Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 13.12.2021 w Komentarze w blogu
-
Nie zapędziłem się do 5 Torri, bo trasa z Falzarego do Armentaroli zamknięta. Natomiast gondola do Pocol z 5 Torri miała być otwarta 27. listopada. wg serwisu DolomitiSuperski nie jest uruchomiona. Co się tyczy spraw epidemicznych. Zakrycie twarzy jest obligatoryjne w środkach transportu, w tym gondolach. Te sprawy są ewidentnie pilnowane. Zakrycie twarzy to maska FFP2 w teorii raczej. Około połowa ma FFP2, niektórzy mają zwykłe chirurgiczne, inni mają maseczki z rozmaitych tkanin (pewnie bez atestów). Sprawa kominów jest dyskusyjna. Sam widziałem takie przypadki, ale 2 tygodnie temu w MasoCorto byłem świadkiem sytuacji, gdy ktoś w kominie został poproszony o założenie właściwej maseczki. Dzisiaj w skibusie kilkoro Włochów zostało wyproszonych z autobusu za brak właściwych, było ostro, głośno i dobitnie. Dzisiaj morale ekipy mi spadło i skończyliśmy po 15.00😀. Zadecydował zjazd z Dantercepies do Selvy. O tej porze miejscami bardzo twardo, drobna ilość odsypów, trochę w cieniu, miejscami trochę wąsko. SellaRonda sprawdzona do passo Campolongo i reszta czasu w AltaBadia. Rano warunki super, dopiero po 14.00 w okolicach Boe pojawiły się nierówności. Na mniej uczęszczanych trasach twardo i równo aż do końca. Jeszcze a'propos codziennej walidacji skipassów. Aplikacja DolomitiSuperski ma dwie opcję: skanowanie zapisanego w zdjęciach QR lub skanowanie wydruku. Tę czynność trzeba powtarzać codziennie rano od godziny 6:00. Rano zeskanowałem swój QR z wydruku, aplikacja na zielono uaktywniła skipass i pojechaliśmy. Na Costabelli w Selvie bramka mnie puściła, ale do gondoli Dantercepies już nie. Zainteresował się mną pan techniczny. Pokazałem mu jak apka czyta zapisany QR w zdjęciach, po czym zamigała na czerwono. Tę czynność powtórzyłem kilka razy i to samo. Pan zasugerował usunąć z apki karnet i wpisać go ponownie. Tak zrobiłem i znowu apka świeciła na czwerwono. Poszedłem do kasy i tam w ciągu 20 milisekund sczytano mój QR i mogłem wejść. Wynika z tego, że mechanizm skanowania QR w aplikacji DS jest chyba nie do końca dopracowany. Rada jest taka, żeby mieć QR w zdjęciach w komórce bez żadnych obwódek, tylko kod i żeby w kieszeni mieć papierowy dokument z wydrukiem. Potem już tylko czysta przyjemność: Pozdrawiam Waldek4 punkty
-
Udało się rozpocząć sezon również na zjazdówkach. Gondola w Świeradowie już działa po wczorajszej awarii napędu. Ponoć wczoraj stanęła na pół godziny ok. 13.00, aby ruszyć tylko w celu ewakuacji pasażerów. Kupiliśmy z Darkiem skipass na 3 godziny. 85 zł (cena w niskim sezonie), do tego płatny parking, nawet WC tej zimy płatne . Temperatura +3 na dole, +1 na górze i niskie chmury spowijające w 2/3 Stóg Izerski, więc widoczność słaba.. Ale warunki na trasie bez zarzutu - rano twardo, jeszcze przymarznięte. Z czasem stok puścił, ale ponieważ ludzi nie było zbyt wiele, to lekkie odsypy zaczęły się pojawiać dopiero koło południa. Jazda góra-dół, obróciliśmy dziesięć razy. Zdjęć dużo nie robiłam - kilka wrzuciłam do wątku z aktualnymi warunkami narciarskimi, więc tutaj parę innych: W powrotnej drodze zajechaliśmy jeszcze do Jeleniej Góry kupić i zamontować wiązania do starych biegówek Darka, które będą nam służyć jako żwirówki do latania koło domu. Pod warunkiem, że znów spadnie śnieg. I tego sobie życzmy!2 punkty
-
Również parkowaliśmy przed 10.00. Od razu pojechaliśmy na parking koło "Biathlonu" - miejsca b. dużo. Pogoda faktycznie nam się udała - 10/10 . Na Samolot ani na Kopalnię nie dotarliśmy, może w styczniu. Pozdrawiam serdecznie.2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
Niesamowite zdjęcia. Sudety pięknie wyglądają podczas później jesieni. Pogoda sam raz na narty1 punkt
-
Pogoda w niedzielę miała się nieco popsuć - a tu niespodzianka. Lampa cały dzień, a do tego lekki mrozik . Rewelacja. Mieliśmy trochę więcej czasu, więc można było zaplanować nieco dłuższą pętlę. Zaczęliśmy od trasy Spacerowej i Wokół Koziego Grzbietu, która biegnie bardzo blisko czeskiej granicy. Warunki śniegowe były tutaj trochę słabsze niż na pozostałych trasach - miejscami lód w torach i lekkie przetarcia - nawet ratrak dzisiaj nie poprawiał torów, bo za mało śniegu. Na "Spacerowej": Zdjęcie z Darkiem koło Rozdroża pod Działem Izerskim. Chodzi ten facet za mną jak cień . Na południowym krańcu trasy wokół Koziego Grzbietu jest szlak do Harrachova, a właściwie do stacji kolejowej w dzielnicy Mytiny. Szlak to ścieżka przez las - na początku jeszcze przejezdna dla biegówek, ale potem idzie stromo i kręto w dół. Kilkaset metrów, ale zabić się można, więc odpięliśmy narty i ostatni kawałek pokonaliśmy pieszo. W Mytinach: Dalej pociąg jedzie w kierunku Liberca głębokim wąwozem wykutym w skale. My natomiast zawróciliśmy z powrotem na jakuszyckie trasy. Dochodzimy do schroniska Orle, w którym dzisiaj również tłumy - zatem korzystamy z własnego prowiantu, chwilę odpoczywamy i ruszamy dalej, w kierunku Jeleniej Łąki, biegnąc tą samą trasą co wczoraj, ale w przeciwnym kierunku. Widok za Orlem: Widok przed Orlem : Trasa na Jelenią Łąkę to długie podejście - ale za to jakie widoki! Po prostu bajka! Podobnie jak wczoraj, wróciliśmy przez Rozdroże pod Cichą Równią i Dolny Dukt. W oddali, w prześwicie drzew widoczna Szrenica. Biała, zaśnieżona i nieczynna. Mapka dzisiejszej trasy: Jutro jeszcze parę godzin do zagospodarowania i powrót. W planach w zasadzie są zjazdówki - ale Szrenica ruszy dopiero 17 grudnia, Harrachov też dopiero w tygodniu, a w Świeradowie dzisiaj była jakaś awaria. Zobaczymy rano - czy ruszy gondola, ewentualnie czy w tygodniu będą działać Paseky. Trochę słabo tu jeszcze w okolicy.1 punkt







