Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      4 152


  2. Narciarz ze Śląska

    Narciarz ze Śląska

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      3 155


  3. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      5 316


  4. koliber

    koliber

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      1 755


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 19.05.2026 w Odpowiedzi

  1. Mamy sezon ogórkowy, ani na wczasy (za zimno), ani na narty (za ciepło). Pora więc na artykuły takie generalne, podsumowujące (albo, jak kto woli, promujące): https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/05/wochy-austria-sowacja-czechy-polska-5.html
    2 punkty
  2. Super ceny za nowy sprzęt Nie jestem absolutnie związany z tym portalem po prostu dzilę się info bo warto coś kupić z takimi wyprzedażami🙂💪 https://ski24.pl/?gad_source=1&gad_campaignid=950555748&gclid=EAIaIQobChMIoZuJ56nDlAMVDCCiAx1IqiRSEAAYASAAEgLhKvD_BwE
    2 punkty
  3. Problem jest taki, że dla wielu jest to jedyna knajpa w SON/SMR do której są w stanie wejść (jedyna lub jedna z niewielu, w której nie dostajesz jedzenia na papierowych tackach). I to pierwsze wrażenie przykleja potem łatkę na dłużej - czyt. drogo i małe porcje. Jeden z kamyczków, który odrzuca niektórych od jazdy w Szczyrku.
    2 punkty
  4. Ciekawy artykuł. Wprawdzie też mam swoją stronkę/bloga, ale narty nie są tam główną tematyką (tylko trochę zdjęć), więc dodam swoje "trzy grosze" tutaj: Mimo całkiem różnych kryteriów i hierarchii ich ważności, akurat moje ulubione ośrodki w Polsce, Czechach i Słowacji o dziwo niemal pokrywają się Twoimi. Przy czym ja jednak dokonuję różnicowania ze względu na wielkość i 3 główne ośrodki TMR (Szczyrk, Szpindl i Chopok) wrzucam do odrębnej kategorii, mniej więcej na równi (z lekką przewagą Chopoka ze względu na widoki). wśród pozostałych: W Polsce: Kasprowy (pełna zgoda). Cieńków też lubię, ale jednak ciut przed nim są Skolnity (dwie pełnowymiarowe trasy bez żadnych rozjazdów, skrzyżowań, trawersów, przewężeń, nie są też "proste jak strzała" i z ładną panoramą Wisły). Charakter Cieńkowa trochę "zabiła" ta knajpa na szczycie - wcześniej było tam "urwisko" niemal jak góra Kotła Gąsienicowego i jak się zbliżało nad tą krawędź (zwłaszcza właśnie po tej stronie orczyka), to stoku wciąż nie było widać:) W Czechach: Dolni Morava (również zgoda), ale i Rokytnice (ex aequo) - bardzo długie i urozmaicone trasy. Ciut za nimi Ricky i Cervenohorske Sedlo (też ex aequo nr 2) Słowacja: Strbske Pleso (również zgoda: ładne widoki, nasłonecznione trasy, dość kameralna atmosfera, podział na część "leśną" na dole i "kosówkową" na górze). Rohace również lubię (mimo zatłoczonej ścianki na dole), no i od siebie dodałbym jeszcze szeroki stok w Rużomberoku. Natomiast odnośnie Austrii, to jest już dokładnie odwrotnie: Hochkar jest u mnie na miejscu ostatnim (krótkie trasy, wolne wyciągi, góry porośnięte krzakami prawie po same wierzchołki, więc i mało "alpejskie"), co nie znaczy, że mi się tam nie podobało. Nr 1 to bezapelacyjnie "tyrolska perełka", czyli Kappl (ośrodek dokładnie taki, jaki istniał w moich marzeniach). Po nim są kolejno "molochy": Ischgl, Serfaus, Arlberg, Kitzbuhel/Saalbach (te 2 mniej więcej na równi) i Europa-Sportregion. To wszystkie, w których byłem. We Włoszech nie byłem w ogóle, ale Kronplatz też by mi przypuszczalnie "nie podpasował" - właśnie z powodu nadmiaru gondoli i kształtu "kopca" ze wszystkich stron, co też trochę nie jest w moim typie.
    1 punkt
  5. myślałem że też masz podobnego hopla jak ja bo zapisuję sobie już od 1967 roku, dzięki temu wiem że na moim pierwszym wyjeźdze do Szczyrku zjechałem z wysokości 7388 metrów w ciągu 2 tygodni
    1 punkt
  6. Nie, nie podliczam, choć mógłbym szacunkowo (z błędem do 10-20%). Geograficznie i matematycznie byłem zawsze dobry, wiersza (nawet najkrótszego) nie jestem w stanie zapamiętać. Nawet ze Zdrowaśką mam problemy. Jak idę do sklepu po kilka rzeczy, żona mi robi listę zakupów, bo bym nie zapamiętał. Z tras pamiętam każdy zakręt. Mógłbym nawet z głowy narysować plan dowolnego ośrodka, gdzie byłem. A.. i jeżdżę autem bez GPS-u, nie potrzebuję. Mam mapy, a jak już raz gdzieś byłem, trafię za 30 lat.
    1 punkt
  7. A więc postanowione. Na przełomie lipca i sierpnia jedziemy rodzinnie do Zermatt. Dlatego też na weekend Bożego Ciała trzeba się przejechać gdzieś bliżej - Hintertux, a może Passo Stelvio? Tam nigdy nie byłem i stąd to kuszenie. Pewnie pozostałe austriacko-włoskie miejscówki będą już zamknięte.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...