Zibi28
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
530 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Zawartość dodana przez Zibi28
-
No właśnie. Stałem z żoną na pustym stoku o szerokości 100 metrów i jeden zabłąkany snowbordzista ją skosił. Najlepszy był jego komentarz, jak nie umiemy jeździć to powinniśmy pójść na oślą łączkę. To był jej drugi wypad na narty zakończony naderwanym wiązadłem bocznym. I też jej mówiłem, patrz na tych przed sobą a ci z góry sami się zajmą się twoim bezpieczeństwem.
- 84 odpowiedzi
-
- vademecum
- regulamin ośrodka
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Żyjemy w umiarkowanym klimacie o nieumiarkowanych zmianach pogodowych. Jesień i wiosna jest okresem wymiany mas. W skrajnym przypadku od bieguna po równik. Akurat teraz napływa do nas ciepełko. Szkoda tylko że jest sucho i o grzybach można tylko pomarzyć. Na ten tydzień jest taka prognoza a nie inna. I jest duże prawdopodobieństwo że tak będzie. Ale słońce świeci coraz słabiej i więcej ciepła ucieka w nocy niż jest w dzień dostarczana. Za tydzień lub dwa sytuacja się zmieni. Ale miło póki co zjeść obiad lub piwo na świeżym powietrzu:;)
-
Od wtorku wróci babie lato, będzie ciepło i warto wybrać się w góry. Będzie można podziwiać widoki przy bezchmurnym niebie w sierpniowych temperaturach. Oczywiście jak GFS nie zrobi psikusa:;)
-
a Nie wiem, nie śledzę na bieżąco. Po dwóch miesiącach robienia za "pogodynkę" mam naturalny odruch braku zainteresowania tym, co się dzieje za oknem:;) W domu kaloryfery działają a w samochodzie też mam cieplutko:;) Ale jak już wywołałeś mnie do tablicy to odpowiadam. Dziś dostałem SMS z ostrzeżeniami, rewelacja. więc skąd te nerwy? Czy muszą trąbić dużo wcześniej że będzie wiało? Wg mnie nie ma takiej potrzeby. Przesyt informacją spowoduje że ludzie przestaną na nią reagować. Jak ktoś jest bardzo zainteresowany pogodą z dużym wyprzedzeniem to są do tego powołane służby do których można się zwrócić, no i Ty jesteś:;) W iluś tam telewizjach też trąbią. Ja bym się modelem GFS nie podniecał, wystarczy obejrzeć sytuację synoptyczną i zauważyć że dociera do nas niż ze swojej wylęgarni gdzieś spod Islandii. Widać że izobary się zagęszczają a to świadczy o dużej sile wiatru. Dodatkowo powietrze napływa najkrótszą drogą z nad morza północnego. To klasyka gatunku. Przecież idzie jesień więc musi piździ...:;) Akurat w tym wypadku służby spisały się na piątkę. Zresztą nie mogło być inaczej bo zjawiska wielkoskalowe a o takim dzisiaj piszę jest abecadłem i przewidywalnym do bólu. Co do halnego w niedzielę, to po pierwsze chyba jest jeszcze trochę za wcześnie aby o tym zjawisku pisać. Nie ma jeszcze wszystkich danych. Aby wystąpił halny a dla nas szybowników fala to muszą być spełnione trzy warunki, odpowiednia siła i kierunek wiatru i rośnięcia jego siły wraz z wysokością i równowaga stała. Jeśli już to taka szansa jest od soboty rana i potrwa do wieczora ale raczej nie będzie to zjawisko o bardzo dużej sile, chociaż za wcześnie aby je dokładnie określić. W niedzielę siła wiatru będzie zdecydowanie mniejsza i szansa na halny też będzie dużo mniejsza. Ale po co czekać do niedzieli, w tej chwili halny sobie trochę poczyna. Widać go na zdjęciach satelitarnych na wysokości Głuchołazów - po czeskiej stronie. Jak się dobrze wpatrzysz to dojrzysz chmury które stoją w poprzek do do kierunku wiatru, one są oznaką halnego. Aha, jeżeli halny w sobotę zawieje, to w Karkonoszach da się najbardziej we znaki. Zgodnie z tym co napisałem w sobotę wiał "halny":;) Z tym że nie był to halny z "przytupem". Prawie wszystkie warunki były spełnione poza odpowiednią siłą wiatru. Na Szrenicy wiało w granicach 12 m/s, to trochę mało ale zjawiska falowe(dla szybowników) wystąpiły, dla ludzi spoza branży to jak byli w górach to zauważyli większą prędkość wiatru. Z ciekawostek to izoterma zero była dziś na wysokości 3500 metrów, to jak na lato byłoby bardzo wysoko. Przy tym do wysokości 6000 metrów powietrze było bardzo suche więc nie można było zobaczyć żadnych ciekawych chmurek, za to można było pochodzić po wysokich tatrach w "sierpniowych" warunkach. Po południu wypatrzyłem na zdjęciach satelitarnych chmury typu Altocumus Lenticularis to świadczyło że oddziaływanie halnego sięga do 6 tys metrów - bo dopiero na tej wysokości jest dość wilgoci aby te chmurki powstały. Poniżej dowód na moje słowa, koledzy wjechali nad tatrami na 7485 metrów nad poziom morza.
