Niestety nie pomogę, bo nie mam pojęcia, jak wyglądam na stoku - nie mam nawet zdjęć, gdyż jeżdżę sama. Ale na pewno nie szpanersko... Najważniejsze, to żeby ubiór był funkcjonalny, a na to nie potrzeba tysięcy zł. Lepiej kupić jakiś przydatny szczegół ze sprzętu. A fakt, i Mercedesy (w cenie Mercedesów) robią już od jakiegoś czasu w Chinach, to i szyją tam topowe kurtki. Więc, że dla zasady nie kupuję chińszczyzny (wcale nie ze względu na jakość), sprawdzam, gdzie zrobiono to co kupuję. No, i godzę się na zakup z Bangladeszu czy Filipin...