-
Liczba zawartości
1 563 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
52
Zawartość dodana przez andy-w
-
Dzisiaj był mój pierwszy raz w tym sezonie. W pracy przygnało mnie do Ustronia więc wykorzystałem okazję do rozpoczęcia sezonu narciarskiego. Wg szybkiego rozeznania to działały dzisiaj w pobliskiej Wiśle: Soszów (niebieska trasa), Stożek, Klepki i Siglany. Nie wiem jak Cienków. Padło na Siglany, ponieważ nigdy tam nie byłem, a i z opisów wynikało, że stok łagodny czyli w sam raz na rozruch. Karnet 2 godz. za 35 PLN, jak na talerzyk to nie tanio, ale albo jeździmy albo marudzimy. Zacząłem o 12.38, ludzi na stoku ani razu nie było więcej jak 10, a bywało i 4 osobników razem ze mną. Cały czas zachodzące już za drzewa słońce, lekki mrozik i bardzo dobrze przygotowany stok. Pierwsze zjazdy niepewne, ale w 2 godzinie to już ogień, oczywiście na ile pozwalał łagodny ale dość szeroki stok Skręty krótkie , długie, lewa, prawa strona, cały stok do dyspozycji. Zjechałem 29 razy. Było warto. Bardzo słabo działał czytnik karnetów co mnie trochę irytowało. Ale jak się okazało przy zwrocie karnetu oddałem kartę z Pilska i wtedy do mnie dotarło, że dwa karnety w rękawie na tyle się zakłócały, ze czytnik kart w bramce nie wiedział, który karnet ma czytać. Kilka fotek:
- 3 220 odpowiedzi
-
- 19
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Myślę, że w SON w przyszłym sezonie będzie drożej i całkiem możliwe , że znikną opcje kilkugodzinne tak jak jest na Chopoku. Płacisz za cały dzień, a jak skończysz wcześniej to ci kilka Euro oddamy. Za te wszystkie nowości na BSA trzeba niestety zapłacić. Skoro Szczyrk ma być nowoczesnym kurortem narciarskim to tanio już było.
- 44 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Dzięki za ciepłe słowa zachęty ale powrót w góry dopiero jutro w nocy lub w poniedziałek . Czekamy na relację z Kamiennej i może jakieś nowe wieści dot. Buczynki.
- 3 220 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Piękna zima. Darek Zazdroszczę . A ja teraz w pociągu gdzieś w polach pod Częstochową i to w stronę przeciwną do Pilska :-((( . Pociąg ma 100 min opóźnienia. Masakra. A zawsze startowarem w sezonie z pierwszym śniegiem .
- 3 220 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie, nie, czasu to nie mamy (no może Johnny jest wyjątkiem bo On zawsze jakiś czas wyskrobie). Zauważ, że moje relacje są w zasadzie tylko z dni weekendowych.
-
W Bielsku- Białej trwa przebudowa-modernizacja kolejki linowej na Szyndzielnię. Info tutaj: http://www.bielsko.biala.pl/aktualnosci/33667/nowe-gondole-na-szyndzielnie-fot Raczej niestety będzie ona służyć pieszym turystom bo atrakcji narciarskich na Szyndzielni i Klimczoku jest jak na lekarstwo. Rowerzyści (czyli ja) też będą mieli korzyść gdy w chwilach słabości nie będą chcieli wyjeżdżać na szczyt pedałując. Do tej pory rowery można było zapakować na jedyny towarowy wagonik jadący co pół godziny. W nowej kolejce co drugi wagonik ma mieć uchwyt na rower.
- 5 odpowiedzi
-
- 4
-
-
- szyndzielnia
- gondola
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja też dzisiaj korzystając z ocieplenia wyprowadziłem z szopy dwa kółka i udałem się w kierunku Koziej Górki. Niestety wybrałem się sam. Marcin po kontuzji ma 6 miesięcy spokoju ze sportem, a Mati1981 był do południa na "szosie". Na dole cieplutko i cisza, na górze mocno wiało. Na ścieżkach spotkałem naszego bielskiego komentatora Eurosportu z rodziną. To już nasze nie pierwsze przypadkowe spotkanie. Pogadaliśmy nieco, zjechaliśmy Twisterem. Miło spędzone popołudnie.
