Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 08.07.2015 w Odpowiedzi
-
Jak się Johnnemu i innym kolegom rowerzystom znudzi nabijanie kolejnych kilometrów to proponuję trochę rowerowego freestyla: [video=youtube;BM0oQIRIyrs] I ta nagroda na koniec niczego sobie!2 punkty
-
Dzisiaj pokręciłem się trochę po okolicznych polnych drogach. Jako, że jestem do następnego czwartku na działce, mam trochę czasu na zwiedzenie pobliskich dróg. Niedaleko płynie Wkra, niestety wody tam jest tylko pół metra, więc na kajaki trzeba poczekać. I jeszcze zdjęcia Wkry z niedzieli: A tu skarpa:1 punkt
-
Bardzo fajny edit z super pomysłem. Czy można połączyć narciarstwo z meczem piłki nożnej? Jest piłka, są narty, bramka, spektakularne akcje a nawet żółta kartka... :biggrin: [video=youtube;IdLP-2WXaF4]1 punkt
-
Moim zdaniem Gopro jest fenomenem. Oczywiście jest dobrą kamerą, ale te całe pudełka i telewizor na głowie... No cóż nie dla mnie. Choć ta nowa to dobry kierunek i napewno będzie się sprzedawać.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
JC w podróży Wakacje w stylu Mamma mia Bankomaty działają, uchodźców brak. Pozdrowienia z Kos1 punkt
-
cz.3 Pojeździłem po centrum i wzdłuż Wisły,jak daleko oczy poniosły.W sumie zrobiłem tam ok. 30 km,a to tylko namiastka Krakowa.Kondycja dopisywała,więc sobie pozwoliłem.Kiedy lifznik pokazał ponad 150 km,uznałem,że czas wracać. Ulubione miejsce wypoczynku Pośmigałem,czas wracać.Mimo temperatury i słońca,trzymałem się dobrze.Powrót był znośny i bezproblemowy.Tak do ok godz 15... Do Oświęcimia dotarłem jeszcze w formie,ale z każdą kolejną godziną czułem,że będzie ciężko.Prawdziwy kryzys przyszedł ok. 230 kilometra.Wtedy byłem już blisko domu,ale... Miałem pewne plany,z których trzeba było ostatecznie zrezygnować.Słońce,temperatura,czy nawet senność,zmusiły mnie,żeby przedwcześnie zakończyć jazdę.Dziś nawinąłem 262 km.Jakby na to nie spojrzeć,to i tak mój nowy rekord życiowy.Jechałem łącznie ponad 14 godzin.Aż dziw bierze,że tylna część ciała tak to zniosła bez trudu... :wink:1 punkt
-
cz.2 Chyba ci kajakarze mieli dziś lepiej niż rowerzyści... A to już blisko centrum. Przed godziną 10 osiągnąłem cel podróży.Poranny widok na Wawel: Czas znowu sobie pojeździć,bo tu to przyjemność!Dużo ścieżek rowerowych,szeroko,z dala od ulic.Nic tylko jeździć i się cieszyć pięknym dniem! Przy okazji kolejne odkrycie: basen na statku! :applause: Kiedy to wypróbuję.Obok jest sztuczna plaża i pewnie to jeden kompleks. Hotel "Forum" - o co z nim chodzi?Wydawało mi się,że on działa... Ponieważ jest dość wcześnie,postanowiłem zaliczyć najpierw starówkę,bo teraz tam będzie mało ludzi.Tak też było i fajnie pośmigałem klimatycznymi uliczkami.1 punkt
-
Kraków po raz drugi - cz.1 Jak wspomniał już wcześniej Mariusz,zrobiłem kolejną moją trasę życia.Mimo zapowiedzi mocnych upałów,zdecydowałem się ponownie pojechać do Krakowa.Po prostu polubiłem to miasto rowerowo.Do tego sama trasa,już po obczajeniu co i jak,jest po prostu piękna i przyjemna.Tym razem ruszyłem bezpośrednio z Bestwiny,a nie z B-B,jak poprzednio.Chodziło o to,że jakby mnie znów "odcięło",to żeby nie stało się to zbyt daleko od domu.Doświadczenie ważna sprawa! Spakowałem się i uposażyłem dzień wcześniej.Wstałem o 3.30 rano,żeby już o równej 4.00 wyruszyć w trasę.Niestety o tej godzinie panował jeszcze półmrok.Niby żadna przeszkoda,ale ja mam tylko przyciemniane okulary,a do tego nie miałem gdzie ich schować... Taki drobiazg,ale bardzo uciążliwy.Więc tak jechałem.Na szczęście to tylko pierwsze parę kilometrów,później już nastała pełna jasność.Boczne drogi o tej porze są całkowicie wolne od konserw na czterech kółkach,więc jazda jest bardzo przyjemna.Do tego przyjemna temperatura.Na polach widać jeszcze lokalne mgiełki,zwłaszcza nad stawami. Tym razem obieram kierunek Bielany,a następnie Oświęcim.Tak przy okazji,to Oświęcim to też całkiem przyjazne miejsce dla rowerzystów.Zaraz po przejechaniu centrum,zaczyna się bardzo fajna i przyjemna trasa.Mało górek,za to sporo równego asfaltu o minimalnym natężeniu ruchu.Część trasy jadę z pamięci,ale czasem jeszcze muszę korzystać z GPS.Tutaj jeszcze miałem inny problem... Otóż w poprzedniej wyprawie niepokojąco szybko kończyła się bateria w moim smarkfonie,ale sobie z tym poradziłem.Wyłączyłem internet,ale GPS włączony.To wystarczyło i bateria znacznie lepiej sobie radziła.Tak wygląda ta tarsa: Kanał w Oświęcimiu Boćki Prom Dobre miejsce do startu kajakarzy Podczas jazdy często zapominałem o jedzeniu,bo jakoś tak się nie chce.Tym razem zatrzymywałem się przy "wygodniejszych" dla mnie sklepach.Napoje,lody i rogaliki z nadzieniem.Czasem miałem super miejsca na Pit-Stop. Jazda szła mi sprawnie.Starałem się jechać tak,żeby utrzymywać średnią prędkość na poziomie ok. 20 km/h,jednocześnie nie męcząc się nadmiernie.Chyba dobrze mi to wychodziło,bo jak policzyłem,po 120 km jazdy miałem jedynie 5 minutową obsuwę.Najbardziej cieszył moment wjazdu na przedmieścia Krakowa. Sztuczny tor dla kajakarzy1 punkt







