Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Skrzyczne rowerowo


johnny_narciarz

Rekomendowane odpowiedzi

Dziś w ramach treningu przed wyjazdem na Śnieżkę,postanowiłem zaliczyć Skrzyczne.Sprawdziłem na mapach wujka googla gdzie wystartować aby trasa była tej samej długości i od razu zaczynała się wspinaczką. Najlepszym punktem okazał się kościół w Lipowej.Ale najpierw trzeba tam dojechać...Ruszyłem z mojej Bestwiny w stronę Bielska-Białej czerwonym szlakiem,następnie ścieżka w Komorowicach,aż dostałem się dalej,tj. na szlak w kierunku Szczyrku.Później trochę główną drogą,bo ścieżka się ślepo kończy i dalej do Lipowej.Ten odcinek nieco wkurzający,bo droga wąska,a samochodów nawet sporo.Ale tego objechać za bardzo się nie da.Za to im dalej,tym ruch mniejszy.Dziś bardzo duża przejrzystość powietrza,więc widoki niesamowite! I to już z Lipowej! Niestety zdjęcia nie oddadzą nawet kilku procent.

13050005.jpg

13080007.jpg

Tak mi się spodobało,że szybciutko zleciała droga. Tam kiedyś miałem kupić dom... Czas na odpoczynek w wybranym wcześniej miejscu. Już w tym momencie miałem dobre 35 km nawinięte i nie tylko po prostym. Tak więc nie do końca próba odda rzeczywistość. Ale też mniejsze przewyższenie. Trudno jednoznacznie ocenić.

13190009.jpg

Poobijałem się trochu,uzupełniłem płyny i czas start!Początek,po za jedną krótką górką,łatwy. Ale na wszelki wypadek się nie forsuję,bo trochę dystansu jest. Wyprzedził mnie jeden taki osobnik,który się nie oszczędzał,za co szybko zapłacił. Spuchł wcześniej niż mógłbym przypuszczać. Choć wyglądał na profesjonalistę,chyba jedna to taki amator jak ja,tylko mniej rozważny. Nie zwiększając tempa szybko go wyprzedziłem i już od tej pory byłem sam ze sobą. Nigdy tędy nie wyjeżdżałem,a szkoda,bo trasa przepiękna i w sumie nie wymagająca!

13480012.jpg

13550014.jpg

Długi czas jedzie się asfaltem i w większości niezbyt stromo po górę.Są też miejsca dobre do odpoczynku podczas jazdy.Aż w końcu dojeżdżamy do szutrów.Tam również nie jest jakoś ekstremalnie,ale wyraźnie trudniej.

14140018.jpg

14260026.jpg

14340035.jpg

W pewnym momencie nie posłuchałem się innego rowerzysty i nie skręciłem na niebieski szlak.Nie zrobiłem tego,bo tam stromo i trzeba by prowadzić rower.Tak na pierwszy rzut oka.Pojechałem prosto. Niestety szybko trafiam na pierwszą przeszkodę - taki tam zasyp po wyrębie.

14490041.jpg

Ale to nic. Po przejechaniu kolejnych paruset metrów droga się skończyła... I co dalej? Widziałem już blisko maszt zza drzew,ale jak tam się dostać? Wracać mi się nie chciało. No jest! Taka wąska przecinka przez las. Na szczęście krótka i szybko dotarłem do polany po Skrzycznem.

14540043.jpg

Nie pozostało nic innego jak zaatakować szczyt.Teraz to już formalność,ale jednak.Po krótkiej wspinaczce wreszcie jestem. Cel osiągnięty! Czas: 1 godz. 22 minuty. Jest jeszcze spory zapas sił,więc powiał optymizmem przezd wyjazdem na Śnieżkę.

15020051.jpg

15030055.jpg

15030057.jpg

13050005.jpg.44ff4350484053b72985dfadd5aadcaf.jpg

13080007.jpg.15080b611ca325847837acb16de40063.jpg

13190009.jpg.510a7d3ebe54f5ca658452d15a3e8669.jpg

13480012.jpg.671174f369bf5c781152c8c1ffaa555d.jpg

13550014.jpg.c86e7173c5b40d6014857e4d33515ccd.jpg

14140018.jpg.8f9bb9bfdf67419607747955f1e477e7.jpg

14260026.jpg.882b313da4adff4745301586847a1bf9.jpg

14340035.jpg.83276e0cf2705324f0e4365421b96c47.jpg

14490041.jpg.82030c8b5d265a70cdd69f91854076fa.jpg

14540043.jpg.a5aa78e9498b3fdbd9ad5c4b21435094.jpg

15020051.jpg.f58b93543303efacb39cefff5a3ac002.jpg

15030055.jpg.11bb4ef39e26ad5b8f0045d1e3d77cff.jpg

15030057.jpg.bcb7a6b3d9679e01642b9cc079fe2678.jpg

  • Like 9
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

cz.2Czas wreszcie odpocząć i porobić fotki.Dziś przejrzystość powietrza wyjątkowa,więc też widoki nieziemskie! Niestety nie wziąłem ze sobą odpowiedniego aparatu. Od razu wspomnę,że było widać Tatry w pełnej krasie,co nie często się w lecie zdarza,do tego nawet Małą Fatrę! Nie sądziłem,że ten szczyt jest stąd widoczny. Zdjęcia są jakie są...

