Aktywna sobota
Pobudka o 4:40 i na początku jazda w okolice Szydłowca na grzyby.
W lesie jesteśmy ok 6:40 i walimy w knieje. A tam?, mimo, że główny wysyp grzybów jakby się skończył i tak mamy ich zatrzęsienie. Prawdziwki, Borowiki Ceglastopore, Podgrzybki, Kozaki, kilka Opieniek, Maślaków Żółtych, Rydzy i innych...
Łącznie ponad 10 kilometrów wędrowania. Efekt?
Całość jeszcze nie rozpakowana...
I połowa Prawdziwków
Grzyby oczywiście zostawiam Krystynce - czyli mamie...
...a my? Szybki prysznic i korzystając z pięknego dnia, słoneczka ruszamy na rowery
Trasa klasyczna - 50 kilometrów wokół Radomia z głównym celem, Zalewem w Siczkach.
Po drodze trochę mazowieckich klimatów
Na miejsce docieramy szybko.
Trochę chłodno - dlatego może kaczki jakieś takie jakby focha miały
Robimy kilka fotek:
...ludzi na spacerach też jakoś mało.
Nikt również nie żegluje, a wiaterek nawet niczego sobie.
Pijemy swoje kawki, uzupełniamy cukry i spadamy do domu.
Pozdrowienia dla rowerzystów i...?
Ride Fast !!
marboru i Paula