Widać stwierdzili,że nie nadążą dróg budować i się wszystko może zakorkować.
Wpadli na genialny sposób zarabiania pieniędzy i jednocześnie ograniczania liczby kierujących.
Teraz jest łatwo nazbierać 24 punkty,a co to dopiero będzie jeśli rozporządzenie wejdzie w życie.
A wejdzie na 100%.
Zmiany w tym temacie dotyczą mnie najbardziej.
Ponieważ najczęściej łamię tenże zakaz.
Nigdy nie posiadałem zestawu głośnomówiącego,ale miałem okazję rozmawiać z posiadaczem takowego.
I to jest katastrofa.
Z moim telefonem otrzymałem uchwyt samochodowy z którego czasami korzystam i próbuję rozmawiać przez telefon włączony na głośno.
Nie jest to nie możliwe ale jest to o wiele bardziej niebezpieczne w porównaniu do tego kiedy telefon trzymam w dłoni.
Wybieranie numeru trwa o wiele dłużej i o wiele bardziej muszę się skoncentrować na tej czynności niż gdybym miał go w dłoni.
W większości więc z Mitkiem się zgadzam.
Tylko jedno ale.
Mitek widziałeś takiego u nas co to przyznałby się przed samym sobą i innymi,że nie umie jeździć samochodem.
Każdemu z nas wydaje się,że jest mistrzem nad mistrzami.
A te błędy,wykroczenia i przestępstwa drogowe to popełniają ci inni,tzw. ONI.
Żaden przepis uznaniowy nie ma prawa bytu,a w szczególności przy naszej polskiej ułańskiej fantazji.
Której to piszący te słowa też nie jest pozbawiony.