Narty - skionline.pl
Jump to content

Chrumcia

Registered VIP Users
  • Content Count

    580
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Chrumcia last won the day on August 12

Chrumcia had the most liked content!

Community Reputation

820 Excellent

About Chrumcia

  • Rank
    Stary wyjadacz
  • Birthday 06/06/1991

Personal Information

  • Imię
    Iwona
  • Miejscowość
    Giżycko

Ski equipment

  • Narty marka
    Volkl
  • Buty marka
    Rossignol
  • Gogle
    Salomon

Skills

  • Styl jazdy
    każdy
  • Poziom umiejętności
    8
  • Dni na nartach
    0

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dziekuje😉 Nie wiemy jeszcze co dalej, 😉 Mam błąd w tytule... Dziś jest 11 a nie 13...jak to zmienić? "😲😲😲 Filmik udało mi się dziś jeszcze zmontować 😉
  2. No i wracam do Was z relacją szybciej niż się spodziewalam 😉 Niedziela wolna i dla mnie i Miśka, pogoda zapowiadała się dobrze, więc czemu by gdzieś znowu nie pójść? W planach była Przehyba, Turbacz albo Babia Góra. W Tatry we wrześniu najwcześniej jak dzikie tłumy wyjadą 😛 Babia Góra jakoś do nas najbardziej przemawiała i na nią się od 2 dni nastawialismy. Wczoraj byłam w pracy od 10.30 do 22.00 większość czasu na nogach... Przynajmniej był trening 😂😂😂 Dzisiaj budzik zadzwonił o 5.00 i myślałam że nie wstanę. W nocy lało, ale rano miało być ładnie. W końcu koło 5.20 wstałam, zaczęło robić się ładnie i pojechaliśmy. Kilka minut po 6 wyjechaliśmy, koło 7.30 byliśmy gotowi do wyjścia na Przeleczy Krowiarki. Samochodow o tej porze było jeszcze nie dużo, spodziewaliśmy się dużo ludzi, w końcu pełnia lata, niedziela, ładna pogoda, dość znany i popularny szlak. Ruszyliśmy trasa niebieska do schroniska Markowe Szczawiny. Byliśmy tak koło 9.20, szliśmy powolutku, w porównaniu z Trzema Koronami to było płasko... Tam zjadlam naleśniki, pyszne! Wypiłam herbatę, zrobiłam ostatnie cywilizowany siku😂 i ruszyliśmy w stronę żółtego szlaku Akademicka Perc.(musieliśmy się kawałek wrócić) Tu zaczelo się robić stromo, ale mi się całkiem dobrze szło. Mikołaj trochę wolniej i więcej postoi robił, ale to ma być przyjemność a nie meczarnia więc spokojnie na niego czekalam😉 Do góry było już tylko coraz gorzej, oczywiście mi się to bardzo podobało. Pierwszy raz miałam do czynienia z łańcuchami czy drabinkami, spodobało mi sie😉 idąc do góry robiliśmy wiele przystanków, szliśmy powoli, ludzi pojawiało się coraz więcej. Im bliżej góry tym mniej sił ale jaka radość że już niedaleko. Pogoda była ogólnie dobra. Rano w cieniu chłodno, słońce się przedzieralo przez chmury, robiło się błękitne niebo, większość szlaku w cieniu ale było przyjemnie ciepło, jednak im bliżej Diablaka tym większe chmury.... Na górze chlodniej, byliśmy koło godziny 12. Ludzi na górze sporo. Posiedzieliśmy chwilę, porobilismy kilka zdjęć, zjedliśmy coś z plecaka, odpoczelismy i zaczęliśmy iść czerwonym szlakiem ku dołowi również na Przelecz Krowiarki. Widoki przepiękne z góry. Widać było Skrzyczne, jezioro Żywieckie, Bielsko, Kraków, reszte nie powiem co to bo szczerze mówiąc nie wiem. Na górze było trochę chmur więc nie było idealnie, ale i tak pieknie😉 Idąc na dół dużo ludzi wychodziło jeszcze na górę. Akademicka Perc jest jednokierunkowa, a tutaj trzeba się było mijac z ludźmi. Widoki piękne, wszystko super, nogi trochę bolały, ale było warto 😁na początek kilka fotek, wieczorem albo jutro film😉 Przepraszam za przypadkowa kolejność zdjęć, z telefonu mi ciężko dodać po kolei.... Filmik chyba jutro wieczorem dopiero 😉
  3. Zima to głównie zawody pewnie będą i praca, ale zobaczymy😉
