Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

mihumor

VIP
  • Liczba zawartości

    3 592
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    71

Zawartość dodana przez mihumor

  1. mihumor

    Najwyżej w Austrii

    Ja tu nie widzę sensownych danych w temacie - przecież chodzi o róznice wysokości z doliny bezpośrednio pod szczytem do wierzchołka w pionie. Widywałem takie góry, które ten parametr miały ponad 6km. To były wysokie siedmiotysięczniki w Dolinie Hunzy w Karakorum (Pakistan) - Rakpaposhi, Diran, Ultar i sporo innych ocierających się o ten wynik. Przy górach o tej wysokości parametr 3-4 km ma każda a wiele z nich znacznie więcej. Szczyty o wysokości 5-6 km aby im dorównać musiały by mieć swoje podnóża w zasadzie na wysokości morza.
  2. mihumor

    Najwyżej w Austrii

    Kilimandżaro ma ok 5600 m npm więc o najwiekszym przewyższeniu trudno tu mówić, kilka gór widzialem, które mają ten parametr zbliżony do wysokości tego afrykańskiego kolosa a jego podnóża leżą nieco wyżej niż poziom morza.
  3. mihumor

    Najwyżej w Austrii

    MDW - ciekawy parametr. Tak sobie grzebnąłem w pamieci gdzie widywałem spore MDW i wychodzi mi tak: stojąc w Dolinie Indusu widzi sie Nanga Parbat - MDW koło 7km. Ale tą Nange to widac dosyc daleko i może to być lekko naciągane MDW. Natomiast w stojąc w dolnej częsci Doliny Hunzy pod górą Rakaposhi (też Karakorum) szczyt wydaje sie być bliżej niż na tym zdjęciu GG ale MDW wyjdzie koło 6km w pionie - robi wrażenie niesamowite:)
  4. mihumor

    Koniec "Pięknej Góry”?

    I w ten zgrabny sposób płynnie i kulturalnie przeczliśmy od Pięknej Góry do Pięknych Kobiet:D co może być już wyłącznie i tylko zaletą tego wątku.
  5. mihumor

    Salomon X-wing Fury

    Piękna cena - gratulację - nie powiem, że nie zazdroszcze:D Oczywiście czekam na wrażenia z jazdy - cóż cierpliwośc musi zdobić człowieka
  6. mihumor

    Kajaki

    Ta Korytnica musi - o innej nie słyszałem nigdy. Przepływa przez piękne tereny:)
  7. W kwesti narty plus plaża to znajomy był w Hiszpani na wielkiej górze niedaleko Grenady - chyba Sierra Nevada czy jakoś tak - mistrzostwa swiata tam były chyba kilka lat temu. Z góry widać Afrykę, wariant ciekawy też ze wzgledu zwiedzaniowego bo Andaluzja jest bardzo piękna. http://pl.wikipedia.org/wiki/Mulhac%C3%A9n Ja bym jednak i tak wybrał Francję na ten zestaw a jeszcze bardziej to Chile tyle, że to już dużo drożej i bardzo długi i meczący przelot. No i w Chile to bardzo zimna woda w Oceanie. Na wyjazd do Chile biuro jest całkowicie zbędne - podrózowanie po tym kraju jest banalne więc mozna jechać w wariancie calkowicie budżetowym. Koszta pobytowe można zamknąc w kwocie 25-35 USD dziennie z przejazdami i noclegami, przelot kolo 1000USD. No i panowie miejscówka nieodległej już w czasie Olimpiady - Soczi. To moze być ciekawe
  8. mihumor

    Koniec "Pięknej Góry”?

    Troche ten tok myślenia ptrzypomina mi takie schematy: - lubię jeść w knajpach to poprowadzę restaurację -lubie plaże to zostanę ratownikiem -lubie chodzić po górach to zostanę przewodnikiem (to znam z autopsji) -lubię prowadzić samochód to zostanę kierowcą tira:D Później sie dopiero okazuje jak taka droga rozmija sie z marzeniami i w jak niewielkim stopniu pasja łączy się z pracą. Prowadzenie takiego ośrodka pewnikiem przypomina każdy biznes i związane z nim problemy a w związku z sezonowością i tzw szczytem uniemożliwia wyjazdy na narty w zimie - wtedy trzeba tylko pracowac i pracować. Miałem kiedyś znajomych, którzy lubili góry, turystykę i cały ten romantyzm. Wzieli wiec w ajencję schronisko. Kilka lat i im całkiem przeszło - teraz mieszkają w mieście, z dala od gór. Różnie to bywa
  9. mihumor

    Salomon X-wing Fury

    Wygląda to dobrze - rzeczywiście.
  10. Alpy Nadmorskie w pd Francji czyli te ośrodki, które masz na granicy Francji i Włoch. W kwietniu masz w górach jeszcze solidną zimę a nad morzem już niezłą lampę. Mega oferta na takie połączenie to Chile gdzies dajmy na to w pażdzierniku. Tam wiosna - z Santiago niedaleko do wysokich ośrodków gdzie jeździ sie jeszcze spokojnie na nartach a i bliziutko do Valparaiso - pięknego miasta nad Oceanem gdzie temperatury wtedy to około25 stopni - tylko woda zimna bo tam prad chłodny. Ale podróże palcem po mapie nic nie kosztują więc ruszamy troszke wyobraźnią i za niewielkie pieniądze w kilka godzin samolotem z Santiago de Chile jesteśmy na Wyspie Wielkanocnej albo szybciej i taniej na wyspie Robinsona: http://pl.wikipedia.org/wiki/Chile musiałem zedytować bo coś nie wchodzi - teraz, że strony Chile nalezy kliknąć na nazwę Juan Fernandes
  11. mihumor

    Salomon X-wing Fury

    Biorąc pod uwagę świetne opinie o Tornado Ti to ta narta kiepska być po prostu nie może. Z wymiarów wychodzi, że to już poważny allmountain jest; stworzony właśnie do działań poza trasą. Znalazłem opis z testu w NTNie: "Te narty allmountain spisują się dobrze zarówno na trasie jak i w terenie.Prowadzą sie bardzo łatwo,nawet nw głębokim śniegu.Niestety przy większych prędkościach i w trudnych warunkach sa trochę niespokojne i niestabilne.Na trasie są łagodne, ale zarazem zwrotne i dynamiczne.zPo prostu wszechstronne narty . nadają się także dla początkujących" Dali im 4 gwiazdki, pięć miał Bandit SC80 czy Head Monster im88 a najwyżej ocenili w tej kategorii (Allmountain Wide) K2 Apache Xplorer oraz AtomicCrimson Ti - te narty mają prawie identyczne rozmiary taliowania jak ww. Salomon. Na 4 gwiazdki ocenili dla porównania Dynastary Legend
  12. Jeśli chce sie chłop uczyć na nartach i za 2 lata je zmienić na cos lepszego i dookreślonego wtedy do tego co i gdzie się chce jeździć (bo na razie chyba trudno o czyms konkretnym mówić) to lepiej kupić Z1 albo cosik podobnego- będzie taniej i na początku łatwiej. Jeśli chce jednak kupić dechy do nauki i na kilka dalszych sezonów to można też spokojnie wejśc w Z3 - a im cięższy delikwent tym bardziej to drugie rozwiązanie. Trzeba zwrócić również uwagę, że Z3 nie jest nartą tanią - zwłaszcza jeśli potraktuje sie ją jako nartę do nauki. A, że to fajne narty, uniwersalne i pasujące wielu ludzią są to insza inszość.
  13. mihumor

    Kryzys

    To jest trochę tak jak ze świńską grypą. Ona nie znika tylko prasa o niej mniej pisze. Tak samo Kryzys w Stanach nie znika, on po prostu sobie trwa i jeszcze czeka nas sporo ciekawych wydarzeń. Amerykanie rozwiązali na razie niewiele problemów a samo wlanie pożyczonych pieniędzy do zepsutego systemu nie spowoduje samonaprawy. Troche to gaszenie pożaru przez polewanie płomieni benzyną. A syndrom poprawy to tylko odreagowanie przesadnych spadków. Giełdy, surowce oraz sprzedaż różnych dóbr spadly w sposób nieuzasadniony - owczy pęd, panika. Osiągnęły niskie poziomy więc nastąpilo odbicie. Pesymiści mówią, że jak krowa spadnie z 10 tego piętra to od betonu też się trochę odbije; optymiści już wróżą hossę. Nie ma co grać marsza żałobnego ale i tryiumfalne dęcie w trąby jest jak na razie mocno przedwczesne.Jeszcze sie pohuśtamy na tej huśtawce - wielu twierdzi, że długo i z przygodami.
  14. mihumor

    Kryzys

    Jesienią myślałem, że będzie znacznie gorzej i trudniej ale jakoś się bronimy i "Wiosna nasza":) Dlatego pogodniej spoglądam na to i tak jak jest teraz to pewnie przetrzymam i to nawet nie draśnięty. Czyli "Sangria cała" jak to powiedział pewien menel gdy padł ze schodów nie zbijajac butelki prostego wina:D
  15. mihumor

    Polowanie na narciarzy

    W Słowackich Tatrach jednak nasi narciarze "terenowi" stanowią mniejszość. A co do możliwości jazdy legalnej to należy wspomnieć o Dolinie Żarskiej, w której mozna jeździć legalnie i poruszać sie na nartach powyżej schroniska (Żarska Chata) całkiem swobodnie. To bardzo piękna dolina otoczona wysokimi szczytami, bardzo rozległa i z kilkoma fajnymi zjazdami. Zawsze można też przeskoczyć przez grań głowną i zjechać na pn stronę np z Banikowskiej Przełęczy i wrócić bez narażenia sie na spotkanie z filancem. Troszeczke jeździłem w Tatrach wg zasady, start 5ta rano, ok 3 godziny podejścia i zjazd, pora bezpieczna a z chroniących Park to o tej porze można najwyżej niedźwiedzia spotkać (co się przydażyło moim kumplom). Ranna pora zapewnia przeważnie dobre warunki oraz większe bezpieczeństwo lawinowe - zwłaszcza w terminach marzec - kwiecień.
  16. mihumor

    Kryzys

    Roboty też mam jak nigdy, szkoda, ze głównie pracuję nad poprawianiem ofert oraz renegocjowaniem kontraktów i to niestety na warunkach gorszych:( No i dużo pracy w obrębie tzw windykacji - cóż, pieniążek zaczyna wolniej krążyć i jakby go mniej było. Mam nadzieję, ze gorzej nie będzie i jakoś teraz będziemy sie czołgać na tych poziomach lub może troszeczkę wyższych. Ale pamietajcie - co nas nie zabije to nas wzmocni. To motto staram sie wbijać do głowy ekipie w mojej firmie.
  17. Zgadzam sie z tą opinią. Troche to ma analogii do kopernikańskiej teori wypierania pieniądza:D albo patrząc z drugiej strony produkt praktyczniejszy.....itd
  18. mihumor

    Kryzys

    Myślę, że nasz kraj akurat na tzw "głupim popycie" korzystał w mniejszym stopniu niż inni i mniejszy problem też z tym będzie miał bo i populacja z tego tytułu nie jest zbyt mocno zadłużona.
  19. mihumor

    Kryzys

    Kryzys na pewno jeszcze sie nie kończy, być może co najwyżej "otarł brzuchem o dno". Termin pojawienia się statystycznych wzrostów w prognozach jest systematycznie odsuwany w czasie ale pewnie pojawią sie dopiero wtedy, kiedy nowe dane będą porównywane do kryzysowych czyli najwszcześniej jesienią albo i wiosną. Jesli się pojawią wzrosty to mogą być bardzo małe i możemy popaść w tzw stagnacje. Przykład z Rossim jest bardzo dobry, firmy nie zmniejszą cen a ograniczą skalę działalności (produkcji) dostosowując ją do popytu. Kryzys powoduje zmiany zachowań konsumentów i powstanie nowych warunków do których będzie trzeba sie dostosować. Okres rozpasanej konsumpcji, zkupów ponad stan za nie swoje pieniądze jest już za nami - tak uważam. Ten głupi popyt sam się ograniczy a na wyprostowanie sie całej sytuacji i zastąpienie tej dziury potrzeba czasu.
  20. mihumor

    Wyprawy rowerowe

    Mi się zdarzyło przejechać niewielki ale bardzo atrakcyjny kawałek wzdłuż Dunaju - tzw przełom Wachau czyli odcinek z Melku do Kreems. Świetny widokowo przejazd wśród winnic i sadów morelowych, piękne stare miasteczka i wioski na zboczach opadających do rzeki, bardzo ciasnoi zabudowane, do zwiedzania miasteczko Durstain z ruionami zamku na górze (świetny widok na przełom rzeki) i samo Kreems, piękne miasto z renesansowo- średniowiecznymi starówkami (miasto składa się z 3 połączonych mniejszych miasteczek). Do tego klasztor w Melku - po prostu gigantyczny zresztą każdy kto leciał autostradą na Salsburg musiał go widzieć. Koło Melku zamek fajny też zaliczałem - z zewnątrz średniowieczna ruina a w środku dziedziniec jak na Wawelu tylko nieco mniejszy. Wszystko jest zrobione pod rower, ścieżki, dróżki,miejsca postojowe, knajpy, noclegi - pełna wygoda i pełna komercja - idealnie z dziećmi, łatwo, ładnie i bezpiecznie
  21. To był koniec listopada, bardzo krótki dzień, do tego trudne warunki. Trafili na oblodzenia a wtedy nawet nietrudny szlak zmienia swój charakter a tempo przemieszczania spada w sposób trudny do przewidzenia. Kiedyś zajmowałem sie chodzeniem po górach - to w zasadzie było moje życie, w Tatrach siedzialem tygodniami i zdarzenia gdzie przejście kwałka, który zajmuje w normalnych warunkach 15-30 minut potrafi zmienić sie w wielogodzinną mordęgę nie należały do rzadkości - zwłaszcza w warunkach zimowych. Takie coś w połączeniu z kiepską widocznościa, zasypanym szlakiem i zapadającą ciemnością to już jest sytuacja naprawdę trudna i wymaga wzywania pomocy dużo wcześniej. Gdy zapadnie zmrok, zgubi się szlak, jest ciemno, zimno i nie zna sie terenu to juz sytuacja ekstremalna i wysoce niebezpieczna. W nocy czy we mgle gubią drogę ludzie, którym wydaje sie, ze znają ją na pamieć. Sprzętowo też nie byli dobrze przygotowani bo gdyby byli to mogliby "przekiblować" noc ( ciepła odzież na zmianę, folia NRC, ciepłe śpiwory i maty, kuchenka gazowa, słodycze, latarki + baterie na zmianę, to rzeczy bez ktorych nie należy się pchać w takie warunki, nie wspominam o rakach, czekanach, kawałku liny itp) - tylko trzeba byc przygotowanym i mieć odpowiedni sprzęt i ubiór. Moim zdaniem - gdy warunki są trudne, ludzie bez doświadczenia i przygotowania nie powinni tam sie wybierać. Nie od rzeczy TOPR ostrzega i odradza. Zawsze takie tragiczne wypadki powinny dzialac ku przestrodze.
  22. Może lodowce odrobią trochę zaległości bo przez ostatnie 20 lat głównie traciły zarówno na długości jak i na grubości. Co ciekawe - wbrew opini tzw zielonych najmniejsze straty notowały lodowce eksploatowane narciarsko - głównie z powodu dośnieżania ich oraz ochrony w sezonie letnim pewnych tras przed nadmiernym wytapianiem.
  23. Jeśli nie wązysz ze 110 kg to nie będą dla Ciebie miękkie. To narty dla średnio zaawansowanych a na początek to Zenith Z1 byłby lepszy. Ale na twoim miejscu brałbym te Z3ki bo będa na kilka lat i bedą rozwojowe. To nie jest narta trudna i sprawiająca problemy więc do nauki i robienia postępów będzie bardzo dobra a za 2 sezony nie będziesz musiał jej wymieniać bo będzie za słaba. Narta bardzo uniwersalna - na różne warunki, dosyć fajna
  24. Czasem chcę komuś przyznać (pozytywną) reputację ale niestety nie puszcza, nie wiem dlaczego, czy z jakiegoś powodu nie mogę jej w danym temacie przyznać czy też może z innego. Wtedy po prostu daję "dziekuję" aby autor widział, że jego pisanie na forum jest poza aspektem towarzyskim również w jakiejś formie pożyteczne - i czasem są to kwestie trudno definiowalne bo czyjeś zdanie wnosi coś pozytywnego do dyskusji - jakiś punkt widzenia i to też jest pewien plus - może nie dla każdego ale dziękujący w ten sposób może to wyrazić a piszący zakładam wie o co chodzi.
  25. Ja wiedziałem, że tak będzie. A reputacja dosyć często "nie puszcza" - to wtedy w drodze wdzęczności idzie "podziękowajka"
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...