Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 24.11.2009 w Odpowiedzi
-
Postanowilem cos napisac na temat slalomek. Sadzac po postach na forach "tu i tam" odnosze wrazenie ze slalomka jest traktowana jako podstawowa i najbardziej pozadana narta. Mozna powiedziec ze okres fascynacji krotkimi slalomkami nie mija. Moim zdaniem slalomka to wysoce specjalistyczna narta przystosowana do jazdy skretami o malym promieniu. Jednak jak sie popatrzy na stoku na przecietnego uzytkowinika slalomki to okaze sie ze jezdzi raczej skretami o srednim promieniu. To troche tak jakby kupic rower gorski z pelnym zawieszeniem, szerokimi oponami i jezdzic nim tylko po szosie i w dodatku po plaskim. Oczywiscie da sie, ale po co kiedy mozna miec do tego celu bardziej dedykowany sprzet, ktory bedzie po prostu do tego celu lepszy. Moim zdaniem ponad 50% uzytkownikow slalomek (jedynie slusznej narty ) gdyby przesiadla sie na narty dluzsze o promieniu okolo 15m i wiecej odczulaby pozytywna roznice. Czyli wieksza stabilnosc, niewrazliwosc na male muldki, paradksalnie uwazam nawet ze mogliby osiagac wieksze przchyly i poczucie funu.3 punkty
-
Szczyrk: dogadali się z wyciągami i czekają na narciarzy Artykuł, który przedstawia obecną sytuację i plany.3 punkty
-
Witam Wiele cennych spostrzeżeń. Jak czytam posty w takim temacie na skionline to od razu widac że na tym forum ludzie sa doświadczeni narciarsko. Dodać mozna tylko - może było, nie wszystko czytałem - że pęd do slalomek, często przykrótkich jest typowo polska cechą. Jeżeli we Włoszech widze gościa na Fischerach 155/160 długich w kasku goglach i zapietej pod szyje kurtce pomimo 20 stopni ciepła to jest to na 90% Polak - wielokrotnie sprawdzone. Oczywiście są ludzie którzy świadomie wybrali slalomke jako podstawową nartę ale tych jest niewielu. Reszta zrobiła to co jest modne choc nie ma to nic wspólnego z sensownym doborem narty. Dochodzi do tego, że w sklepach nart o rozsądnych długościach często po prostu nie ma bo nikt o nie nie pyta. Ludzie niestety nie maja pojecia o doborze nart, operując długością i promirniem skretu jako jedynymi wartościami narte charakteryzującymi. Dobory więc zmierzaja w kierunku skracania (bo łatwiej??) i małego promienia (bo wolniej??) a oba twierdzenia błędne przecież bo tak naprawdę narta niczego nie determinuje. To narciarz i jego technika decyduje o tym jak. Tylko, że niestety z tą technika u nas nienajlepiej a nawarstwiają sie tu rózne błędy. Szalona filozofia carvingu" i jej głupawa próba dogonienie przez Sitn (programy szkoleniowe z lat 2000 i 2005) spowodowała, ze duża część młodych stażowo narciarzy postrzega jazdę na nartach jako wożenie się prawo lewo przy pomocy ostro taliowanej narty. Podejście to jest o tyle zadziwiające że w krajach alpejskich nigdy nie popadnięto w takie skrajności a carving i rózni jego ideoologowie pozostali matrginesem głównego nurtu nauczania. U nas niska świadomosć narciarska spowodowała wypaczenie idei ewolucji techniki narciarskiej i negacje wszystkiego co nie jest ciete. Dobrze że ten okres juz powoli sie kończy. Z tym powoli odwjdzie tez fascynacja slalomką ale jeszcze parę lat poczekamy nim na stokach będą królowały narty zblizone do crossa czy freeridówki. Pozdro3 punkty
-
Zgadzem sie Kupowanie slalomek zwlaszcza w poczatkowym okresie nauczania jest pomylka i w sumie opozniia proces dochodzenie do pozimou zaawansowanego. Pogon nowicjuszy za latwoscia skretu daje pozorne odczucie bezpieczenstwa i zludna na dzieje na postep w sesie wszechstronnosci co wymagane jest od czy tez mowiwc lagoniejs jest cecha zaawansowanie w narciarstwie. Nie bez winy jest tu rzesza pseudo expertow - szkokli "carvingu" itp. Narta o srednim prominiu skretu powiedzmy r=+15 o nieprzesadnym wyprofilowaniu,dluzsza 160+ a nawet +/-170 w zleznosci od wzrostu/wagi i checi przyspieszenia postepow wydaje sie leprzym rozwiazaniem niz owczy ped do slalomek. Byla kiedys ciekawa wymiana zdan na ten temat w ABCForum-naGazeta-forum-narty. Byc moze ostalo sie cos z tego. Swoja droga ciekawe jest zjawisku pendu do slalomek zwalszcza u poczatkujacych czy lekko zaawansowanych narciarzy. Trzeba by na to popatrzec z punktu widzenia sily reklamy, marketingu itp "rewolucji narciarskekij zwane "carvingiem" Pisze w cudzyslowach bo sam carving jako sam w sobie jest jedna z technik narciarskich i ma sie dobrze, Znalazl on sowje miejsce w narciarstwie na dobre. Przemysl tez jakby ocpuscil i zaczyna produkowac coraz wiecje odmian nart do "normalniejszej" jazdy i to w wydaniach naprawde dla expertow. Pozdrowinia3 punkty
