A propos widoku z Klimczoka 22 grudnia '07 wybrałam się z kumpelą w górki - weszłyśmy sobie szlakiem na szczyt Szyndzielni a potem drałowałyśmy na Klimczok(śniegu było mnóstwo ). Tuż przed rozgałęzieniem szlaku (do schroniska i na szczyt) spotkałyśmy ludzi, którzy doradzili nam wejście na szczyt, mówiąc, że widok jest niesamowity - no to poszłyśmy i aż nam dech zaparło a Tatry było widać jak na dłoni wybrałam optymalnie najlepsze zdjęcie