjatywa Otwarte Bałkany, znikają kontrole graniczne pomiędzy Serbią, Macedonią Północną i Albanią. Na przejściu granicznym po stronie Macedońskiej, oczekiwanie na wjazd do 10 minut (dalej nie będzie już tak różowo, o czym napiszę później). Jesteśmy w Strudze, od tej stony jezioro Ochrydzkie prezentuje się słabiej niż widziane z góry. Tu byliśmy w zeszłym roku, więc bez zbędnej zwłoki i zwiedzania przystępujemy do kąpieli. Co oni robią z tych plaż ? Jedziemy dalej, droga do Skopje, całkiem przyzwoita. Nowa autostrada w budowie, od zeszłego roku spory postęp prac. Nie wiem jak z tunelami, reszta prac do skończenia do przyszłego roku. Mowa o dość długim odcinku Ochryda - Gostivar. Jeszcze kilka zbliżeń, będzie bardzo widokowa z licznymi estakadami i tunelami. I kolejne. W całości. Jest tam widokowo. -
Podróż moruńka do 8 krajów w czasach pandemii.
moruniek odpowiedział moruniek → na temat → Wypoczynek nad wodą
I jeszcze dwa zdania o jedzeniu. Efekt krewetek, które przygotowałem dla żony (a wcześniej z takim poświęceniem nabyłem). A to już pyszna pizza. I jeszcze jedna. Neapolitańska, z nieco grubszym ciastem, długo wyrastającym. -
SUP, to fajna zabawa, tu kilka zdjęć z tego sezonu, więcej w moim wątku o podróży. Czasem spadamy. Tu filmik z pływania.
- 42 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- sup
- deska z wiosłem
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Podróż moruńka do 8 krajów w czasach pandemii.
moruniek odpowiedział moruniek → na temat → Wypoczynek nad wodą
Te wakacje spędzamy prawie cały czas w wodzie (na wodzie). Jak są fale, jest zabawa. Jak są fale, jest zabawa cd. Tu wątek narciarski się pojawia. Zgadnijcie ? Pływamy, nie zawsze na Sup-ie. Następne pokolenie też pływa. Czasem spada. Pływają czasem razem. -
Rusza jutro, dziś tylko dla Premiera. https://www.gov.pl/web/premier/premier-otwarcie-kolej-liniowa-solina
- 7 390 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Paweł mnie uprzedził
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Podróż moruńka do 8 krajów w czasach pandemii.
moruniek odpowiedział moruniek → na temat → Wypoczynek nad wodą
Albania to też nowoczesna architektura. Miłość do USA i powoli do UE. Ciekawe rozwiązania architektoniczne. Murale. Niezliczone stragany z pysznymi i bardzo tanimi owocami i warzywami.