-
Bardzo ciekawy temat. Uważam, że jesteśmy skażeni slalomkami. Wszyscy, wszędzie nic tylko slalomki i slalomki. Znam takich co jak dostali inne narty to je wyrzucali bo nie trzymały i były mało "twarde". Sam osobiście dostałem bęcki jak zacząłem na forum rozpisywać o Nomadach, a potem o Wateach i Legendach, że och i ach ... Jazda na tych nartach to inne doznania, "inna filozofia" jazdy, inne postrzeganie narciarstwa. Ale do tego trzeba dojrzeć ... Ja mam za sobą etapy funu, slalomu, gigantów, a teraz jestem na etapie free ... i to jest sedno narciarstwa. Pamiętam jak kiedyś na lodowcu Pitztal zacząłem się dzielić ze znajomym wrażeniami po jednym zjeździe po za trasą, o puchu, o ponad godzinnym podejściu, o ciszy, o widokach ... ... a on na to mi odpowiedział, że w tym czasie zjechał 10 razy "czerwoną" ... :eek: I tu nasza rozmowa się urwała, bo on był jak ja wiele lat temu i nie wiedział o czym do niego rozmawiam :eek:3 punkty
-
Cześć Postanowiłem zamieścić tutaj bo filmik na wskros z wyczynowym narciarstwem związany. Filmik mnie osobiście rozwalił totalnie. (wyszperał kolega na zaprzyjaźnionym forum) a na stronie jest jeszcze parę świetnych rzeczy. http://www.skieur.com/News/3713-tribute-to-michael-jackson-beat-it-par-les-racers-norvegiens-aksel-lund-svindal.html Pozdro2 punkty
-
Politycy i biznesmeni coraz bardziej wiążą intersy z ośrodkami narciarskimi:p-ostatni okres pokazał2 punkty
-
Uwaga. Odcinek autostrady D 1 (D 47): Bohumín - Ostrava przestaje być bezpłatnym jeszcze w tym roku !!! http://www.tvportaly.cz/bohumin/1282...ni-dalnice-d472 punkty
-
W ostatni piątek i sobotę 20/21 listopad miałem okazję-oczywiście dzięki Robertowi- pojezdzić na tych nartach.Warunki nie były rewelacyjne ale na pewno lepsze niż mieli poprzednicy wiosną. Do południa przy na prawde dobrych warunkach były slalomki,po południu duel xl round i dynastar contact groove-te z kolei dzieki bobicowi,ale to w osobnym wątku. Warunki tak jak wspomniałem przyzwoite w górnych partiach lodowca w Soelden.Im niżej tym gorzej,sporo kopnego śniegu i połacie czystego lodu.Na trasach nie lodowcowych na Giggijochu z racji permanentnego słońca,dość miękko. Kopny czy też mokry śnieg nie stanowił dla dueli żadnego problemu,na lodzie zgodnie z przewidywaniami nie trzymały,ale nie wymagajmy cudów. Ich żywioł,przynajmniej na moich nogach,to długie łuki przy wiekszych prędkościach.Czysta poezja i niezmącona radość z jazdy.Prowadziły się bardzo stabilnie i pewnie przecinając ''hałdki'' zepchniętego kopnego sniegu bez problemu.Zmiana promienia skrętu szczególnie wymuszona i nieplanowana troche podnosiła ciśnienie. W krótkim skręcie przyzwoicie,choć 176 cm swoje robi i troche się trzeba przyłożyć. Moim skromnym zdaniem bardzo fajna propozycja jako narta popołudniowa na podmeczone nogi i zryte stoki. Tak jak wspomniałem nie jeżdziłem na nich rano,po twardym ale zakładam,że może być tylko lepiej.2 punkty
-
Darek, Było 2 Marków, który jest który Konrad nie dotarł Spotkanie jak zwykle bardzo udane. Na koniec była wizyta w ski-muzeum Lapciak został w bagażniku pod chałupą, więc nie było relacji live. Marku, Sławku dzięki za miłą pogawędkę przy pizzy. Krowiak lub SB-truck (jak kto woli) robi wrażenie Jutro skok przez BB do Wolkersdorfu, pojutrze Stubai pzdr misal _________________1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
To,że Polacy piją dużo to już legendy:p,ostatnio czytałem,że nawet następuje spadek spożycia piwa,i to chyba kryzys nie jest powodem-bo w takich sytuacjach,to My jesteśmy Mistrzami:DStajemy się jak większość Europejczyków z swoimi problemami -nacją,która urlop wiąże z alkoholem:rolleyes:Nie jestem przeciwnikiem,ani nie zachęcam do spożycia alkoholu na stoku:cool:,każdy powinien wiedzieć-ile może/tym bardziej uprawiając tak ryzykowne hobby:rolleyes:/,jeśli nie wie:p-to te problemy rozwiązują moi Koledzy/specjalizacja wiadoma;):p/:D:cool:1 punkt
