Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

grimson

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    3 359
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    73

Zawartość dodana przez grimson

  1. mówisz- masz. wg symulatora widać na max 49km z górnej stacji Groste Express: https://www.udeuschle.de/panoramas/panqueryfull.aspx?mode=newstandard&data=lon:10.888611$$$lat:46.218877$$$alt:auto$$$altcam:10$$$hialt:false$$$resolution:20$$$azimut:180$$$sweep:359.4$$$leftbound:0.3$$$rightbound:359.7$$$split:60$$$splitnr:6$$$tilt:10$$$tiltsplit:false$$$elexagg:1.2$$$range:300$$$colorcoding:false$$$colorcodinglimit:49$$$title:Groste$$$description:$$$email:$$$language:en$$$screenwidth:1280$$$screenheight:672
  2. Czas na małe podsumowanie wyjazdu. Pierwsza wizyta w Alpach po 16 latach przerwy, poprzednio zaliczony Stubai w lutym 2009 roku. Narciarsko Val di Sole miażdży, szeroki wybór tras, począwszy od oślich łączek, poprzez niebieskie, czerwone i czarne. Ciekawe, że kolorystyka mówiąca o skali trudności stoku porównywalna z tymi w PL. Ze Stubai pamiętam, że ich niebieskie to nasze czerwone, ich czerwone to nasze czarne itp. Dominują trasy położone w lasach, powyżej 2 tys m już brak krzaczorow. Wyciągi nowe lub bardzo nowe, chociaż widziałem też wiekowe dwu osobowe krzesełka. Mimo kolejek max 10 min do wyciągów i temp w ciągu dnia do plus 7 st, , stoki trzymały się dzielnie. Kartofliska i muldy były obecne, ale to na bardziej stromych trasach. Fajne i urozmaicone czarne, zaliczyłem parę zjazdów na Little Grizzly z nachyleniem max 69%. Ze względu na wielkość ośrodka jazda na początek z mapą to obowiązek. Knajpy: cenowo już nawet taniej jak w PL, jakość obsługi, wnętrze, ułatwienia: lipy nie ma. Zaleta VdS jest dobra komunikacja między poszczególnymi ośrodkami, sprawdziłem na trackerze GPS- czas jazdy z dołu Folgaridy gondola i dojazd do Madonny to 45 minut. I to wszytko jazda w mleku. Pogoda: raz trafiliśmy lampę w Madonnie, reszta dni pochmurna. W nocy lekki mroz -2 do -8 st, za dnia na plusie, do plus 8. Kondycja: bardzo ok, po przejechaniu w totalu 101km ostatniego dnia nogi nie mówiły papa, wieczorem byłem już gotowy na potencjale następne 100km nazajutrz. Na Stubai w 02.2009r pierwszego dnia zrobiłem z żoną 80km i tak skatowaliśmy nogi, że do końca było nogi bolo. Wniosek: bieganie, sztanga i dedykowane ćwiczenia narciarskie robią dobrą robotę. Podziekowanie dla @marekbtl oraz @Kolorowy za cenne wskazówki dot ośrodka.
  3. No i pyk, już w domu. W czasie jazdy zawarty 2 godz 15 min przymusowy postoj na Brenner.
  4. No i znany jest winowajca. Spalił się cały TIR z ładunkiem makaronu
  5. Coś tam się pali. Jak elektryk to mam przesrane:
  6. Kurla stoję już 20 min przed przełęczą Brenner. Stoi wszystko, do przeleczy mamy 7km wtf
  7. Zaraz śniadanie i wracamy do PL. Tymczasem warun marzenie, słońce, mróz, beton i sztruks. Lola zalapala się na foto przy stoku:
  8. Aktualizacja tracka z Sports Tracker:
  9. Skiturowiec ustrzelony dziś pod koniec Grosse Express:
  10. No i pyk, ostatni dzień na nartach zaliczony. Dziś w nocy czułem się dalej podle, mimo piguł. Rano wcale nie było lepiej. Mimo to rano weszły medykamenty, część zabrana ze sobą, tak samo jak izotoniki i snickersy. Na stoku o 8.40 z GS. Wybór nie najlepszy, bo po ratrakowaniu spadło białe i 65mm pod butem, z planem przejechania w totalu 100km, to nie był najlepszy pomysł. Tak więc po jednym zjeździe niebieską nr 2 szybki powrót do hotelu i zabrałem miękkie Kastle. Strzał w 10, bo idzie to w kartoflisku jak przecinak, tylko na betonie ma swoje wyzwania. Ale dziś nie było betonu, bo wszystko pokrywało białe z nocnego opadu. Od razu obrałem kierunek na Madonnę z Folgaridy, jadąc przez czerwoną trasę nr 10. Byłem tam koło 9.20 i fragmenty gdzie było stromiej już pięknie były ozdobione przez muldy i odsypy. Co tam się działo dziś po 15, tego lepiej nie wiedzieć. Celem dzisiejszej jazdy była gondola Groste Express i nabijanie kilometrów. O ile przy zjedzie nr 10 w dół i dalej do dolnej stacji gondoli było mleko i prószył śnieg, tak górna część trasy gondoli już niezła, bo przebijało się nieśmiało słońce, które w końcu poddało się. Zaliczylem gondola kilka tur, jeżdżąc niebieskimi i czerwonymi. Przy płaskim świetle było nawet nieźle do godz 12, bo w miarę pusto. Potem frekwencje dobiły szkółki i zrobiło się tłoczno. Tak więc po godz 13 ewakuacja do Folgaridy gondola Groste 2 Express i w końcu dobiłem do bazy- knajpy przy końcówce gondol z Folgaridy, gdzie moje panie uprawiały knajping. Tutaj weszły płyny i węglowodany, posmigalismy jeszcze trochę razem i trzeba było kończyć. Statsy: przejechane w totalu 101.6km w czasie 6 godz 3 min. V max 72km/godz na niebieskiej przy Groste Express. Kondycja: zadziwiająco ok, mimo piguł. Nogi bolo pod koniec, ale bez tragedii. Był potencjał w tym samym czasie dołożyć z 20km więcej, ale mleko, płaskie światło, frekwencja i kartoflisko wstrzymywały lejce.
  11. Pikawa pracuje na nartowaniu:
  12. Spoko, po pierwszym zjeździe GS odstawiłem, i katuje Kastle.
  13. Dziś lecę na dopingu. Cztery tablety mety to sposób na zrobienie sylwety
  14. Ta zaraza dotarła także do Val di Sole
  15. Dlatego jeżdżę w masce
  16. Parę fotek z Madonny:
  17. sztachety szybko zdjęte po pierwszej jeździe, bo na wyratrakowane spadło w nocy 5-10cm białego. Parę razy chwyciło mi sztachetę i przezbroiłem się w miękkie Kastle. Uderzyłem via czerwona 10, która już o 9.30 była zmasakrowana do Madonny. Tu jeszcze więcej świeżego na trasach, na razie mleko dookoła.
  18. Ja od 8.40 na białym:
  19. Nie napisali nic o FIS. Oznacza to, że Ski Arena wiadomo co położyła na tej trasie.
  20. Jutro wrócę na stok silniejszy.
  21. Jadą prosto
  22. Dobry Bóg wynagrodził męstwo:
  23. 5 dni skipass, 2 dorosłe i córka że znikzka jakieś 900 euro, końcówki teraz nie pamiętam
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...