Co zrobic jak mzy albo pada mokry snieg, zrezygnowac z jazdy? (nigdy ) albo ryzykowac kompletne przemoczenie, czasem kurtka ze zwykla membrana nie wystarcza, albo co w sytuacji gdy czekamy na start w zawodach i leje deszcz a nie mozna sie nigdzie schowac bo start juz za kilka/kilkanascie minut, albo w innej sytuacji gdy pracujemy jako trener albo instruktor i trzeba czasem stac w jednym miejscu podczas zlej pogody.
We wszystkich powyzszych sytuacjach przydaje sie peleryna nieprzemakalna. Ja przetestowalem peleryne Descente:
jest na tyle obszerna ze mozna ja zalozyc na normalna kurtke, dzieki temu ze ma membrane i prosta budowe (brak zamka z przodu, tylko krotki rzep - wklada sie przez glowe) nie przemaka, po zwinieciu miesci sie w wiekszej kieszeni, oddycha dzieki membranie i luznemu krojowi, no i "last but not least" praktycznie nie krepuje ruchow podczas jazdy. Negatywy jakie zauwazylem: troche krotkie rekawy, preferowalbym zeby rekaw byl na dlugosc palcow tak zeby rekawica cala miescila sie w rekawie no i wyglada sie troche jak nietoperz