-
Jeśli nie ujęły jeszcze, to pewnie zrobią to niedługo, ponieważ czytałem, że kierunek narciarski do Europy Wschodniej z Wysp robi się co raz popularniejszy. A zamieściłem ten przykład, aby pokazać, że Anglicy wraz z innymi nacjami nie gadają, tylko próbują coś działać - my będziemy dyskutować, dyskutować..., a tu prostymi środkami za pomocą posterów być może do paru osób dotrze.1 punkt
-
" ... Jeżeli we Włoszech widze gościa na Fischerach 155/160 długich w kasku goglach i zapietej pod szyje kurtce pomimo 20 stopni ciepła to jest to na 90% Polak - wielokrotnie sprawdzone. Oczywiście są ludzie którzy świadomie wybrali slalomke jako podstawową nartę ale tych jest niewielu. Reszta zrobiła to co jest modne choc nie ma to nic wspólnego z sensownym doborem narty. ..." Zajzaelm tu pare lat temu na to forum - ale to wtedy to byl totalitaryzm slomki. Tym bardziej milo mie czytac wybalansowane i oparte o doswadczenie teksty takie jak twoje. Osobiscie maielm jakas worldcup slalomka 2 sezony jako druga narte. Ale szybko odpuscilem ze wgledow pryncypialnych i powrocielm do nart normaniejszych takich jak sx11 atomica czy rossi 9x oversize przy dlugosciach 180+. Takie narty sa sensowniejsze, szybsze co w moim mniemaniu przeklada sie na bezpieczniejsze [nie trzeba jej ciaganc tzn latwiej je kontrolowac] Ostanio zeszlem ponizej 180 - head XRC 1400 [177] - ciekawa namarta moze ne ma takigo kopa jak 9x ale jak sie o cos takigo ja [narte] zapytasz to odpowie ci calkiem niezlym kopem tez. Tak czy inaczej przemysl zgrnal kase na rozdmuchanej ba nawet wypaczonej ideologi "carvingu" No wiec mamy teraz chewile wytchnienia - ciekwae z czym wyskacza nastepnym razem - no bo przeciez nie beda bezczynnie obserwowac stagnacje na rynku narciarskim? Generalnie cala evolucjia narciarswa idzie w dobrym kierunku a rzesze pedzacych za nie do konca rozmijecych senda sprawy nowinkami nabily kabze przemyslowi ktory byc moze zaproponuje nam cos nowego juz wkrotce Osobiscie cenie sobie nowe technologie zastosowane w butach narciarskich - mysle tu o termo-dostosowywlych do budowy stopy skorupach - to naprawde jest duzy postep ba nazwalbym to moze nie rewolucja co znaczym krokim na drodze ewolucji w sprzecie narciarskim1 punkt
-
Rząd Wielkiej Brytabnii rozpoczyna kampanię AAWtorek, 24 listopada 2009 Rząd Wielkiej Brytanii, przy wsparciu z głównych brytyjskich operatorów turystycznych, jak i lokalna policja, służby ratownicze, biur turystycznych i na lotniskach w niektórych krajach na nartach, rozpoczyna kampanię reklamową w przyszłym miesiącu, aby ostrzec przed niebezpieczeństwem wynikającym z picia nadmiernej ilości alkoholu w czasie urlopu w ośrodkach narciarskich.Celem kampanii jest unikanie wypadków i ofiar śmiertelnych w ośrodkach narciarskich, ostrzegając wszystkich, że alkohol może wpływać na szybsze na dużych wysokościach i poważnie ogranicza świadomość zagrożeń i na zimno.Kampania nie jest szczególnie skoncentrowane na pijanych na nartach lub snowboardzie, ale także do młodych urlopowiczów dorosłych, którzy piją zbyt dużo w godzinach wieczornych w barach, a następnie uruchomić się w trudnej sytuacji starają się wrócić do swoich zakwaterowanie.Nowa kampania jest po kilku incydentów w ostatnich latach, kiedy młodych ludzi zginęło w wyniku upadku lub staje się zagubiony i cierpiących na ekspozycji w ośrodkach narciarskich w godzinach wieczornych, z których większość alkoholu. Program dotyczący bezpieczeństwa, w formie plakatu kampanii, zainicjowanej przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych dla obszarów, na których wiele ośrodków narciarskich znajdują.Zostało ono poparte francuskiej policji i służb ratowniczych, biur turystycznych i lotnisk w regionach, Savoie, Haute-Savoie, Isère, Rhône, jak i lotniska w Genewie i kilku dużych szwajcarskich kurortów narciarskich. We Włoszech, które