-
Dobra odpowiedź:;)
-
Nie wiem, nie śledzę na bieżąco. Po dwóch miesiącach robienia za "pogodynkę" mam naturalny odruch braku zainteresowania tym, co się dzieje za oknem:;) W domu kaloryfery działają a w samochodzie też mam cieplutko:;) Ale jak już wywołałeś mnie do tablicy to odpowiadam. Dziś dostałem SMS z ostrzeżeniami, rewelacja. więc skąd te nerwy? Czy muszą trąbić dużo wcześniej że będzie wiało? Wg mnie nie ma takiej potrzeby. Przesyt informacją spowoduje że ludzie przestaną na nią reagować. Jak ktoś jest bardzo zainteresowany pogodą z dużym wyprzedzeniem to są do tego powołane służby do których można się zwrócić, no i Ty jesteś:;) W iluś tam telewizjach też trąbią. Ja bym się modelem GFS nie podniecał, wystarczy obejrzeć sytuację synoptyczną i zauważyć że dociera do nas niż ze swojej wylęgarni gdzieś spod Islandii. Widać że izobary się zagęszczają a to świadczy o dużej sile wiatru. Dodatkowo powietrze napływa najkrótszą drogą z nad morza północnego. To klasyka gatunku. Przecież idzie jesień więc musi piździ...:;) Akurat w tym wypadku służby spisały się na piątkę. Zresztą nie mogło być inaczej bo zjawiska wielkoskalowe a o takim dzisiaj piszę jest abecadłem i przewidywalnym do bólu. Co do halnego w niedzielę, to po pierwsze chyba jest jeszcze trochę za wcześnie aby o tym zjawisku pisać. Nie ma jeszcze wszystkich danych. Aby wystąpił halny a dla nas szybowników fala to muszą być spełnione trzy warunki, odpowiednia siła i kierunek wiatru i rośnięcia jego siły wraz z wysokością i równowaga stała. Jeśli już to taka szansa jest od soboty rana i potrwa do wieczora ale raczej nie będzie to zjawisko o bardzo dużej sile, chociaż za wcześnie aby je dokładnie określić. W niedzielę siła wiatru będzie zdecydowanie mniejsza i szansa na halny też będzie dużo mniejsza. Ale po co czekać do niedzieli, w tej chwili halny sobie trochę poczyna. Widać go na zdjęciach satelitarnych na wysokości Głuchołazów - po czeskiej stronie. Jak się dobrze wpatrzysz to dojrzysz chmury które stoją w poprzek do do kierunku wiatru, one są oznaką halnego. Aha, jeżeli halny w sobotę zawieje, to w Karkonoszach da się najbardziej we znaki.
-
GFS to model globalny, który ma sens przy analizie 3-5 dni do przodu. W związku z tym że jest modelem globalnym to ma też swoje ograniczenia, takie jak spłaszczenie powierzchni ziemi(tatry maja wysokość ok 1500 metrów) i stosunkowo duże oczka siatki wg której robi obliczenia. To skutkuje tym że przez te oczka burze "przeciekają" a halny może być nie zauważony. Ten model jest wykorzystywany do prognozowania zjawisk wielkoskalowych. Ten model wykorzystują inne modele regionalne które wykorzystują go jako "warunki brzegowe". Modele regionalne są krótkoterminowe, mają gęstszą siatkę i robią to dużo dokładniej. Konwekcja, szczególnie mocno rozwinięta a więc burzowa jest trudno prognozowalna. Modele ją liczą i pokazują ale należy do tego podchodzić z dużą rezerwą. Raczej na zasadzie że tam gdzie są prognozowane to znaczy że jest prawdopodobieństwo jej wystąpienia. W dniu kiedy przeszła burza odpowiedzialna za tragedię z harcerzami ja spokojnie piłem piwo w namiocie piwnym. Byłem na jej torze, a podmuch od niej wywalił nam parę stolików. W życiu bym nie pomyślał że sto kilometrów dalej będzie taki armagedon. Jedna trzecia naszego Kraju jest pokryta lasem i przez kilka dziesięcioleci tylko w tym jednym, jedynym miejscu natura zrobiła taki pogrom. Nikt nie jest przygotowany na zjawisko które występuje raz na sto lat. Również narzędzia prognostyczne ani pomiarowe nie są w stanie takich anomalii z wyprzedzeniem wychwycić.
