kinsky
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
109 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Zawartość dodana przez kinsky
-
The Night Race/PŚ Schladming
kinsky odpowiedział smiths23 → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
jak tam kiedyś jezdzilem to też ewidentnie była "polana lodem" (lodowa polana?). Manni nie wygrał wprawdzie, ale to przyjemnie jednak popatrzeć jak on jeździ psia mać... -
Szukałem w Corvarze w tym terminie dla mniejszej liczby osob. Ciezko o miejsce dla wiecej niz szesciu, a poza tym dosc drogo. W koncu padlo na Campitello. Bylo ciezko, ale sie udalo... Generalnie wydaje mi się, ze w Val di Fassa od poludniowej strony gruppo sella jest troche latwiej o niedrogie miejsca...
-
Posłuchaj, od Ramsau lepsze będzie Schladming, czyli sąsiednia miejscowość. Ramsau jest mekką narciarską, ale przede wszystkim narciarstwa klasycznego. Najlepsze warunki do trenowania biegów i skoków na nartach:) Schladming jest sporym miasteczkiem z bezposrednim dostepem do stoków. Ze względu na to, że są to ze sobą połączone cztery ośrodki tras i wyciągów jest naprawdę dużo. Jeśli chodzi o hotele to dużych zwyczajnie w Austrii raczej nie ma. Są to zwykle przedsiebiorstwa rodzinne działające od pokoleń. W lutym niezły hotel z HB i ski passem bedzie kosztował w granicach 550-650 euro od osoby. Na dzieci zwykle sa spore zniżki. Jeśli zdecydujesz sie na nocleg w jednej z sasiednich miejscowosci bez bezpośredniego dostepu do stoków cena moze spasc nawet o 100E/os. Powyzsze oferty mozna chociażby znaleźć na oficjalnej stronie ośrodka, tj. www.schladming.at W razie dalszych pytań pisz na priv. Nie zrazaj sie pls gdybym nie odpowiadal od razu. po prostu nie siedze przy kompie non stop.
-
Musiałem... ;-) BTW, fajnie ze szkraby z WKN'u mają gdzie sie szlifować. Duzo ich było...
-
nocleg w okolicach munchen
kinsky odpowiedział czolgista72 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Jeszcze jedno. Chyba dwa lata temu byłem na wspólnym wyjezdzie w Dolomitach (jeszcze 150-200 km dalej) z ludzmi ze Szczecina. Jak powiedzieli mi ile czasu jechali to, az cięzko mi było uwierzyć. Tak - jest tyle kilometrów ile ze Śląska i 100% autobaną... Jakieś 3-5h szybciej niz z Warszawy... -
nocleg w okolicach munchen
kinsky odpowiedział czolgista72 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Naprawdę nie warto. Lepiej odpocząć już na miejscu od razu po przyjeździe. To rzut kamieniem. Chyba, że nie chcesz po nocy kwatery szukać, ale hotel kolo Muenchen tez znaleźć trzeba... -
Właśnie wróciłem z górki Szczęśliwickiej, na którą coś nakazało mi dziś pojechać po wczorajszym przeglądaniu filmików freeride'owych na youtube. Nie mówię, że to kompletna strata czasu, bo mina sąsiadki, która zobaczyła mnie w pełnym rynsztunku na klatce była bezcenna, ale... W porównaniu do tego przybytku osrodki GAT'u to nowoczesne, nie skażone komuną obiekty na poziomie niemal alpejskim. W ramach opłaty w wysokości 20 zł za 1150m, ktore przejechałem można by spodziewać się minimum jakości. Zaczęło się od Pani w kasie. Ja uważam, że praca w obsłudze klienta nie jest obowiązkiem i jeśli ktoś nie lubi to nie musi tego akurat robić. Awantura - z pełną bułki buzią - o to, ze nie powiedzialem, na ktorym wyciagu chce jeżdzić, o to ze mam zbyt gruby banknot, o to ze ogolnie zawracam glowe... Wyciąg krótki - rozumiem, ale wolniejszy od piechura! Pamiętałem od mojej ostatniej wizyty, ze jest wolny, ale nie aż tak!!! W Warszawie jest najwięcej śniegu od poczatku tysiąclecia. Jest go naprawdę sporo. Śnieg na górze wytarty kompletnie do żywego. Ratrak stoi... gdzieś... Armatka zepsuta i to podobno już od jakiegoś czasu (tak podsłuchałem w kolejce). Czy my jesteśmy na jakimś pustkowiu??? Nie da się tego naprawić? Czy nikt nie uznał za konieczne? Cały czas przypominam, że przejechanie 1 km stoku jest tu w moim przypadku TRZYKROTNIE droższe niż w alpach (przy założeniu, ze w ciągu całkiem rekreacyjnego tygodnia w alpach przejeżdzam bez napinki ok 180km). Ja rozumiem, ze w promieniu 150 km nie ma żadej konkurencji, ale ja świadcząc jakieś usługi lubię świadczyc je w sposób przyzwoity. Do tego 80% ludzi jezdzi bez kijów. Chyba narzekanie mi się włączyło...
