Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.12.2012 w Odpowiedzi
-
Wczoraj wróciłem z L2A tydziń pobytu z przejazdem autokarem. Warunki super. Od 80 do 180 cm sniegu. W noc przyjadu spadło ok. 40 cm puchu. Na sześć dni na stoku cztery dni bezchmurnej, słonecznej pogody, jeden dzień z zachmurzeniem i jeden typowo grudniowy: silny wiatr, mgła i snieg. Jak na grudzień super. Ludzi b. mało wrecz bezludnie. Czynne ok. 50 - 60 % wyciągów i tras. Wszystkie główne i umozliwiajace swobodna komunikację mniedzy nimi. Trasy na bieżaco przygotowywane, nawet czarne co we Francji jest raczej rzadkością. Sam osrodek dla mnie super. Duzo przestrzeni, znaczna różnica wysokości / od 1650m do 3400m/. Trasy zróznicowane . Duża ilość czeronych i czarnych wszystkie długie szerokie, wszystkie ponad granica lasu. Jeden z wiekszych lodowców na jakich jeździlem. Poza lodowcem mogę go porównać do La Plagne.PozdrWojtek8 punktów
-
Witam. Jakoś to dziwnie liczycie. Mnie wychodzi, że Polska jest jednak tańsza. Prosty przykład: 6 dni na nartach, dojazd samochodem. Austria (np. Zillertal) Dojazd – 1800km (np. 10l/100km) – koszt przy cenie za Pb 5,5zł – 990zł Skipass na 6 dni – 210E przy cenie 4,07 zł/E – 855zł Nocleg – 7X25EX4,07zł – 712zł Suma – 2557zł Szczyrk Dojazd – 6X200km=1200km (przy 10i/100km i cena Pb 5,5zł) – 660zł Skipass na 6 dni (osobny) = 6X68zł – 408zł Nocleg w domu – 0zł (nie muszę płacić za noclegi dodatkowo) Suma – 1068zł Oczywiście przykład dotyczy mnie (Miejsce zamieszkania Bytom). Przykład dotyczy tylko jazdy na nartach. Jeżeli ktoś traktuje wyjazd na narty jako urlop, z całym jego „dobrodziejstwem” to tu ceny będą różne, bo jak to mówią, co kto woli i w tym wypadku porównanie wychodzi na korzyść Alp. Ja jednak traktuję wyjazd na narty jako wyjazd tylko i wyłącznie na narty. Pozdrawiam2 punkty
-
O Jaworzynie Krynickiej już było, ale dodam, że nie spodziewałem sie tylu ludzi w piatek na otwarciu. Stok przygotowany dość dobrze. W sobotę i niedzielę zaliczyłem Słotwiny. Tam, jak zwykle, stok przygotowany bardzo dobrze. Ludzi nie było zbyt wiele więc mozna było sobie posmigać. W sobotę padał śnieg i trochę wiało. W niedzielę przeszkadzać mogła trochę mgła, ale gdzieś koło godz. 10 zaczęło nieśmiało wychodzić słoneczko. rano było na minusie a jak kończyłem jazdę o 13, było + 1,5 stopnia. Przez sobotę i w nocy z soboty na niedzielę, w Krynicy spadło z 15 cm śniegu. To poprawiło warunki. Reasumując, 3 dniowy wypad na początek sezonu zaliczam jako udany. Stoki dobrze przygotowane, ludzi niezbyt dużo. Sama Krynica już przystrojona i w zimowej atmosferze, śniegu jakieś 25-30 cm. W knajpach pustki!!!! Aha, jako ciekawostkę podaję , że w miejscu gdzie kiedyś był camping Czarny Potok, uruchomiono już kompleks hotelowo-konferencyjno-wypoczynkowy. Dla zainteresowanych podaję że pobyt psa lub kota kosztuje 150 zł doba! Ceny pokoi sprawdżcie sobie sami. Za apartamenty jakiś idiota administrator wystawił ceny w dolarach + dopłata w złotówkach!!!!! Kurnia, czyzby POwrót do prl-u ( przepraszam, ale nie mogę napisać z duzych liter, po prostu nie mogę!) Czas zweryfikuje chyba te ceny, żądania i oczekiwania! W hotelu Prezydent już spuszczono z tonu!2 punkty
