Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.11.2008 uwzględniając wszystkie działy
-
Z całym szacunkiem, ale dla mnie brzmi to jak przesłanie o treści "uwaga w tym terminie omijać to miejsce szerokim łukiem", a dlaczego tak się mi kojarzy: To jest Twoja opowieść jednego dnia, pijaństwo, hałas i to hałas który czyni się nie na swoim podwórku, połączona z niszczeniem cudzego mienia(tańce na stołach, bo stół raczej do tego nie jest przeznaczony), sorry ale to nie są moje klimaty i potem jadę w takie miejsce i wstyd się po polsku odezwać. O tym napisałeś, a jak znam życie to jest jeszcze parę elementów o których nie napisałeś, bo jak wytrzeźwiałeś to sam się za nie wstydzisz...1 punkt
-
Mam jedną kurtkę Killteca i na prawdę polecam tą firmę. Bardzo porządnie wykonana, masa kieszeni, ciepła i praktyczna. Za taką cenę kupowałbym od razu1 punkt
-
test kurtki Killtec Tu możesz przeczytać o naszym teście kurtki Killtec: http://www.skionline.pl/sprzet/?co=testy&id_newsa=957&sezon=08/091 punkt
-
Witam Ja mam juz 2 sezon (albo trzeci:P) kurtke kilteca lev 5. Jezdzi sie super. Po bliskim spotkaniu z gleba nie przemaka, nigdzie sie nie przetarla. I co najwazniejsze ciepla. Tak w temperaturze -5 do 0 stopni jezdze w samej bieliznie i tej kurtce. Po poludniu czasem musze nawet otworzyc wentylacje pod pachami No i jeszcze jest pojemna. Mieszcze wode 0,5 litra, jakies batony, komore, krotkofalowke, okulary, mp3 playera.... no ogolnie, No i jescze kolorek - mam pomaranczowa z czarnymi i bialymi wstawkami - na stoku odrazu mnie widac:) Jako minus to zle rozwiazany kaptur. Jakis taki maly, ze mi z glowy spada. a jak jest zwiniety w kolnierzu, to krepuje ruchy. Ja uzywam teraz kasku, wiec mi nie potrzebny, ale jak cos, to chyba mozna by bylo go zmiescic w kieszeni z tylu. Ogolnie kurteczke polecam, szczegolnie za tak male pieniadze. pozdr.1 punkt
-
Z tego co mi wiadomo nart komórkowych jest kilka "rodzajów". Mniej więcej tyle i klas zawodników. Ogólnie chodzi o to by nartę dopasować dynamicznie do zawodnika, a w najwyższej klasie by nadać jej odpowiedni rozkład "dynamiczny wzdłużny". Dla zawodników z PŚ jest produkowana pewna ilość nart ( z dużym nadmiarem ) o różnej charakterystyce liniowej i metodą prób wybierają "coś dla siebie". Pozostałe narty "spadają" do grupy niżej np PE , po przebraniu ( jeżeli coś zostanie ) czasami reprezentacje krajowe. Z tych nart już nic nie zostaje dla zawodników "klubowych". Dla nich produkowane są narty "seryjne", czyli po podaniu parametrów zawodnika jest produkowana narta o uśrednionych parametrach zawodniczych. ( to nie jest komórka sklepowa - to półka wyżej ) Poniżej jest półka sklepowa, czyli narta spełniająca warunki FIS a dynamicznie dopasowana do wszystkich, czyli do nikogo ... a tak poważniej to na pewno znajdzie się taka grupa której podpasuje, bo inaczej być nie może. Z dużym prawdopodobieństwem można przypuszczać, że "zawartość nart" jest różna ( w jednym modelu ) w zależności od tego jaka ma być dynamika. Co do trwałości komórek - każda narta na którą podziałamy zbyt dużą siłą (większą od przewidzianej dla niej) ulegnie odkształceniu. Nie ma znaczenia, czy to "komórka", czy bukowa deska. Narta komórkowa nie jest przystosowana do długiej eksploatacji - jak każda narta traci swoje właściwości sprężystości, i przeżywa mniejszą ilość serwisów. To ostatnie może nie dotyczyć "komórek sklepowych". Takie informacje otrzymałem kiedyś od... ...no powiedzmy ludzi/serwisantów reprezentacji Polski.1 punkt