-
Dlaczego GFS to kpina?
-
No cóż, zaspy to nie moja bajka, chyba że w którąś wjadę:;)
- 13 438 odpowiedzi
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
Aha..... Taka czapa śniegu może być przy samym szczycie i tylko tyle ile go przewieje z drugiej strony góry. Generalnie od tego typu zjawiska śniegu za bardzo nie przebywa. Za to jak wieje halny to co innego. Po stronie czeskiej(słowackiej) zasobne w wilgoć powietrze wznosi się po zboczu na którym dzięki "wilgotnej adiabacie" zostawia jej nadmiar w postaci śniegu(w zimie) lub deszczu(w cieplejszej porze roku). Z tego też powodu Spindlerowy Młyn ma tego śniegu zdecydowanie więcej niż wyciągi w Szklarskiej Porębie. Aby halny mógł wiać to poza wiatrem potrzebna jest jeszcze tzw równowaga stała. Wtedy na z jednej strony gór wypada śnieg a z drugiej czasem się topi, łamia się drzewa a szybownicy się cieszą bo mogą polatać na dużych wysokościach.
- 13 438 odpowiedzi
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
Trasy w Korbielowie wcale nie są wąskie. Co do urokliwości miejsca zgadzam się w całej rozciągłości. Szerokość tras jest zależna od przepustowości wyciągów. Wąskie trasy i duży ruch i o kłopoty nietrudno. Ostatnio schodziłem w Szczyrku, chyba trójką i ten krzyż na drzewie.
- 13 438 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
Z diagramów aerologicznych wynika że izoterma zero znajduje się na ok 3500 metrów. Jest to wyjątkowo wysoko, jest to porównywalne z tym co zaobserwowałem, prognozując w lecie pogodę na zawodach szybowcowych. Jak na lato to było dość niezwykłe. Zazwyczaj izoterma zero przebiega na wysokości 2500 - 2800. Nie dziwota więc że ma to wpływ na lodowiec. Ale idące ochłodzenie obniży na sobotę rano izotermę zero do dwóch tysięcy metrów. W następnych dniach izoterma zero powinna się obniżyć jeszcze bardziej. Co znaczy że na wysokościach powyżej dwóch tysięcy wróci zima. Więc pomysł z listopadowym wypadem na lodowiec jest jak najbardziej słuszny.
-
Firma nie wydaje tak kosmicznych pieniędzy aby mieć satysfakcję że grupa pasjonatów będzie mogła uprawiać wyczyn. Celem jest zarabianie pieniędzy, a w narciarstwie jak i w lotnictwie bazą piramida u której podstaw są początkujący. I dla nich trzeba taką infrastrukturę przygotować. Infrastruktura kosztuje krocie, a wydłużenie sezonu umożliwia przedłużenie zarabiania kasy. Śmiem twierdzić że ta nowa trasa będzie dla firmy żyłą złota.
- 13 438 odpowiedzi
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
Możesz wyjaśnić to zasysanie? Mi się wydaje że powietrze zasobne w wilgoć jak trafia na przeszkodę w postaci góry to nie ma wyjścia to musi się wznosić a jak się wznosi i przy okazji pozbywa się wilgoci w postaci śniegu. Z kolei z drugiej strony góry opadów raczej brakuje.
- 13 438 odpowiedzi
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
Nowa trasa plus talerzyk, to trasy które zaczynają się powyżej tysiąca metrów. Tysiąc metrów wyżej to w uproszczeniu 10 st. C mniej. Biały Krzyż sięga do 934 m i tam zazwyczaj sezon się zaczyna. Więc jeśli te dwie trasy zaczynają się jeszcze wyżej to znaczy że będziemy mieli swoisty "Biały Krzyż". Dodajmy do tego naśnieżanie. Na tych dwóch wyciągach będzie się sezon zaczynał i będzie kończył.
