Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. mifilim

    mifilim

    Użytkownik forum


    • Punkty

      30

    • Liczba zawartości

      1 824


  2. johnny_narciarz

    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      8 428


  3. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      7 223


  4. dembus

    dembus

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      926


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 17.04.2013 w Odpowiedzi

  1. Plażowa Osada Kiedy w zeszłym roku kończyłem sezon na Pilsku wyrozbierany myślałem,że takie rzeczy zdarzają się raz na kilka lat.Jakże się myliłem!Pogoda pominęła wiosnę i od razu zafundowała lato,a nieśmiertelna Nowa Osada nadal działa!Cóż,trza było spakować krótkie spodenki,okulary przeciwsłoneczne itp gadżety. Już w pracy uważnie śledziłem przebieg zdarzeń na stoku.Przede wszystkim interesowało mnie,czy trzyma się słoneczna pogoda i jak jest ciepło.Tuż przed wyjazdem w stronę Wisły,komunikat na stronie podawał +19st!Szybko docieram więc na miejsce w znakomitym nastroju.Nartki tradycyjnie do serwisu na smarowanko... Ta sama pani,co ok. tydzień temu patrzy i mówi:"znowu Pan to (Coombacki) przyniósł?" :biggrin: Szybko do kasy,przebieranko i po nartki. Ponieważ nie do końca się przygotowałem,musiałem jeszcze wymyślić system mocowania karnetu i kluczyka do samochodu,bo w moim skromnym odzieniu,jak na narciarza,brak sensownej kieszeni.Reszta rzeczy musiała zostać w aucie,a że to nie Ferrari,to nie ma się czym przejmować. Czas spenetrować stok.Obawiałem się,że nie będzie już zbyt dobrze,ale mocno się zdziwiłem!Owszem,miękko,było,ale żadnego kopnego śniegu,w którym by się tonęło czy żeby łapało narty.Ba!Jeździ mi się znakomicie!Może to dzięki szerokim nartom,a może warunki były faktycznie tak dobre?Nie wiem,ale najważniejsze,że puszka się cieszy,a skóra opala! Pogoda cudowna,ale zaczynają się pojawiać pierwsze mniejsze,większe przetopy,zazwyczaj jeszcze niegroźne.Ale ciągle śniegu na trasie mnóstwo!Przy bramkach podają temperaturę... +21st! Warto zaznaczyć,że to chyba jedyny ośrodek na Podbeskidziu,który działa i w dodatku ciągle oferuję jazdę wieczorną.Soszów kończy o 16.00.Frekwencja niewielka,na oko w całej stacji jeździ 10 może kilkanaście osób.Wszyscy poubierani i jakoś dziwnie na mnie patrzą... czas ucieka,słońce coraz niżej i za jakimiś mętnymi chmurami.Ochładza się.Tuż przed 19 muszę się nieco przebrać i tak co jakiś czas coraz grubiej.Zachód słońca: Po zachodzie słońca szybko zaczyna się ochładzać.Temperatura spada praktycznie co zjazd na dół o 1 stopień!U góry ciągle czuć ciepły wiatr,ale już na dole trasa zamarza!Na końcówce trzeba było już trochę uważać,bo nierówności skostniały.Chwilę po ósmej spostrzegam,że zostałem już sam... Kiedy panowie zaczynają składać krzesełka,dochodzę do wniosku,że czas kończyć,z resztą jest już prawie 21. ;-) Robię jeszcze parę fotek,czasem wychodzą dziwadła: Oddaję karnet i czas do domu.Na koniec rozciąłem sobie jeszcze palec krawędzią narty,ostra jest! Podsumowując,na takie dni zawsze czekam z utęsknieniem!Cieplutko,warunki lepsze niż by się ktokolwiek spodziewał i oczywiście brak jakiegokolwiek tłoku.Nowa Osada wykonała kawał dobrej roboty przy naśnieżaniu,druga połowa kwietnia,a tu nizinny stok,nasłoneczniony ma ciągle dobre warunki!Dla mnie są one nawet wyśmienite,biorąc pod uwagę temperatury.Jeżeli nic nie przeszkodzi,kolejna wizyta na Plażowej Osadzie w Czwartek,a jak dotrzymają do niedzieli,to jeszcze w weekend.Ostatnie spojrzenie na stok: Pozdrawiam!
