Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. andy-w

    andy-w

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      1 563


  2. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      4 615


  3. johnny_narciarz

    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      8 428


  4. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      7 223


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 13.06.2015 w Odpowiedzi

  1. Kozia G. i okoliczne ścieżkiMa rację Mati, że Kozia z rana jak śmietana.Ale Kozia z wieczora wróży amora :biggrin: (jak jeszcze dasz radę po powrocie).Ja jestem początkującym "góralem" rowerowym więc wszystko co nowe bardzo mnie jara i JaroW także z którym ostatnio pomykam po okolicy.W ciągu ostatnich 13 dni byliśmy 9 razy na Koziej, 3 razy na Cybernioku pod Szyndzielnią i kilka razy na Dębowcu.Jeżdżenie po górkach wciąga, a jeszcze bardziej zjeżdżanie po scieżkach-singlach.W naszej okolicy jest ich po prostu mnóstwo. Można przez miesiąc jeździć i codziennie zjeżdżać inną trasą lub ich wariantami.JaroW to prawdziwy endurowiec co prędkości i trudnych odcinków się nie boi. Ja na "ściankach" schodzę z maszyny a i z prędkością się jeszcze całkiem nie dogaduję.Za jakiś czas trzeba będzie się zmierzyć z Magurką i Skrzycznem. Dzisiaj na razie odpuszczam jazdę ze względu na 32 stopnie w cieniu.Poniżej kilka fotek i jedna z mapek tras.
    5 punktów
  2. Do źródeł Wisły cz.1 Dziś nie miałem tyle czasu,co tydzień temu,do tego masakryczny upał,więc lajtowa wycieczka do Wisły.Najpierw jednak podwózka Żony do roboty i wreszcie można się pakować.Nabrałem wody mineralnej,2 Power Rade,rogaliki z nadzieniem,trochę technicznego ekwipunku,bo osprzęt już ledwo zipie i ruszyłem. Pierwszy etap to dojazd do Goczałkowic Zdroju - bardzo fajne miejsce dla rowerzystów.Zwłaszcza lubię śmigać tam po parku.Gorzej z główną drogą w centrum,bo ta kostka jest mało fajna do jazdy sztywnym rowerem. Zawsze z zaciekawieniem przyglądam się też na tą "deskę wodną",choć ja wolałbym narty... Dalej skierowałem się szlakiem wiślanym na zaporę,a dokładnie na Jezioro Goczałkowickie.Dość fajne miejsce na rower,a jeszcze lepsze na rolki.Ja jednak dziś tylko tu zajrzałem. Najciekawsze są zawsze te Karpie,chowające się na betonowym "wypłyceniu".Nic tylko podbierak tam zanurzyć... Zapora odwiedzona,więc czas ruszać woku Jeziora.Droga niezbyt fajna,bo uczęszczana przez konserwy na czterech kołach,ale dziś ruch niewielki.Są też odcinki przyjemniejsze,jak np. przejazd przez pola szutrem. Jeśli dobrze pamiętam,to w miejscowości Strumień,remontują most na Wiśle i jest kicha.Na szczęście rowerzyści i piesi mogą przejść.Dalej skierowałem się w stronę Skoczowa i na Wiślany Szlak Rowerowy.Od tej pory jazda jest przyjemniejsza.Na tym odcinku jedzie się fajną asfaltową ścieżką rowerową.Niestety nie jest zbyt równo,a zaraz za Skoczowem nawet asfalt się kończy.Zanim jednak pojadę dalej,to trzeba by jakiś odpoczynek zrobić.Znalazłem miejsce,gdzie fajnie wiało,był cień i przyjemny widok. Na wysokości Skoczowa znów znajomy widok...
    1 punkt
  3. Zkundliłem trochę mojego MTB. Zapodałem szosowe opony :biggrin:Wymiana zajmuje tylko 10 min więc żaden problem gdybgdybm chciał pojeździć w terenie.
    1 punkt
  4. Jak to się nie da! Justyna Kowalczyk mówi, że się da!
    1 punkt
  5. Ale co to jest i do czego służy? Bo do wnętrza tego autka chyba wsiąść się nie da?
    1 punkt
  6. Do Iłży - wyjazd prawie hardkorowy ;-) 124 km Cz. 2. Iłża rowerem zdobyta: Zdobyta drugi raz - pierwszy, to był październik zeszłego roku po ciemku, wieczorową porą. Robię przerwę na pyszne tutejsze lody, rozglądam się dookoła i jest mi dobrze. Gwar małych miasteczek, w dzień targowy jest niesamowity. Klimat miejsca pozytywnie mnie zaskoczył. Ilością krzątających się ludzi, aut, kolorów, światła - stop klatka z tamtych chwil była dla mnie esencją wycieczek w miejsca bliskie ale nieodkryte na co dzień. I Iłżanka: Czysta, wijąca się pośród zieleni, tętniąca życiem, tworząca w ten upalny dzień osobliwy mikroklimat. Jest "Ona" w kajakowych moich planach - pytanie, czy pneumatyk podoła tej wąskiej i raczej płytkiej rzece? Pewnie niedługo się przekonam. Jadę w stronę Lipska i dojeżdżam w miejsce, gdzie często bywam zimą... ...po drodze do Szwajcarii Bałtowskiej i na narty. Tym razem wybieram kierunek południe i Radom. Upał daje się we znaki ale teraz odcinek ponad 20 km mam z delikatnym wietrzykiem w plecy - jedzie się bardzo przyjemnie. Ruch samochodowy jest niewielki i mogę sobie pozwolić na długie fragmenty jazdy "bez trzymanki". Robię kolejną przerwę na 80km w miejscowości Wojsławice. Pochłaniam kolejnego loda i całą butelkę chłodnej wody, druga ląduje w pustym bidonie. Przekraczam trasę Radom - Puławy i kieruję się w stronę radomskiego kurortu. Po drodze sianokosy i mazowieckie klimaty: Setny kilometr wypada na plaży :smile: Siczki przez Iłżę zdobyte: Wracam do domu a ostatnie 20km to mordęga. Ukrop, temperatura w cieniu ok 30 stopni - to nie są dobre warunki do jazdy na takie dystanse. Kolejna dłuższa przygoda z dwoma kółkami z pewnością będzie zaplanowana bardziej rozsądnie, w taki sposób by w 100% czerpać przyjemność z jazdy. Męka na rozgrzanej smole - to nie dla mnie...ja jestem raczej zimowy ziom :biggrin: pozdrawiam marboru
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...