Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Coś za dużo tych wypadków


Kotello

Rekomendowane odpowiedzi

Co chwilę czytam na tym forum o jakimś wypadku i przyznam, że zwarzył mi się cały dobry nastrój, który miałem z powodu zbliżającego się wyjazdu na ferie. Jestem w zasadzie outsiderem, ponieważ zacząłem zabawę z nartami dopiero w zeszłym roku (zreferowałem moje skromne początki w wątku „Z pamiętnika lamusa”) i chyba spędziłem najmniej dni na nartach w całym swym życiu spośród wszystkich forumowiczów. Wszelkie porady dotyczące techniki jazdy publikowane tutaj przez doświadczonych narciarzy brzmią dla mnie równie niedościgle jak wskazówki albatrosa dotyczące latania dawane zapasionemu pingwinowi. Zresztą, całe moje narciarskie ambicje sprowadzają się do bezpiecznego dotarcia z góry na dół. Bezpiecznego dla mnie, ale przede wszystkim dla innych. Nie chcę nawet myśleć, jak bym się czuł, gdybym wjechał np. w dziecko i zrobił mu krzywdę. Z pewnością nigdy więcej nie przypiąłbym już nart. Sam jestem ojcem trójki jeżdżących dzieciaków (za chwilę czwarty sezon) i drżę z obawy, żeby im się nic - tfu! na psa urok - na stoku nie stało.

Szczerze mówiąc zaczynam już powoli żałować, że im wymyśliłem to całe narciarstwo.

:confused:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bez przesady :) Jeżdżę w sumie jakieś 37-38 lat i nigdy w nikogo nie wjechałem, we mnie w zasadzie też nikt, aż do całkiem niedawna kiedy to wjechał we mnie kumpel, gdzieś w parku na Pitztalerze na takich małych hopkach, był za mną, wjechał we mnie ale ja się nawet nie przewróciłem :)

Ot, przypadek, w końcu musiał się zdarzyć skoro jeździmy razem dość często, pewnie od jakiś 25-30lat :)

Jeden epizod z węgierskim snowboardzistą też pomijam, bo owszem wjechał we mnie ale to było na wąskiej zjazdovce z Malino w Rużomberku, w jakieś ferie przy dzikim tłumie na tej trasie - bez większych konsekwencji, poza szramą na klamrze buta :)

Piszę to bo nie warto się zniechęcać i bać - generalnie narty to przyjemny i wg mnie dość bezpieczny sposób na wypoczynek na świeżym powietrzu, w zasadzie bardzo bezpieczny sport amatorski :)

Wygląda to czasem w mediach przerażająco ale weź pod uwagę, że wypadki zawsze były, są i będą, w dobie szybkiej informacji lepiej/szybciej o nich wiesz po prostu. Do tego media szczególnie łatwo wpadają w "moral panic", mówiąc prościej robią z igły widły - narciarzy jest na stokach setki tysięcy, czy w sumie nawet miliony, to coś prędzej czy później zdarzyć się musi.

Sądzę, że pewnie więcej staruszek połamało nogi na chodnikach czy krawężnikach, wielokrotnie więcej ludzi zrobiło sobie krzywdę na drogach i więcej dzieciaków połamało ręce na trzepakach czy płotach :) ...spokojnie więc :)

Niestety na rozmaitych narciarskich forach ludzie też ulegają "moral panic" i zawzięcie dyskutują o rozmaitych przepisach, obowiązkach, prawach, zakazach nakazach itp., zamiast o czym innym, np. ...

... żeby było bezpiecznie i przyjemnie warto do narciarstwa podchodzić świadomie, i narzucić sobie parę rzeczy:

- stały rozwój własnych umiejętności

- dobrze dobierać miejsca i stoki, unikać zatłoczonych, popularnych miejsc typu Białka*) - dlatego warto także czytać np. forum jedno czy drugie ;)

- myśleć na stoku, mieć oczy dookoła głowy, zasada ograniczonego zaufania ...do wszystkiego obowiązuje :)

- czyli ogólnie dobra taktyka jazdy, kiedy i gdzie jechać, stanąć itp.

- czyli także kodeks FIS - trzeba znać, stosować się

...ale ogólnie nie ma czego się bać :)

*) wymieniam akurat Białkę bo miejsce to ze względu na nadmiar wyciągów, ludzi itd., zwląszcza w okresie feryjnym to patologia czystej postaci jak sądzę - statystyka zakopiańskiego szpitala też jednoznacznie pokazuje, że to miejsce najmniej bezpieczne

Edytowane przez gajowy01
  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co chwilę czytam na tym forum o jakimś wypadku.....

Szczerze mówiąc zaczynam już powoli żałować, że im wymyśliłem to całe narciarstwo.

:confused:

Ja bym tego w tak czarnych kolorach nie opisywał. Popatrz sobie ze statystycznego punktu widzenia: użytkowników forum jest ok 10000 tych aktywnych niech będzie 30 %. W ostatnim czasie wypadki z udziałem forowiczów się zdarzyły trzy. Wychodzi to całkiem pozytywnie.

Pozdrawiam.

PS a dla dzieci to faktycznie największym zagrożeniem są dorośli na stoku.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość Jack

Rozne statyki pokazuja ze podczas wyjazdu na narty masz okolo 0.2% szansy na wypadek.

Albo inaczej na 1000 osob jezdzacych na nartach danego dnia, 2 osoby potrzebuja interwencji lekarza.

Jeszcze inaczej, na 2 miliony Swistakow jezdzacych na nartach 45 tys narciarzy i 26 tys snowbordzistow rocznie ma wypadek.