-
Zawsze jezdziłem swoim autem ale we dwie osoby sie za bardzo nie kalkuluje i juz mi sie niechce,szczególnie w grudniu. Pozań - L2A łacznie z postojami 19h. Trzeci raz do Francji na narty jechalem autokarem. Tragedii nie ma juz sie nauczyłem jak to przezyć:biggrin:. Wyjazd z Poznańskiego biura oraganizacja po raz kolejny 100%. Nie napiszę z jakiego bo nie wypada i nie mam interesu :applause: Pisz na priv. 12 stycznia jadę tez autokarem do Les Meniuers. Pozdr Wojtek P.S. Tak w poniedziałek był typowy grudniowy snieg, mgła i wiatr.1 punkt
-
Kurczę Marcin, toż Ty dopiero co wróciłeś! :eek: :biggrin: A tak na poważnie to wielkie dzięki za propozycję! :cheerful: Brzmi naprawdę zachęcająco tylko ...... że raczej nie dam rady. :sorrow: Przewącham jeszcze temat ale szanse są marne. Ale jeszcze raz serdeczne dzięki. Może następnym razem? Jeśli oczywiście zechcesz kiedyś w przyszłości ponowić taką propozycję! :1 punkt
-
Aressi jak jesteś zainteresowany to daj znać,może znajdzie się miejsce dla Ciebie Wyjeżdżamy 4 stycznia do Les Arcs Paradiski :wink:1 punkt
-
Nie jestem do końca przekonany czy taka dyskusja ma sens. Bo to chyba jednak nie jest tak, że dostajemy taki sam czy bardzo podobny produkt za różne pieniądze. Jest różnica w cenie (czy duża?) i jest różnica (duuuża!) w jakości produktu jaki otrzymujemy. No i jak to porównać? W kwotach bezwzględnych ośrodki alpejskie zawsze wypadną drożej. Ale dostajemy za to coś zupełnie nieporównywalnego do polskich stoków. To trochę tak jakby porównać kawior i kaszankę! :biggrin: I tym i tym się można najeść. Pomijam fakt, że ktoś może nie lubić kawioru. A ktoś inny kaszanki! :biggrin: Z tym, że za kilogram kawioru można kupić tonę kaszanki, a za cenę wypadu do Austrii czy nawet Francji nie można pojechać choćby dwa razy w polskie góry. Natomiast jeśli jedynym wykładnikiem jest tylko i wyłącznie czas poświęcony na jazdę na nartach (albo chociaż potencjalna możliwość) to już zupełnie nie ma czego porównywać! Ja jako narciarz nizinny jestem zmuszony korzystać z lokalnego ośrodka jakim jest Wieżyca-Koszałkowo. Dojazd w jedną stronę to około 120 km. Czyli tam i z powrotem 240 km. W weekend jeden wjazd kosztuje 2 zł(!). Można powiedzieć, że dwa złote to nie jest dużo tylko co się za te pieniądze dostaje? Wjazd byle jakim orczykiem na górę to max. 2 minuty i zjazd to około 20 sek. (max!). W ciągu dwóch godzin jeżdżąc non-stop jestem w stanie zjechać 30 razy. I to pod warunkiem, że nie ma kolejki (a w weekendy są!). Czyli płacę 60 zł za dwie godziny raczej kiepskiej jazdy. Gdyby chcieć pojeździć tak jak w Alpach czyli powiedzmy 6 godzin no to musiałbym zapłacić około 180 zł za same karnety!!! Czyli tyle co w najlepszych alpejskich ośrodkach oferujących setki kilometrów świetnie przygotowanych tras! I nad czym tu dyskutować? :1 punkt
-
