Narty - skionline.pl
Jump to content

Chrumcia

Registered VIP Users
  • Content Count

    592
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Chrumcia last won the day on September 16

Chrumcia had the most liked content!

Community Reputation

857 Excellent

About Chrumcia

  • Rank
    Stary wyjadacz
  • Birthday 06/06/1991

Personal Information

  • Imię
    Iwona
  • Miejscowość
    Giżycko

Ski equipment

  • Narty marka
    Volkl
  • Buty marka
    Rossignol
  • Gogle
    Salomon

Skills

  • Styl jazdy
    każdy
  • Poziom umiejętności
    8
  • Dni na nartach
    0

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ja swojego poznałam na zawodach narciarskich... On organizował a ja startowałam😂potem gadka na messengerze, wyjazd na narty i poszło 😉600 km w odległości między sobą nie przeszkadzało...
  2. Matko i córko..... Serio, bez kasku? Dla mnie to pierwszy i obowiązkowy element.... A no i jak można jeździć bez kijkow?? 😂😂😂
  3. umarł śmiercią naturalną.....nie miałam kompletnie czasu, zajęłam się czymś innym
  4. Byłam raz w Val Gardenie i się tam zakochałam w okolicy Sella Rondy i jadę w tym roku do Alta Badia żeby zwiedzić resztę tras i zakątków tego wspaniałego regionu. Polecam okolice Sella Rondy jak najbardziej 😉
  5. wiadomo, ale niestety nie zawsze się da. Jak mam tylko okazję to z niej korzystam, tym razem akurat wypadła wolna niedziela
  6. Filmik średni, nie chciało mi się skupiać na nagrywaniu i teraz na składaniu go...
  7. Misiek dał radę, dzisiaj mniej cierpi ode mnie😂ja czuję łydki, uda, stopy i kark od plecaka, u niego tylko stopy😂 Relacja już jest😁 4. 15 pobudka, o 5 wyjazd, ok 6.45 meldujemy się na parkingu na Palenicy Białczańskiej. Samochodow dużo, korek mały do wjazdu na parking więc Pan parkingowy kazał stanąć już na poboczu. 30 zł parking😉 6 55 wychodzimy z auta w stronę kas, sporo ludzi, koło 7 ruszamy. Ja, Mikołaj i jego brat. Kondycji zero, na codzień nic nie robimy jeśli chodzi o sport, ale powoli i spokojnie dajemy radę po górach. Rano temperatura wahala się między 2 a 4 stopnie. Kurtka była w plecaku i zastanawialam się czy nie ubrać, ale jednak nie ubrałam. Niebo błękitne, zapowiada się piękny dzień. Ruszamy asfaltem w stronę Wodogrzmotow Mickiewicza, stamtąd w prawo na zielony szlak w kierunku doliny 5 Stawow. Najpierw nudzila mnie ta droga asfaltowa, z kolei później było już fajniej idąc po kamieniach, ale ciągle przez las... Prawie zero widoków, a niebo takie piękne. Długo wyczekiwalam wyjścia na jakąś bardziej otwarta przestrzeń, warto było czekać, bo widoki były niesamowite 😁co jakiś czas robiliśmy oczywiście przystanki, było ich sporo, ale nie szliśmy na wyścigi, tylko dla przyjemności. Przed nami cały dzień. W internecie czytałam ze trasa ma zająć ok. 7 godzin, nam zajęła więcej że względu na częste i niekrotkie odpoczynki. Szliśmy zielonym szlakiem aż do Wielkiego Stawu Polskiego, obok Siklawy. Ludzi było dużo na szlaku. Chcieliśmy zobaczyć też Czarny Staw Polski więc poszliśmy w jego strone niebieskim szlakiem, później odbilismy na żółty aby zobaczyć Staw. Akurat było pusto, ani duszy. Wróciliśmy pod Wielki Staw i udaliśmy się w kierunku schroniska przy Przednim Stawie Polski. Tam zjedliśmy obiad i pyszne ciasto że sliwkami(za szarlotką nie przepadam). Po obiedzie i odpoczynku szliśmy niebieskim szlakiem w stronę Morskiego Oka przez Swistowke Roztocka. Podejście w jednym miejscu dało nam mocno w nogi, ale było warto. Widoki piękne, uśmiech na twarzy, lubię taki wysiłek 😉 Nie mogliśmy się doczekać momentu jak zaczniemy już schodzić w dół 😂w dół też nam zajęło trochę czasu, doszliśmy prawie pod Morskie Oko, ale nie mieliśmy już sił żeby iść w jego stronę. Ja bym chętnie poszła, ale chłopaki mieli dość 😂było już koło godziny 15,do dołu jeszcze z 2 godziny nudnego asfaltu na przemian z moimi lubianymi kamieniami😉 Wycieczka jak najbardziej należy do udanych, widoki piękne, trasa zróżnicowana, asfalt, kamienie, do góry, do dołu, pogoda wymarzona. Czasu zajęło ile zajęło, ale nie mamy kondycji, szliśmy spokojnie, dużo przystanków, ale polecam każdemu, warto!!! Za tydzień jeśli będzie pogoda to może znowu uda się gdzieś pojechać 😉 Filmik się robi, postaram się dziś skończyć