przystąpiły do projektu później, ośrodki w prowincji Turyn będzie zaangażowany w nadchodzącym sezonie też. Brytyjskich operatorów turystycznych, w tym numer 1 UK ski specjalista Crystal Ski, Thomson narty, First Choice narciarskie, jak również specjalistów student Off śniegu i nart alpejskich zgodziły się współpracować. Plakaty zostaną zaprezentowane w restauracjach, barach, na lotniskach i innych miejscach publicznych i będzie ulotek i materiałów wyświetlanych w British wycieczek własnością letniskowe, hotele Club i barów."Jesteśmy zobowiązani do wspierania projektów edukacyjnych, które sprawiają, dodatnia różnica ludziom życie i zapewnić im dobre, bezpieczne zabawy na wakacje", powiedział Mathew Prior, MD z TUI Ski1 punkt
-
Ale nie siedli na laurach! Tej zimy Val Thorens wzięło pod swoje skrzydła nowicjuszy i zainwestowało 1,5 miliona euro aby stworzyć nowy 40 -hektarowy obszar łatwych i specjalnie przygotowanych dla początkujących tras zjazdowych! Obszar ten wyposażony w 4 nowe tzw „magiczne dywany”, usprawnia cyrkulację całej pokrywy śnieżnej . Te nowe rozwiązania ułatwiają dostęp do kolejki krzesełkowej „Cascades” i tym samym do pierwszych kroków na zielonych i niebieskich trasach. Aby zapoznać się z większym obszarem, można kupić specjalne bilety dla początkujących zapewniające dostęp do 9 wyciągów obsługujących najłagodniejsze stoki, które są jednocześnie tańsze o 50%. Bilet jednodniowy dla początkujących: 18,75€ - ˝ dnia : 15€ Nowy kolejka kabinowa Rosaёl Dla lepszej komunikacji Val Thorens- Orelle/ Orelle- Val Thorens W celu zachęcenia narciarzy z Val Thorens i Les 3 Vallées do częstszego odwiedzania stacji narciarskiej Orelle, położonej w Maurienne , wybudowana została w Rosaёl nowa, zmodernizowana kolejka kabinowa przewożąca aż 2600 osób na godzinę. Stanowi ona szybkie i wygodne połączenie tych dwóch stacji. Koszt całkowity inwestycji : 7,5 M € Utworzenie nowych rezerw wody Nowe rezerwy wody sięgające 108 000 m3 pojemności mają na celu: - zagwarantować otwarcie sezonu narciarskiego w listopadzie - zapewnić wystarczająco duże zapasy wody (podwajając dostępną ilość) - pozwolić na wczesne otwarcie snowparku Koszt całkowity inwestycji: 4 M € To się ceni:rolleyes:1 punkt
-
Od razu zaznaczam, że poniższy tekst może troszkę odbiegać od tego co zwykle czytacie pod hasłem "test nart".. W miniony piątek miałem możliwość - dzięki uprzejmości Roberta Janusa, polskiego dystrybutora marek Kneissl i Duel - pojeździć na nartach Duel XL. Do niedawna byłem zdania, że narty typu 'slalom carve'(czy jakoś tak..) to optymalny wybór. Posiadam właśnie coś takiego - Dynamic VR27 z sezonu 01/02 o dł. 170cm - ale już ich bardzo rzadko używam. Na wyjazdy zagraniczne nawet ich nie zabieram, wypożyczam sobie coś adekwatnego do warunków i potrzeb. Jednak pasowałoby mimo wszystko mieć coś swojego, choćby do jazdy w Polsce, a i za granicą nie zawsze jest co wziąć sensownego w wypożyczalniach. Obecnie skłaniam się ku czemuś jeszcze bardziej uniwersalnemu, jadącemu dłuższym skrętem i nie wymagającemu non-stop 100% zaangażowania. Skoro -z różnych powodów- nie pasuje mi rozwiązanie z dwoma(albo i trzema) parami własnych nart, poszukuję jednej jak najbardziej uniwersalnej. I to nie dlatego, że nie daję rady.. W slalomie podczas 4 części Gali Gwiazd w Witowie zająłem miejsce w drugiej połowie pierwszej dziesiątki, jadąc na moich przedpotopowych VR-kach.. Kolega stwierdził, że podobny rezultat mógłbym uzyskać zapinając dwie sztachety z płotu, bo mniej więcej taki obecnie stan prezentuje ślizg oraz krawędzie tych Dynamików.. A na zawody przyjechałem, bo córka chciała wystartować, niestety nie została dopuszczona z racji wieku.. No i "kazała" mi pojechać w zastępstwie.. No dobra, dość już tego samouwielbienia Po lekturze m.in. niniejszego forum oraz zważając na warunki w jakich mi przyjdzie jeździć, postanowiłem wypróbować Kneissl Free Star. Teoretycznie, to pewnie bardziej zbliżone do moich oczekiwać byłyby jakieś Red Star (lub nawet Black) ale miałem jeździć na Kasprowym, a więc w warunkach Free Ride Niestety Free Star są obecnie niedostępne