To raczej statystyka ile kosztuje karnet na 1km dostępnej nartostrady, no bo kto by przejechał wszystkie trasy w "DolomitiSuperSki" !! A więc z definicji na korzyść dużych, a nawet bardo dużych ośrodków, Polska jest tańsza: - koszt dojazdu (500km zamiast 1300km), a z południa to jeszcze taniej - koszt noclegu w tym samym standardzie i lokalizacji, nie można liczyć apartamentu na obrzeżach do hotelu w centrum - koszt karnetu (80PLN - PL , 45EUR - AT,IT, 70CHF- CH) takie same albo porównywalne: - jedzenie, jeżeli nie szukamy najdroższych miejsc na posiłek to koszty są podobne - ilość przejechanych kilometrów ... jazda "z głową" . w Szklarskiej przejeżdżałem podobnie km jak w Alpach, faktem, że przez 4-5 godzin na jednej trasie, a kolejki w Szwajcarii (Laax) trafiłem na większe niż kiedykolwiek w Polsce, no może nie licząc początków lat 80, kiedy to po 40min stało się w kolejce czyli teza potwierdzona: Kłamstwo, Wielkie Kłamstwo, Statystyka .... ale i tak wolę narty za granicą, ze względu na ilość dostępnych tras, ich różnorodność oraz warunki wypoczynku1 punkt
-
Dobrym miejscem na nocleg na trasie jest miejscowość Mondsee nad jeziorem o tej samej nazwie. Ponieważ to jest kurort głównie letniskowy, więc jest duża baza noclegowa, w zimie niewykorzystana. Trochę dalej niż St. Poelten, ale bez problemu dojedziesz. Z Nowego Sącza będziesz miał ok. 8,5 godziny jazdy.1 punkt
-
Zar 14.12.2012Na parkingu stawilem sie o 9.00, dzien dobry 6zl, ale do tego juz sie przyzwyczailem.Johny pojawil sie razem z polepszeniem warunkow.Rano zrobilo sie troszke kalafiorow, ktore pozniej zniknely.Z racji darmoszki obawialem sie tlumow, ale stalem tam juz w duuuzo wiekszych kolejkach.Ciasno, ale z kazdym zjazdem wjezdzalem pierwszym wagonikiem, ktory podjezdzal.Wagoniki jeszcze nie ruszyly, a na parkingu juz wesolo. Jak dla mnie trasa przygotowana 5/5 W wagoniku maly scisk, ale nie jest zle. Jazda super! Armatki caly czas dosniezaly reszte szeroksci trasy. Znajomy, ktorego Johny musial widziec przed ostatnim zjazdem na gornej stacji Widoki genialne!http://i48.tinypic.com/zyd1js.jpgDroga od Częstochowy tez spokojna.Radze tylko uwazac na czarne fordy mondeo, kazdy na blachach WE, tylne szyby przyciemniane.Nowy nabytek krokodyli moze sporo kosztowac kierowcow.1 punkt
-
1 punkt
-
Góra Żar - darmoszka na dobry początek Podobnie jak w zeszłym tygodniu szczegółowo przeglądałem stronki ośrodków jak i oczywiście forum skionline,bo początek sezonu obfituję w promocję,nawet takie jak dzisiaj na Górze Żar - jazda gratis!Kiedy tą ofertę znalazłem wiedziałem,że na pewno z niej skorzystam,tylko jeszcze nie wiedziałem jak,bo normalnie w piątki pracuję... Motywacja była,więc się uwinąłem w robocie na tyle szybko,że już o godz. 12.00,kompletnie odziany w narciarskie ciuchy,byłem w drodze do Międzybrodzia.Narty czynią cuda!Drogi w większości już czarne i bez korków,przynajmniej o tej porze.Prz ed trzynastą docieram na miejsce i niestety nie wygląda to fajnie,parking wypchany po brzegi!Kryzys,ludzie muszą więcej pracować,oszczędzać,chyba nie w tym kraju... Na szczęście miejsce znalazłem bez trudu i nawet małe miłe zaskoczenie - parking 6 a nie 8zł zł.Jednak jakby na to nie spojrzeć,miejsce postojowe droższe niż wyciąg... :tongue: Nieco zmartwiony udaję się w stronę dolnej stacji kolejki i zastaję taki oto widok: Cóż,darmoszka,łatwy dojazd,miejsce znane,czego oczekiwałem?Jednak