izydar
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
411 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Ostatnia wygrana izydar w dniu 19 Luty 2023
Użytkownicy przyznają izydar punkty reputacji!
Informacje osobiste
-
Imię
Dar
-
Miejscowość
Wol
Sprzęt narciarski
-
Narty marka
Head
-
Buty marka
Salomon
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
izydar's Achievements
Średnio zaawansowany (3/6)
725
Reputacja
-
Dzięki za fajną relację i przypomnienie ośrodka, który często odwiedzałem zanim przerzuciłem się na Janske i Spindl. Jakoś tak kojarzę koszmarne kolejki do kanapy na Łysą Horę. Przy noclegach w Szklarskiej to była optymalna odległościowo miejscówka, odpowiednia do jazdy z dziećmi. Może po feriach trzeba wpaść odświerzyć wspomnienia. 10 minut na 3km trasie nie brzmi źle, wręcz akceptowalny czas czekania. 10 minut do trasy 1,5km to już dużo (Hofmanky, Protez) - jak się doliczy czas wjazdu i zjazdu oznacza to max 4 zjazdy na godzinę. Ferie wielkopolskie trzeba przeczekać w domu (jak ktoś nie ma dzieci w wieku szkolnym)
-
Prognoza na piątek słońce, temperatura -10 - jak tu nie pojechać na narty? Urlopik i wypad do "pewnej" miejscówki na taka pogodę. Ferie wielkopolskie - ale w okresie miedzy Świętami a Nowym Rokiem bylo znośnie więc jadę do Jańskich. Rano porywy wiatru takie, że obsługa kazała zabierać snowbordy do gondoli, prędkość jazdy gondoli 8 km/h W efekcie ok. 9:30 kolejka juz do bramy (początek podestu) a o ~10 kolejka zaczynała się już przed podestem - czas oczekiwania na wjazd 45 minut. Przez te wszystkie lata tylko raz trafiłem na takie tłumy - dzisiaj był drugi. Ucieczka na Hofmanky -1 zjazd 5-10 minut czekania, późniejj bliżej 10-15 minut, ale przy trasie 1400m to jak 30 minut czekania do gondoli (zjazd 2800-3000m zależnie od wariantu) O 11;30 zawitałem na Protez - kolejka również na 10-15 minut czekania. Orczyk Andel nie umiem ocenić ale wężyk do wyciągu imponujący. Po 12:30 koleka do godoli skróciła się do 15-20 miut czekania i taka pozostałą do końca dnia - ostatni wjazd po 15:30 i kolejka była do bramy. Sytuację ratowały warunki - z wyjątkiem ścianki na początku Proteza były zaskakująco przyzwoite do końca dnia - było sporo "betonu" ale odsypy nie przeszkadzały specjalnie. Spotkałem kolegę - wczoraj było podobnie, w gondoli gość opowiadał, że wczoraj w Pecu kolejka na Jaworze na 45 minut, Zachradky nie lepiej. Przy tych warunkach udało się wykręcić 45km w dół przez 7h jazdy (w tym stanie w kolejkach)
-
Nie pękaj - yr.no z reguły się myli, a już długoterminowo to sprawdzalność nijaka. Bergfex jest bardziej optymistyczny szukaj pozytywów.
-
Patrząc po parkingu w Spindlu czy Janskich z finansami Polaków nie jest źle. Wyjazd na ferie się planuje wcześniej - jak planować wakacje w Szklarskiej przy otwartej 1 trasie dla początkujących obsługiwanej przez archaiczne krzesło?(tak było jeszcze tydzień temu) Nawet narciarze feryjni bedą szukać czegoś pewniejszego.