-
Darek, następnym razem jak obierzemy rowerowy kierunek na Szczyrk to jedziesz z nami. A parę szlaków jeszcze mamy w planie. No może nie koniecznie w tym roku, ale kto wie. W zeszłym roku w święta Bożego Narodzenia było ponad 10 stopni i zero śniegu więc lepszej alternatywy jak rower dla nart nie widzę.
-
Dzisiaj z Maćkiem zastanawialiśmy się gdzie by tu na rowerze wyskoczyć. Padło na Szczyrk i na BSA. Z centrum Szczyrku wyruszyliśmy asfaltem w górę w kierunku Salmopolu. Po drodze minęliśmy takie coś jak Crossowy tor rowerowy (cokolwiek to znaczy). Na wysokości Czyrnej skręciliśmy w mocno stromą ul.Widok skąd na prawdę widoki były rewelacyjne na cały SON i COS. Po 3 km wspinaczki nagle zza drzew pojawiła się armatka z BSA. Cel osiągnięty. Myśleliśmy, że zrobimy odbiór ośrodka, ale budowa nadal trwa więc z tym trzeba poczekać. Kontenery fabryki śniegu stoją. Zbiornik wodny pełny. Na dół zjechaliśmy powoli drogą służącą autom budowy po niemiłosiernym błocie. Tutaj prace wykończeniowe także trwają. Po drodze do auta odwiedzamy ośrodek Beskidek, gdzie zastajemy zarośnięty stok i stary nieczynny orczyk. W pobliżu stoi opustoszały budynek PTTK. Na tym kończę krótka relację z jesiennego Szczyrku.
-
Pewnie, dawaj foty. Jak masz ich dużo to do galerii wrzuć lub linka daj.
-
Zdjęcia BSA z soboty 5 listopada zrobione podczas wspólnego rowerowego wypadu z Mati1981. Trochę mają jeszcze do zrobienia. W miesiąc powinni zdążyć. Widać rozmach inwestycji, ale czy Beskid to nie za mała góra ?
- 7 385 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja to chyba też wolę szlaki bardziej naturalne. Z tym, że niektóre potrafią być dosyć hadcoreowe, więc niekiedy z roweru schodzę, ale frajda jest zawsze. Dzięki za polecenie innych miejscówek.
-
Wieczorem zamieszczę zdjęcie owej rury czyli stopklatkę z filmu. Nowa kamerka sprawdziła się jako rejestrator zdarzeń.
-
Tak, pamiętam to spotkanie. Daliście nam kilka wskazówek gdzie i którędy się mamy udać. Ta Z-Line faktycznie była tarką, ale bardziej mi "doskwierał" tam silny zapach obory na stoku chociaż min krowich nie widziałem. A na X-Line po deszczu mieliśmy na plecach chyba więcej obornika niż błota Niekiedy trzeba było się zatrzymać, aby inwentarz spokojnie zszedł z trasy.