To tylko statyski, ale w jakis tam sposob pokazuja na ile bezpieczny/niebezpieczny ten sport jest.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

... żeby było bezpiecznie i przyjemnie warto do narciarstwa podchodzić świadomie, i narzucić sobie parę rzeczy:

- stały rozwój własnych umiejętności

- dobrze dobierać miejsca i stoki, unikać zatłoczonych, popularnych miejsc typu Białka*) - dlatego warto także czytać np. forum jedno czy drugie ;)

- myśleć na stoku, mieć oczy dookoła głowy, zasada ograniczonego zaufania ...do wszystkiego obowiązuje :)

- czyli ogólnie dobra taktyka jazdy, kiedy i gdzie jechać, stanąć itp.

- czyli także kodeks FIS - trzeba znać, stosować się

Posłusznie melduję, Panie Gajowy, że zapoznałem się z kodeksem FIS. Melduję również, że choć nie znałem tej kodyfikacji, instynktownie się do niej stosowałem.:) Chciałem również wyznać Panu Gajowemu, że w moich zmaganiach z narciarstwem stosuję się do zasady: UMIARKOWANY POSTĘP W GRANICACH PRAWA.

Dziękuję za poprawę nastroju

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Lokciu drogi, ty mnie próbujesz uspokajać? Przecież sam się dopiroż co doszczętnie połamałeś. Przez twoją opowieść zjeżyło mi się całe futro na plecach. Jesteś jak dobry wojak Szwejk wieziony na wózku przez panią Millerową, wymachujący kulą i wołąjący: "Na Białogród!" Mówiąc już poważnie, to szczerze współczuję tego połamania.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Polecam taki kodeks sobie wydrukować i najlepiej przed każdym sezonem przypomnieć całej rodzince, to naprawde jest bardzo ważne; bo zapewne wypadków wówczas byłoby znacznie mniej.

2 kwestia to odpowiedni wybór stoku; jeżeli decydujemy sie na stok "przetłoczony" to prawdopodobienstwo wypadku znacznie rosnie, podczas gdy na stokach o odpowiedniej przepustowosci procent wypadkow jest minimalny.

Statystyki tutaj nie kłamią - w niesamowicie przetłoczonej Białce w zeszłym sezonie na 1760 wypadków w skali kraju miało miejsce aż 760!!

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Podobnie jak Gajowy spędziłem na nartach około 38 lat i również w nikogo nie wjechałem , a we mnie to sporadycznie , gdzieś na wyciągu, krzywdy nie było.

Obecnie śmigam z synem , 8 latkiem i też czasem mam obawy o niego, bo młotów na stokach wielu. Ale generalnie do nart podchadzę jak do samochodu - oczy dookoła głowy i wszyscy chcą mnie zabić - ale trzeba wyluzować, zarówno narty jak i auto to dla mnie wielka przyjemność jazdy i kocham tę jazdę , ale zawsze z ograniczonym zaufaniem dla innych użytkowników, na szczęście w obu przypadkach bez dużych wypadków i bez krzywdy dla postronnych.

Narty to wspaniały sport , tylko trzeba myśleć, za siebie i innych.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

przeczytaj ten artykuł http://narty.onet.pl/reportaze/najczestsze-przyczyny-wypadkow-na-nartach,1,4020555,artykul.html i stosuj się do kodeksu narciarskiego;)

Darku pozwolę podać w skrócie tezy ww. artykułu bo ważne przestrogi.

NAJCZĘSTSZE PRZYCZYNY :

1) Niedostosowanie prędkości do warunków jazdy .

Tzw. "kozakowanie" nie wychodzi na zdrowie.

2) Pierwszy i ostatni dzień

Kiedy po wielomiesięcznej pracy za biurkiem, pakowaniu, i wreszcie wielogodzinnej podróży, znajdujemy się wreszcie na śniegu, łatwo ulegamy euforii, która może być niebezpieczna w skutkach.

3)Alkohol i inne używki

Nie ma co ukrywać – alkohol nie jest dobrym trenerem na nartach.

4) Regeneracja

Wielu narciarzy zapomina, że jazda na nartach to jednak wysiłek. Jeżdżą wiele godzin bez przerwy, bo wyrwali się na urlop .

5) Myślenie

Musimy przewidywać, co zrobią ci, którzy nie zastosują się do rad umieszczonych powyżej. Musimy reagować na zmieniające się warunki terenowe, śniegowe i... ludzkie. Uważamy nie tylko na tych, którzy są przed nami, ale także na tych, którzy są za nami. Startując patrzymy nie tylko w dół, ale także na boki i w tył.

Oczywiście jest jeszcze więcej złotych zasad o których wiedzą prawdziwi narciarze . Ale zastosujmy przynajmniej kilka to słońce zaświeci na stokach .:)

Dziękuję Darku że wyszperałeś taki fajny tekst .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zaopatrzony w dobrą radę i pokrzepiony przez Pana Gajowego oraz innych konfratrów wyruszam w niedzielę. Może wreszcie zima wróci w góry, bo obecne krajobrazy prezentują się jakoś tak schyłkowo. Plan szkoleniowy na ten sezon wygląda następująco: nauczyć się zjeżdżać w miarę płynnie bez dramatycznych hamowań i suchości w gardle spowodowanej przez stres. Na razie bowiem więcej mam z tego wszystkiego strachu niż przyjemności.

Cyzelowanie elegancji zostawiam sobie na kolejne sezony.;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...