Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 28.10.2010 w Odpowiedzi
-
Pewnego dnia syn spytał swojego ojca: - tato, przebiegniesz ze mną maraton? - i ojciec zgodził się. Przebiegli razem swój pierwszy maraton. Innym razem syn znów spytał ojca: - tato, czy przebiegniesz ze mną maraton jeszcze raz? - i ojciec powiedział 'tak synu, przebiegnę jeszcze raz' Syn znów spytał ojca: - tato, wystartujemy razem w "Iron Man" ? (4km pływania, 180 km rowerem i 42 km biegu) Ojciec powiedział: - tak synu, zrobię to z Tobą. Historia wygląda na prostą. Do chwili kiedy zobaczysz film...: Nie wiem może ktoś wrzucał już ten link. Na mnie filmik zrobił wielkie wrażenie. Mam wielki szacunek do takich ludzi16 punktów
-
Zima wróciła do Tyrolu. Tylko 25 października na lodowcu Hintertux spadło 100 centymetrów nowego śniegu. Dzięki wyjątkowo dużej ilości śniegu lodowiec Hintertux już w następny weekend (29 - 31 października) otworzy teren narciarski Sommerberg, udostępniając tym samym 86 kilometrów stoków. Sarah Moser z Hintertuxer Gletscherbahnen jest bardzo zadowolona ze znakomitych warunków narciarskich. http://www.skionline.pl/stacje/?co=newsy&id_txt=38123 punkty
-
szerokosc pytasz ja to odebrałem jako zajebiste poczucie stabilności i nie jest to coś takiego ze musisz mieć umiejętnośći zawodnika zeby nad nią zapanować- umiejętnosci musisz mieć ale nie przesadzajmy każdy z nas wydaje mi się że dał by sobie radę. co do g-power full suspension iq: Bardzo dobre narty do całodziennej jazdy. Dynamiczne, szybko przechodzą ze skrętu w skręt. Przy dużych prędkościach krawędzie potrafią czasem popuścić. Dużą zaletą Blizzardów jest ich tolerancja na błędy narciarza- te narty potrafią wiele wybaczyć. Systemy, które zostały zastosowane w tych nartach naprawdę spisują się znakomicie czyniąc tą nartę bardzo uniwersalną dla narciarzy o dobrej technice jazdy. W średnim skręcie pokazują swoją prawdziwą naturę. na R-powerze nie jeździłęm wiecej nie mowie bo mi nie wolno i tak za to moze mi sie lekko oberwać3 punkty
-
Widzisz - to trochę tak ze skrajności w skrajność. Nie każdy zakupowicz to Dupek (choć tacy też są wedle tego wyznacznika) tylko może to być osoba podchodząca do narciarstwa "profesjonalniej w wydaniu amatorskim". Nie każdy "pasjonat", któremu wystarczaja dobre chęci i troche humoru jest Pasjonatem tylko - czasami jest też idiotą. I bardzo dobrze, że ludzie pytają jak sie ubrac i na czym jeździc, to też nie tylko lans, ale często próba profeslonalniejszego wystartowania na stok jako objaw pasji. Co wcale nie znaczy, że bez nie trzeba, nie da sie, ale.......... W drugim miesiącu jazdy na nartach w Mojej Wielkiej Pasji pojechałem na stok przy - 25 w dziadowskich butach i zwykłych skarpetach, bez kominiarki, rękawice materiałowe, cieńkie i polarowe; okularki przeciwsłoneczne letnie, byle jaki sweterek i bluza "narciarskopodobna". Spodnie licha pianka bez podkładu. Skończyłem prawie z odmrożeniami policzków i nosa, palce nóg i rąk "zamarznięte" (wsadzałem prawie do kominka), łzy zamarzały mi na rzęsach, na koniec wręcz przewracałem się z zimna w trakcie zjazdu. Ale mówię Ci - czułem się tak zajebiście jako Wielki Pasjonat, że........ już drugi raz nie chcę tak więcej Także Mitku bez takich uogólnień - troche ponizej Twojego poziomu Ale z Toba tak już czesto jest - niby sie kajasz a idziesz w zaparte. I szlag wie - czy pałą Cię i dzida czy browara postawic ;) Pzdr.,3 punkty