  4. Witajcie. Dawno mnie nie było, ale jestem😉 Ostatnio nie mam czasu na forum ze względu na przeprowadzkę pod Kraków już raczej na stałe, moją drugą pasję jaką jest ukladanie puzzli oraz nową pracę, która zajmuje mi trochę czasu 😉 Dzisiaj jednak miałam dzień wolny i już od dawna przymierzalam się do jakiegoś wyjścia z góry. Marzą mi się Tatry, ale są wakacje i te tłumy ludzi na samą myśl mnie przerażają..... Zdecydowaliśmy się na Pieniny i Trzy Korony. Sprawdzilismy wczoraj z Miskiem pogodę i postanowiliśmy, że idziemy. O moim wolnym dowiedziałam się w sobotę, miałam mieć wolna środę ale poniedziałek też był w opcji. Miałam tutaj 2 pary butów które nadają się w góry, ale chciałam kupić inne, trochę lżejsze. Niestety wczoraj była niedziela nie handlowa a dzisiaj rano wyjazd i nie było wyjścia. O godz. 5.00 zadzwonił budzik, spakowalismy plecaki i o 6 w droge do Krościenka nad Dunajcem. Miało być 22 stopnie i pochmurno, kurtka od deszczu, krótkie spodnie jakby było cieplej, kanapki, batony i woda. O 7.35 wyszliśmy spod kościoła w stronę rynku i szlaku na Trzy Korony, na początek było chłodno, 14 stopni, bluza oczywiście ale po przejściu "pierwszych" metrów zrobiło się nam gorąco. Kondycji zero, żadnego przygotowania, szczerze mówiąc nie wiedzieliśmy czego się spodziewać na szlaku, ale powoli na spokojnie mogliśmy iść 😉 Na Trzy Korony doszliśmy w 2,5 godziny, spokojnym tempem z kilkoma przystankami. Ze względu na mój bardzo wyrosniety wzrost i całokształt facet mi sprzedał bilet ulgowy(na punkt widokowy na Trzy Korony i później na Sokolicy. Jeden bilet obowiązuje tu i tu. Normalny 6 zł, ulgowy 3 zł). Często ludzie myślą że mam 18-20lat i nawet o legitymacje studencką nie proszą.... A ja już pod 30....😉 Rano ludzi było mało, chociaż z każdą godzina można było spotkać ich coraz więcej. Zdecydowaliśmy się pójść dalej na Sokolice. Widoki wszędzie były przepiękne. Szlak na Sokolice był dużo cięższy, pod względem podłoża.... Dużo kamieni i dużo pod górę. Ale dawalismy radę. Ja bardziej niż Misiek 😉 Po czasie niemal identycznym jak na drogowskazach(plus postoje na odpoczynek, kanapkę i wodę) dotarliśmy na Sokolice. Tam już ludzi więcej, ale na pewno nie tyle co w Tatrach.... Z Sokolicy mieliśmy jeszcze godzinę do dołu do Krościenka. Mi się szło dobrze 😉 buty dały radę. Zmęczona byłam, ale było to przyjemne zmęczenie. Po dotarciu ok 14 do Krościenka zjedliśmy obiad i poszliśmy do auta i do domu. Dzień przecudny. Słońce świeciło, momentami było aż gorąco na słońcu, czasem chłodny wiaterek, kurtki na szczęście nie przydały się. Czekam na kolejną wyprawę, nie wiem kiedy, ale mam nadzieję że jak najszybciej 😁 Filmik z wycieczki postaram się jeszcze dzisiaj dodać, jest w trakcie "produkcji" 😁 Kilka fotek na początek 😉 Sorki za pomieszana kolejność, ale z telefonu ciężko mi się jakoś dodawało...
  5. Ależ piękne widoki! Myślę czy się w środę gdzieś własnie nie wybrać w Tatry na 1 dzień...
  6. Nie do końca tak uważam, bo uwielbiam to miejsce.... 😉
  7. No jedno wielkie ZAZDRO.... ja się smażę na Korculi i myślę o nartach
  8. Mamy inny letni wyjazd w planach więc narty odapaja😒😒chociaż ja bym chętnie na 1 dzień zboczyla z trasy i na Kitzsteinhorn zajechala... 😛
  9. Ehh ja chyba poproszę Miśka żeby na przyszły rok zrobił mi prezent urodzinowy i w czerwcu pojechal ze mną na narty 😂
  10. Szczerze mówiąc to nie słyszałam nawet o tym ośrodku
  11. Też o tym myslalam, ale mój Misiek pomimo, że jest najwspanialszy na świecie to nie chce się zgodzic🤣🤣🤣🤣 ale jakis wrzesień, październik moze sie uda na kilka dni....
  12. Jak widzę na fb zdjęcia i info że znowu dosypało to mnie po prostu trafia cos....Ależ bym pojechała....a niestety nie zanosi się....
  13. W niedzielę w Olkuszu zawody w kolarstwie górskim dla amatorów (Family Cup), może ktoś wypróbuje swoich sił?
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...