    7 punktów
  2. dzień 2 – cz.5widząc tylu freeriderów i kolesi różnej maści dających pod wyciągiem, między kujokami i poza trasą nie mogę się oprzeć pokusie. zjeżdżam do test center ale odprawiają mnie z kwitkiem – można wziąć nartki tylko na cały dzień:sorrow: udaję się więc do budy obok i tam surprise! po pierwsze mają sporo fajnych nartek i do testowania i do kupienia (w dobrych cenach) a po drugie…..koleś daje mi na 2 godziny nartki za free. po prostu! :cheerful: zostawiam więc dowód i swoje narty no i sru.biorę dynastar cham 87 dł. 178 (powiedziałem kolesiowi, że to mój pierwszy raz i takie mi zapodał):http://www.dynastar.com/PL/PL/cham-87_DA2K104_product_dynastar-skis-men-freeride.htmlzatem banan na twarzy jest i podekscytowanie niemałe też. nadmienię, że nigdy w życiu nie jeździłem poza trasą nie mówiąc o czymś takim a narciarzem jestem raczej średnim. Testuję nartki najpierw na trasie, która jest już dostatecznie rozjechana. potem lekko poza trasą miedzy kujokami obok głównej 1 i czarnej 7. następnie na dobitkę zjazd pod krzesłem B4 i tsza oddać dechy bo już zamykają.wrażenia? jest zajefajnie ale oczywiście trzeba mieć też umiejętności, których mi niestety brak. bad news – spodobało mi się. po tak pięknym nartowaniu kumpel namawia mnie na basenik, więc szybki powrót do chatki oblanej pieknym słońcem i jedziemy do besenowej. po drodze piękne widoki na tatry w słońcu. o co chodzi? aha, przecież to połowa kwietnia i dzień w pełni :stupid: Minął kolejny świetny dzień :biggrin:PSmarboru - żałuj :biggrin:
    6 punktów
  3. Spójrzcie: 30 osób trzymając się za ręce robi backflipa. Niesamowite!!! [video=youtube;iGhcu_raUvM]http://www.youtube.com/watch?v=iGhcu_raUvM
    5 punktów
  4. dzień 2 - cz.2piękny widok na szczyt chopoka 2024m waruny bajka! dajemy na sam dół czarną i czerwoną 33. wow! :biggrin: jest kawałek trasy. bliżej dołu miejscami są przetarcia i trzeba uważać, szczegółnie jak się jedzie tą trasą 1-szy raz. na dole jest orczyk przy czerwonej trasie 31a , gdzie wjeżdżając nie umyka naszej uwadze, że nadal panuje tu piękny sztruks. traska krótka ale świetnie się bawimy dająć na maxa na krawędziach. jest dość miękko ale super. powtarzamy tą akcje parokrotnie oraz kontrolnie przy orczyku obok trasa 36. Postanawiamy uciekać z powrotem na północ bo robi się ciepło. więc wjazd muzealnym krzesłem B4 (back to the 60s) i potem przesiadka do XXI wieku czyli nowa gondola. tutaj jest już parę minut stania w kolejce:mad:: i jeszcze parę widoków na stronę południową i okolice:
    5 punktów
  5. 4 kwietnia - znowu słońce ! 5 kwietnia - 0 słońca Czwartek - 4 kwietnia - od rana prawie bezchmurne niebo i znowu opalamy ryjki ! Skipark ZOO w tle raz jeszcze Jedziemy dwójką startującą na końcu skiparku Jak widac tłok na trasach straszny Spotkaliśmy ciekawy pojazd - przewozi bagaże klientów hotelu, który stoi koło Mittelstation Fernau Pod koniec dnia nadciągnęły z nad Włoch chmury... .... więc kończymy , dziękując nartom za całodzienne trudy hehe :stupid: A w piątek chmury zagościły na dobre, widoczność z biegiem dnia coraz gorsza. Na dodatek na samej górze pojawiła się mgła, która po 12 się zagęszczała i schodziła na dół. Błędnik wariował, u mnie to jeszcze pół biedy jak jechałem, ale jak sie zatrzymywałem to ciągle się okazywało, że jednak nie stoję prosto i ...... Co ciekawe - jadąc w gęstej mgle po południu napotkałem na śniegu kilka pawi :eek: i bynajmniej nie były to zwierzątka, więc fotek nie robiłem Warunki nie zachęcały damskiej części