Jako, że interesy zawiodły mnie do Wiednia, a prognozy pogody wskazywały na pełną lampę w Alpach, zupełnie przez przypadek w bagażniku mojego samochodu znalazły się narty, kije, buty i parę klamorów narciarskich. Dziś na Hintertuxie zainaugurowałem sezon narciarski. Pogoda bajka. Na górze temperatura od -5 do -2 w najcieplejszym momencie. Podają, że w sumie czynnych jest 22 km tras. My w sumie zaliczyliśmy kilka razy orczyki Olperer, ale większość czasu zjeżdżaliśmy czerwoną 4-ka do 3-ki i używaliśmy Gletscherbusa 3 do powrotu na górę. Warunki super - jak to na lodowcu, trochę twardo, ale bez przesady. Po sztruksiku jeździło się bajecznie. Wspaniały narciarski dzień. Jutro powinno być także super pogodowo, choć podobno cieplej.