Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 11.06.2014 w Odpowiedzi
-
Znacznie lepiej działoby to gdyby szacunek do przepisów i szacunek do obywatela/kierowcy były bardziej symetryczne. Chociażby w ruchu drogowym, choć nie tylko. Tak to działa m. in. we wspominanej Austrii czy (szczegolnie) Skandynawii. Jednak jak widzę organizację ruchu w wykonaniu mada in PL to dalibóg, nie wytrzymuję aż takiego nasilenia idiotyzmów. Ilość znaków nakazów, zakazów, wykluczeń i czego tam jeszcze przekracza percepcję a przynajmniej cierpliwośc w miarę normalnego kierowcy. Napisze tylko o predkości , bo brak czasu na inne pomysły. Przykłady? Na wislance od Ochab do Wisły stoją 132 znaki ograniczenia do "70" i kilka do 50. W stronę Katowic nie liczyłem ale pewnie jakoś podobnie. Po cholerę mi taka kosztowna 2 jezdniówka wyremotowana za > 120mln po której nie da sie jechać?. Węzeł Sosnica A1/A4. Jadę w kierunku KAtowic, zgodnie ze znakami zwalniam do 100 potem do 70, by za chwile zobaczyć '40'!!!! - jaja jakieś czy co? na autostradzie???? na węźle który ponoć kosztował >>300mln zł???? NOwa droga Żory-Rybnik, funkiel nówka -3 pasowa z pasem do wyprzedzania, za to z ograniczeniem (również na pasie do wyprzedzania ) do 50km/h. Tak mozna wymieniać w nieskończoność. Kiedyś mawiano- jak Kuba Bogu tak... W wspomnianej Szwecji gdy przez zakrętem stoi 70 to proba przejechania go z prędkością 80 wiąże sie z piskiem opon i skokiem adrenaliny. Tam po prostu przestrzega sie takich ograniczeń przepisów dla własnego dobra. U nas uczy się (skutecznie) relatywizmu i uznaniowości. Zresztą.... nie tylko w ruchu drogowym. Miłego dnia M4 punkty
-
Opowieść z dziesiątej ręki ale znamy się wszyscy i wiem, że prawdziwa. Znajoma ma chłopaka (to chyba jeszcze ten wiek kiedy można pisać o chłopaku nie partnerze ) Niemca. Jej brat opowiadał mi jak zatrzymała ich policja za jakieś minimalne przekroczenie prędkości w mieście w Polsce. Prowadził Mirko. Momentalnie wyglądał jakby wyszedł spod prysznica bo w Niemczech za przekroczenie prędkości o 20 albo 30km/h w mieście traci się uprawnienia do kierowania pojazdem na miesiąc czasu. O używaniu Yanosika można tam zapomnieć... Taka kara jest boleśniejsza niż kara grzywny wymierzona w formie mandatu. Niestety taka kara pociąga za sobą obowiązki po stronie ustawodawczej i wykonawczej. Bo żebyśmy stosowali się do przepisów to musimy je szanować a jak szanować bardzo często głupio postawione znaki ograniczenia prędkości (o czym pisze mig12345), jak stosować się do bezmyślnie namalowanych linii ciągłych kiedy na ślepych zakrętach poprowadzona jest przerywana etc. przykładów można mnożyć. Dla mnie koronnym przykładem są miejsca dla niepełnosprawnych. To w jakiś sposób pokazuje nasz szacunek do przepisów i nas samych. Zaparkowałem kiedyś na takim miejsc w centrum miasta w Pradze i nie minęło 30 sek jak pierwsza osoba zwróciła mi uwagę, że stanąłem na miejscu wymagającym uprawnień. W Polsce ? W Polsce jak zwrócisz komuś uwagę na taki fakt i będziesz miał pecha to możesz jeszcze zarobić w dziób - autentyczna sytuacja Chociaż sam to robię to nie wiem czy przywoływanie przykładów Państw kulturowo wysoko rozwiniętych ma sens. Może tylko po to żeby pokazać jak dużo Nam brakuje ale nie w ustawodawstwie czy infrastrukturze drogowej ale przede wszystkim w mentalności.3 punkty
-