  8. Nie, po prostu prawie zero kondycji i dużo razy robiliśmy postoj😉spokojnie, powoli szlismy😉
  9. 10 godzin chodzenia ale było warto😁🏔️☀ Palenica Białczańska->Wodogrzmoty Mickiewicza - > Wielka Siklawa - > Dolina 5 Stawow-> Swistowka Roztocka - >Palenica Białczańska 😁 💪 💪 💪 Nie jestem w stanie nic więcej dziś opowiedzieć poza tym że było przepięknie. Wstalismy o 4,o 6.55 wyszliśmy z Palenicy, niedawno powrót do domu a jutro o 6.45 pobudka do pracy, jutro po południu postaram się dodać relacje, fotki i film😉 Ani jednej chmury nie było przez cały dzień!
  10. Widziałam na fb, że Petra Vlhova chyba na Hintertuxie, jutro możesz poszukać na stokach😉
  11. Dziekuje😉 Nie wiemy jeszcze co dalej, 😉 Mam błąd w tytule... Dziś jest 11 a nie 13...jak to zmienić? "😲😲😲 Filmik udało mi się dziś jeszcze zmontować 😉
  12. No i wracam do Was z relacją szybciej niż się spodziewalam 😉 Niedziela wolna i dla mnie i Miśka, pogoda zapowiadała się dobrze, więc czemu by gdzieś znowu nie pójść? W planach była Przehyba, Turbacz albo Babia Góra. W Tatry we wrześniu najwcześniej jak dzikie tłumy wyjadą 😛 Babia Góra jakoś do nas najbardziej przemawiała i na nią się od 2 dni nastawialismy. Wczoraj byłam w pracy od 10.30 do 22.00 większość czasu na nogach... Przynajmniej był trening 😂😂😂 Dzisiaj budzik zadzwonił o 5.00 i myślałam że nie wstanę. W nocy lało, ale rano miało być ładnie. W końcu koło 5.20 wstałam, zaczęło robić się ładnie i pojechaliśmy. Kilka minut po 6 wyjechaliśmy, koło 7.30 byliśmy gotowi do wyjścia na Przeleczy Krowiarki. Samochodow o tej porze było jeszcze nie dużo, spodziewaliśmy się dużo ludzi, w końcu pełnia lata, niedziela, ładna pogoda, dość znany i popularny szlak. Ruszyliśmy trasa niebieska do schroniska Markowe Szczawiny. Byliśmy tak koło 9.20, szliśmy powolutku, w porównaniu z Trzema Koronami to było płasko... Tam zjadlam naleśniki, pyszne! Wypiłam herbatę, zrobiłam ostatnie cywilizowany siku😂 i ruszyliśmy w stronę żółtego szlaku Akademicka Perc.(musieliśmy się kawałek wrócić) Tu zaczelo się robić stromo, ale mi się całkiem dobrze szło. Mikołaj trochę wolniej i więcej postoi robił, ale to ma być przyjemność a nie meczarnia więc spokojnie na niego czekalam😉 Do góry było już tylko coraz gorzej, oczywiście mi się to bardzo podobało. Pierwszy raz miałam do czynienia z łańcuchami czy drabinkami, spodobało mi sie😉 idąc do góry robiliśmy wiele przystanków, szliśmy powoli, ludzi pojawiało się coraz więcej. Im bliżej góry tym mniej sił ale jaka radość że już niedaleko. Pogoda była ogólnie dobra. Rano w cieniu chłodno, słońce się przedzieralo przez chmury, robiło się błękitne niebo, większość szlaku w cieniu ale było przyjemnie ciepło, jednak im bliżej Diablaka tym większe chmury.... Na górze chlodniej, byliśmy koło godziny 12. Ludzi na górze sporo. Posiedzieliśmy chwilę, porobilismy kilka zdjęć, zjedliśmy coś z plecaka, odpoczelismy i zaczęliśmy iść czerwonym szlakiem ku dołowi również na Przelecz Krowiarki. Widoki przepiękne z góry. Widać było Skrzyczne, jezioro Żywieckie, Bielsko, Kraków, reszte nie powiem co to bo szczerze mówiąc nie wiem. Na górze było trochę chmur więc nie było idealnie, ale i tak pieknie😉 Idąc na dół dużo ludzi wychodziło jeszcze na górę. Akademicka Perc jest jednokierunkowa, a tutaj trzeba się było mijac z ludźmi. Widoki piękne, wszystko super, nogi trochę bolały, ale było warto 😁na początek kilka fotek, wieczorem albo jutro film😉 Przepraszam za przypadkowa kolejność zdjęć, z telefonu mi ciężko dodać po kolei.... Filmik chyba jutro wieczorem dopiero 😉
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...