-
Jusiu, Daj znać czego chociaz w ogólnym zarysie poszukujesz. Wątkow tez wcześniej sporo było. Podstawowe informacje to czy: chcesz jechać do dużego ośrodka czy małego wysoko czy nisko blisko czy daleko drogo czy tanio ośrodek gdzie tradycyjnie jezdzi dużo rodaków czy mało spokojny rodzinny urlop czy impreza do bólu Jest parę zmiennych, a kazdy oczekuje czegoś innego. Napisz dwa słowa, a spróbuję Ci coś doradzić. Myślę, że wielu forumowiczów z przyjemnością dorzuci trzy grosze...
-
złamania i wypadki - początek sezonu w Tatrach i na Podhalu
kinsky odpowiedział ravick97 → na temat → Tematy narciarskie
Taki to chyba urok ferii świąteczno-noworocznych kiedy w góry udaje się wiele osób, które nawet nie wiedzą jak się przewracać. Ja przez tydzień w Zell am See-Kaprun w okresie 12-19 grudnia widziałem tylko jeden tobogan... Mi sie znów udało bez kontuzji i tez odczuwam ulge z tego powodu:) -
Teraz ratrakują? W polowie lat 90'tych bylo jak na rżysku...
-
Stara była też tak samo fajna jak stara na Kasprowy:) Miałem okazję tą gondolą pojeździć kilka dni temu. Wypas taka nóweczka. Zero rysek od sprzętu. Widać było, że to jej dziewicze przeloty...
-
Wczoraj chyba sporo zalezalo od godziny wyjazdu. Im później tym gorzej. Ja wyjechałem z Zell am See kolo 8 rano i jechałem do Warszawy dokladnie 12 godzin - czas taki przecietny, ani krotko ani dlugo. Kolega wyjechał dokładnie 15 minut pozniej. Pech chcial, ze kolo St Poelten trafił na wypadek, który musiał sie wydarzyć doslownie chwilę po moim przejezdzie. Efekt był taki, ze o ile ja jechalem w moze nie doskonalych, ale tez nie tragicznych warunkach to on mial sniezycę i ogólne zamulenie na drodze az do Olomunca. Jak wykąpany i przebrany wychodziłem z domu na impreze do znajomych on był na obwodnicy GOP... rzeźnia. PS A waruneczki były wypas. 5/6 dni słonecznych...
-
Ekipa poszukiwana...
kinsky odpowiedział [email protected] → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
2 os w styczniu namierzyłem za ok 400 e -
Z racji tego, ze również niedaleko chyba bardziej wart odwiedzenia jest Salzburg.
-
Ekipa poszukiwana...
kinsky odpowiedział [email protected] → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Hej, 120E/os/tydz w apt. 4 osobowym to drogo czy niedrogo wg Ciebie? Mówię o grudniu. -
na SD jest chyba zawsze pusto. Na górze wita trupia czacha i napis "solo experti" - moze dlatego:) A traska fajna...
