-
Liczba zawartości
3 592 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
71
Zawartość dodana przez mihumor
-
W zeszłym roku 2 tygodnie tak woziłem moją wtedy 4 latkę (o jej postepach jest post niżej). W zasadzie dla nas obojga to był pierwszy raz: ja nie woziłem dziecka na szelkach a ona w zasadzie nie jeździła wcześniej na nartach. metoda została trochę wymuszona bo miałem tez pod opieka 7 latkę i tylko w ten sposób mogłem zajmować się obiema na raz tak aby jeździły i obie coś się nauczyły (wyjście dla obu kompromisowe czyli nie najlepsze ale zawsze cos). Generalnie stwierdzam, że na początek to było ok tylko wymaga dziecka na tyle silnego aby sie nie przewracało bo niestety metoda ma wadę - mozna wjechać na takie dziecko i jest źle. Gdy małą odpiąłem od uprzęży to w zasadzie nauka od początku bo o ile nauczyła sie dobrze stać na nartach, jechać nawet bardzo szybko i bardzo długie odcinki (po 2-3 km) i stabilnie to niestety z hamowaniem był duży kłopot - narty ją niosły i nic z tym nie mogła początkowo zrobić. Ale to już wymagało tylko szlifu - tego nauczyła sie w mig i w zasadzie w dzień po odpięciu jeździła sama. Tak wiec metoda nie najlepsza ale całkowicie bym jej nie przekreślał.
-
Przez dwa tygodnie we włoskich Alpach znacznie wzbogaciłem swoje doświadczenie w temacie. Oprocz jazdy własnej zajmowałem sie dwiema córkami 8 i 5 lat (o trzeciej, która dosyć często jeździła w nosidle w czasie "lekcji" starszych sióstr nie wspominając). Młodsza, 5 latka rok temu stawiała pierwsze kroki i teraz jeszcze w Polsce byłem przerażony jak mało z tego zostało, na szczęscie taki był tylko początek, z godziny na godzine było lepiej, za drugim razem już dawała radę calkowicie samodzielnie a potem były Alpy gdzie w zasadzie przeszła płynnie do jazdy samodzielnej, ładnie radziła sobie na łatwych niebieskich, na tych nieco trudniejszych radziła sobie szerookim pługiem a i na czerwonych po kilku dniach też było w miarę - oczywiście wszystko powolutku, jazda w dużej mierze za mną lub za starszą siostrą, cały czas w skręcie zwłaszcza na stromszych i twardych odcinkach. Po 10 dniach w zasadzie potrafiła zjechać z każdej górki, nawet bardzo stromej, powoli nie szarżując - pełna kontrola. Dziewczynka ma lat 5 równo i muszę stwierdzić,że dobrze jej idzie mimo tego, że strasznie krąbrna jest, nie chce nic powtarzać, robi dużo rzeczy na przekór i takie inne drobne niuanse. Ale daje radę samodzielnie. Mam porównanie do starszej, której w wieku 5lat szło dużo gorzej. Niemniej uczona tą samą techniką do tej pory jeździła bardzo wolno i bojaźliwie (jest z natury bardzo ostrożna) teraz przełamała sie i zaczęła jeździć bardzo szybko - aż się miejscami bałem. Nauczona jest jeździć skrętem, który ładnie dokreca, jak jedzie za mną to bardzo ładnie jej idzie i mogę jechać tak na 80% a ona pięknie trzyma tempo i tor jazdy. Nie wiem tylko jak poprawic jej postawę bo troche stoi na deskach "jak kukiełka", na szczęscie przstała obciązać tyły co kosztowało troche pracy. Te moje Panny do tego są mocno wytrwałe i tak w tydzień potrafiły przejechać wyciagami 180km starsza i 140 km młodsza, dziś śmialem sie ze znajomych, którzy z tygodnia jazdy w Dolomitach mieli słabsze rezultaty a przecież te dzieciaki nie spędzały całego dnia z deskami na nogach. W drugim tygodniu póściłem młodszą na taki 400 metrowy orczyk i kilka godzin jeździla tam całkiem sama - patrzę na odczyt dnia w necie z karnetu - 45 razy podjechała do góry:D
-
Nie pamiętam, z początkiem stycznia kilka par robiłem ostatnio, różne rzecze, różne narty - nowe, dziecięce i swoje stare - zadzwoń do chłopa i spytaj 012 6361400.