Cudze chwalicie swego nie znacie :happy: - przejechałem kilkaset km po Litwie: sam jechałem prawidłowo bo nie wiem i nie chciałem sprawdzać ile wynoszą litewskie mandaty, ale byli tacy co jechali trochę szybciej. Problem w tym, że tam w ogóle nie da się jechać szybko: ichniejsza autostrada A4 to droga jednojezdniowa (90km/h !!!) na której co jakiś czas stoi znak "uwaga krowy", ograniczenie prędkości albo przejazd kolejowy niestrzeżony. Spotkałem jeden oznakowany radar stacjonarny, odcinkowego pomiaru prędkości nie zauważyłem - ani oznaczenia ani bram do niego2 punkty
-
Media to czwarta władza, opłacane są przez władze, niby cenzura upadła, a jednak nie do końca. Społeczeństwo jest od 2010 podzielone, osiągnęła efekt zamierzony. I wg mnie ta historia z BMW M3 to też jest wstęp do podniesienia wysokości mandatów. Jak widzę co pisze Jodek, o proponowanych karach, to mnie po prostu szlag trafia. Obywatel sam proponuje, karajcie mnie bardziej... Czysta hipokryzja, budujemy autostrady za grubą kasę a ograniczenia, połączone z uciążliwymi bramkami, powodują że czas podróży się nie skraca. Żeby sytuacja się poprawiła trzeba edukować społeczeństwo, każdy musi sam się zastanowić i zmienić podejście do jazdy. Przy tych idiotycznych ograniczeniach, podnoszenie cen mandatów to kręcenie bicza na samych siebie ku uciesze władzy.2 punkty
-
Może odbiegnę trochę od tematu, ale chcę zauważyć, że na rondach nie giną ludzie! Ruch jest tak wolny, że nawet jak dojdzie do kolizji, to jest to tylko stłuczka, a piesi nawet jak ulegaja wypadkom, nie giną! Choćby dlatego jestem ich zwolennikiem. Kiedyś, ponad 15 lat temu, w moim mieście, zamiast skrzyżowania z wysepkami, wybudowano rondo. Miejsce ruchliwe, obok szkoła. Po wybudowaniu ronda nie było tam juz żadnego wypadku! Pamietam jak krytykowano je za to że jest zbyt małe, że autobusom i tirom trudno przez nie przejechać. Jakoś jeżdżą. Najważniejsze, nikogo tam nie zabito ani zrobiono kaleką!2 punkty
-
Nie trzeba widzieć, wystarczy sobie wyobrazić! A teraz do rzeczy. Z reguły na rondach ruch jest dość wolny, to i wolno opiszę sytuację, aby prawie każdy mógł zrozumieć.( Piszę z reguły, ażeby nie łapano mnie za słówka, bo są ronda gdzie można zapie..... Tak, są ) Jako że ruch jest zwolniony, w ogromnej większości można wjeżdżać przed nadjeżdżające auto nawet gdy ono znajduje się 15-20m przed nami. Zdążymy. Gdy tak będziemy robić, zwiększymy ich przepustowość.A gdyby tak jeszcze inni prawidłowo sygnalizowali kierunkowskazami swoje zamiary, byłoby całkiem git malina! A co się zaś tyczy zasad poruszania się po rondach z kilkoma pasami ruchu z oznakowanymi kierunkami ruchu, bądż nie, oznakowanych znakami ustąp pierwszeństwa, bądż nie oznakowanymi, z tramwajami które mają swoje oznakowanie, bądż ich nie mają, to doskonale zdaję sobie sprawę, że 95% kierowców nie kuma wszystkich zasad z tym zwiaząnych. Proponowane na zakopiance rondo to nic szczególnego, no i bez tramwajów. A jeśli juz chcecie poznać moje zdanie w aspekcie wszystkich przepisów i zasad poruszania się po rondach, to mogę Wam odpowiedzieć, "tfurcy pszepisuf" przegięli. A mówię to choćby na podstawie zdania mojej zony, która na jednym z rond w Krakowie zapytała mnie, czy wiedziałem jak po nim pojechać (był tramwaj). Gdy odpowiedziałem że wiedziałem, ona oznajmiła, że gdyby jej przyszło pokonać to rondo, zesr... by się ze strachu, a w ostateczności zostawiła by auto na środku i poszła piechotą! :smile:2 punkty
