Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

mihumor

VIP
  • Liczba zawartości

    3 592
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    71

Zawartość dodana przez mihumor

  1. mihumor

    narty dla dziewczyny

    Podziękował. Ciesze sie, że Ci przypasowały a twoje zadowolenie utwierdza mnie w przekonaniu, że dla swojej Pani tez dobre wybrałem - bo te same:D
  2. mihumor

    Val Gardena 17-24.01.09

    Na górze jest teraz 180 cm, na dole 60, a prognoza na tydzień mowi o dalszych opadach. Mam nadzieje, że za tydzien już sie wypogodzi
  3. mihumor

    Spodnie narciarskie

    Ja używam zwykłych trekingowych spodni membranowych salewy bez ocieplenia, zreszta każde dobre spodnie trekingowe wejdą ci na buty narciarskie bo szyte są tak by wchodziły na plastiki do wspinaczki zimowej a te grubością i wysokością niewiele różnia się od narciarskich. Takie spodnie są zwykle rozpinane na całej długości z boku więc to poprawia parametr zakładania na buty.
  4. Dziś rano wydawało mi sie, że mi głowa rośnie ale okazało się. że to tylko efekt mieszania win:D
  5. mihumor

    Val Gardena 17-24.01.09

    Niemcy mają ferie tak jak my, różne landy w rożnych terminach wiec tak czy inaczej są, teraz pewnie bedzie ich wiecej. To jest dosyć popularny ośrodek wiec będzie troche ludzi. Plusem dodatkowym jest to, ze jest to ośrodek nowy i ma bardzo nowoczesną infrastrukturę, wygodne i szybkie gondole, które przeważają oraz kilka krzeseł wyżej na krótszych trasach. Gondole są tak pobudowane,że praktycznie prawie na nartach sie do wagonow dojeżdrza, kilka kroków i wsiadamy. Jak to porównam np do Val Gardena gdzie byłem też w zeszłym roku to tam było dużo gorzej, w Christinie czy w Selvie łażenie z nartami do budynków, gdzieś dookoła, tłoczenie sie w wąskich przejściach, jakieś schody, po Kronplatzu to mnie to denerwowało. W Selvie stanie w kolejce a potem jak w miejskim na Champinoi. A wyjazd z Brunico wagonem na szczyt trwa 16 minut, zjazd 6 km dosyć ostry więc miejsce siedzące w gondoli sie docenia bo można odpocząć przed powtórką.
  6. mihumor

    Val Gardena 17-24.01.09

    Napisze na pewno, w zasadzie mogłbym już teraz bo w zeszłym roku tam śmigałem cały tydzień i byłem bardzo zadowolony więc w tym roku zarządziłem powtórkę. Obawiam sie tylko, ze w lutym będzie sporo ludzi - rok temu byłem w połowie stycznia i było w miarę luźno choć nie powiem,że pusto. A ośrodek fajny i dużo bardzo długich tras o zróżnicowanej trudności, są dwie czarne po prawie 6 km, kilka czerwonych 2-4 km i bardzo dużo niebieskich również długich. Trasy czerwone i niebieskie są niesamowicie szerokie co widać na zdjęciach. Ze wzdlędu na długośc tras ich liczba jak na 105 km jazdy nie jest jakaś zdumiewająca wiec jak ktoś tam pojedzie na tydzień to musi się liczyć z częstą jazdą po tych samych traskach i ciągły powrot na szczyt bo wszystkie wyciągi wyjeżdrzają na to samo miejsce czyli na szczyt góry. Jak ktoś jest bardziej mobilny to mozna wyskoczyć do innych pobliskich ośrodków- do Alta Badii nawet skibus chodzi spod jednej traski, która sie w tej dolinie kończy - 20 minut do Corvary, można podskoczyć też do Alta Pusteri, do Isarco i nieco dalej do Cortiny (1 godz autem).
  7. Super,świetna gra zwłaszcza w obronie rozbiła Duńczyków. Widać było zmęczenie obu zespołów. Piękna sprawa i wieka radość
  8. mihumor