- 13 438 odpowiedzi
-
- 5
-
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
Żyjemy w umiarkowanym klimacie o nieumiarkowanych zmianach pogodowych. I tego nic nie zmieni. Zmiany klimatu są rozciągnięte na dziesiątki lat więc to co było rok czy dwa lata temu nie ma znaczenia. Prognozy z sensem są do tygodnia a powyżej to są tylko statystyki i nie warto sobie nimi głowy zawracać. I tyle w temacie. Można cytować różne instytucje z których każda mówi o zupełnie innej zimie - któraś z nich zgadnie:;)
-
Jeśli chodzi o opady to niże z południa zawsze przynoszą ich najwięcej, dlatego w zimie czesi i słowacy mają więcej śniegu. Co do prognoz to one mają sens do pięciu dni a później to tylko statystyki. Ale jak masz dużo czasu....
-
Nie wmawiano, tylko dolatuje. Co w tym dziwnego?
-
Z czego wynikają tak wysokie kaszta szkoleń?
- 59 odpowiedzi
-
- alpy
- mont blanc
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tatry nie są niczym wyjątkowym. Są przeszkodą przez którą powietrze jakoś musi się przecisnąć. Jak ma sporo wilgoci to aby przejść to musi się wznieść, a jak się wznosi to przy przekroczeniu nasycenia parą 100% pojawiają się chmury. Ale w wyżu jest sucho, więc bez obaw. Dodatkowo w centrum wyżu wiatr jest bardzo słaby więc może być wyjątkowo sympatycznie. W związku z tym że jest inwersja to też jest stosunkowo ciepło.
- 1 884 odpowiedzi
-
- kasprowy wierch
- stacje narciarskie
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Mieszkamy w umiarkowanym klimacie o nieumiarkowanych zmianach pogodowych. Więc nie ma co się zastanawiać jaka będzie zima. Chociaż zawsze można podpytać górala:;)
-
Kasiu, chmury bywają bardziej "rzadkie" lub bardziej "gęste" a w nich widzialność mocno spada. Do uwag powyżej dodałbym że ICM jeśli chodzi o wyliczenie ich podstaw średnio sobie radzi. Poluj za pogodą z mocnym wyżem. W jego centrum jest mocna inwersja osiadania i to powoduje że powietrze jest bardzo suche i chmur nie ma.
- 1 884 odpowiedzi
-
- kasprowy wierch
- stacje narciarskie
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jeżdżąc dwa - cztery tygodnie w roku żadnym wyczynowcem się nie będzie. Narty mają sprawiać radość i tyle. Jeśli chodzi o technikę jazdy, to dzieci MUSZĄ trafić do klubu gdzie trenerzy WIEDZĄ jak skutecznie nauczyć prawidłowej techniki. Czym dziecko młodsze, tym łatwiej, szybciej i trwale przyswaja technikę. Jeśli dziecko wraca w następnym sezonie do pługa to coś z jego szkoleniem było nie tak. Nie da się zrobić dużego progresu jak się nie spędzi odpowiednio dużo godzin na stoku i to z dobrym trenerem, niekoniecznie drogim i niekoniecznie uznanym, a na pewno z dobrym podejściem do dzieci. Oczywiście gdzieś w tle jest - czy cię na to stać.
-
O zimie warto rozmawiać jak się zrobi zimno. Teraz to jest temat bez sensu.
-
Znając jak działają radary to do tych innych danych mam bardzo dużą rezerwę. Przestrzegam przed rozumieniem informacji wprost - tak jak jest na tych zrzutach przedstawiona. Odbiciowość a więc jak gęste są chmury dają właśnie informację że coś w nich złego lub nie się dzieje. Jaka ostra jest krawędź napływającej masy, jak szybko się przemieszcza. Warto połączyć zobrazowanie radarowe z innymi źródłami danych. Zdjęcie w podczerwieni - mówi jak wysoko chmura się buduje. Cb lubi się budować do 10tys. metrów. Zobaczyć czy są wyładowania i jak szybko się przemieszczają. Opady czy wiatr można obejrzeć na stacjach przydrożnych. Obejrzeć diagramy prognostyczne aby wiedzieć co w "trawie piszczy" i jaki jest charakter masy. To tak w skrócie....