do testów i dlatego otrzymałem ich -można chyba powiedzieć- odpowiednik Duel XL. O ile marka Kneissl kiedyś tam pojawiła się w mojej historii narciarskiej (jeszcze pod postacią desek ok 210cm..) to o firmie Duel jeszcze w zeszłym roku w ogóle nie słyszałem. Ale myślę sobie OK. ręczna robota, komórkowa budowa, nart tej marki używają w Pucharze Carvingowym; będzie OK, albo nawet lepiej.. Na pewno duży plus za wygląd: oszczędna grafika, drewno, skóra węża, nity na dziobie.. Atomic ze swoimi piłeczkami golfowymi może się schować.. ;-) 8:10 jesteśmy w Kuźnicach, ludzi można policzyć na palcach, niestety psikusa robi nam pogoda.. duje wiater.. kolejka nie jeździ.. po rozmowach z ludźmi z PKL zaczynamy szukać jakiejś alternatywy dla powrotu do łóżek, gdyż nawet piesza wędrówka na Goryczkową nie ma sensu - oba wyciągi również nie działają(i raczej już w ten dzień nic się w tym temacie nie zmieni), dodatkowo z Murowańca dochodzi wiadomość, że zaczyna tam padać deszcz.. Ustalamy, że chodzą jeszcze wyciągi w Białce(Kotelnica) i w Bukowinie(UFO). Postanawiamy jechać do Białki (busem) zaglądając po drodze na Bukowinę. Trzy osoby, które jechały do ronda zmieniają zdanie i dołączają do nas, więc kurs do Bukowiny wychodzi po 10zł od osoby Po drodze dostajemy informacje, że UFO mimo wszystko będzie zdecydowanie lepszym wyborem w kwestii śniegu, więc tam zostajemy. O godz 9:15 stok prezentuje się całkiem nieźle, jest jeszcze dziewiczy, zresztą do godz 13:30 nasza grupa stanowiła 50-80% stanu osobowego na tym stoku No to tyle tytułem wstępu - musiałem coś napisać, żeby recenzja nie była za krótka.. no bo co tu pisać o testowaniu.. można byłoby pisać, gdybym miał przynajmniej dwie pary nart, żeby je porównać w takich samych warunkach. A tak, to do czego mam odnieść Duel XL? Teoretycznie mógłbym do Volkl AC50, K2 Xplorer, Salomon Tornado, które "używałem" podczas marcowego wyjazdu do Livigno, ale.. Nawet tamtych modeli nie bardzo idzie porównać ze sobą, ponieważ: *nie zmieniałem nart jednego dnia, a nawet jak warunki śniegowe były podobne, to dużo zależy od "dyspozycji dnia"- mam tu na myśli ogólne samopoczucie i nastawienie psychiczne (np. czy była poprzedniego wieczoru impreza, czy nie oraz jak długo trwała..) * narty nie miały porównywalnej długości Tornado - 178cm, K2 - 184cm, AC50 - 163cm (tu w porównaniu do K2, to miałem wrażenie, że mam łyżwy..) Niestety wypożyczalnie w Livigno nie są zaopatrzone pod kątem wysokich Słowian czy Skandynawów, tylko małych Włochów Ja mam 190cm wzrostu, waga ok. 88-90kg. Z gigantek raz udało mi się dorwać Atomic (beeee, ale czego się nie robi dla odpowiedniej długości ;-) GS12 180cm, a poza tym mogłem wziąć (i cóż było robić, brałem..) dwuletniego Fischera(beeeee.. ;-)) RC4WCRC 175cm albo nówkę Volkl GS PS 170cm.. przypominam, że mam slalomki 170cm... [może się wydawać dziwne, że nie padam na kolana przed Atomicami, w końcu przez kilka lat miałem właśnie prawie Atomiki. Ale prawie robi wielką różnicę!! specjalnie wtedy szukałem VR27 żeby nie kupować SL9 lub SL11.. nart Atomic ani Fischer na pewno nie kupię, podobnie jak odzieży Spyder - przynajmniej tej wierzchniej.. aby być sprawiedliwym, napiszę jednak, że GS12 spisywały się całkiem nieźle - wtedy jak nie patrzyłem co mam pod butami - choć mogłyby być jeszcze o te 5cm dłuższe] RC4 i Volkl GS PS też oczywiście zjeżdżały z góry, ale były zdecydowanie za krótkie. Choć może taka za krótka gigantka, to pomysł na narty, gdy chcemy poruszać się z umiarkowana prędkością.. sam nie wiem.. w każdym razie te Racetigery jeździły zdecydowanie wolniej, niż ten sam model sprzed roku (bez PS) o długości 185cm, jaki to miałem możliwość ujeżdżać w lutym. Najlepiej wspominam K2 - może z racji długości, może dlatego, że była to nówka sztuka(pewnie za długa dla Włochów..), ale na pewno dlatego, że wtedy najbardziej spełniła moje oczekiwania. Narty strasznie ciężkie, ale za to po trasie jadą jak czołg. Nieważne czy ubite czy świeży śnieg, trasa czy poza, gładko czy muldy..