Narty - skionline.pl
Jump to content

Chrumcia

Registered VIP Users
  • Content Count

    680
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Chrumcia last won the day on January 5

Chrumcia had the most liked content!

Community Reputation

1,087 Excellent

About Chrumcia

  • Rank
    Stary wyjadacz
  • Birthday 06/06/1991

Personal Information

  • Imię
    Iwona
  • Miejscowość
    Kraków

Ski equipment

  • Narty marka
    Volkl
  • Buty marka
    Rossignol
  • Gogle
    Salomon

Skills

  • Styl jazdy
    każdy
  • Poziom umiejętności
    8
  • Dni na nartach
    0

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dajcie znać jak będziecie gdzieś znowu jechać to wybiorę ten sam termin żeby mieć taką lampę 😂😂😂 Ależ macie pogodę i warunki!!!
  2. W niedzielę wybrałam się do Myślenic. Świeciło słońce, nie było żadnych zawodów więc wyrwałam się na 2 godzinki jazdy. Krótki filmik... Ludzi mało, śnieg taki średnio fajny, bardziej cukier, o 11 już robiły się odsypy i niewielkie muldy, pod spodem twardo. Na 2 godziny w sam raz.
  3. Zmieniono już na marzec..... 14-15 MARCA 2020!!
  4. Dzisiaj o 18 macie we Flachau slalom kobiet Pucharu Świata wybieracie się?
  5. Albo olimpiada albo amatorskie..... Jedno wyklucza drugie.... MPA jest od 18 roku życia a wtedy to jak na olimpiad to tylko licencja i jazda w fisach przynajmniej
  6. Wiem że na Kasprowym zawsze był, na Złotym Groniu chyba jest, ale pewności nie mam. Tak to raczej wątpię, jedynie co kluby rozstawiaja i po prostu trzeba się umówić na treningi🤔
  7. Może po prostu im się nie chce, mają za daleko, mają inne plany.... Ja gdybym mieszkała gdzieś dalej też bym nie jeździła bo zwyczajnie nie byłoby mnie stać na paliwo noclegi itp.... Kategorie wiekowe są na stronie pzn, mija to 18-35,reszta się nie interesuje. Wyniki na stronie są z zeszłego roku nie wiem kto tam śpi i dodaje takie brednie.... Coś koło 40 sekund 1 przejazd
  8. 10 stycznia piątek, 5 pobudka, o 6 wyjazd do Zwardonia na kolejne eliminacje MPA. Po drodze zielono, a w Zwardoniu biało. Jechalam że znajomą, byłyśmy tam poraz pierwszy. Początkowo nie moglysmy znaleźć wyciągu tym bardziej że informacja na stronie była, że będzie otwarty górny parking. Pierwsza myśl to że parking jest na górze, chociaż ja stwierdziłam że to może być zmylka a on i tak będzie na dole. Ani pół drogowzskazu, znaku, biloabrdu czy czegokolwiek co by podpowiexzialo gdzie mamy w ogóle szukać wyciągu... Wjechalysmy do miejscowości, zasypane śniegiem, ani żywej dużej, spytalysmy jedna Panią ale ona nie wie..... W końcu wrocilysmy się o trafilysmy, przed wjazdem do miejscowości wystarczyło skręcić w lewo a nie w prawo na główna drogę i od razu był zaraz parking i dolna stacja wyciągu... Ale i górny parking.... W każdym razie warunki wydawały się być fajne, twardo, mrozik. Jeszcze przed zawodami jadąc na wyciągu widziałam przykra sytuację.... Jeden z zawodników podczas jazdy (przez zawodami) przewrócił się... Jechalam akurat wyciągiem, widziałam jak leci w dół i w bok w stronę drzew gdzie nie ma zadnych siatek.... Wypadł poza trasę, prosto w drzewa.... Zaczęliśmy z wyciągu krzyczeć żeby ktoś tam zjechał bo w ogóle go nie było widać..... Tylko głowa przy drzewie.. Konkretów nie znam, nie wiem kto to dokładnie był ale podobno nie miał czucia w nogach, zwiezli go na dół a później śmigłowiec..... Po tym wydarzeniu miałam pietra trochę jeździć żeby się nie wywalić..... W pierwszym przejeździe poszło mi słabo, w drugim już trochę lepiej... Startowały 4 dziewczyny w mojej kategorii, ja byłam przedostatnia czyli 3. No ale 2 pierwsze na prawdę super jezdzace, daleko mi do nich 😉ale punkty do pucharu polski sa. Po zawodach powrót a na następny dzień