Pamiętam wypowiedź jednego z ausrtyjackich mistrzów narciarskich, organizującego szkolenia freerajdowe, która brzmiała mniej więcej tak:
" Jak mam grupę z usa, wszyscy twierdzą, że wspaniale jeżdżą - a na trasie okazuje się, że podstaw nie mają. W grupach z Polski ludzie twierdzą, że ledwo co jeżdżą, a potem okazuje się, że nie ma ich co uczyć"
A co do free w Polsce - nie znajdziesz zbyt wielu miejsc w tym krauje, gdzie obejdzie się bez podchodzenia... dlatego najlepiej wybrać jakąś nieratrakowaną trasę alpejską - szeroko i pewnie.