-
więc tak to jest moja opinia jaką wyrazilem o tej narcie po testach: Są to świetne narty gigantowe dla amatorów. Świetnie sprawdzają się na bramkach giganta a także w codziennej jeździe po stoku. Bardzo skrętne i stabilne w średnim i długim łuku. Wymagają od narciarza bardzo dobrej techniki, lecz potrafią się za to odwdzięczyć bezkompromisowym prowadzeniem i poczuciem 100% pewności. W sposób wręcz niewiarygodny trzymają krawędź dynamicznie przechodząc ze skrętu w skręt. Jest to jedna z tych nart, z którymi narciarz po pierwszych paru łukach czuje pełną jedność. Wg mnie ta narta to kompromis pomiędzy taką typową gigantówą którą trzeba naprawde sie rozpędizć zeby jechała a takim swojego rodzaju stuningowanym allroundem. To jest narta której na naszym rynku nie było wypełnia swojego rodzaju niszę miedzy allroundem a gs-em- nisza bardzo mała ale da się zauważyc. Ogolnie dla mnie to była bardzo przyjazna narta do całodziennej zabawy dla narciarzy którym nawet najwyzszy allorund nie wystarcza a znowu nie chcą się męczyc na gs-ie2 punkty
-
Chyba czuję o co Robertowi chodzi, spróbuję wytłumaczyć bo użył duzego uproszczenia myslowego a sytuacja jest nieco zawiła i takież bedzie wytłumaczenie-albo jego proba:D Spodobała mi sie ostatnio myśl, ktorą tu napisał Mitek: " nie ma ludzi nie chcących jeździc lepiej". Niech to bedzie teza. Teoretycznie trudno sie z nią nie zgodzić, jak pomyślę to chyba wszyscy poza nie chcacymi jeździć wcale spełniają to kryterium. Tak samo jest teoretycznie z pieniędzmi - nie ma ludzi nie chcących ich więcej zarabiać (czy też więcej ich mieć); za to spory ich odsetek nic nie robi by tego dokonać, co więcej znaczna część poza gadaniem i filozofowaniem nigdy nie uczyni nic by tak się stało - i tu analogia do nart i doskonalenia jazdy jest wyraźna i wraca nas na ośnieżone zbocza. Myślę, że to nieszczęsne i nieprecyzyjne slowo "amator" w tym kontekście tyczy się w pewnym stopniu tej grupy jeżdżących a wszelkie uwagi, które Robert próbuje tu nazwac, myślę, że są skierowane w sposób świadomy czy podświadomy do mniej więcej takiej grupy. Natomiast granice tego nicnierobienia i kwalifikacji każdy już sobie definiuje sam. Może to troche pokrętne ale "uwielbiam" takie filozoficzne dyskusje:D2 punkty
-
Trochę "dyskusja" zmierza donikąd, ale............ Jeszcze niedawno nie było elektryki, TV, radia i pralek, jeździło się co najwyżej konno. Internetu tez nie było. I pono ludzie żyli, mnożyli się, są nawet głosy że byli szczęśliwsi. A jak nie to żyli z podobnymi problemami. Niektórzy nadal żyją. I jakie wnioski ?? Ode mnie chyba tyle w tym temacie. p.s. zapomniałem o telefonach komórkowych, używasz ? profesjonalnie ?1 punkt
-