pobudka o 4.30....w sobotę zawody na Złotym Groniu w Istebnej. Start o 8.30 więc trzeba było wcześniej wstać. Tym razem pojechałam z Miskiem. W prognozie zapowiadali deszcz i śnieg. Tak też było. Padał i deszcz i śnieg, raz jedno raz drugie.... Mokro było, śnieg średni, przed drugim przejazdem sypali nawet. Pierwszy przejazd poszedł mi do dupy strasznie ale znowu były 4 zawodniczki w tym 2 z dnia poprzedniego. Ta która była 1 w piątek to w sobotę była 2,a ta która była 2 była 1,przede mną jeszcze jedna dobrze jeżdżąca a dalej na końcu ja😛po drugim przejeździe który też mi słabo poszedł stałam na mecie i patrzyłam na czasie. Dziewczyna która wygrała w piątek wypadła kilka bramek przed meta. Odjechala jej narta, moim zdaniem gdyby wróciła na trasę to i tak by miała lepszy czas od mojego 😂ale zrezygnowała i dzięki temu zebrałam 60 punktów za 3 miejsce😉 Takie szczęście w nieszczęściu... Dzisiaj dzień bez zawodów, ale na nartach byłam, ale o tym później. Nie wiem gdzie najbliższe straty i kiedy bo coś tu odwołują co chwila.... Kilka fotek
  9. Juz się nie mogę doczekac relacji
  10. W tamtym roku byłam 7 stycznia i było przepięknie.. Piękna pogoda, prawie wszystko otwarte i mało ludzi. Żałuję że nie kupiłam sezonowki jak była bo po te 699 zł.... Jak będzie taka okazja to kto wie czy z niej nie skorzystam w przyszłym sezonie, bo teraz patrząc na ceny karnetów to zwyczajnie szkoda mi kasy....
  11. Wtedy Kasina była tylko otwarta a tak to czekam na Myślenice. W Sieprawiu to tylko osla laczka do nauki jest teraz otwarta. Mam nadzieję że Myślenice w końcu nasnieza....
  12. Tak juniorskie. Jak się ma 154 cm i waży 44 kg to sorry.... Poza tym kupowałam je 5 lat temu a wtedy chyba coś koło 40 kg ważyłam.... Więc dla mnie tylko juniorskie... Tak, u Bartka 😉
  13. Narty kupiłam chyba w 2014 roku, 145cm, wtedy o slalomie jeszcze nie marzyłam i nie uwierzylabym że będę jeździć 😛 Ale na mazurskie górki na zawody była idealna
  14. 3 razy w Kasinie, raz w Kluszkowcach a wczoraj i dzisiaj Suche. 6 "dni" na nartach za mną. Slalom chodzil po głowie jak już wcześniej wspominałam. W końcu wczoraj pojechałam na pierwszy trening do Suchego. Jak na pierwszy raz to byłam zaskoczona że daje rade. Wertikal mi na początku sprawiał trochę problemu bo nie wiedziałem jak zbić tyczki.... W teorii wiedziałam a jak już jechalam to mój mózg zostawać chyba na gorze😂ale w końcu ogarnęłam. Po 3 godzinach treningu byłam wykończona, bolały mnie mięśnie chyba wszystkiego.... Nie miałam siły w rękach i później do mnie dotarło że tak mocno sciskalam kijki😂😂 pogoda nie rozpieszczala, padał deszcz ale było na prawdę super, spodobało mi się, dopiero dzisiaj to do mnie dotarło jak pojechałam na trening Giganta już na Suche na kanapę.... Jakoś mi się źle jeździło, co prawda byłam zmęczona, niewyspana(o 5 pobudka wczoraj i dziś, zdecydowanie to nie moja godzina wstawania). Padał dzisiaj śnieg, a raczej sypal, był mróz, na dodatek moje gogle nie chcialy współpracować i nie mogłam ogarnąć jakie i gdzie jest podłoże. Dzisiaj coraz bardziej do mnie dociera że slalom to coś dla mnie 😁 niestety nie mam filmów z moich pierwszych kroków w zabijaniu tyczek, jedynie kilka fotek po nartach Teraz już wiem że na trening należy jechać w gumie... A dlaczego? Bo ma dodatkowe ochraniacze... Raz wczoraj leżałam, chyba zlapalam tyczke bo aż mi narte wypielo i wywalilam jak nie wiem 😂później dostałam tyczka po udzie, wewnętrznej stronie ręki, ramionach i nie wiem czym jeszcze, na udzie bolało najbardziej ale jest tylko 1 mały siniak... nie mogę się doczekać następnego slalomu 😁😁😁😁 Najbliższe narty chyba 10 stycznia w piątek, zawody MPA w Zwardoniu
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...