Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ostrzenie krawędzi...


Adamek182

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Mam pytanko(bom zielony). Posiadam deskę(snowboard-ale zasady raczej powinny być podobne)od półtorej roku. Zeszły sezon mogę zaliczyć do najbardziej intensywnego sezonu w miom życiu(czyli około 1\10 tego co zapalony narciarz\snowboardzista w swoim intensywnym sezonie). I teraz pytanko,po czym poznać że krawędzie nadają się do ostrzenia? Planuje w przyszłym tygodniu zacząc sezon,jak się da to dzisiaj zawieźć deskę do woskowania(i ewentualnego ostrzenia. Pomożecie?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czyli można powiedzieć że co sezon powinno się je ostrzyć. A co do tematu woskowania, jak często smarujesz deski w trakcie sezonu? Czysto teoretycznie pytam,poprzedni sezon przejeździłem na dwa razy nasmarowanej desce, nie jestem żadnym znawcą i w żadnych wyścigach udziału nie biorę więc deski nie smaruje co zjazd. I czy ma to jakies przełożenie na trwałość deski?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czyli można powiedzieć że co sezon powinno się je ostrzyć. A co do tematu woskowania, jak często smarujesz deski w trakcie sezonu? Czysto teoretycznie pytam,poprzedni sezon przejeździłem na dwa razy nasmarowanej desce, nie jestem żadnym znawcą i w żadnych wyścigach udziału nie biorę więc deski nie smaruje co zjazd. I czy ma to jakies przełożenie na trwałość deski?

:biggrin:prawie umarłem ze śmiechu, ale jeszcze żyję i odpowiem:smile:

Więc tak...

Zazwyczaj słyszy się(w radiu np.) że śnieg spadł, pora sezon zacząć, nasmarować narty i na stok....

Według mnie to jest stereotyp który już dawno się zdezaktualizował, bo priorytetową sprawą przygotowania nart jest ich naostrzenie, a w dalszej kolejności smarowanie. Owszem smarowanie jest równie ważne jak ostrzenie przy czym musisz wiedzieć że częściej pozbawisz się przyjemności jazdy na nartach nie mając ich naostrzonych niż nie mając ich nasmarowanych.

W większości warunków na stoku w zasadzie nie uznasz(nie odczujesz) że masz narty nie nasmarowane, z wyjątkiem jakichś specyficznych warunków śniegowych, np. świeży opad, mokry śnieg z taką tendencją zasysania nart, jedzie się wówczas jak na hamulcu. Natomiast jeśli pojedziesz na narty z nienaostrzonymi nartami to zorientujesz się po 1 skręcie, a po 3 zaczniesz się rozglądać za jakąś osełką:tongue:.

Podsumowując jeśli chodzi o smarowanie(jakoś nie trafia do mnie Twoje określenie woskowanie, woskowanie to samochodu:stupid:) nie ma szablonowych zasad w tej kwestii, ja jak jadę na wyjazd wielodniowy to jadę z nasmarowanymi nartami i jeśli nie ma potrzeby chwili(patrz wyżej specyficzne warunki) to podczas takiego wyjazdu nie smarują nart.

Zupełnie inaczej ma się sprawa z ostrzeniem, na wyjazd jadę z perfekcyjnie przygotowanymi krawędziami, a podczas pobytu jest bardzo często potrzeba chwili poprawić to i bywa czasem że jest taka potrzeba więcej niż raz dziennie, w twardych warunkach na technicznym śniegu raz dziennie to obowiązkowo.

Tak jest w przypadku nart, w przypadku deski to nie mam doświadczenia(i miał nie będę:stupid:) z obserwacji na stoku mogę stwierdzić że ani jedno ani drugie nie jest potrzebne, przecież większość czasu użytkownicy tego dziwnego czegoś siedzą, leżą, jak jadą to na dupie, a decha w lufcie, albo skaczą jak żaba:tongue:

:biggrin: nie mogłem się oprzeć:stupid:

ale to o smarowaniu i ostrzeniu nart to poważnie:cool::

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki,przyjąłem do wiadomości. Ostatnich linijek nie czytałem bo wyczułem tam jakiś rasizm.

Pozdrawiam

Adamek, spoko... :)

SB po prostu nigdy nie był na wieczornej jeździe na Golgocie w Szczyrku. :wink: Tam by zobaczył z jaką niesamowitą prędkością, idealnie na krawędzi można jeździć na desce. Po prostu szczena opada... :eek:

Nigdy nie jeździłem na desce i nie znam nikogo kogo mogę zapytać, ale widząc jak można na niej jeździć, jestem przekonany, że należy je ostrzyć tak często jak narty. Czyli tak jak to opisał SB.

Tadek

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zapytam...jakie koszty są za ręczne naostrzenie pary nart? 200zł to dużo czy mało? Czy takie naostrzenie np w Intersporcie to dobre rozwiązanie?

200 zł bardzo dużo, w serwisie Marcina Szafrańskiego za ostrzenie i smarowanie zapłacisz 90 zł.

Co do Intrrsportu to ręcznie Ci tego nie zrobią maszyny na pewno mają dobre, natomiast kwestionował bym personel:rolleyes::, np. u Marcina na serwisie pracuje 2 chłopaków i oprócz tego że pracują tam odkąd pamiętam to jeszcze mają pasję, jeden z nich jest trenerem, a może obaj tego nie wiem. A w intersporcire....:wink:....

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...