wycieczki do nartowania, wiec dziewczyny udały się juz dość wcześnie do knajpy, a ja uwolniony wskoczyłem szybko na coś takiego (chodzi o te dłuższe rzecz jasna - jakieś 100 cm po butem). Zdążyłem trochę pojeździć przed totalną mgłą. Pierwsze wrażenie - hmm, to coś strasznie lekkie i nie ma krawędzi! ... nie jednak są. Na krawędzi jakoś tak na trasie nieporadnie mi szło ... Wskoczyłem za trase no i super! Tak mi sie spodobało, że mimo coraz gorszej widoczności zrobiłem trasy offpiste 19, 15, 18. Że ja ich szybciej nie założyłem ! Ale już wiem za jaka dechą w przyszłym sezonie będę sie rozglądał. Stubai strasznie mi sie spodobał, na pewno tu wrócę!
    4 punkty
  6. dzień 2 – cz.3powrót i zwiedzanie tras, których jeszcze nie widzieliśmy:gondola A3 i niebieska 10-ka - świetna opcja dla początkujących / dzieciaków orczyk C4 i niebieska 7a - całkiem sympatyczny zjaz widok na czarną 7 - ludzi trochę więcej :stupid: widok z głównej 1-ki na freeride zone (może kiedyś - w innym wcieleniu :biggrin:) w międzyczasie zwiedzamy czerwoną 11 FIS. oj fajnie się tam jeżdzi. jest miekko więc szybkość w granicach rozsądku :stupid:
    4 punkty
  7. dzień 2 – cz.1w piątek po południu i w nocy ulewa – czyli prognoza się sprawdziła ale z opóźnieniem. wstajemy rano w sobotę a tam…słoneczko wita nas. zawijamy się i znów udaje nam się znaleźć miejsce przy samym krzesle biela put. tym razem samochodów i chętnych jest więcej ale chyba wielu przestraszyła ulewa i dobrze!postanawiamy zwiedzić cały ośrodek, tym bardziej że chodzą prawie wszystkie wyciągi. najpierw rozgrzewka po stronie północnej. niebieska 13 czerwona 2 , króciutka ale zrobiona pięknie końcówka czerwonej 1a i początek (w prawo na dół) czerwonej 2 zima w pełni – bar rotunda na szczycie gondola ze szczytu na stronę południową
    4 punkty
  8. dzień 1 - cz.3i jeszcze parę luźnych fot.chaty jasna czyli fajnie tam musi być jak jest 3 metry śniegu :biggrin: mgła uszła precz więc coś widać. w tle rovna hola.[ATTACH=CONFIG]10415[/ATTACH]widok na główną traskę od strony lukova widok trasy 1 zza kujoków czerwona 1 w słońcu wyciąg C1 - czyli wypasiony doppel 6-cio osobowy jest ciut szybszy i komfortowy niż rodzimy produkt p.n. tatrapoma :biggrin:
    4 punkty
  9. dzień 2 – cz.4teraz o pogodzie:sobota przyniosła dodatkowe doznania tzn. doświadczamy wszystkich możliwych rodzajów pogody – śnieg, nagła, krótka ulewa, słońce i lampa na maxa, wiatr i mgła na górze i na deser piękny grad. na szczęście były to krótkie epizody. natura chciała o sobie przypomnieć? i nagle wpadam na taki pomysł:biggrin::stupid: raz się żyje :applause:
    3 punkty
  10. Maciek, widzę większe prawdopodobienstwo na pobicie tego rekordu w backflipa z filmiku niż to zorganizowane spotkanie :tongue:
    3 punkty
  11. no dobra...przyznam się. to był mój pierwszy wyjazd na chopok. jakoś tak mi zawsze było bliżej w alpy. :stupid:jako, że zima nadal nie odpuszczała, zapadła decyzja, że trzeba ładnie zakończyć sezon mimo prognozy pogody. dzień 1wyruszamy o 5: 00; w krakowie jest +9 ale w górach (jechaliśmy przez oravice) robi się dużo zimniej i widoki zaśnieżonego lasu pocieszają. kumpel sugeruje, że zdążymy na otwarcie na rohace ale ja mówię, żeby się nie wygłupiał . Zaczyna padać i widoki nie są pozytywne. w niecałe 5 godzin jesteśmy na miejscu. na parkingu bez problemu; kolejki zero; zerkamy na mapę i okazuje się, że chodzą tylko główne połączenia. około 10 wskakujemy na krzesło Biela Put i dajemy na górę …tam okazuje się, że pogoda zgoła odmienna – marznąca