- 1 234 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
- szrenica
- szklarska poręba
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Musieliśmy się dzisiaj mijać na stoku. Jakoś monotematyczny jestem - Janskie albo Spindl, więc pisać mi się odechciało, zdjęcia ciągle te same to już prawie nie robię Ale mnie zmotywowałeś więc dopowiem. W godzinach szczytu kolejki moim zdaniem dłuższe, ale nie mierzyłem ze stoperem. Ludzi sporo, zazwyczaj na Hromowce były luzy od 11-tej, dzisiaj dopiero koło 13-tej, a na Sv. Piotrze o 15:15 stałem w kolejce prawie 10 minut. Żadko spotykane. Dodam, że na czarnej gruby lód, dość nieprzyjemny - pewnie pozostałość po Pucharze z ubiegłego tygodnia. Krzesełko przy czarnej byłoby bardziej oblegane, jakby jeździło szybciej, a tak na równi z zabytkiem Efka w CG - 6km/h Dla porównanie kanapa na Sv.Petr 13km/h a Hromovka 12km/h (dane z dzisiaj) Moim zdaniem w Jańskich jakoś mniej w kolejkach się stoi, no i ciut taniej nawet przy płatnym parkingu. 63€ za dzień jazdy na 14km tras to skandal (wiem że z Medvedin jest więcej, ale zmiana ośrodka w ciągu dnia sensu nie ma dlatego albo tu albo tu, a to daje 14km) W alpach za niewiele więcej jest kilka razy więcej tras i brak kolejek. No ale Alpy są niestety dalej i weekendowo się nie da/nie opłaca.
-
- 1 234 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- szrenica
- szklarska poręba
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Małe sprostowanie - o 7:30 auto leżało na poboczu na małej skarpie - wyglądało to tak jakby wpadł w poślizg i zjechał tyłem po skarpie. Przy aucie nie było ani kierowcy ani żadnych służb, więc musiał wypaść dużo wcześniej. Ludzi moim zdaniem tyle samo co w sobotę. W miarę normalnie było dopiero w poniedziałek i wtorek - tak czy siak POLSKI weekend na Stubai. Szczególnie widoczne właśnie w poniedziałek i wtorek - co 2 auto na polskich blachach (sobota i niedziela dużo Niemców, Austriaków i Włochów). Kto rano wstaje... codziennie byliśmy na parkingu przed 8:00 i parkowaliśmy na głównym parkingu przy Eisgrat.
- 1 963 odpowiedzi
-
- 3
-
-
Prawie 2 razy więcej zjazdów niż wjazdów wyciągami? Z mapy wynika że raczej powinno być ~1:1. Jeśli to prawda to to żałuję że tam nie dotarłem. W Bormio byłem, super ośrodek jak pogoda dopisze.
- 43 odpowiedzi
-
- alta valtellina
- bormio
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Byłoby miło, ale z pewnych względów mój sezon się zakończył, chociaż jest apetyt na weekend majowy na lodowcu. Czas pokaże. Na dzisiaj wygląda na to, że jest szansa na czynne wszytskie trasy, a frekwencja po feriach bardzo niska więc idealnie żeby się wyszaleć. Życzę wam udanej zabawy
- 1 590 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- sienna
- stronie śląskie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Widać właściciel ośrodka, hotelu i większości apartamentów zarabia nieźle, więc inwestuje, żeby wycisnąć jeszcze więcej. Poprawa infrastruktury oraz rozwinięcie oferty idzie w tym kierunku. Nie przypomina wam to sytuacji w nieodległej CG? A może apartamentoza w Szklarskiej Porębie i Karpaczu? Piniądz żądzi. Szkopuł polega na tym, że za inwestycjami w wyciągi nie idzie powiększenie ośrodka o nowe trasy, co niechybnie doprowadzi do zatłoczenia tras i znaczący spadek atrakcyjności ośrodka (nie dotyczy narciarzy feryjnych). A szkoda, bo mi DM przypadła do gustu.
-
W tym sezonie rekord w Jańskich 65,75km - 14 stycznia. Dla porównania 22 lutego to tylko 42,59km (pisałem o masakrycznej frekwencji) Mój rekord 71,09km w tym sezonie w Pozza di Fassa. (średnia z całego tygodnia 60,3) W Spindlu padło 60km ale to 2 lata temu. W tym roku nie byłem. Lubię robić dużo km jak warunki pozwalają, ale km same w sobie nie są celem - raczej wypadkową warunków, frekwencji i kondycji. Dzisiaj nogi bolą... W Dolni Morava wychodziło mi średnio 1,7km na zjazd na 3-ce i 1,3-1,4km na 2-ce. Byłem sam więc na nikogo się nie oglądałem tylko góra/dół.
-
8:30-15:00 W CG dzień wcześniej dąłem radę tylko 40km - szybsze krzesło, mało ludzi i dobre warunki cały dzień. Ogólnie jak nie przejadę 50km to wyjazd uważam za mało udany
-
Chyba tak, w innym wymiarze funkcjonują. Świetnych warunków to tam nie było jak otwarli Lolę, a co dopiero dzisiaj. Szkoda.