-
Z Marcinem jest już lepiej, więc wrócił mi nastrój i skrobnę kilka słów o wakacyjnych rowerach w Alpach. Marek i Marcin namówili mnie na ten wyjazd twierdząc, że Chorwacja i morze to nudy są. Zawitaliśmy do Saalbach w drugiej połowie sierpnia. W cenie noclegów jest "Jocker Card" czyli bikepass na wszystkie kolejki górskie. Ile noclegów, tyle dni ważny jest Jocker Card. Oczywiście można szczyty o wys. ok 2000 m zdobywać pedałując, ale tym razem nie taki był zamysł. Chłopakom chodziło o jazdę w dół i między szczytami po wspaniałych mniej lub bardziej przygotowanych trasach. Niektóre szlaki do dzikie ścieżki, a niektóre to niemalże rowerowe rollercoastery. Mieszkaliśmy w prawie w centrum Saalbach. Dojazd do jednej lub drugiej kolejki uroczymi uliczkami zajmował nam kilka minut. Wyjeżdżając na Schattberg Ost można zjechać do Saalbach fantastyczną krętą trasą X-Line z bandami, podestami i skoczniami (dropami). Z Schattberg Ost można też popedałować na sąsiedni Schattberg West skąd są poprowadzone dwie trasy. Dzika i trudna Bergstadt i 7 kilometrowy epicki Hacklberg, który baaardzo przypadł mi do gustu. Zjeżdżając z Schattberg West lądujemy w miasteczku Hinterglemm gdzie sa do dyspozycji dwie kolejki. Jedna w kierunku góry Zwolferkogel (ale nie na sam szczyt) skąd można zjechać trasą Z-Line oraz Reiterkogel (także nie na sam szczyt) skąd można zjechać łatwiejszą trasą Blue-Line i oraz trudną, dającą dużo adrenaliny Pro-Line. Z Hinterglemm zjeżdżamy asfaltem do pensjonatu w Saalbach. Drugi kierunek z Saalbach to wyprawa w kierunku Leogang, gdzie odbywają się puchary świata w rowerowym downhillu. Wyjeżdżając na górę Kohlmaikopf możemy jeszcze zjechać łatwą trasą Milka-Line lub wybrać sią w kilkukilometrową wycieczkę między szczytami w kierunku Leogang. Szlak do Leogangu to prawdziwe wyzwanie, jest bardzo korzenny, miejscami wąski i kamienisty. Po jego pokonaniu jest wielki banan na twarzy. Leogang to prawdziwa "Mekka" dla bikerów mtb. Jest tu kilka bardzo wymagających tras, ale także szybki, szeroki z wysokimi bandami tzw. A-Line o nazwie "Go-Pro" gdzie można "polatać". Ja oczywiście z latania i skoków nie skorzystałem, ale i tak zjazd daje duuużo frajdy. Trasa pucharowa DH to już inna bajka. Fragmentem zjechałem, ale generalnie to nie dla mnie. Marcin zaliczył ją w wiakszym kawałku i zjechał ostatnią kamienną ścianką. Na dole w Leogangu jest ogromny bike park, gdzie można ćwiczyć dłuuugie skoki. Dla początkujących jest dmuchany materac do lądowania. Marcin pobytem w Leogangu był zachwycony. Był podekscytowany tym, że mógł zjeżdżać po tych samych trasach co czołowi zawodnicy z pucharu świata. Niestety kolejka w Leo jest jedyną na którą Jocker Card dawał możliwośc wyjazdu tylko 1 raz dziennie. Powrót w kierunku Saalbach to ten sam korzenny szlak więc znowu była zabawa. Zjazd łatwą Milka-Line i już jesteśmy w domu. Taka zabawa rowerowa trwał przez 5 dni. Można to porównać do wyjazdu narciarskiego. Na szczęście nie trzeba sie tak rano zrywać z łóżek, aby mieć sztruks. Kolejki kursują do 16.30. Pod stacjami dolnymi jest zawsze kilka stanowisk do umycia rowerów. My raczej zjeżdżaliśmy, ale można także uprawiać typowa turystykę rowerową co wielu robiło. Na szczyty są poprowadzone wygodne szutrowe lub asfaltowe drogi. Jest duzo wypożyczalni, gdzie oprócz rowerów można wypozyczyć kask, ochraniacze. Między miejscowościami istnieją wielokilometrowe niemal płaskie ścieżki rowerowe gdzie rodzinnie można się relaksować. Bardzo popularne są już rowery ze wspomaganiem elektrycznym, które umożliwiają wjazd w góry osobom o słabszej kondycji lub chcących przejechać jednego dnia dużo więcej km niż na rowerze tradycyjnym. Wystarczy tego pisania, poniżej kilka zdjęć.
