Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. SB

    SB

    Moderator


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      7 967


  2. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      16 751


  3. fanatyk

    fanatyk

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      1 669


  4. tomi33

    tomi33

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      615


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 31.10.2012 uwzględniając wszystkie działy

  1. Moje podejrzenia wzbudza słowo które wytłuściłem, bo można snuć tezę że nie byłeś w Amade. Ja np. nie byłem w Livigno i raczej się tam nie wybiorę dopóki nie wymienią starych wolnych krzeseł na nowe szybkie, bo ja jednak jadę na narty, a tyle widoków co zdążę zobaczyć z szybkiego krzesła w zupełności mi wystarcza. Nie trzeba być ani w Livigno, ani w Amade żeby za pomocą informacji w internecie ocenić że infrastrukturowo te dwa ośrodki dzieli przepaść. Co jeszcze za Amade... po nartach o 16 wsiadasz w samochód wracasz do Krakowa i nawet jak idziesz do pracy na 2 dzień to zdążysz się spokojnie wyspać pomimo stosunkowo małej wysokości npm, trasy są długie... bardzo długie, pięknie położone
    2 punkty
  2. Sypnęło,więc wątek trza zacząć! Dębowiec Tak się jakoś złożyło,że jak zbliżała się moja rocznica,pogoda niespodziewanie zaczęła się klarować.Czyżby prezent na urodziny?Pierwszego większego opadu spodziewałem się w nocy z soboty na niedzielę i tak też się stało.Niestety śniegu było za mało,ale zrobiłem sobie wycieczkę po okolicy.Sama Przełęcz Przegibek wyglądała nawet całkiem smakowicie... Po krótkiej przerwie już w poniedziałek znów dowaliło śniegu,a w nocy pojawił się nawet przymrozek - tego przegapić nie mogłem! Sprzęt przejrzałem i przygotowałem jeszcze wieczorem,straty czasu z powodu poszukiwań czegokolwiek nie wchodziły w rachubę.Niestety praca mocno ogranicza,więc jedyna możliwość to wczesny poranny wypad z buta na Szyndzielnię.Pobudka 5.30,szybka konsumpcja,narty,buty na plery,kijki w dłoń i jazda do auta.Powoli się rozjaśnia,powinienem dojechać na miejsce w sam raz.Tak też się dzieje i już chwilę po szóstej ruszam na szlak. Pierwsze widoki niestety nie są optymistyczne,śniegu jak na lekarstwo,w lesie już nieco lepiej - gdzieniegdzie wystaje śnieg!Po drodze mijam też kilku ludzi zmierzających do pracy,wszyscy jakoś tak dziwnie się zachowywali,jakby chcieli się upewnić,że już nie śpią... :tongue: Poranek zapowiada się ładnie,powoli wstaje słońce. Już chwilę po wejściu do lasu orientuję się,że nie tylko ja mam problemy z głową,ktoś mnie uprzedził! Plan zakładał wyjść na Szyndzielnię i zjechać jak najszybciej,lub choć wyjść jak najwyżej,np. do Sahary,która niestety nie wyglądała na specjalnie naśnieżoną. Dość sprawnie podążam do góry i obserwuję jak na każdym kroku jesień walczy z zimą i niestety im wyżej,tym bardziej przeważa ta pierwsza.Śniegu coraz mniej i do tego nie widać śladów przymrozku... Decyduję się zaprzestać wspinaczki,niżej było lepiej.Rozpakowuję sprzęt,robię przymiarki i oczywiście fotki. Czas ruszać.Kombinuję boczkami,to środkiem szlaku,ale niestety nigdzie nie jest dobrze.Jechać się da bez większych strat,ale trzeba bardzo uważać.Na szczęście im niżej tym lepiej,a do tego zabrałem narty,których specjalnie nie żal... Tu i ówdzie bywa nawet całkiem fajnie,ale jazda polega na uważnym wybieraniu kierunku jazdy. Jak na ironie,najlepszym do jazdy i całkowicie bezstresowym okazuję się ostatni mocno oblodzony odcinek drogi/chodnika prowadzący do parkingu,tutaj sobie nawet mocniej pokręciłem. :stupid: Na koniec spojrzenie na ośnieżone góry (szkoda,że muszę się spieszyć do pracy). Acha!Na koniec nowa inwestycja na Dębowcu,o której pewnie jeszcze niewielu słyszało... :tongue:
    1 punkt
  3. jest to dozwolone i narty Blizzarda (komórki) z pucharu świata również posiadają tłok olejowy w płycje
    1 punkt
  4. Kilka słów Marcina Szafrańskiego odnośnie nowego promienia nart GS
    1 punkt
  5. 100% można być po odwiedzeniu wszystkich trzech, a krótki dojazd wcale nie świadczy o jakości ośrodka. @ shuger Ja osobiście lubię wysokie góry, ze względu na widoki i pewne warunki. Dodatkowo im bardziej na zachód i południe tym pogoda stabilniejsza. Ja osobiście na Twoim miejscu pominął bym Livigno, gdyż chyba nie dorównuje do pięt pozostałym dwóm.
    1 punkt
  6. Jeśli nie przeraża cię odległość to Cervinia, a najlepiej pojeździć po stacjach doliny Aosty (Pila, La Thuile, Courmayeur).
    1 punkt
  7. Nie byłem w Cervini. Największym minusem są odległości do tych regionów,pośmigać da się wszędzie ale ze względu na szybkość dojazdu z Krakowa i wielkość regionów narciarskich jestem w 100% za AMADE.
    1 punkt
  8. 1 punkt
  9. Wypada tak że jest 2 razy bliżej i to już jest wystarczający argument żeby tam pojechać. Cały region to najwyższa półka i szkoda się rozpisywać, nie znam ani jednej osoby która wróciła by z tego miejsca nie zadowolona, jeśli chodzi o mnie to jest jedyny region który odwiedziłem ponownie i nie było to 2 razy, a nie wykluczam że pojawię się tam ponownie w najbliższym czasie:rolleyes:: Problemy z śniegiem... tym rządzi natura i nie ma na to wpływu człowiek w równym stopniu czy to w Amade, czy w Livigno. Tu masz link do jednej z moich relacji: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/13045-Sponton-Amade-Obertauern?highlight=flachau
    1 punkt
  10. Panowie, Szanuję Wasze poglądy, ale uważam, że nasze forum nie jest najlepszym miejscem do dyskusji na temat tej tragedii. Dlatego temat zamykam. Admin
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...