-
Liczba zawartości
3 592 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
71
Zawartość dodana przez mihumor
-
Mogę prosić o słówko o tych Red Starach RC bo chodzą (jeżdżą) za mna od pewnego czasu.
-
Zgadza sie, to są już średnie traski i wymagają trochę kondycji. Ale Tobołów z Koninek jest całkiem spoko, albo Turbacz z Obidowej. A Jura na rower jest bardzo ok, tem więcej jeździłem niż w Beskidach - zwłaszcza w częsci między Krakowem a Olkuszem. To jest bardziej rower dla ludzi bo krótsze podjazdy więc większa zmienność i dzieje sie, co nie znaczy, że zawsze łatwo.Ogólnie okolice pod Krakowem na rower są znakomite, nie trzeba jakoś daleko sie wybierać - dlatego mam też skromne doświadczenia w Beskidach. Z domu w 5 min na rowerze jestem już w dolinkach jurajskich.
-
Tu możesz sobie poczytać nieco z tego co pamiętam: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=8616
-
Koninki-Tobołów (drogą bo po trasie narciarskiej do góry to lekko nie będzie)- Turbacz i zjazd do Nowego Targu. Sucha Beskidzka -grzbietem na Jałowiec (tylko początek ostry) i dalej w kierunku Małej Babiej i trawersem na Markowe Szczawiny i do Zawoji Z Zakopianki (z Naprawy) na Luboń i zjazd do Rabki (bardzo łatwo) Szczyrk - Skrzyczne - Salmopol ale tu lekko nie jest Z Wisły kiedyś na Baranią Gorę wjeżdrzaliśmy ale dobrze nie pamiętam, chyba było ciężko i trudny zjazd. Johny - a na Przegibej kiedyś wjeżdrzałem a później jakoś tak grzbietem się jechało i w dół po lesie do BB - góra i zjazd bardzo ok były z tego co pamiętam.
-
Jak jest susza i ostre słońce nie koś nigdy trawnika na bardzo krótko. Do tego unikaj podlewania przystrzyżonego trawnika na słońcu - tylko wieczorem lub jak jest w cieniu.
-
Coś z cyklu historie alternatywne tylko w wersji narciarskiej. Ja to widziałbym same plusy bo po pierwsze można by w "polskie" Gorgany i Czarnochorę na dechy jeździć, pewnie dojazd byłby tam na dziś kiepski i infrastruktura narciarska niespecjalna ale zawze by można a góry to piękne tam mają. Po drugie "niepolskie" Sudety i Karkonosze to narciarsko same plusy by były; bo i dojazd byłby super i infrastruktura konkurencyjna do alpejskiej więc byłoby na pożądne jeżdrzenie blisko. A po trzecie to można bez problemu w takiej zmyślanej histori założyc, za na południowej stronie Tatr nigdy nie powstała Słowacja tylko zawsze była Austria (Austro-Węgry jak ktoś woli) i wtedy pomyślmy jakby wyglądały ośrodni w Łomnicy, Szczyrbskim, w Niski Tatrach czy innych Fatrach i Choczach. Oczywiśce warunek konieczny - nigdy w tych szerokościach komuny nie było:D. A jak ktoś lubi historie alternatywne w polączeniu z dobrymi warunkami zimowymi to polecam lekturę Lodu Jacka Dukaja, książka gruba i do tego najbardziej zimowa jaką czytalem.
-
Jak to mówią - bardzo wyjazdowy żlebik - i nie chodzi tu o wyjeżdrzających nim narciarzy ale o nagłe i niespodziewane dostawy dużych ilości białego
-
Zwiezienie śmiglem kogoś z Piątki do Zakopca nie trwa wieki, to w zasadzie chwila. Co do kosztów to nie wiem ale znoszenie i transport specjalnym pojazdem też sobie sporo kosztują a do tego trwają bardzo długo i jest to niezwykle uciążliwe. Chyba w takich wypadkach dywagacje są bez sensu, trzeba ich było ściągnąć i to jak najszybciej i tak uczyniono - kropka. Kasa i koniecznosc użycia śmigła w tym wypadku to rzeczy absolutnie drugoplanowe. Z drugiej strony to tragiczna i dziwna historia.
-
Ciała tam były, bo nikt ich nie mógł znaleść a teraz sie wytopiły spod śniegu. A śmigłowcem łatwiej ciało zwieśc na dół niż transportować w inny sposób. Kiedyś był taki wypadek w Dolinie Chochołowskiej, dwie osoby podcięły lawinę i zginęły, wypadek widziało kilka osób i mimo poszukiwań w miejscu wypadku nie znaleziono ciał - dopiero wiosną. A co dopiero teraz gdy nawet nie znano w przybliżeniu miejsca tragedii.
-
Jak i gdzie planujecie zakończyć sezon 08/09
mihumor odpowiedział Torres → na temat → Tematy narciarskie
Plan wstępny 29.05-03.06 ale to takie trochę chciejstwo bo zależy, jak się uda opiekę nad dzieciakami zorganizować, wstępnie mam to dogadane ale bywa różnie. Mam nadzieję, że sie uda -
A na nartach to sie jeździło czy tylko stoiska, imprezy i koncerty?