-
ja mowie od siebie inwestować inwestować, miałem sobie kupic ale rozmiaru nie bylo więc ojciec zakupił, wyk bdb, kolorystyka super:) ojciec tez kupil i sobie chwali bardzo(ten najwyzszy lvl chya 7 czy cus), a jak masz taka promocje to juz woogle:)1 punkt
-
Relacja z wyjazdu 1. Serdeczne podziękowania dla modlących sie o pogodę zwłaszcza dla Pablo (uśmiałem się niemożebnie). Poza niewielkimi przelotnymi momentami zachmurzenia to praktycznie cztery dni lampy i absolutnie zero wiatru. 2. Przebieg wyjazdu: Wyjazd 06-11-2008 o 16 z domu w Soelden byliśmy o 7 pod dolną stacją Gaischlachkoglbahn. Zbiórka kasy i zakup zbiorowy karnetów dla 31 osób. Wyszło za trzy dni po 90 Eu na łepka. Dalej jazda Gletscherstrasse do stadionu. Nartowanie od 10 do 16. Później zjazd do Laengenfeld, kwaterunek, mycie, basen (w hotelu) i wiadomo co tzw "rex". Drugi dzień nartowanie od 8,30 do końca, bazą był parking na Tiffenbach. Popołudniu kolacja w restauracji i znowu rex. Trzeci dzień nartowanie od 10,30 do końca. Czwarty dzień wyjazd o 8 na Pitztal. Trza coś nowego zobaczyć. Po nartach kąpiel, pakowanie, zdanie pokoju. Wyjazd o 21,00 w domu 11-06 o 10 rano. 3. Opis ośrodków i warunków. 1). Pogoda pisałem wyżej. 2).Śnieg leży powyżej 2500m. Na trasach jest go wystarczająco, ale w Soelden tylko dzięki armatom - jedna trasa nr 36 bez śniegu. Na Pitztalu więcej ale i sam ośrodek położony wyżej i bardziej osłonięty od wiatru. Dla poza trasowców marnie szkoda nart i zdrowia - ale na ten temat to może Alfred bo ja poza trasę nie bałdzo. 3). Przygotowanie tras: Soelden 4 Pitztal 5- 4). Kto i gdzie powinien jeździć czyli opis tras: a) Soelden: - dla najlepszych wiadomo FIS 31 w tym sezonie 3-0 dla mnie (więcej mi się nie chciało ), - dla średnich i słabszych 32 i 38 praktycznie bez adrenaliny, ale rekreacja i zabawa jak najbardziej, - najgorsza z tego co zjeździłem to trasa 34 łącznik m- dzy dwoma lodowcami. Dziadowsko przygotowana po środku łorczyk i dojazd na kreskę do stadionu (wąsko), - pozostałe przy łorczyku 37 nie jeździłem bo nie lubię jak mnie cóś (kotwica) za du*ę ciągnie - a poza tym zawsze jak z moim kolegą wsiadamy to muszą zatrzymać. b) Pitztal: - najlepsza: zjazd z górnej stacji Panoramabahn nr 26-27. Na minus długi czas oczekiwania na kolejkę długa jazda na górę i przy zamkniętej trasie 29 skrzyżowanie z łorczykiem do kitu, - mi przypasowała trasa pod nową gondolką 36-34 po pierwsze nowoczesna szybka gondolka normalnie lux, trasa długa ze 3 km momentami można odpocząć dwa trzy odcinki ostrzejsze także dla każdego coś miłego, - najgorsza trasa przy krześle 25 ale ona pełni funkcje dojazdu do gondoli wąska, mało śniegu - są jeszcze trasy dla słabszych przy orczykach, ale tam nie jeździłem wiadomo dla czego 5) plusy dodatnie i plusy ujemne czyli porównanie ośrodków Dojazd do lodowca: Solden nie dla słabych i bojaźliwych kierowców 12 km serpentynami (-) Pitztal 300 metrów z parkingu do dolnej stacji kolei podziemnej a tu ci za darmochę busa podstawiają (+) Układ komunikacji (wyciągi gondole): Porównywalnie oczywiście (+) dla obydwu ośrodków. Ilość i różnorodność tras porównywalne (+) choć z małą przewaga dla Pitztala po prostu robi wrażenie większego. Żarcie do kitu na obydwu lodowcach, żadnej prawdziwej restauracji. 