- przy nartach mocno taliowanych lepsze sa krotkie narzedzia, przy malo taliowanych dluzsze -diament do wyrownywania/ustawiania krawedzi nie bedzie dobry bo za malo zbiera, najlepsze do tego celu bedzie krotka raszpelka -szczotka z brazu jest do odslaniania stuktury, zasada jest taka pracujemy najpierw najsztywniejsza szczotka a na koncu najmieksza1 punkt
-
1 punkt
-
Mam nadzieję, że nie traktujesz tego "dual radius" zbyt dosłownie, że tylko "2 promienie", 2 rodzaje skrętu Trochę to taka marketingowa ściema - właściwie to każdy producent mógłby napisać coś podobnego, w każdym model, może mógłby napisać nawet "triple" - tylko trudniej by mu było narysować ładny obrazek ilustrujący W praktyce pewnie to tylko ciut inna geometria z przodu i z tyłu; ale i tak to ty decydujesz jak ma narta skręcić. OK, dzięki za odzew - opisz kiedyś wrażenia.1 punkt
-
Wrażeniami z jazdy oczywiście się podzielę Długość desek (ostatnie sztuki na wyprzedaży) to 160cm. Mam nadzieję, że wystarczy... Ciekawe jak się spisze "Dual Radius System" w rzeczywistości? Teraz odliczam dni do pierwszego śniegu i szlifuję formę na sucho, aby nie mieć później kłopotów z kondycją1 punkt
-
SB dziękuje że mnie porównałeś do ..... nie bój się nie będzie śmierdziało, a jak potwierdził Nurek1974 Twoje super tajne doniesienia o wszystkich pozwoleniach są wymyślone jak wspomniałem pewnie dlatego żeby zaistnieć w temacie. Więc proszę bez takich porównań. Co do podzielenia się informacjami to jest szansa, że to krzesło ruszy w tym sezonie aczkolwiek zależy to od wielu czynników w sprawach, które obecnie procedują i na dzień dzisiejszy nikt nie jest w stanie powiedzieć jak będzie. pozdrawiam wszystkich forumowiczów sympatyzujących z tym zdarzeniem. jednocześnie dzięki SB będę się starał nie wtrącać, nich Was karmi swoimi cud sensacjami. przepraszam jak kogoś moimi postami uraziłem, nie było to moim zamierzeniem a jedynie zwrócenie uwagi na wyssaną z palca sensację i propagandę.1 punkt
-
Eee tam... Mitek uwazam, ze skreca narta. Jak sobie tak na stoku popatrze to gdyby narty same nie skrecaly to narciarze jezdzili by na tz "kreche". Nic nie robia a skrecaja:D no moze troche pogibaja sie na boki. Dlatego tez najbardziej rozbudowany dzial to doractwo w zakupie nart.1 punkt
-
I tu się z tobą zgodzę mam kilku znajomych którzy wszystko kupili żeby sobie pojeździć na nartach ile przy tym było rozmów co z jakiej firmy itd. W tamtym roku nie udało mi się ani razu ich wyciągnąć na narty bo zawsze było coś np. za duży mróz, za duże słońce, a nie chce mi się dzisiaj itd. ale jak ktoś nie chce jeździć to zawsze znajdzie wytłumaczenie np. że niema szelek do spodni pozdrawiam1 punkt
-
No i fajnie, ale model modelem, ale jaką długość wziąłeś? Jak widzisz spora część wątku jest o tym, a to rzeczywiście ważne A gdybyś kiedyś, w przyszłości podzielił się wrażeniami z jazdy - to w ogóle super by było. Brakuje mi tego właśnie, że ludzie się pokazują, pytają a potem znikają, trudno więc o jakieś wnioski dla "doradzacza"1 punkt
-
Magura nie powróci,bo nigdy nie było tam eliminacji MPA,natomiast rozmawiałem przedwczoraj z nowymi właścicielami Magury i doceniając rolę zawodów amatorskich w promocji stacji,mają w tym wzgledzie szerokie plany,tyle,że na następny sezon,bo teraz już za póżno,a roboty mają multum przed otwarciem...1 punkt