-
Znowu lawina - w maju:-( http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6564390,Zeszla_lawina_w_Tyrolu__Jest_szesc_ofiar.html
-
Dla mnie opisy w NTNie są całkiem ok, przynajmniej w dwóch ostatnich numerach, poprzednio to nie wiem bo kilka lat nie zaglądałem tam. Dają pewnien obraz i pojęcie jednak trudno tylko nimi kierować sie aby sobie wybrać sprzęt.
-
Jak i gdzie planujecie zakończyć sezon 08/09
mihumor odpowiedział Torres → na temat → Tematy narciarskie
Ja się wybieram poza tą ofertą, ona jest od 99E ale w cenie jest karnet 2 i pół dnia - pierwsze pół od 12 tej co w tym terminie może nie być fajne. Dalej szczegółów nie sprawdzałem. Na razie znalazłem mieszkanie na 2 osoby za 35 euro/doba.Karnet dzienny 31,50, trzydniowy 89 E. -
Jak i gdzie planujecie zakończyć sezon 08/09
mihumor odpowiedział Torres → na temat → Tematy narciarskie
Jedź na Stubai - to się tam spotkamy, własnie grzebię w jakichś miejscówkach na ten termin -
Chyba mylisz chamstwo z folklorem:D no bo co to za góral co nie nawalony i do tego uprzejmy. A poważnie to też z żadnym buractwem i objawami dyskryminacji w Austrii sie nie zetknąłem - i to nie tylko w rejonach narciarskich. Do tego dołączam Południowy Tyrol bo to prawie Austria A jak mi ktoś czasem sprawdzi karnet to nie ma sprawy, ot działalność prewencyjna i sprawdzająca i ujmy mi nie czyni bo pewnie sprawdzają wszystkich a nie tylko Polaków, facetów z oddechem wskazującym czy może innych bogu ducha winnych cyklistów.
-
Tylko ważne aby nadmiar tego bogactwa i spokoju nie doprowadził nas do przytaczanego tu wariantu kanadyjsko-amerykańskiego, który wymusza doklejenie uśmiechu do facjaty i pytanie czy nasza obecność w gondolce nie wywoła u pozostałego towarzystwa swędzenia pleców lub innych mdłości. Ale ogolnie to i tak chyba wolę takie perwersje od ogólnego chamstwa i braku refleksji, moze dlatego, ze to chamstwo i bezrefleksyjność mam w nadmiarze na codzien a tamte, nieco egzotyczne śmieszności znam głównie z legend i opowieści. Dlatego klasyczny wciąż wydaje mi sie cytat z K.Wargi, który powiedział, że jakby miał określić jednym przymiotnikiem Polskę to by powiedział, że to kraj męczący. Są inne, śmieszne, irytujące, mulące ale Polska jest krajem męczącym.
-
208.150 km/h naszego rodaka!!!
mihumor odpowiedział babka → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Panowie, nie popadajmy w euforię, 210 metrów w godzinę na biegówkach to żaden wyczyn, nawet na autostradzie- no chyba, ze robił to pod prąd i zakładając termin po golym asfalcie- wtedy pełen szacun -
A które deski spoza stajni, ktore reprezentujesz przypadly Ci do gustu?
-
A gdzie te właściwe Włochy sie zaczynają bo jak dla mnie to większa częsc narciarskich Dolomitów od Austrii różni się głównie tym, że w spożywczych można dostać świerze, suszone pomidory w oliwie, i że wybór piwa znacznie mniejszy (no i bombardino leją). Nawet gadają tam jakoś tak podobnie jakby z niemiecka:D. Czyli Południowy Tyrol to Austria, Włochy czy też strefa pośrednia gdzie już od biedy daje się wytrzymać ale jeszcze lud jakoś usztywniony nieco i niezbyt sympatyczny; gdzie faceci w zielonych kolanówkach i krótkich spodenkach na szelkach podejrzliwie sprawdzają karnety nie przerywając jodłowania.
-
To czekam na relację i życzę powodzenia oraz świetnej pogody do jazdy
-
W Dolomitisuperski owszem wydają duplikat straconego karnetu np spisanego numeru lub wydruku, który dają razem z karnetem (taki rodzaj papierowego duplikatu). Ceregieli z tym nie ma - jeden feler tylko, ten duplikat działa dopiero od następnego dnia po jego wydaniu. Ja tak miałem i nic z tym nie dało sie zrobić - a, że to dotyczyło dziecka i już ono kończyło jazdę w tym dniu to nie wiem dokładnie co z tym "straconym" dniem (jego częścią) poczynaja.
-
Jak i gdzie planujecie zakończyć sezon 08/09
mihumor odpowiedział Torres → na temat → Tematy narciarskie
A jak dziewczynka to Tomba? -
Jak i gdzie planujecie zakończyć sezon 08/09
mihumor odpowiedział Torres → na temat → Tematy narciarskie
To gratulacje i dużo, dużo zdrowia w tym czasie . Nawet się nie oglądniesz za siebie jak zaczniesz sie udzielać w temacie "Szkolenie Maluchów":) -
Należy tez nadmienic tu o staropolskiej szkole wrzynania się do kolejki. Tu tez wielu tatusiów przyłożyłą swoją cwaniacką rączkę do nauki latorośli w temacie - jak wyrąbać frajera w kolejce i wcisnąć się bokiem. I znów bajeczka o skorupce - niestety skorupka ma to do siebie, że to czym za młodu nasiąknie to to coś później strasznie cuchnie:mad: - przynajmniej w tych i podobnych wypadkach







