Johnny wczoraj , a ja dzisiaj , razem z kolegą (TCarving) , odwiedziłem stare , dobre Sihelne :smile:
na parkingu zameldowaliśmy się o godz. 9,15 ( -12 stopni ) , zmiana obuwia w budyneczku zaprzyjaźnionej szkoły/wypożyczali CARVINGSPORT i do kasy . Kupujemy karnety na 3 godziny po 8 Eu , a w zasadzie za 32 zł ( w złotówkach taniej ) i na stok . Naturalnego śniegu tak na oko spadło tam z 15 cm , reszta na trasach to produkcja z armatek . Pokrywa śniegu nie jest specjalnie gruba , ale stok , wg mnie przygotowany bardzo dobrze , biorąc pod uwagę datę w kalendarzu i wielkość naturalnego opadu. Ludzi umiarkowanie mało , jazda na okrągło , a chodził tylko jeden orczyk.Po 3 godzinach ( dwa małe postoje w bufecie ) nogi zaczynają mi przypominać , że to dopiero początek sezonu i one już nie mają zamiaru zwozić moich czterech liter , więc przebierka i do samochodu .W drodze powrotnej zatrzymujemy się jeszcze w Korbielowie i zaglądamy na halę sportową , gdzie trwa spotkanie z komitetem "Bronimy Pilska" i zaproszonymi gośćmi . Kudłaty nie dojechał , chyba się wystraszył :. Ludzi sporo , jakieś telewizje , więc może coś pokażą w TV . Podpisujemy z kumplem petycję i do domu .
Ps
Sihelne ma chodzić cały tydzień , więc jak ktoś ma ochotę , to śmiało można tam jechać w któryś dzień roboczy