- 1 234 odpowiedzi
-
- szrenica
- szklarska poręba
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Trudność tras to jedno, ale nie można katować czarnej cały dzień. U mnie atrakcyjność ośrodka to wypadkowa kolejek do wyciągów, długości vs trudności tras, szeroko rozumianej infrastruktury (wyciągi, przygotowanie tras) W tych kryteriach Jańskie nie wypadają źle zwłaszcza w niskim sezonie - mają długie urozmaicone trasy i dobre wyciągi. Spindlerovy też lubię, ale mam dalej wiec nie zawsze tam dotrę - czarna bije na głowę pozostałe, czerwone są niczego sobie tylko te kolejki do wyciągów. Może jak postawią nowe krzesło na Hofmanky będzie lepiej. Dolni zaskoczyła mnie stanem tras przy dodatniej temperaturze, pełnym słońcu. No i zarówno czarna jak i czerwona dają frajdę. Duży plus za brak kolejek, duży minus za wolne krzesło U Slona. Harrachow to fajne trasy, tylko krzesła wolne. Tyle dobrego o polskich ośrodkach w Sudetach nie da się napisać. Idealnie trzeba mieszać w sezonie i jeździć po trochę wszędzie.
-
Wczoraj CG, a dzisiaj wywiało mnie do Dolnej Moravy. Tyle ciekawych opinii, poleceń od znajomych i w końcu się zdecydowałem. Nie oczekiwałem cudów, po warunkach w CG - wiadomo idzie wiosna, o ośrodki dzieli 12km w linii prostej. Po przyjeżdzie (spałem w Dolnej Moravie) krótki rekonesans ośrodka - trasy wyglądają zacnie więc apetyt rośnie. Start 8:30 U Slona - jak przyzwoitość nakazuje - i na początek rozczarowanie, krzesło z CG ukradli?🤪 Rzut oka na Garmina - nie to jedna złudzenie, jest szybciej - CG Żmija jedzie 6km/h, tu wyciągnął całe 7km/h. Ochota na wypróbowanie czerwonej 1 minęła i szybka decyzja - udaję się na 2-gą kanapę Sneżnik. Tu jest duużo lepiej - mimo że leciwa kolej to jeździła 15km/h z rana, i 14km/h po południu. Luxtorpeda na złom Ale ważniejsze od dupowozu są oczywiście trasy i frekwencja. Trasy są bardzo fajne - szerokie, słusznie nachylone i dobrze przygotowane. Z rana udałem się na Slamnik (mimo że wyciągi talerzykowe i kotwice z reguły omijam), żeby pocisnąć zanim słońce zrobi swoje bo stok ma południową ekspozycję - niepotrzebnie, trasa o dziwo trzymała cały dzień, dopiero koło 14-tej zrobiły się większe odsypy, za to lodu nie było. Większość dnia ujeżdżałem czerwoną 3-kę i czarną 2-kę na zmianę. Obie trasy trzymały się więcej niż dobrze (biorąc pod uwagę temperaturę 8 stopni), niewielkie odsypy w środkowej części 3-ki. Na czarno-czerwonej 2-ce odsypów niewiele. Nawet na dojeździe do krzesła nie było kopnego cukru, co jest normą w CG. Dopiero powrót na stronę U Slona pokazał warunki zbliżone do CG - niebieskie trasy zryte, na dole przy wyciągu u Slona jak w CG przy Luxtorpedzie. Kolejek praktycznie nie było, w "szczycie" czekałem 3-4 krzesła, ni 3 minuty do talerzyka na Slamnik. Na czym polega tajemnica warunków na trasach 2 i 3 nie wiem. Ale za to wiem, że ten czeski ośrodek wpada u mnie na numer 2 i to tylko dlatego, że mam 100km więcej niż do JŁ. Na koniec (prawdopodobnie) sezonu wjechało 55km w dół. @Michas222kdzięki za twoje relacje, zmotywowałeś mnie i nie rozczarowałem się. @grimsonpotencjał na twoje GS'y większy niż w CG, ja zaliczyłem 89km/h, aż mnie wgniotło na wypłaszczeniu