mgła,„wiaterek” i na minusie czyli jak zwykle lądujemy w nieznanym miejscu z zerową widocznością. w związku z tym grzecznie staramy się dostać na dół nie tracąc z oczu innych narciarzy bo nie wiemy gdzie jesteśmy i gdzie jedziemy :biggrin:. dostajemy się na zahradky. niżej na szczęście mgły nie ma. do krzesła chętnych niewielu. dajemy parę razy czerwoną 1 i 12. jest naprawdę dobrze i na stokach pusto. pogoda w sumie spoko – przelotna mżawka i migrujące mgły głównie u góry. potem nawet się przejaśnia. dajemy więc gondolą na szczyt i dopiero wtedy widzimy, że całkiem fajne przepaście mijaliśmy we mgle  . rozkoszujemy się widokami i możemy ogarnąć ośrodek.
    2 punkty
  12. Komunikat z Nowej Osady: :sorrow: Może się uda jutro... :wink:
    2 punkty
  13. dzień 1 - cz.2testujemy jeszcze parę tras tam, gdzie chodzą wyciągi oczywiście. Super się jeździ na czarnej 7-ce: trasa była wyratrakowana ale obok niej nie chodzi wyciąg a wystarczy zjechać kawałek 1-ką i odbić w lewo. zero ludzi. pozwalamy sobie na szybką jazdę i tak parę razy góra dół. inni wpadają na ten sam pomysł ale nadal jest to garstka ludzi :angel:generalnie na trasach warunki do końca dnia dobre bo i mało ludzi. oczywiście niżej jest na plusie no i śnieg robi się miękki ale i tak jest fun. nawet czasami, gdzie niegdzie wychodzi słońce o 16 koniec i jedziemy do naszej miejscówy – chaty jasna = blisko wyciągów . (da się zjechać na nartach po nowej trasie, gdzie ma być gondola od przyszłego roku). chatka okazuje się skromna ale jest ciepło i wszystko co potrzeba jest też …no i za te $$ :biggrin:. miejsce ciche i urokliwe. pierwszy dzień mimo obaw trafiony w 100% i prognoza (po raz kolejny) się nie sprawdziła też.PSmarboru - żałuj :stupid:
    2 punkty
  14. 2 i 3 kwietnia Wtorek - prognoza była, że dzień bez słońca a tu proszę ! Słońce coraz bardziej sobie poczynia - brawo, takie nietrafione prognozy to ja lubie! Jedziemy długim Sesselbahn Eisjoch na górę.. ...a następnie równie długim Fernau na Schaufelnieder .. ... i zjazd długą i fajną do rozpędzenia się 11, W zasadzie to ona chyba niebieska jest - gdyby nie dość ostra ścinka na końcu. Zjazd do Mittelstation W środę 3 kwietnia - znowu słońce! - rano za delikatnymi chmurkami, w ciągu dnia coraz bardziej operowało. I nadal mrozik ... polski akcent - również pozdrawiamy Macieja widoczek z Schaufelspitze w kierunki snowparku ZOO Próbuje pojeździć poza, w okolicy 1a, wszystko tu już mocno rozjeżdżone, mimo to jest fajnie, śnieg jest jeszcze nie zbity. Poszukać trzeba gdzie indziej. Poza tym jeździłem w większości razem z córką, więc plan jest taki, żeby ją mocno zmęczyć na trasach, a potem już ja sam w puszek.... No właśnie, po 1) młodzież okazała się bardzo wytrzymała, a poza tym...."ona też chce na wertepy" . No bo po takich płaskich to nudno... :stupid: Koło 1a znajdujemy na szczęście trasę skikrosową i katujemy ją z córką kilkanaście razy przez następne dni - mega banan u niej i u mnie! Po 2) z całej ekipy tylko mnie ciągnęło poza trasę. No i zamiast od razu 1 i 2 dnia iść, po świeżym opadzie, to ja sie obudziłem dopiero 3 dnia.... cdn.
    2 punkty
  15. Świetna muza Sigur Ros, doskonałe ujęcia, piękne okoliczności przyrody: [video=vimeo;59440223] Część druga - w skałkach, z super widoczkami: [video=vimeo;63858524]
    1 punkt