-
potwierdzam, tylko soczewki. Jest jeden, jedyny tylko problem. Nawet przy największej lampie, na najbardziej oślej z oślich łąk zawsze trzeba jezdzic w goglach - przynajmniej mi natychmiast wypływają bez tego... Dlatego używam jednodniówek. Kiedyś, pare lat temu do Kaunertal wziłąłem tylko soczewki, tylko jedną parę jednomiesięcznych i... jedna wypłynęła gdzieś przy podjeżdzaniu do schroniska bez gogli. Dobrze, że nie byłem kierowcą. Przez tydzień byłem jak krecik...
-
Pare euro za to mozna na ski passie przyoszczedzic. w niskim sezonie 166E - dobra cena moim zdaniem...
-
Ja zgodnie z przedmówcą spytam czy nie myślałeś o modelu skicrossowym?
-
Dla mnie najgorsza masakra to to, ze sa ciągle te same wyciągi (przepraszam - koleje linowe) i miejsca, ktore działały jak stawiałem pierwsze kroki na nartach tj. w okolicach stanu wojennego. Zadna nowa strona niestety tego nie zmieni... Nie traktuję odświeżenia taboru jako jakieś wydarzenie, bo nasi alpejscy bracia takie rzeczy robią w stu miejscach co roku...
-
Oczywiście oferty gdzie mieszkanie + skipass kosztują tyle co... ski pass sa nie do pobicia i przez kilka lat kiedys tylko tak wyjezdzalem w alpy. W grudniu jednak łóżko w fajnym apartamencie w Austrii w + skipass w renomowanym ośrodku (np Amade, Kitz, Ski Welt, Zillertal, coś w Karyntii) można bez problemu zrobić w granicach 250E (Livigno jest na prawdę dużo dalej, nocleg po drodze nabiera sensu). Ja na najbliższy wyjazd wybrałem hotel z miską co razem ze ski passem kosztuje kolo 370E (w tym mam winietkę na Austrię ) i ciagle miesci się moim zdaniem w granicach rozsadku. Plusem jest to, że z góry wiem gdzie mieszkam i jade tam gdzie chce, a nie tam gdzie akurat jest "special offer only for you my friend". Niestety slyszalem, ze w Livigno się już bydełko robi i powtarza scenariusz z VdS gdzie instruktorzy zawiązali lobby przeciw sprzedaży alko na stoku co by się bracia słowianie maści rozmaitej nie pozabijali...
-
Początek sezonu grudzień Włochy
kinsky odpowiedział krysiam → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Nie przejmuj się. Problemów ze śniegiem jeśli już to spodziewałbym się raczej na południowych stokach. W Madonnie na Passo Groste śniegu pewnie bedzie do bólu. W backupie jeszcze pozostaje lodowiec w Tonale jako ostateczność w ramach tego samego ski passu. Nie ma się zresztą co martwić na zapas. Pamiętacie zeszły rok? Jak na początku grudnia psykuzyło to we włoskich alpach spadło w tydzień 3m śniegu. Tu i ówdzie ogłoszono stan klęski żywiołowej:) Będzie dobrze... -
Prośba o pomoc w doborze nart dla wysokiego
kinsky odpowiedział adamscooter → na temat → Dobór sprzętu
Jak miales screamy to ta narta powinna wydac Ci sie troche bardziej poreczna, a szadzac po tym na czym jezdziles wczesniej pewnie lubisz czasem wyjechac na bok. Na tej tez da rade. Z headami miałem ostatnio niestety do czynienia jeszcze w epoce ołówków (wspomnienia zreszta sa dobre za wyjatkiem trwałości, ale tutaj wszystko sie moglo zmienic). JK -
Nie wiem czy one są porównywalne z V12, ale obawiam się, że 162cm to troche za długie. Ja mam V12 162cm przy wzroście 180 i wadze 80. Jak je kupowałem to wydawały mi sie nieco krótkie, ale "codzienna" eksploatacja zweryfikowała moje obawy. Umęczy się dziewczyna chyba zgodnie z tym co napisali koledzy...
-
Będę tam za jakiś czas. Mam nadzieję, że to nie roadshow tylko jakaś stała ekspozycja:)







