Na to , że nie zawsze mam rację (a doprawdy nie mam takich ambicji) jest choćby dowód w tym wątku. W końcu zacząłem od zdziwienia, na co w takim miejscu taka inwestycja, ale po wymianie uwag z innymi, zacząłem się temu bliżej przyglądać aby w końcu dojść do wniosku, że coś sensownego z tego wyjdzie. Jak jeszcze te stoki będą dośnieżane i oświetlone to może być całkiem, całkiem.
Podsumowując: przynajmniej w moim przypadku ta dyskusja nie prowadziła donikąd, bo zmusiła mnie do pogrzebania w temacie i zmieniła moje zapatrywanie na Świeradów, bo do tego czasu moje podejście było jednoznaczne: nigdy więcej. A, że tylko krowa nie zmienia poglądów, to jadę na ten weekend (na razie jako kuracjusz:cool:) do Świeradowa i przyjzę się bliżej temu co się tam dzieje.