    aklimatyzacja

    Sporo sie zajmowalem aklimatyzacją i przebywaniem na wysokościach. Generalnie problemy aklimatyzacyjne zaczynają się od mniej więcej 2,5 tys m npm, jest to nieco zmienne w zależności od klimatu i pogody, i tak np. wysokość szybciej sie daje we znaki na Kaukazie niż np w Alpach ale to różnice drobne. Jeśli masz problemy na tak małej wysokości to może oznaczać, że nie masz predyspozycji do przebywania na wysokości ale nie koniecznie. Metody poprawy żadnej nie znam - takiej szybkiej i prostej, nigdy nie stosowałem żadnych środków, leków itp; na większych wysokościach robi się to tak, że po osiągnięciu wysokości dającej sie nam we znaki trzeba zejśc na wysokośc poprzednią np na dzień i po powrotnym wejściu jest już znacznie lepiej. Na znacznie wiekszych wysokościach bywałem z dużą liczbą często przypadkowych ludzi i problemy większe zaczynają się od dłuższego przebywania powyżej 3 tys, tak 3,3 tys m. Jeśli mieszkasz na 2 tys i źle to znosisz to w pierwszy dzień postaraj sie jeździć jak najwyżej sie da (na nartach myślę) i to powinno pomóc. No chyba, że cie aż tak bardzo trafia ale chyba wszyscy jeżdrzą np na Tuxie bez żadnej aklimatyzacji na 3 tys i nic nie czują, nic im się nie dzieje.
  9. Łokciu, spokojnie poczekaj, powstaniesz i pośmigasz jeszcze błogo, wraz ze swoim malcem, pouczysz go i razem pojeździcie, jeszcze czas jest na tą ogromną radość. Trzym się chłopie wierz. Wszyscy tu trzymamy kciuki
  10. Zgadzam sie z Hucu, jakbym kaski miał zmieniać co 3 sezony (a mam w domu pięć osób w kaskach) to by mi te wymiany wyszły drożej niż wyjazdy w Alpy:D Jakaś ściema normalnie zwłaszcza,że kask mój po 3 latach użytkowania na nówkę wygląda. Ale nic to. Dziś kask kupiłem dla mojej najłodszej (1,5 roku ma), ona teraz 15 dni będzie jeździła w nosidle na moim grzbiecie, ma też laska gogle- najmniejszy rozmiar z możliwych. Dziś moje 3 córy przymiarkę robiły, kaski i gogle - czad normalnie z takimi maluchami:D. Ta mała mówi ka i go i zakłada sprzęt i się lansuje po domu. Już ja testowałem, jazda jej sie podoba, wiem co mówię, to już trzecia sztuka w nosidle śmiga i później przesiadka na dechy:D
  11. Powiem tak, miłość wielką do gier zespołowych wypiłem z mlekiem matki. Dziad mój grywał przed wojną w reprezentacji w kopaną a i mistrza Polski miewał razy kilka. Ja też grywałem w różne zespołowe ale z gorszym skutkiem niż dziady moje. Niemniej kibicem jestem do szpiku i dalej nawet. Wiem co znaczy każdy medal w zespłowych w MS lub w ME co często znaczy to samo a nawet więcej. Pamiętam Wbrzeże Gdańsk z Wentą i Waszkiewiczem, magiczną drużynę najlepszą wtedy w Europie (dla mnie) i to co Bogdan Wenta uczynił lat temu kilka zlepiając z ludzi grających w bundeslidze ten zespół. Wielki szacunek dla niego jako trenera i jako świetnego sportowca. A to, że grał na IO dla Niemców to też szacunek bo byle kogo by nie wzieli a to świetny facet jest i świetny zawodnik był, szkoda,e takiego teraz nie mamy bo by nasze szanse wzrosły. Dużo chłopaki osiągneli:)
  12. mihumor

    Pomoc w doborze nart

    Długośc 170 dla Zenithów. Z Salomonem myślę, że można je porównać, niby jedne allround a drugie allmountain ale to kwestie marketingowe głównie. Możesz też rozważyć Atomici Metrony 9 albo 10ki, mogą być krótsze 164 albo też 170 (podobnie Salomony), Rossiego niżej 170 bym nie brał.
  13. Dziś nabyłem kask Rossiego dla dziecka, coś mnie napadło i przeczytałem instrukcję przypiętą do helmetu - napisali tam, że każdy kask należy zmienić na nowy najpóźniej do daty 3 lat od nabycia poprzedniego. A jak kupuję kask z poprzedniego sezonu? Albo taki co ma już 2 lata? Skoro tak piszą to może powinni nabijać daty przydatności do użytkowania? Co o tym sądzicie - prawda, część prawdy albo czysty marketing i rąk umywanie?
  14. Wygranie meczu z Duńczykami będzie bardzo trudne, drugi raz nam się nie uda ich tak rozjechać - to raczej oni będą faworytem
  15. mihumor