15070065.jpg

15120068.jpg

15400069.jpg

15400071.jpg

15400072.jpg

Jak już było widać,dalej ruszyłem w kierunku Małego Skrzycznego i Malinowskiej Skały.Trasa jest piękna! Non stop widoki na całe pasma Beskidów i Tatr. Do tego niezbyt wymagająca technicznie trasa. Zastanawiałem się czy nie pocisnąć na Baranią,bo ponoć do końca tak fajnie.Ale czas naglił...

15490075.jpg

15500077.jpg

15540078.jpg

16090081.jpg

16100083.jpg

16090082.jpg

Dalej skierowałem się w stronę Salmopolu. Trasa początkowo wydawała się całkiem przyjemna,ale do czasu. Po drodze ostry podjazd,gdzie trzeba było zsiąść z roweru. Ja już byłem mocno wymęczony,więc łatwo nie było. Tam jest jeszcze jakiś szczyt - Malinów - i w końcu można dotrzeć do Białego Krzyża.

16420088.jpg

16420089.jpg

Teraz to już sielanka do Wisły,gdzie jeszcze obfity posiłek pod skocznią...

16500092.jpg

16590098.jpg

Od tego momentu to już tylko tłuczenie kilometrów po płaskim i walka z czasem - trzeba było po żonkę do roboty jechać.Szło dobrze,ale na koniec złapałem flaka - 3 raz w ciągu może tygodnia! Pech jakiś. Na szczęście wszystko mam co trzeba i szybo się z tym uporałem. Po Dżonkę zdążyłem co do minuty! Dzień bardzo udany,ale dzisiejsze widoki na długo zapadną mi w pamięci...Na koniec jeszcze liczby:- dzisiejszy dystans to 132 km.- przewyższenie nieco ponad 1800 m.Pozdrawiam,Johnny

15070065.jpg.a0aa28dc0af17fb785def0e092925d0a.jpg

15120068.jpg.6c5663608871ab69ff53852128e214db.jpg

15400069.jpg.68b1a1f8f7d70e47d79dcafac48e31e3.jpg

15400071.jpg.210f6ddc46ee0f11aa35c7e12a582ef1.jpg

15400072.jpg.d7c5982b330d4de698e0d3cbeeff0ef6.jpg

15490075.jpg.0ac10d6c504444f9be74658633b75767.jpg

15500077.jpg.ba8cf537ab6303fe8fb50d02d08cc56d.jpg

15540078.jpg.3da8eeacd3ad3897e0edea4e8175890d.jpg

16090081.jpg.c4ce83969719a2d8ad8fc553cdc8cf4a.jpg

16100083.jpg.56784e3f0a6af05eab061e7394a90f79.jpg

16090082.jpg.0a944147c8dba4525ab04b5c14704e67.jpg

16420088.jpg.cd70758687825a9b132c0bf3035db9b8.jpg

16420089.jpg.b686af37c5dbbfa58e26ea5736624995.jpg

16500092.jpg.6172c14701f95893b8a2c294190d0b72.jpg

16590098.jpg.af09b0c04f10c7d9839645d053fcf4cc.jpg

Edytowane przez johnny_narciarz
  • Like 10
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja dzisiaj dla relaksu wybrałem się na krótki rowerowy spacer po Korbielowie - 7,5 km w 50 min z przerwa w sklepie :D

Powiem tyle - jazda po płaskim, a jazda po górach to zupełnie inna para kaloszy. Pierwsze 1,5km to non stop podjazd, dość wymagający jak na takiego rowerowego amatora jak ja.... potem na przemian w dół i w górę, ale po takiej blisko godzinie czuć w nogach że byłem na rowerze. W podobnym czasie, bez większego zmęczenia robie trasę ok 17km pod domem.

Także Johny szacun.

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co tu gadać, Góry nasze (wszystkie) piękne są. Oj coś czuję, że jak na amatora to na Śnieżce świetny wynik zrobisz!

Twoje podejście do treningu bardziej profi niż niektórych zawodników (którzy tylko na talencie się wożą).

Pozdrawiam serdecznie.

Obyś miał rację! :wink: Ja bardzo z respektem podchodzę do tej góry.Dość spore przewyższenie i są tu też mocne podjazdy.Najbardziej wymagający to pod Akademicą Strzechą - 3 km. jazdy po nachyleniu ok. 20%! Tam będzie chwila prawdy. Najważniejsze żeby się głowa nie zagotowała,bo trzeba robić swoje,nie oglądając się na nikogo. :cool::

Pozdrowionka serdeczne.

Mam wrażenie, że tam nie tak dawno byłem :wink: piękne spotkanie, to było!

Maciek gratki, na Śnieżce Twój target pierwsza 1/3 stawki :tongue: po Magurce i treningach nie powinien być to, kłopot.

Super wyprawa, przewyższenie robi wrażenie - dzięks.

Dziękuję.Ja raczej spodziewam się być w 2/3 stawki - jak nie popełnię błędu.No chyba,że będzie dużo więcej takich amatorów jak ja,to wtedy będzie szansa. :wink:

To wbrew pozorom spory dystans i wiele się może zdarzyć.

Powiem tyle - jazda po płaskim, a jazda po górach to zupełnie inna para kaloszy.

Dzięki.To prawda - to zupełnie inna bajka,dlatego trzeba było nieco potrenować,bo ja w większości długie dystanse,ale po płaskim. Choć były też dłuższe wypady po górach. Podstawa to odpowiednio rozłożyć siły i nie dopuścić przedwcześnie do bólu w nogach... :wink: Na Magurce nie poszło to najlepiej,ale doświadczenie się przydało. :cool::

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...