  16. i dlaczego przy miększych nartach dla Nas nie mały (chociaż kawałka) tej strefy używać? Ja często jestem w posiadaniu nart (170-180cm) waga 63kg! wzrost 177cm. narta nie wykończona na całej długości jest upośledzona. Odnośnie zmiennego podcięcia, tak to lepiej tępić dzioby i piętki i kaleczyć nowoczesne narty? OK macie swoje zdanie ja kończę temat. Tylko jak mnie zobaczycie na stoku i ktoś ponownie sie nad pewnymi słowami zastanowi niech nie pyta o nic. Mam 3 znajomych który jeżdżą średnim poziomie, DZIWNE że potrafili odczuć że narta inaczej się zachowuje a narty to były (rosoly z3, jakis rtm volkla, progressory700) - na początku nie wiedzieli o zmianach! PS. A jeśli czytają ten temat osoby które wygooglowały i przeczytały i nagle sie poczuł super narciarzemi pt "tak dam zrobic i bede super" to ich sprawa że czytają wszystko co sie da i wyrabiają swoje zdanie i pierniczą głupoty z kosmosu. Hmmmmm.. A to może moja wina że ktoś przeczyta kto jeździ śmigiem i ubzdura sobie różne rzeczy da zrobić narty jak sobie wymyśli i potem okazuje się że nie potrafi zjechać ? To już trzeba najpierw myśleć.
    1 punkt
  17. Chodzę, chodzę :happy: - na szczęście w miarę wcześnie kończę a weekendy wolne. Johnny - Ty jednak jesteś Hardkorem :tongue: Jak zobaczyłem Twój nowy strój narciarski i gadżety, to zrobiłem coś takiego :eek: :biggrin: Świetna relacja z wiosennego nartowania. Dzięks.
    1 punkt
  18. Zacząłem po 16 i jeździłem niemal do końca.Może były chwilę bez ludzi? : Broń boże!Próbować zawsze trzeba... :wink: :biggrin:
    1 punkt
  19. Marboru, a Ty do roboty nie chodzisz?:smile: No, chyba że jazda na nartach to Twoja robota!
    1 punkt
  20. Podhale + Tatry: kilka fotek, które nie zmieściły się do relacji. Pomimo, że minęło dwa dni - nadal myślami jestem na południu Polski. Planuję kolejny wypad i być może uda się jeszcze w tym tygodniu :wink: Oby. Przeglądając wszystkie fotki wykonane w weekend znalazłem jeszcze kilka interesujących. Być może zainspirują kogoś z Was do spontanicznego wypadu w Tatry? Na początku widoczek z Białki Blue Krzesło Chmurki Wiosenny stok Gąsieniczka Kawałek Tatr Stacja Meteo Goryczka Widok na trasę... Krzesełko Aressi - moje Salomony mają 162cm i są zdecydowanie za krótkie. Dembus - jak dobrze pójdzie to się może spotkamy w czwartek :happy: też celuję w ten dzień. Fundu - a Ty się nie skusisz na wypad pod koniec tygodnia? Góralu spod Skrzycznego - przecież tak niedaleko masz w Tatry...grzech nie zobaczyć ich w zimowych barwach. pozdrawiam marboru
    1 punkt
  21. z tego co się orientuję w maszynach serwisowych (a się orientuję) to oczywiście da się taką kombinację kątową ustawić, ale maszyny z dyskami ceramicznymi, półautomatyczne (takie jak Wintersteiger TrimJet) są maszynami kalibrowanymi i często gęsto zdarza się, że komputer sterujący się pogubi w obliczeniach i machnie "ser szwajcarski" na krawędziach i wtedy jest klops. nie raz byłem świadkiem jak maszyna półautomatyczna nagle gubiła parametry i nartę trzeba było robić jeszcze raz, a krawędzi w powtarzaniu czynności serwisowych wciąż ubywa... naprawdę, osobiście uważam, że zabawy w "strefy aktywne" krawędzi przy takim poziomie jazdy jaki my wszyscy uprawiamy jest wyjątkowo zbędny i zbyt ryzykowny dla utrzymania naszego sprzętu narciarskiego. pozdrawiam.
    1 punkt
  22. nie gadajcie, że bawicie się w zmienność kątów podniesienia krawędzi ??!?!!?!?! przy jeździe rekreacyjnej jest to czynność jak najbardziej bezsensowna, a przy jeździe amatorsko-zawodniczej to... pic na wodę fotomontaż :-p jeden kąt podniesienia się ustawia na całej długości narty i to jest praktyczne. pozdrawiam.
    1 punkt