(miałem wrażenie, że pomagam ratrakom - przecinam i wygładzam niewielkie muldy..) O AC50 i Tornado też właściwie nie mogę złego słowa powiedzieć, dawały radę, choć chciałbym jeszcze spróbować AC50 o długości 177cm. I to wydaje mi się optymalną długością, bo ostatnio coś lubię się też "powozić", a K2 184cm dość mocno zap...ją Dobra, wróćmy do Duela XL. Długość wg mojej teorii była w sam raz - 176cm. Narty rewelacyjnie wyglądają(choć to na pewno jest kwestią gustu), no i w Bukowinie spisały się całkiem nieźle. Nie mam uwag - choć może ja to mało wybredny jestem... Nie napiszę, że narty w lewym łuku o średnim promieniu wymagają sporego nakładu energii, za to oddają z nadmiarem na wyjściu, a w prawych długich skrętach są zbyt agresywne w fazie inicjacji skrętu albo, że są dość trudne w ciasnych skrętach, szczególnie na końcu wirażu i mogą sprawiać pewne kłopoty, oraz że są harmonijne przy zmianach długości łuku i szybkie z krawędzi na krawędź ale trzeba mocno się przyłożyć przy zmianie krawędzi, itp, itd.. Trudno, może się nie znam ale nie potrafię tak ocenić nart.. Poza tym naprawdę ciężko oceniać narty jeżdżąc na stoku o długości 300m przy temperaturze ok. 10C. http://www.chip.pl/galerie/inne/biale-szalenstwo/2009/04/moje-narty/bukowina-w-marcu/image_large Co mogę natomiast napisać? To że były znacznie lżejsze niż K2 Xplorer (co prawda 8cm krótsze ale różnica wagi znaczna). Nawet jak już było bardzo miękko i mokro, czułem się bardzo pewnie, narty jechały stabilnie, były lekkie szarpnięcia ale w wodzie pewnie każda będzie hamować, no chyba, że jest ciągnięta przez motorówkę.. Kolega na Rossi 9S twierdził, że nie ma takiego komfortu i nie był w stanie utrzymac mojego śladu. Żeby zdecydować czy na pewno odpowiadałyby moim oczekiwaniom, to potrzebowałbym/chciałbym na nich pojeździć na innym, dłuższym stoku, no i mimo wszystko może w troszkę lepszych (twardszych) warunkach. Jeśli nie uda mi się pojechać choć na parę dni na Hintertux, to mam nadzieję "załapać się" na jakieś testy w przyszłym sezonie.. Na tym zakończę te wypociny, proszę o wybaczenie (jeśli ktoś w ogóle doczytał do tego miejsca..) za tak długi post ale ja tak rzadko tu piszę, że raz czasem mogę sobie pozwolić.. Na koniec jeszcze raz dziękuję Robertowi za okazane zaufanie.1 punkt
-
" no bo przecież każdy chce mieć taką i chce ciąć krótkie skręty! każdy chce szybko przejść z krawędzi na krawędź! to tak jak z autami-większość kierowców kupiłoby bmw m-power 400km,by fajnie przyśpieszać dobrze trzymać się w łuku na szosie niż bmw X5 no bo w terenie w ogóle nie jeździ się,na szosie w łuku już jest średnio... " Nie kazdy to raz, dwa to siwat nie dzieli sie juz odawna tylko na slalomki i gigantki. A co do porownan to bmw- m-power to raczej expertskaie cross, slalomka bylo by cos mniejszego z jedny lub max dwoma sedzeniami nie za szybkie a skretne. bmx m5 to raczej jak fat lub co najwyzej mid-fat Slalomka sama w sobie hmm [maielm 2 lata] jest bardzo specjalityczna narta - troche zabay zreszta szybko sie nudzacej [jak sie jezdzi cos wiecej niz typowy carving] jest poprostu upie---rdliwa w normalnej jezdzie. A jak sie ma troche siwezego sniegu czy nawet zwykej bryi to nie jset najleprzym rozwiazaniem dajacym najwiecej uciechy. Nie zrozum mnie zle, Salaomka jest fajana narta i da sie na niej pojechac wiele tyle tylko ze do normalniejszej jazdy [poza slalomem] jest tyle roznych ciekawszych mizliwoscie ktorch ignorowanie jest swoistym masochizmem1 punkt
-
Krótko moje wrażenia z jazdy na groovach.Warunki takie same jak przy duelach czyli: przyzwoite w górnych partiach lodowca w Soelden.Im niżej tym gorzej,sporo kopnego śniegu i połacie czystego lodu.Na trasach nie lodowcowych na Giggijochu z racji permanentnego słońca,dość miękko. Narty faktycznie dość miękie,przyjazne i łatwe w prowadzeniu,ale przy maksymalnie średniej prędkości.Przy większej w krótkim skręcie zaczynały nerwowo''pływać''.Średnie i długie ciągnęły bardzo fajnie i pewnie nawet przy szbszej jezdzie mimo swoich bardziej slalomowych parametrów. Na plus na pewno bardzo łatwa zmiana promienia i wrażenie pełnej kontroli w zakresie średnich prędkości.Narta progresywna dla średniozaawansowanych i niezła do zabawy dla wytrawniejszych.1 punkt
