autentyk:
znajomy zmieniał sprzęt dwa sezony temu.. buty i narty... jakoś w listopadzie..
sobota wieczór.. żona zajeła łazienke.. no to pozakładał buty, narty.. taak dla sprawdzenia.. sprytnie wsunoł narty pod kanapę i pod stolik ...
i siedzi przed TV i popija coś wzmacniającego... i delektuje się sprzętem...
dzwonek do drzwi... zona krzyczy zeby otworzył...
a ten zapomniał że narty ma zablokowane na linii kanapa-stolik...
zerwał się do drzwi...
jak żona usłyszała głośne PIERDUT.. to wyskoczyła sama otworzyc...
podsumowanie:
żona i teściowa w drzwiach pokoju...
ten leży w slipkach, podkoszulku, butach i nartach...
zaplątany w kanapę, przywalony stolikiem... i oblany piwem...
tesciowa podobno dziwnie patrzyła
pozdr
siwy