6) Hotel polecam z całą odpowiedzialnością z basenem i saunami bardzo duże apartamenty (ja mieszkałem w czterech w trzypokojowym plus kuchnia) średnio wyszło 23 Eu od łepka ze sprzątaniem- podaję namiary: http://www.panorama-laengenfeld.at/index.php 7) Ludzie w poniedziałek na Pitztalu innego języka wśród narciarzy nie słyszałem tyyyyylko polski samochodów 9 na 10 to polskie rejestracje szoook. 8) Moja ekipa: w sumie 31 osób w Soelden zbiorowy wykup karnetów i ten darmowy dostaliśmy od całej grupy ja i mój kolega na spółę w zamian za organizację całego wyjazdu także Soelden kosztowało mnie 45 Eu za 3 dni - miło. Minus ja nie mam tzw ABSów a większość "samotnych facetów" więc trochę za dużo rexa a potem na stoku zadyszka. Co do jazdy to niezbyt czasem mądre bo jak się czterech - pięciu facetów zejdzie na stoku z podobnymi umiejętnościami to rywalizacja (podświadoma) stwarza czasem niebezpieczne sytuacje. 9) Koszty: podaje standardowo bez mojego bonusa w postaci karnetu: Karnet 90 Eu Soelden 38 Eu Pitztal, spanie 90 Eu, dojazd 320 PLN Razem 1104 PLN plus żarcie i rex (niemierzalne) 10) Zdjęcia i filmy bardzo z tym marnie bo szkoda było czasu na ceregiele z aparatem a i jakość nagrań do kitu może coś wrzucę jak przejrzę na dużym ekranie. 11) Moja jazda i sprzęt (głównie Fajery) opiszę w dziale giełda w wątku założonym przez Mysiauka 12) Kurtka którą kupiłem przy pomocy Bugiego reeeeeeeweeeeeelacja. 13) Moje samopoczucie: teraz mam po wyjeździe ból w kolanach lekko odnowioną kontuzję dolnych partii kręgosłupa i syndrom pourlopowy Absolutny brak chęci do pracy. JA CHCę NA NARTY !!!!!!!!!!!!!!1 punkt
-
znowu cos do lekarzy....... a powiedz mi to czy ich wina ze dali mu częsci nie te co potrzeba?? ja Ci polecam iść tak popracowac jak lekarz przez tydzień od 7 do 19 albo przez 24h i mieć taką odpowiedzialność jak oni uczyć sie przez całe życie...., i dopiero pogadamy:) wiem ze to może jest moje nie obiektywne zdanie bo znam to środowisko od środka no ale na początek pomyśleć i wczuć się a dopiero poźniej pisać a co do tych częsci to ku... przegięcie pały- wkoncu to nie lekarze dostarczają częśći:) i lepiej że wstrzymali operację niż wsadzili badziew:) swoją drogą cierpliwość trzeba mieć- ale to juz wina tych na górze:) ja 3mam kciuki i zycze powodzenia:)-1 punktów
-
nie chicałem tak ostro, po prostu wina leży w aparcie administracyjnym który nadzoruje i zarządza służbą zdrowia, co do tych częsci o których mowisz to częśc jest robiona na zamowienie etc ble ble ble:) ogolnie to jest błędne koło- lecz w niektorych szpitalach funkcjonuje to lepiej w 2 gorzej:), a stawy i kolana tak czy siak roba najlepiej Hanysy:) ehh i jeszcze czewień dostałem "za glupote" śmiech na sali:D dobra nie gadamy o służbie zdrowia bo sie gorąco zrobi:P-1 punktów