-
widzę Staszek, że jakaś promocja była i do każdej narty dawali po giwerze a co do "wilków", to model P60 to już kultowy model. miłych "siusów" na nich1 punkt
-
Chciałbym to zobaczyć przy mojej z lekka wyleniałej "czuprynie":D:D:D:D Szczególnie to "trzepanie na wszystkie strony";) Pozdrowienia1 punkt
-
Po zdjęciu kasku spuszczasz głowę do dołu i trzepiesz włosami na wszystkie strony za pomocą paluszków u rąk a następnie z impetem zarzucasz głowę z powrotem do góry i włosy są już puszyste i pięknie ułożone:D1 punkt
-
Ja tam wolę mieć kask na głowie. Nie chciałbym wiedzieć co by się stało z czaszką gdyby nie kask. pozdrawiam maćko1 punkt
-
Ja bym dodał jeszcze Les Deux Alpes z największym zagospodarowanym na potrzeby narciarzy lodowcem. Darek ma rację w VT czynne jest od 14 listopada ok. 10 tras, ale pogoda w zeszłym tygodniu nie rozpieszczała było +10:eek: w środę stanęły armatki. Obecnie temperatura jest bardziej zimowa i nocą znowu naśnieżają, a dzisiaj trochę dopadało. W Tignes oprócz lodowca na którym są dobre warunki przygotowali Piste"M" do Val Claret. Na 28 listopada zaplanowane jest otwarcie sezonu i całe Espacce Killy wraz z val d'isere powinno ruszyć, ale póki co to śniegu jest jak na lekarstwo, więc będzie ciężko. Z ostateczną decyzją gdzie pojechać wstrzymaj się. Póki co to nie ma za bardzo do Francji po co jechać. Obserwuj warunki i prognozy, a z decyzją wstrzymaj się do ostatniej chwili. Pozdro:cool: Aha, ceny oczywiście uzależnione od standardu, ale za 250/os E w tym skipas+7 nocelgów w Apt 4 os na pewno znajdziesz i to nie w najniższym standardzie.1 punkt
-
Dobry, abo WITOJCIE ! Takie tu mamy zwyczaje. Witaj więc na forum. W czapce wygodniej???:eek::eek::eek: Kaski są bezpieczniejsze!!!Jak sypie mokry śnieg albo pada deszcz to głowę masz suchą.Trochę się poci głowa przy wyższych temperaturach szczególnie na wiosnę. Jazda w kasku to bajeczka,przynajmniej nie spotkałem jeszcze kogoś żeby negatywnie się wypowiadał w tej sprawie po zamianie czapki na kask. Owszem trochę miejsca zajmuje w samochodzie,trzeba go gdzieś mądrze zawiesić w knajpie, bo źle położony na ławce,krześle czy stole robi trochę hałasu i niszczy się. No i jest trochę droższy od czapki.Chociaż są kaski tańsze od niektórych czapek. To tak żeby nie były tylko same plusy.1 punkt
-
a ty wiesz co to jest trening powyżej i poniżej progu żeby robić taki trening to pierwsze trzeba sobie zrobić badania wydolnościowe na bieżni potem panowie obliczą jakie masz progi tlenowe , beztlenowe itd itp.1 punkt
-
Zapomnijmy o papierze a pozostańmy przy tarczy. Tarcza szlifując ślizg pozostawia 2 rodzaje struktury. Bardzo drobną od materiału ściernego i... ponieważ jest tarczą zostawia łuk. Ten łuk/rowek jest widoczny w postaci takich pasemek pod kątem. Czwórka to struktura po strukturatorze - pozostawia odcisk rolki. Jak jest zrobiona/ukształtowana powierzchnia rolki ? Hmmm - spróbuje opisać - nie wiem czy mi się uda. Technologicznie - mamy walec c.a 20 mm. Nacinamy "gwint" ( tylko nie przytępiony - na ostro ). Nacinamy do połowy walca lewy gwint, od połowy prawy.( ten sam skok) Skoki "gwintu" w różnych strukturatorach są różne - dają rózną gęstość i teoretycznie rózną głębokość struktury) Ale to nie koniec kształtowania powierzchni naszego walca. Teraz na tym naciętym gwincie robimy jeszcze jeden wpust - na bardzo dużym skoku ( w porównaniu do skoku gwintu) spiralnie wycięty jest płytki łukowaty w przekroju rowek. Robiąc na ślizgu odcisk takiej powierzchni wałka możemy zrobić dodatkowe miejsca do zrywania filmu wodnego. Przy większym skoku gwintu będą to trochę głębsze i większe wyciśnięte "rowki" , przy drobniejszym mniejsze. Cały gwint oczywiście nie wchodzi w ślizg. Usunięcie takiej struktury jest możliwe poprzez "smarowanie na gorąco" Po kilku normalnych smarowaniach żelazkiem taka struktura/odkształcenie praktycznie znika .1 punkt
-
No w Ischgl dziś zaczęli ponownie naśnieżać, a mieli dłuuugą przerwe: Ale w innych ośrodkach::eek::eek::eek: Katschberg: Zillertal Arena: Jakaś masakra! Jest 23.11 a śniegu nie ma:mad:1 punkt
-