-
Do tego tematu zainspirowała mnie dyskusja na ostatni najnowszy temat: Fabrycznie nowe narty do serwisu i wypowiedź jednego z forumowiczów. Zaznaczam, że zacytowane poniżej wypowiedzi jednego z forumowiczów są zamieszczone z czystego mojego lenistwa i wygodnictwa bo nie chciało mi się szukać wypowiedzi innych forumowiczów w innych tematach i nie są prze zemnie zacytowane z jakichkolwiek prywatnych pobudek do tej osoby! (Zbieżność nazwisk jest przypadkowa i nigdy nie miała miejsca). Cytat:1 Z amatoskiego punktu widzenia: za każdym razem gdy miałem nowka narty były one naostrzone na całej długości krawędzi. I jeśli ktoś tego nie lubi to wiadomo co zrobic. Cytat nr2: Spotkałem się tylko i wyłacznie z bardzo dobrze naostrzonymi jak dla amatora, co oznacza: świetne inicjowanie skrętow na bardzo twardym i piękne trzymanie krawędzi. Były zrobione tak jak powinny być: DLA AMATORA. Dla tego moje pytanie o Narciarza Amatora?1 punkt
-
a według mnie pojęcie amator trzeba rozbić na mniejsze i wtedy doprecyzować nie da się wszystkiego wrzucic do jednego worka- tak samo jak np chirurgia też się dzieli na mniejsze Wiec tutaj też trzeba to podzielić amator biorący sprawę serio i podchodzący do jazdy jak zawodnik ale zawodnikiem zostać już niemogący amator jeżdzący dla czystej wymuszonej przyjemności amator lansiarz- jeżdzący jak .... ale kierujący się modą i za trendami (ciuchy etc) amator jeżdzący tylko po to żeby zimą się poruszać amator jeżdzący bo dzieci/znajomi/ rodzina jeździ i nie wypada nie. te podziały mogą sie wydawać dziwne ale dla tak szerokiego pojęcia amator nie mozna ustanowić jednoznacznej jednej wielkiej definicji i wpisać wszystko co znajduje się poza zawodowstwem. bo jak dla mnie były zawodnik/ czynny instruktor to nie są amatorzy.1 punkt
-
Dla mnie też trochę za ostro:) Amator, miłośnik, pasjonat - ,,zakrętka'' na punkcie sprzętu wcale mnie tutaj nie razi. Oczywiście, sednem narciarstwa jest jazda na nartach. A sprzęt w tym pomaga.1 punkt
-
Może trochę wycięte z kontekstu, ale mocne Mirek, MOCNE. Gumy może nie, ale kupnem nowej narty - innej narty żyłem już nie raz i tak znając siebie żył jeszcze nie raz będę. I cóż - może kiepsko wypadam - wyglądam z tym, ale nie narzekam. Pasjonat Nieprawdziwy / Nieprawdziwy Pasjonat czyli Dupek, Pozdrawiam1 punkt
-
Tak. Tylko wracając do meritum - poza jedną dyskusją o większym, mniejszym lub w ogóle nie czuciu 5 cm (gdzie sami amatorzy mówili, że czują lub nie czują, albo im się to wydaje, albo kiedy mogli by czuć albo wydawałoby się im lepiej w czuciu) w dyskusji nad nartą slalomową, to nie potrafię skojarzyć kto kiedy i komukolwiek zarzucał takowe "zbywanie lub nie czucie", czy to Większy Amator mniejszemu amatorowi, czy też jakiś Profesjonał jakiemukolwiek Amatorowi / bądź amatorowi. Dlatego rozumiem tłumaczenia kolegów za / dla autora. Ale nie kamam o co zabiegało autorowi. Ot sie wynaturzyłem Pozdrawiam.1 punkt
-