- 7 odpowiedzi
-
- 10
-
-
-
Człowiek to takie stworzenie, że pcha się tam gdzie niebezpiecznie. Mimo odniesionych ran po czasie znowu wraca do tego przyjemnego niebezpieczeństwa. Ja po skomplikowanym złamaniu obu nóg i ręki w 2008 roku odpuściłem tylko jeden sezon narciarski. Marcin po złamaniu obu rąk 3 lata temu też miał roczną przerwę w sportach, chociaż tydzień po zdjęciu gipsu pływał już w Adriatyku.
-
Wszystko pięknie, tylko proszę nie marudzić, że skipassy będą drogie...
- 23 odpowiedzi
-
- czechy
- fabryka śniegu
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dziękuję Wszystkim z słowa wsparcia dla Marcina i dla mnie. Fakt, że wybraliśmy sobie narty i rowery czyli tzw. sporty grawitacyjne, a one niosą za sobą ryzyko kontuzji.
-
W tą piękną niedzielę wybraliśmy się (Jaro-W, Marcin i ja) kolejką na Skrzyczne. Chciałem Marcinowi pokazać epicki zjazd do Buczkowic czyli 7 km wszystkiego po trochu. Jest tu enduro, dh, flow i turystyczny szlak. Było pięknie, ale do czasu. Gdzieś w 1/3 zjazdu nasz przejazd przecinał trasę FIS. Tutaj na Marcina czyhała na trawersie płytko zakopana w ziemi stalowa rura do naśnieżania na którą Marcin najechał. Przednie, wilgotne koło straciło gwałtownie przyczepność, a Marcin wyleciał jak z katapulty i upadł na pień ściętego drzewa. Wstał, trochę go przytkało i dał znać kciukiem, ze jest OK. Tak się wydawało. Zjechaliśmy jeszcze do auta. Marcin odczuwał coraz większy ból poniżej żeber. W szpitalu okazało się, że jest pęknieta śledziona i krwotok w jamie brzusznej. Pierwsze 2 doby zadecydowały o tym, że śledziona zostanie zachowana i obejdzie się bez interwencji chirurga. Przewidywany pobyt w szpitalu to 3 tygodnie. Muszę bardzo pochwalić lekarzy i pozostały personel ze szpitala dziecięcego w Bielsku za bardzo dobrą opiekę nad synem. Mówią, że wyjdzie z tego. Sezon narciarski dla Marcina raczej stracony I tak to rower i infrastruktura narciarska przeplatają się wzajemnie.
-
Dzisiaj po południu ładnie się rozpogodziło więc zabrałem się z dwoma młodziakami na Cyberniok pod Szyndzielnią. Było chłodno, ale szybko rozgrzaliśmy się pedałując. Po kilku dniach deszczu w wielu miejscach płynęły strumienie, których nigdy tam nie nie widziałem. Przejażdżka była mega przyjemna. Młody testował kamerkę GoPro Hero 4 Black, z kolegą trenowali willie na jednym kole i skoki. Na koniec złapał kapcia na kamorach (kilka dziur). Mimo mleka w oponach i próby wulkanizacji skończyło się na rowerze na dachu kombi.
-
Znaczy się nowa czwórka na Buczynkę rusza ? Mapka na ich stronie pokazuje nową kolej jako raczej czynną.
- 44 odpowiedzi
-
- 2
-
-
Tak na szybko znalazłem kilka fotek z szczyrkowską infastrukturą wyciągową. Jedna, a raczej dwie z nich to Wierch Pośredniego. Chyba poznasz
- 166 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- wyciągi narciarskie
- orczyki
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Uchodźcy zagrażają kurortowi narciarskiemu!
andy-w odpowiedział pawelb91 → na temat → Tematy narciarskie
Jak byłem w sierpniu na rowerowych wczasach (Austria) to widziałem w Saalbach bardzo dużo ludzi o wyglądzie "arabskim", a sąsiednia miejscowość Hinterglemm wyraźnie była opanowana przez ludność żydowską, sadząc po ubiorze raczej ortodoksyjną. Ale zarówno jedni i drudzy wyglądali na zamożnych turystów więc o demolce tych uroczych miasteczek nie było mowy.- 29 odpowiedzi
-
- uchodźcy
- garmisch-partenkirchen
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:







