Podobno mam w życiu szczęście, a tu co? Ustawiłam sobie wyjazd na połowę stycznia (no bo przecież skoro w grudniu mrozy po -20 st to czemu w styczniu miałoby być "wiosennie). Miałam nadzieję, na parę dni nartowania, a tu odwilż. Myślicie, że gdzieś na podkarpaciu jest szansa na jazdę w przyszłym tygodniu? Jakie tam obecnie warunki panują? Chodzi mi m.in o Strzyżów, ale mogą być też okolice.