Z nart uniwersalnych zobacz jeszcze Dynastar Contact Groove (jadą dobrze każdy skręt, dobiera sie je jak slalomkę) albo filozoficznie podobne Head Icon TT 40 (50 to to samo) lub zeszłoroczne Salomon 24series - uniwersalna narta dla lżejszych osób1 punkt
-
ta narta pomimo opisom i promieniu 12/15 przy długości 165 cm/8+/ nie jest wcale chętna do krótkich skretów,są one jak nadzwyczaj mało dynamiczne:confused:,bliżej tej narcie do średnich i dłuższych skrętów przy średniej prędkości.jeździlem na 9 i było fajnie,ale nie w krótkich skrętach:mad:Jak szukasz prawdziwej narty pomiędzy krótkim,a długim skrętem.a najlepiej każdy/to proponuję poszukać heada xenon 8,10 xi:rolleyes:,masz właśnie to czego oczekujesz i parę groszy w kieszeni:rolleyes:jesteś lekkim narciarzem, a te narty są stworzone dla "niedożywionych":rolleyes:-nie obraźliwie,bo ja do takich należe i z doświadczenia znam walory tych nart:rolleyes:1 punkt
-
Prawde mowiac nie spotkalem sie jeszcze z tepymi krawedziami w nowych nartach natomiast czesto sie zdarza ze nowa krawedz nie trzyma kata. Sadze jednak ze przecietny uzytkownik nie pozna czy ma krawdz zrobiona na 89 czy 87 szczegolnie jezeli snieg nie jest twardy. Dla tego mysle ze dla przecietnego uzytkownika robienie krawedzi w serwisie w nowych nartach nie ma sensu. W nowych nartach slizg jest zabezpieczony fabrycznie. Nowy slizg najlepiej jest najpierw wyczyscic (sa rozne sposoby, najlepszym jest hot scraping) i przesmarowac kilkakrotnie na goraco zelazkiem zeby nasaczyc go dobrze smarem hydrocarbonowym miekkim dobrze penetrujacym a potem przesmarowac smarem docelowym na konkretne warunki. Nalezy tez pamietac ze smarowanie jest o wiele wazniejsze niz struktura, bez struktury mozna jedziec (tymbardziej ze jej efektywnosc jest bardzo rozna w roznych arunkach) natomiast na nartach nie nasmarowanych nie powinno sie jezdzic.1 punkt
-
Jak już kupuje się narty za np 1000 czy tam inną sumę to dać 100 zł więcej za porządny serwis to chyba nie problem a zawsze potem jazda jest przyjemniejsza1 punkt
-
Spotkałem się tylko i wyłacznie z bardzo dobrze naostrzonymi jak dla amatora, co oznacza: świetne inicjowanie skrętow na bardzo twardym i piękne trzymanie krawędzi. Były zrobione tak jak powinny być: DLA AMATORA.1 punkt
-
Tyle, że Jacku pytający Jorguś określił swoje umiejętności na poziomie 7, a to już nie jest poziom przeciętnego śmiertelnika. Ponadto jestem przekonany, że elany slx wersja sklep, które kupowałem 2 lata temu nie miały założonej fabrycznie struktury, a jeśli już to była ona bardzo płytka bo niewidoczna dla oka. Natomiast po serwisie, który wykonałem nawet przy -3 dpt można ją było dostrzec No ale może niedługo trafi się coś nowego więc się przyjrzę uważniej Acha jeszcze jedno. Założenie struktury to wydatek jednorazowy rzędu 10-20 złotych, a potrzeba jej wykonania na sezon jeśli nie planuje się ślizgu to około 2 razy. Dla mnie warto.1 punkt
-
1 punkt
-
A ja osobiście znam firmę, która co do swoich nart mówi całkowicie odwrotnie. Sklepowe robić a komórki ma przygotowane! Druga zaś firma ma wszystkie narty zrobione i nasmarowane! Ale nazw nie podam bo mi nie wolno!:eek:1 punkt
-