nie jest tak źle.Już po dwóch zjazdach ludzi ubywa i to sporo,jazda na bieżąco.A jak warunki na trasie?Wyśmienite!Trasa była katowana wcześniej przez 4 godziny przez tłumy,a tu wszędzie równo,twardo,bez lodu i co na początku sezonu nie takie oczywiste, absolutne zero minerałów! :applause: W skali 1 - 5 daję piątkę,no może z małym minusem,bo w niektórych miejscach po bokach walało się trochę grudek lodu.Aura też dopisała,temperatura na lekkim minusie i czasami pojawiało się słoneczko. Taki oto widok (zapora i Jezioro Żywieckie) mają narciarze jadąc w dół: Kiedy ruszamy,warto chwilę zaczekać,bo kiedy rusza naraz ze 100 ludzi,chwilowo robi się ciasno: Jeśli powoli się zbieramy i po delektujemy widokami,robi się tak: Oprócz restauracji przy górnej stacji,mamy w opcji "szklany namiot".Mimo,że nie jest widoczny po wyjściu z wagonika,to trudno go przegapić: Jedni w dół drudzy do góry - dziś na miejscu turowców bym się najeździł,ale pewnie nie zwrócili uwagi na promocję: Jestem tu po raz pierwszy odkąd nie ma tego domu na środku trasy,trudno się przyzwyczaić do tej szerokości: Ciągle śnieżą i nie tylko trasa jest dobrze naśnieżona,ale na boku mają już spore zapasy śniegu: Do tego armatki tak są ustawione,żeby nie przeszkadzały nadmiernie narciarzom. Im później,tym mniej ludzi i do tego więcej słońca,jest pięknie: Czas uciekał,słońce zaszło za góry a na stoku nastawa zmrok... Nic nie normalnego,ale o 16.00,czyli ostatnia jazda,odbywała się już w półmroku,niezbyt fajnie.Kiedy już się przebierałem,patrzyłem czy włączą światła.Nie włączyli.Czyżby jakiś problem techniczny?Oszczędności?Normalnie nawet dla ratrakującego świecili... Podsumowując,przede wszystkim zaskoczyli mnie z dobrym przygotowaniem trasy,do tego piękna aura i bez nadmiernych kolejek,więc znów bardzo zadowolony!1 punkt
-
Kolejne ośrodki narciarskie na Pomorzu zapowiadają otwarcie sezonu w najbliższych dniach. :applause:Na chwilę obecną wygląda to następująco:Wieżyca-Koszałkowo już działa! (oficjalne otwarcie 16 grudnia!)http://www.wiezyca.pl/index.htmlTemperatura: -5 st CPokrywa śnieżna: 30-50 cmWarunki określone jako bardzo dobre ! Wiezyca-Kotlinka już działa!http://www.wiezycakotlinka.pl/Temperatura: -6,5 st CPokrywa śnieżna: 30-40 cmWarunki określone jako bardzo dobre!Amalka otwarcie planowane na 15.12 !http://www.nartyamalka.pl/index.htmlTemperatura: -5 st CTrwa naśnieżanie.Paczoskowo-Kosowo już działa!http://www.paczoskowo.pl/index.php?p=1Temperatura: -4 st CPokrywa śnieżna:20-40 cmWarunki określone jako dobre Trzepowo Otwarcie już jutro (!), piątek 14.12 o godzinie 15.00http://www.nartykaszuby.pl/index.htmlTemperatura: -5 st CPokrywa śnieżna: 30-60 cmWarunki określone jako dobre. Elbląg - Góra Chrobrego startuje 15.12.2012 !http://www.gora-chrobrego.pl/Temperatura: -3 st CPokrywa śnieżna: 100 cm (!!!)Warunki określone jako bardzo dobre Przywidz brak informacji.http://www.nartyprzywidz.com.pl/Temperatura: -5 st CPokrywa śnieżna: 0-5 cm, trwa naśnieżanieWarunki: brakNiestety, niektóre zdjęcia nie są aktualne. :redface:Tak czy siak sprawy zapowiadają się interesująco! :happy:1 punkt
-