-
... czyli wystarczy wypić i zminiejszasz ryzyko wypadku dziewięciokrotnie jak to możliwe, że nikt wcześniej na to nie wpadł? Trzeba wprowadzić alkomaty ale o odwrotnym działaniu i problem rozwiązany. Sent from my iPhone using Tapatalk 22 punkty
-
W temacie przestrzegania prawa. Centrum Barcelony. Na zdjęciach kibice FC Barcelona w drodze na mecz. Jest ich dużo, są głośni, są śpiewy, są race, są petardy, są flagi, są...Zadanie dla Was - odszukaj na zdjęciach chociaż jednego policjanta!Nikt nikogo nie obraża, nikt nie rzuca w ludzi kamieniami, nikt nie ma zakrytej twarzy, nikt nie krzyczy, że Real to k...Da się? Da!1 punkt
-
1 punkt
-
Dokładnie. Mój brat który jest "Niemcem" (Chris_M, to taki mój paradoks) miał taką przygodę. Zabrali mu prawko na 3 miechy. Teraz jeździ jak wzorowy obywatel. Tu również masz rację. Też mnie to wk....... Szczególnie pod marketami. Zawsze stoją orły, bo przecież nie będzie z wózkiem dylał przez cały parking. Mnie by to nawet przez myśl nie przeszło, chociaż takową "kartę" posiadam od ośmiu lat (ze względu na teścia). Wykorzystałem ją raz wioząc go do lekarza. Niestety ale w większości przypadków ludziska stają na miejscach dla niepełnosprawnych wykorzystując takie "karty" nie przewożąc niepełnosprawnego. Jest to naprawdę denerwująca sprawa. Ludzie nie zdają sobie sprawy jaki to problem wypakować lub wpakować do auta osobę np. z połowicznym paraliżem. Do takiej operacji naprawdę trzeba dużo więcej miejsca. No cóż, samo życie:smile: Pozdrawiam1 punkt
-
Naprawdę w to wierzysz? Czy sądzisz, że dla kierowcy TIR-a mandat 500 zł (bo tyle kosztuje jazda po terenie zabudowanym z prędkością 91-100 km/h) to tak jak splunąć? I strata czasu spowodowana zatrzymaniem przez policję? Zwłaszcza, że jeśli stale tak jedzie, to na każdym odcinku obszaru zabudowanego może być zatrzymywany i tyle płacić! Czy można sobie wyobrazić lepszą maszynkę do zarabiania pieniędzy, niż kasowanie kierowców TIR-a w każdej miejscowości po 500 zł? A przecież tych TIR-ów w przeciągu doby przejeżdżają dziesiątki jeśli nie setki! Więc jeśli z tych mandatów pieniądze nie płyną szeroką strugą, to coś jest nie tak! Albo ci kierowcy wcale nie jeżdżą jak piraci, albo z jakichś niewytłumaczalnych powodów kierowcy wcale tych mandatów nie płacą i tylko dlatego opłaca im się pędzić nie oglądając się na przepis. Ale w takim przypadku podnoszenie mandatów nic nie zmieni! Niezależnie od tego, już od dawna zastanawiam się nad takim paradoksem: Jak to jest, że w sprawach dotyczących przestępczości kryminalnej przekonuje się nas, że przestępcę może powstrzymać nie wysokość kary lecz tylko i wyłącznie jej nieuchronność, natomiast w przypadku łamania przepisów PoRD tylko wysokość kary ma być skutecznym środkiem?1 punkt
-
Masz rację a zarazem jej nie masz:smile: Edukacja związana z ruchem drogowym jest niezbędna - fakt. Tylko, że zanim wyedukujemy "nowych, lepszych kierowców" minie trochę czasu. No i tu jest problem. W tym czasie zginie parędziesiąt tysięcy ludzi. Trzeba temu jakoś radzić. Może drakońskie mandaty? Nie wiem, ale na niektórych po prostu tak trzeba. Szczerze mówiąc to wali minie to czy za przekroczenie w zabudowanym +50 będzie 2kzł czy 10kzł, ja przy 500 stówach zwalniam przynajmniej do 60km/h. Jak wprowadzą "zero tolerancji" to zwolnię do 50km/h i tyle. Jeździjmy przepisowo to mandaty nie będą takie straszne. Jak jedziemy na narty do Austrii to wiemy, że tam mandaty są kilkukrotnie wyższe od naszych a jednak jedziemy. I to przepisowo. Da się? No pewnie, że się da. Tylko trzeba chcieć. Jako przykład jak działają wysokie mandaty na kierowców przytoczę wypowiedź znajomego który mieszka niedaleko Sejn. W tamtym rejonie "mówi się", że kierowcy z Litwy, Łotwy i Białorusi to szaleńcy którzy na terenie Polski wyprawiają takie rzeczy, że włos na głowie powstaje. Po prostu horror - wyprzedzanie na trzeciego, jazda stówą w zabudowanym itd to norma. A ten mój znajomy z racji bliskości granicy z Litwą jeździ tam dość często. Co ciekawego powiedział, że ci sami kierowcy na Litwie jeżdżą przepisowo i wolniutko. Prawda jest taka, że mandaty na Litwie są wielokrotnie wyższe od naszych. Wniosek nasuwa się sam. Gdyby je zrównać to pewnie wielu z tych szaleńców zdjęło by nogę z gazu i tyle. Może kiedyś, jak już wyrośnie nowe "lepsze" pokolenie będzie można w ogóle zlikwidować mandaty? Ot taka moja mrzonka, ale fajnie jest marzyć. Pozdrawiam1 punkt
-
W skandynawskich krajach wysokie kary i ich egzekucja funkcjonują bardzo dobrze. W USA już mniej. Z tą różnicą że konsekwencje w Skandynawii przerażają. Do tego trzeba dojrzeć. Zmienić mentalność ludzi, ich sytuację ekonomiczną. I w końcu aby zrozumieli ze mandaty I podatki należy płacić, bez względu na ich wysokość!1 punkt
-
A bo ja ci wiem? Może rodzina, może tradycja..... E, tam, daj mi Mitek spokój! Ja jestem inżynierem! :smile: A pomarzyć o lepiej zorganizowanym życiu mogę!1 punkt
-
Cześć No więc od kogo czerpać wzorce skoro to "taki kraj" i "tacy ludzie" to gdzie te wzorce widzisz? Pozdrowienia1 punkt
-
Potwierdzam - to bardzo sensowne rozwiązanie. Jeszcze lepsze gdy łuki (wy)zjazdowe mają sensowne promienie, przynajmniej takie, by nieco dłuższy pojazd nie rozwalał krawęzników lub nie wyrzucał rowerzystów na trawnik. Rewelacyjnie działa zjazd poprowadzony po stycznej do jezdni ronda. ZAjmuje ciut wiecej miejsca ale sprawność i bezpieczeństwo ruchu wzrasta radykalnie. Jednak rondo jest rozwiązaniem, ale dla dróg miejskich. Nie bardzo mogę sobie wyobrazić expresówki z rondami, jak na zakopience. PozdrawiamM1 punkt
-
http://moto.onet.pl/nadrogach/posiada-pan-kategorie-b-nie-tylko-a/mgj4z Jakoś trudno mi uwierzyć, że to przypadkowe nagranie.Pod Poznaniem strzelaja do uciekających kierowców. Zabijają, robią z nich kaleki. Niepokornych, pijanych ciorają po ziemi, w błocie, wykręcaja ręce, zakuwają. Dziennikarzom zabierają telefony, kasują w nich pamięć. Tu taki Wersal, taka stoicka postawa. Cały ten szum w TVP, TVN, Polsacie, necie, prasie, radio to przypadek? Może przypadek, może taki zbieg okoliczności? Nie wiem.... Chcę zauważyć , że taki agent Tomek był lowelasem, biznesmenem, kierowcą Porsche, sprzedawał dom,kupował dom, działki, zakładał firmy...... Jak dla mnie to toto śmierdzi! Może się mylę, co, wolno mnie...... PS. Mandaty pójdą w górę jak nic. O to to się mogę założyć!:smile: gregor, ja przeczytałem. Pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
Patrząc na ich stronę, wychodzi na to, że profile pokazuje jak narta jest podgięta na czubach, w środku i na tyłach- czyli wiekszy parametr np w środku to większy camber. Pozdr Marcin1 punkt