Z amatoskiego punktu widzenia: za każdym razem gdy miałem nowka narty były one naostrzone na całej długości krawędzi. I jeśli ktoś tego nie lubi to wiadomo co zrobic.1 punkt
-
Panowie! Każda narta wychodząca z każdej fabryki ma założoną strukturę i zrobione kąty! Dla przeciętnego śmiertelnika to w zupełności wystarczy. Jeżeli ktoś ma chce mieć narty naostrzone wg własnych preferencji to oczywiście trzeba je zrobić. Tu macie dowody: http://www.skionline.pl/galerie/?dzial=&co=galerie&g_rodzaj=&g_co=galeria&g_id=694&g_numer_zdj=751 punkt
-
może się tylko wydaje że to struktura a są (pozostałości po fabryce odciśnięte na ślizgu) Chyba że sprzedawane narty mają już szlif i strukturę i podaje to producent to co innego np nowa narta biegowa jak się dobrze przyjrzysz na ślizg to też się wydaje że jest struktura są kreseczki odciśnięte kupujemy na sezon zawsze ok 20 par nart czasem ciut więcej i zawsze idą do serwisu na szlif oraz strukturę maszynową jedne na mroźne warunki a jedne na ciepłe różnica w narcie ze strukturą maszynową tylko musi być dobrze zrobiona na dobrej maszynie zajeżdża dalej o ok 5m niż fabrycznie nowa1 punkt
-
Z tą strukturą to przesadzacie, zazwyczaj nowa narta posiada strukturę - widać to gołym okiem:rolleyes:1 punkt
-
Kolega ma racje każda nowa narta obowiązkowo struktura , ostrzenie +kąty kąt zależy jak właściciel leży i jaki chce zrobić i smarowanie przy okazji serwis może sprawdzić mocowanie wiązań1 punkt
-
dokładnie tak jak dżejzej86 napisał każdej nowej narcie należy się: 1. struktura 2. ostrzenie (w tym nadanie kątów) 3. smarowanie1 punkt
-
Nowe narty są zabezpieczone specjalnym smarem - ma on właściwości antynarciarskie:D. Powinno się ten smar najpierw zmyć (ściagnać) a następnie przesmarować. Co do ostrzenia to moim zdaniem fabryczne zostawia sporo do życzenia, ja mam kiepskie doświadczenia z nartami Dynastara, Rossignola i Atomica, wszystkie kiepsko naostrzone były, dodatkowo jest kwestia kata ostrzenia fabrycznego. Ale na fabrycznym też można jeździć bo jako tako to jest zrobione, różnica po pierwszym ostrzeniu jednak bywa spora na plus Ten smar zabezpieczający można też sciagnac z nart podczas pierwszego dnia jazdy - narty wedy strasznie tepo jadą i są dosyc mulaste:D1 punkt
-
Sklepówek jak dla mnie nie warto ostrzyć, smarować - tak. Z komórkami całkiem inna sprawa - na ogół są zupełnie surowe, więc full serwis.1 punkt
-
1 punkt
-
Witam, dzisiaj rozmawiałem ze znajomym który pracuje w tym ośrodku odnośnie tych pozwoleń tak go podpytałem "słyszałem że pozwolenia załatwione i ruszamy w tym roku z krzesłem" odpowiedź była krótka "to źle słyszałeś" po dłuższej rozmowie jedyne co potwierdził że jest nikła szansa że to ruszy więc nadal jest niewiadoma jak się sprawy mają może coś prawdy w tym co SB pisze jest bo jeżeli już wszytko stoi i powiesili krzesła czego przecież by nie zrobili gdyby to nie szło w kierunku uruchomienia i prawdopodobnie tak jak pisze John niema takiej siły która by tego prywatnego inwestora zatrzymała w odpaleniu tej inwestycji. pozostaje tylko im kibicować żeby wytrwali w walce z zielonymi oszołomami pozdrawiam1 punkt