warunki w 2-giej połowie marca mogą być różne. bezpieczniej wyżej i blisko lodowca, więc niekoniecznie te bez lodowca wspomniane wyżej (oczywiście ośrodki same w sobie świetne)1 punkt
-
Kilka propozycji ośrodków zimowych w Austrii, oprócz już wyżej wymienionych: Saalbach/Ziemia Salzburska http://www.saalbach.com/en/winter/lift-company/piste-map.html Obertauern/Ziemia Salzburska http://www.obertauern.com/pl/winter/allgemein-pl/home.html http://www.obertauern.com/en/winter/ski-snowboard/pistenplan.html dolina Gastein/Ziemia Salzburska http://www.skigastein.com/en/info/pistenpanorama http://www.gastein.com/pl/winter dolina Stubaital/lodowiec/Tyrol http://www.stubai.at/pl/winter/schi-und-snowboardgebiete http://www.stubaier-gletscher.com/pl/stubai-live/panorama dolina Pitztal/lodowiec/Tyrol http://www.pitztal.com/en/mountain-winter/skiurlaub Pozdrawiamy serdecznie austria.info www.austria.info1 punkt
-
Zgadzam się z Tobą w 100%. Według mnie istnieje część ekologów "ortodoksów" ( nie wszyscy ) którzy nie mają w ogóle pojęcia, na czym polega "zrównoważony rozwój", chcący narzucić większości społeczeństwa swój system wartości. W swojej zaciekłości godnej średniowiecznej inkwizycji gotowi są bronić każdego liścia, robaczka, źdźbła trawy - tracą przy okazji szerszy obraz na ekologie na danym obszarze. Przypuszczam też że część z nich jest mocno inspirowana przez naszych sąsiadów Słowaków i nie mam do Słowaków o to pretensji - każdy pilnuje swojego biznesu jak może, więc rozumiem ich. Bardziej mnie boli nasza głupota i nie moc. Przecież zrównoważony rozwój nie na tym polega, aby wyrosła nam wielka dzika puszcza - choć wielu by tak zapewne chciało, nie ma to jednak nic wspólnego z dobrem dzisiejszego człowieka. Wiadomo że musimy chronić nasze góry, w końcu nie mamy ich tak wiele, parki narodowe, rezerwaty muszą być, ale też obok nich powinna powstać infrastruktura techniczna służącą rozwojowi lokalnych społeczności, np narciarska, aby te mogły się rozwijać, mogły czerpać zyski z turystyki, która jak wiemy jest najczystszą formą gospodarki. Tym bardziej że infrastruktura techniczna, o której mowa już istnieje i nie chodzi o jej budowanie od nowa, wycinanie nowych połaci lasu, czy też niwelacji nowych gruntów, tylko o jej modernizację tego co już istnieje - to jest właśnie zrównoważony rozwój, korzystamy z tego co jest poprawiając to, nie zabieramy więcej. Dzięki temu społeczności lokalne będą mogły bogacić się, również też jakąś część swoich dochodów przeznaczyć na rzeczone parki narodowe i rezerwaty, zalesienia i ich ochronę itd. Będą mogły budowa nowoczesne kanalizacje, oczyszczalnie ścieków, dbać o kontrolowany wywóz śmieci, propagować zachowania pro-ekologiczne np nie palenie PET'ami w piecach. Na to wszystko potrzeba ogromnych ilości pieniędzy, które są na wyciągnięcie reki, a po które obecnie sięgają nasi zaradni i mądrzy, południowi sąsiedzi. Drodzy ekolodzy zastanówcie się więc, o co wam tak naprawdę chodzi: o walkę dla walki, w imię ideałów-niech puszcza porasta, czy o dobro ludzi - lokalnych społeczności tylko których naszych społeczności, czy naszych południowych sąsiadów ??? Piotr1 punkt