-
Takie testowanie też jest trudne i aby mieć pełen obraz trzeba by tą kupę nart wozić kilka razy i potestować w różnych warunkach a to juz jest raczej nie możliwe. Jeśli narta dobrze jeździ i jesteś zadowolony to znaczy, że dokonałeś dobrego wyboru:)
-
Raczej tak -garaż, piwnica czyli mały warsztat - ale głowy nie dam. Niemniej moje krawędzie po 6 latach użytkowania i ostrzenia niewiele się różniły od nowych.
-
Widziałem je z początkiem stycznia w sklepie na Al.3go Maja - w Rotundzie - tam gdzie jest giełda narciarska w wekendy. Na stronie Heada masz listę sklepów i kontakty, zadzwoń sobie
-
Proszę o pomoc w doborze nart, sam już mam pełną głowę...!!!!!!
mihumor odpowiedział Michałek → na temat → Dobór sprzętu
Chyba tak - waga robi swoje, ja mam 20 kg mniej więc mi prawie -20 w szerokich nartach nie przeszkadza ale... tu mam brak empirii;) ale 177 Atomy - 174 Salomony? mała różnica sie wydaje być. -
Sklepy masz ale jeśli chcesz sie prześiąśc z Spew. 8 na giganty to lepiej pomyśl o wariancie pośrednim bo tu jest duży wybór naprawdę dobrych desek - i tak masz te same Elany z numerkiem 12 albo podobne Fishery Progresory 8+, Atomici SX10, Head i XRC 600 albo K2 Moto Cross a jak chcesz ambitniej i twardsze dechy to Progresor 9+, Atom SX 11 albo 12 (a co?), Salomon X Aero albo Crosmax 12, Blizard G Force, Head i XRC 1100. Pewnie z każdej będziesz zadowolony i bedzie lepsza od dotychczas użytkowanej.
-
Lusia na strone Bellmonte płaska strasznie ale do Moeny to już konkretny rozruch - czarna z przełęczy nie łączy się z czarna na dół ( ta niżej mi bardziej do gustu przypadła) - nie da sie ich jechac razem, czerwone bokiem takie sobie. Latemar- Obberegen fajne jeno te trasy krótkie troche, ta czarna co pisałem to się chyba nazywa Maria de Santa albo jakoś tak (może dlatego,ze jak sie na krawędzi stromego stoi to zdrowaśkę trzeba odmówić. A na Cermisie Olimpia to jazda obowiązkowa - do stacji pośredniej, niżej niby niebieska (taka czerwona bardziej słaba) to ta po której odbywa sie finał Tour de Ski gdzie baby na nartach biegowych się ścigają do góry - Justyna Kowalczyk w wywiadach twierdziła, że to mordęga więc polecam zjechac i sobie to wyobrazić. Dla mnie to sadyzm bo są dwie strome i dosyć długie ścianki a pozatym kilka km non stop pod górę po trasie zjazdowej. W Cavalese w centrum można dobrze zjeść - to już są prawdziwe Włochy a nie Tyrol (uwielbiam Tyrol ale kuchnię wolę włoską)
-
Proszę o pomoc w doborze nart, sam już mam pełną głowę...!!!!!!
mihumor odpowiedział Michałek → na temat → Dobór sprzętu
Izory wydają sie tu najlepszym wyborem ze względu na długośc niemniej Salomony i Dynki to narty bardziej w kierunku allmountain, szersze pod kapciem i myślę, że one jak są nieco mniej długie to nie przeszkadza i jeździ sie bardzo dobrze - zwłaszcza, że tu akurat małe różnice sa w długości -
Proszę o pomoc w doborze nart, sam już mam pełną głowę...!!!!!!
mihumor odpowiedział Michałek → na temat → Dobór sprzętu
Z tych to Atomici Izor 9.7 , Salomony X Wings 10 i te Dynastary, wszystko fajne narty, może troche na wyrost ale kawał chłopa jesteś to dasz radę, długości dobre bo dłuższych w tych modelach nie było a ty wysoki. Reszta raczej nie -
Marcin - już po sprawie, wszystko prawie załatwione na cacy:)
-
samochodem po nartostradzie
mihumor odpowiedział dareklewandowski → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Ale za to nasze nartostrady wyjątkowo sie do takiej jazdy terenowej nadają z racji swego stanu technicznego jak i średnich poziomów nachylenia:D -
samochodem po nartostradzie
mihumor odpowiedział dareklewandowski → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Z tym zżeraniem kapci to nie ma dramatu a wyjechać to potrafi w różne miejsca zadziwiająco sprawnie:) -
Ośrodki mniej znane to mniejszy tłok lub całkowity jego brak
-
samochodem po nartostradzie
mihumor odpowiedział dareklewandowski → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Ferari w temacie jazda po nartostradzie pod górkę wypada wyjątkowo kiepsko, pewnie nawet by metra nie przejechało:D Ale to nie są rewiry tej marki -
Czy ktoś zna to miejsce??
mihumor odpowiedział Miras → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Tydzień temu przejeżdrzałem przez Iter - ale tam było dużo śniegu i jeszcze do tego mocno padało. Masz dostępną jazdę w całej najbardziej zachodniej części Ski Weltu a to bardzo duży rejon jest, trasy startują bezpośrednio od parkingów przy drodze głownej ale te miejsca startowe są dosyć nisko wiec jak bedzie ciepło a w marcu to możliwe to zjazd na dół po mokrym i miękkim będzie. Jazda blisko pomiędzy Iter i Soll i ze zjazdami na południową stronę, blisko ski busem do Kirchberg-Kitzbuchel. -
W domku na ul. Halczyna, mała uliczka jednokierunkowa od Rydla (Bronowice)- szyld serwis narciarski i rowerowy. Facet bywa nieco irytujący ale zna się na robocie. Jak porównam narty zrobione przez niego a w Rowmixie to śmiać mi się chce - gośc zna sie na robocie a krawędzie przez niego ostrzone niewiele traca na grubości.
-
samochodem po nartostradzie
mihumor odpowiedział dareklewandowski → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Subaru Legacy Outback - czapki z głow przed tym samochodem -
Nigdy tam nie jeździłem na nartach choć bywałem wielokrotnie w róznych porach roku. To mogłoby być fajne miejsce do jazdy ale jest jak jest - szkoda w sumie bo to retro to nawet żadnego sentymentu z soba nie niesie. Ale myślę, ze w sobotę czy niedziele ludzi tam sporo - jak wszędzie bo w tygodniu to nigdzie tłoku nie ma (poza Białka w ferie)
-
No to jak już wychwalamy ten Schonbrunn to tam jeszcze za parkiem jest świetne ZOO zroboine w starym zoologu Franca Jozefa, naprawde świetne, nie mozna też zapomnieć o palmiarni w świetnym budynku secesyjnym - takiej szkalrni stylowej starej o wymiarach słusznych. No i jeszcze jest tam kaktusiarnia - też stara i stylowa. Do Hundredwassera wrócę - dom jego projektu należy koniecznie zobaczyć i spalarnie śmieci nad Dunajem również - wyjątkowo orginalny architekt.
-
Elany Speedwavy 12 ki powinny być w Rowmixie na Mogilskiej w Kra, ja dziś byłem na Zakopiance (ten sklep bardziej z tyłu, za Windsportem, w drugim pawilonie) i tam mieli 10 ki ( też fajne) i je porównywałem do Progresorów 8+ , które stały obok, nie widziałem jakiejś różnicy w jakości slizgów czy krawędzi.
-
Dobrze miała deski posmarowane - widać było to na zjazdach zwłaszcza na końcówkach gdzie jeszce sie wiozła a rywalki już musiały łyżwować. Pokazała wielką klasę z jaka wygrywają prawdziwi mistrzowie - bez pytań, wątpliwości czy łutów szczęścia i innych fotokomórek
-
Nie no, decyzja jest tylko przedstawiciel Dyny na Kra mnie dziś lekko zgrzał.
-
W sumie to takie nieco bardziej uniwersalne slalomki chcę kupić. Zdecydowałem sie na Dynastara Groove ale w Krakowie nie mają, mogą sprowadzić ale cene mi krzykneli za sprowadzenie wyżej niż półkowa dlatego zaczałem kombinować z czymś innym. Niestety na półkach już mały wybór, brak modeli, rozmiarów itd itp







