Mysiek- tez sie zamierzam wybrać w grudniu w tym samym terminie ale decyzje gdzie to sobie odkładam na ostatni tydzień przed wyjazdem. Akurat lodowiec na grudzien to moim zdaniem rozwiazanie ostateczne i jeśli śniegu w innych miejscach nie bedzie to wtedy o tym trzeba myśleć. Z moich doświadczeń z tym terminem i z lodowcem wynika,że to rozwiązanie ma dwie wady, w grudniu jest nieco słabe swiatło i jeśli pogoda nie jest bardzo dobra to jeździ sie gorzej, druga to wiatr, w grudniu wysoko lubi powiać. W zeszłym roku byłem na Molltku, w sumie było super, jeździliśmy 4 dni na lodowcu, dzień w Lientz, dzien w Hailigenblut i dzień na Katzbergu. Ja bym Moltka nie przekreślał bo:
-mam fajną kwatere we Flatach - 10 minut autem do kreta pod lodowcem
-z Flatach szybko sie dojedzie autem do innych ośrodkow objętym Karnetem Karyntia (te ww. + Nasfeld)
Niemniej na twoim miejscu wstrzymałbym się z decyzją gdzie do grudnia, ja w zeszłym roku kwaterkę załatwiałem przez net w czwartek(środa wieczorkiem wysłałem zapytania, dostałem praktycznie komplet odpowiedzi-wszędzie mieli wolne) a w piątek wieczorkiem już tam byłem, w tym terminie w tych okolicach jest totalnie pusto i oprocz trenujacych zawodników byliśmy jedynymi userami ośrodków (poniżej lodowca bo tam było ludzi mało), tras było co prawda mało czynnych ale zeszły listopad był tragiczny w kwestiach śniegowych, mam nadzieję, że tego roku będzie lepiej. Sam się nastawiam wstępnie na Nasfeld i właśnie na wariant mieszkania w pobliżu kolejki. Jeśli śnieg dopisze i otworzą ośrodki od początku grudnia to mam kilka namiarów gdzie można niedrogo mieszkac pod wyciagiem - bo generalnie to niedrogi termin jest. Możemy sie nawet zgrać na wspólny wyjazd jak okoliczności przyrody dopiszą. A Tux - też fajny, dziś go widziałem z samolotu - pięnie wygladał a i pogoda nad Alpami była cudowna. Myśle, że tam też można jechać a miejsce sobie zarezerwować na ostatnią chwilę w zależnosci od śniegu i pogody. wtedy może byc coś bliżej lodowca lub do jazdy gdzieś w dolinie