  23. No i właśnie ludzie czytając takie teksty na forach zaczynają twierdzić że doznają przeróżnych odczuć:tongue:, ...można np. przeczytać że czyje jak narta daje kopa w 2 fazie skrętu, a w opisie narciarz ma że zaczął przygodę z nartami w zeszłym sezonie:stupid: ...albo robi wkładki termo-formowalne i już stojąc w serwisie stwierdza że od razu lepsze czucie:biggrin: Ale czyta się fanie, czasem ciężko utrzymać szklankę z piwem żeby się po kolanach/klawiaturze nie rozlewało, ale fajnie:biggrin:.... Z jednym się zgadzam że każdy popełnia błędy i że trzeba pracować nad techniką.
    1 punkt
  24. Warunki - czwartek 11.04 Zachęcony poniedziałkowymi warunkami - piekna pogoda, malo ludzi, swietnie przygotowane trasy, spojrzelismy ze znajomymi na accuweather i weathercast i uznalismy, ze jedziemy po raz drugi w tym roku na Chopok. Wiedzielismy, ze do 12-13 ma byc w miare slonecznie, pozniej mialo sie chmurzyc. Martwila nas tez temperatura - wyzsza niz w poniedzialek. Wyjazd KRK tuz po 6-tej rano i zaparkowalismy na Biela-Put 8:40. Po poniedziakowej przygodzie w kolejce po ski-passy, zanim zaczelismy sie ubierac w buty, strzala do kas. Przed nami 3 osoby, ktore maja magiczne vouchery powodujace potanienie karnetow, ale o dziwo w przeciwienstwie do poniedzialku, realizacja tych kuponow idzie sprawnie i po 5 minutach mamy w rece 3 ski-passy. Przed 9-ta ruszamy wiec w gore z Biela Put, potem krzeslo na Lukova i funitel na szczyt. Tu lekkie zaskoczenie, sam szczyt Chopoka w chmurze, w efekcie czego malo widac; do tego troche wieje. No ale da sie zyc - stwierdzamy, ze jak zjedziemy 200-300 metrow widocznosc wroci. Postanawiamy zjechac na poludnie. Malo znamy ta strone, wiec zjezdzamy po omacku. Probujemy odnalezc slady ratraka i jedziemy szukajac palikow wyznaczajacych trase, byle nizej. Jedziemy zupelnie po omacku - w koncu wyjezdzamy z chmury i potwierdzaja sie nasze obawy - to nie my zgubilismy trase, tylko ratrak jej nie odnalazl. Do tego w zasadzie caly czas jedziemy w cukrze. Jestesmy mocno rozczarowani. Czarna 32 nie dojsc, ze nieprzygotowana, to jeszcze od rana w zasadzie ma slaby snieg. O dziwo czerwona trasa wzdluz krzesla z Kosodreviny do Srdiecka jest przygotowana super i mimo, ze miekka, to z uwagi na mala ilosc ludzi, jest calkiem fajnie - to nam poprawia humory. Mimo to po 3 zjazdach wracamy na polnoc. Reszte dnia spedzamy na polnocy. Wzraz ze wzrostem temperatury staramy sie szukac tras, ktore mimo ze miekkie to sa mniej rozjezdzone - przez chwile nawet fajnie jezdzilo sie z Priehyby na Zahradky, potem uciekamy na Lukova i zjedzamy do Jasnej, na sam koniec dnia (14:00-16:00) pozostaje w zasadzie tylko jazda ze szczytu w kierunku Funitela (najfajniej przez Konsky Grun i Rovna Hole, a potem trawersem do Funitela). Na gorze w zasadzie do 16-tej jest niezle. Generalnie: z plusow: pogoda jezeli chodzi o slonce nawet nienajgorsza, choc troche wialo i coraz mocniej sie chmurzylo. Ludzi malutko - i na trasach i pod wyciagami. Dzialajac racjonalnie - przenoszac sie coraz wyzej - dalo sie znalezc trasy, ktore do popoludnia sprawialy frajde mimo rosnacych temperatur. Z minusow: temperatura powodowala, ze robil sie cukier w zasadzie wszedzie poza wysokoscia powiedzmy 1600 mnpm w gore (mowa o polnocy, bo na poludniu cukier w zasadzie o samej gory w dol), co ograniczalo opcje; popoludniu wialo dosc mocno; bardzo rozczarowal nas stan czarnych gornych tras na poludniu; troche mniej rozczarowal nas fakt, ze zamkneli Happy End uniemozliwiajac nam zjedzenie pizzy, ktorej konsumpcja stala sie juz prawie tradycja przed odjazdem do domu.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...