Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      16 752


  2. Bumer

    Bumer

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      4 396


  3. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      5 316


  4. tanova

    tanova

    VIP


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      2 774


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 07.03.2022 w Komentarze w blogu

  1. Jest na jednym skipassie, ale nie są połączone... wyciągami.
    1 punkt
  2. Jacek, trafiłeś na pogodę. Ja 4 lata temu będąc w Innsbrucku korzystałem z polecanego przez Ciebie Ski-pasu. Odwiedziłem wówczas Stubai, Schlick 200, Muteralm i Kuhtai oraz jeszcze jakiś ośrodek którego nazwy teraz nie pamietam, coś Axamer. Ja trafiłem tam w tygodniu zmiennej pogody, parę dni sypał śnieg. Dość powiedzieć, że do Kuhtai nie mogłem się wybrać jednego dnia z uwagi na zasypaną drogę. Ośrodek Kuhtai jest fajny ale... kiedy tam nie wieje. A często tam właśnie wieje. Podczas mojego pobytu tak piżdziło, że gondola stawała od zbyt dużych porywów wiatru. Poza tym to wówczas śniegu było tam dużo więcej, nie to co na Twoich filmach. Mnie się ten ośrodek bardzo podobał. Także miłe wspomnienia mam ze Schlick 2000. Ciekawe czy w knajpie po lewej stronie, tam przed tym wypłaszczeniem na trasie objazdowej, urzęduje jeszcze para: wąsiaty gość z panią, ubrani po kowbojsku i ..... palący machorkę jak smoki. Trafiłem tam do tej knajpy, czy to baru, oczywiście przez przypadek. Od razu przy wejściu zapach dymu papierosowego aż odrzucał. Goście baru palili lulki przy stolikach jak nigdy nic. Kawę wypiłem na zewnątrz. Ja nie palę, ale dla palaczy narciarskich to byłby chyba raj, ten bar! Skorzystałem z oferty tego ski-pasu za sprawą syna kolegi który studiował w Innsbrucku i miał doskonałe zorientowanie. O cenie za jaką mi załatwił skipas, i o sposobie, nie wspomnę aby nie narazić się na krytykę . Dość powiedzieć, że on posiadał taki skipas na cały sezon i zapłacił coś koło 400 czy 450 euro. Po prostu raj dla narciarza. To właśnie ten student był naszym przewodnikiem. Oczywiście Stubai także zaliczyłem, bo to stały punkt programu.
    1 punkt
  3. Jacku pewny jesteś ze Kühtai i Hochoetz nie jest na jednym skipasie ?
    1 punkt
  4. Wagrain – St. Johann-Alpendorf (Snow Space Salzburg na bis) Ostatni dzień – piątek - to w zasadzie powtórka z zakończenia tournée po Ski Amadé dwa lata temu. Wtedy strartowaliśmy z Alpendorfu na wschód, tym razem zaczęliśmy w Wagrain w odwrotnym kierunku. Zaparkowaliśmy rano pod Grafenbergiem. Klimaty nieco malaryczne – pod grubą warstwą ciemnych chmur leci wagonik G-Link do Flachau. My wsiadamy do gondolki Grafenbergbahn. Pierwszy zjazd czerwoną 22 okazał się nie do końca miłą niespodzianką, bo trasa chyba nie widziała ratraka od poprzedniego dnia. Zakopaliśmy się trochę po drodze w zwałach świeżego śniegu i muldach po kolana. No to jedziemy znów w górę – może dalej będzie lepiej. Było lepiej i nawet widoczność całkiem dobra. Ludzi sporo, ale jakoś rozproszyli się po całym ośrodku, więc nie tworzyły się kolejki. Jeden z charakterystycznych masztów na górze Hirschkogel: Paskudztwa z włókna szklanego przetrwały pandemię bez uszczerbku Długi zjazd do Alpendorfu (wariant niebieski 35-36 prawie 6 km, wariant czerwony nieco krótszy) Przy trasie znajduje się również restauracja Kreistenalm, w której zatrzymaliśmy się na obiad. Wszak wyjazd na narty bez zamówienia Kaiserschmarren się nie liczy ! Po południu pogoda poprawiła się, momentami nawet przedzierało się przez chmury słońce, a na koniec nawet całkiem rozpogodziło się. Wracamy w kierunku Wagrain - widok na czarną skirutę Hexenschuss i zsuwających się amatorów mocnych wrażeń: Można objechać niebieską… … z widokami: A tutaj rzut oka na Sonntagskogel i Hirschkogel Ostatnie szusy na Grafenbergu, z widokiem na Wagrain: I koniec przygody . Relację piszę już z podróży powrotnej. Opuszczaliśmy Ziemię Salzburską przy pięknej, zimowej pogodzie – padał śnieg, przeświecało słońce, trzymał lekki mróz. Zazdrościmy następnemu turnusowi. Na granicy w Kiefersfelden stało kilka radiowozów a niemieccy policjanci losowo zatrzymywali auta do kontroli. Przed nami zhaczyli jakichś Czechów – nie wiem co sprawdzali. Pozdrawiam.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...