Kolego Bacik606, Rozumiem, że wpadłeś tu tylko po to aby nam dokopać i powiedzieć co o nas myślisż. Pozycję na tym forum można sobie wyrobić przez czynne uczestniczenie w dyskusjach, używanie siły argumentów a nie argumentu siły. Nie zabierałem głosu w tym wątku bo się na nim nie znam, ale znam się na czymś takim jak dobre wychowanie i dobre obyczaje. Wypowiedź Twoja jak i wypowiedzi kolegi Jet, którego tak bronisz, nie mieszczą się w tych ramach. Na drugi raz zastanów się jak wchodzisz w jakąś grupę aby powiedzieć co o nich myślisz, bo możesz spotkać się z argumentem siły. My takiego tutaj nie stosujemy.1 punkt
-
Gdzie jest zabronione:confused:,oczywiście,że nie trzeba od razu uprawiać skialpinizmu,wszędzie znajdziesz tereny pozatrasowe/nawet w Polsce;)/.A ubezpieczenie dotyczy wszystkich narciarzy-trasowych i poza- trasowych;).Fakt,że teraz narty o promieniu góra 16m biją rekordy w jeździe pozatrasowej/kiedyś 22m:cool:/1 punkt
-
No właśnie Jacku, tu można podzielić ludzi wiekowo młodzi funują, średni gigantują , starsi feerajdują, oczywiście nie jest to reguła, ale przypuszczam że jak by wiąść SB i mnie na wyprawę z podejściem w Tatry Zachodnie i zjazd to prawdopodobnie byśmy sie zaszczepili free (przypuszczalnie)1 punkt
-
Na tych Duelach XL jeździło mi sie bardzo dobrze. Narta 176 cm, 77mm pod butem i promień 14,5m. Pierwsze wrazenie czyli ich wygląd - fajną mają fakturę o wzorze wężowej skory - mogła by być manifestacją mojej wolności i niezależności:D gdyby nie ten wzór drewnianych wstawek. Ale to szczegół. Do tych Dueli przywykłem w zasadzie juz po pierwszym skręcie - świetnie się adaptują. Jazda na początku po bardzo twardym, dobrze trzymają, mozna jechać każdym rodzajem skrętu z tym, ze jazda krótkim wymaga nieco siły (długość, szerokośc, nienajszybsza zmiana krawędzi ale tu na pewno nie ma dramatu). Zdecydowanie przyjemniej idą skrętem średnim - czysta przyjemność bo narta prowadzi sie bardzo stabilnie i doskonale amortyzuje nierówności, wybacza błędy, nawet przy szybkiej jeździe idą jak po torach. Jazda po mokrym i rozjechanym stoku - na lepszych do takich warunków jeszcze nie jeździłem. Poza trasą też bardzo dobrze dawały sobie radę. Są to narty niezwykle uniwersalne, nie znalazłem słabego punktu, świetne do wożenia sie całodniowo w każdych warunkach trochę w myśl zasady - im gorszy stok to te narty lepiej jadą.1 punkt
-
No to napiszę co ja sądzę o tych nartach... Jeździłem dwa razy, dwa dni nie pod rząd. NARTY VOLKL THE GRIZZLY długość: 163 cm promień skrętu: 15.4 taliowanie: 131-89-114 Mianowicie. Twardo: Moim skromnym zdaniem, świetnie trzyma na krawędzi. Długie skręty 1 klasa. Natomiast pierwszy raz poczułem ile zajmuje przejście ze skrętu w skręt. Narty są chętne do ciągnięcia łuków, ale zanim siądziesz w drugim kierunku na krawędzi, to już jest mała chwilka. Szczególnie odczuwałem chwilę "poślizgu" zanim narty złapały calą krawędź i trzymały i trzymały i trzymały ..... i trzymały ... Nie czułem tego jeszcze ani razu na żadnych innych nartach, to cholerne przejście z krawędzi na krawędź... trwaaaaaaaaaało. Miękko: popołudniem słoneczko przyświeciło. Wszystko wyglądało tak samo jak na twardym. Poza trasą: śnieg zsiadły, miejscami w nasłonecznionym miejscu ciężki. No i moi Państwo, nie wiem o co chodzi w tych nartach ale nie dawałem sobie z nimi rady. Bardzo cięzko mi się nimi sterowało -bez względu na prędkość. Może to wlaśnie moje braki w technice wychodziły na twardej narcie? Za to w tym samym czasie na XWingach było tak jak powinno być przy mojej amatorskiej technice Jeździło się dużo przyjemniej. Power Switch Czuć tylko na twardym. Czym twardziej było - tym lepiej czuć. Ale to chyba normalne Na miękkim i poza trasą nigdzie nie czułem zauważalnej różnicy. Osobiście: nie odpowiadały mi zbytnio. Na trasie twardej pierwszy raz w życiu czułem opóźnienie w przejściu pomiędzy krawędziami. W tym przypadku porównałbym je do gigantki. Poza trasą. OK ale nie są przyjazne dla usera. Niestety ja nie jestem do tej narty pozytywnie nastawiony. Może to po prostu nie narty dla amatora Duma ma ucierpiała1 punkt