    Val Gardena 17-24.01.09

    Górna częsc Kronplatzu pięknie nadaje sie do jazdy na krawędzi, zwłaszcza w kierunku południowym i wschodnim - tu piękna carvingostrada do Olang. Na ónoc zaś znacznie stromiej. Za tydzień już będę po pierwszym dniu jazdy na tych łączkach:)
  16. mihumor

    Pomoc w doborze nart

    Raczej zły pomysł, narta mimo pewnych podobieństw bardziej radykalna, trudniejsza w obsłudze i dająca przyjemna jazdę tylko przy sporych prędkościach. To dobra narta ale jej nie kupuj, zamęczy cie i nie bbędziesz w stanie jej wykorzystać. W tej cenie dziś w IS widziałem np Zenithy Z2 (znacznie tansze były) i Z3 i te pewnie by sie bardziej nadały. Ta gigantka jak będziesz jechał za wolno albo jak bedziesz chciał jechać krótszym skrętem będzie stawiać duży opór a na krosach to zrobisz dużo łatwiej.
  17. W Kirgizji jest spokojnie i bezpiecznie, tylko straszna bieda i beznadziejna infrastruktura, ale na podróż się swietnie nadaje tylko należy sie nastawić, że to nie jest Europa ale prawdziwa Azja. Świetne tereny do trekingu, wspinania, raftingu czy na rower albo motor. Ja tam bywałem w górach na różnych założeniach wspinaczkowo-trekingowych ale różnych frików spotykałem co tam na rowerach albo motorach z Europy np. dojechali. Świetne miejsce
  18. Warunki górskie to ma Kirgizja tylko, że tam bieda i upadek totalny. Tam to jest dopiero morze gór z niczym nieporównywalne. Idealne miejsce do turystyki górskiej i wszelakiej aktywności z górami związanej. Prawie wszystko ekstremalne bo brak totalny infrastruktury. Tam by mozna robić dopiero stacje narciarskie bo i klimat sprzyjający jest. Tylko, ze to koniec świata, wszędzie daleko i bieda że aż strach. Ale za to pięknie
  19. Ten w Kazachstanie to w zasadzie jeden długi wyciąg na wysoką przełęcz, za to stok imponujący, ja tam byłem kilkanaście lat temu i wtedy to było zabytkowe, pewnie sie pozmieniało. To jest blisko Ałma Aty, powyżej słynnego toru łyżwiarskiego Medeo. Przełęcz, z której sie zjeżdrza ma chyba koło 3 tys npm. Ale góry tam spore bo wyższe niż Alpy troche ale na dotyk wydają sie znacznie większe.
  20. Już sie poprawiłem - sorki. Jeszcze w Kirgizji poznałem ludzi co świetne heli-ski robią, nieprawdopodobne zdjęcia i miejsca w górach Tien-Szan, robi wrazenie. Ale też byłem tam wyłącznie latem
  21. Nie ma pretensji, początek drugiej połowy nie wyszedł, dwie kary oni wykorzystali i tyle. Niemniej z naszych powietrze wtedy uszło i w zasadzie grał już tylko "Józek" Jurasik. Tak jak w pierwszej połowie tylko Marcin Lijewski ciągnął naszą grę ale w drugiej kilka razy nie trafił i Wenta go zdjął. Szkoda bo poza nim nikt nie rzucał z dystansu, nawet prób czy markowań nie było co Chorwatom ułatwiło grę w obronie. No i ich bramkarz wybronił kilka piłek co nas pogrązyło. A wydawało sie w końcówce pierwszej, ze ich mamy i sie zagotują - szybko czar prysł.
  22. Ja byłem w kilku egzotycznych miejscach gdzie sie nartuje ale w żadnym nie dane mi było pojeździć W Argentynie koło Bariloche, piękny resort w bajkowej okolicy: http://www.escuelaxtreme.com/english/weather-report-slopesinfo-catedral-ski-center-bariloche.php i mapka tras: http://www.interpatagonia.com/catedral/pistas_i.html też w Argentynie, dalej na południe nie ma już wyciągów: http://www.interpatagonia.com/castor/pistas_i.html albo to miejsce w Kazachstanie, tu też bylem latem: http://www.kazakhstan.orexca.com/chimbulak_resort_kazakhstan.shtml Jakieś wyciągi pamiętam jeszcze z marokańskiego Atlasu.
  23. Zabrakło dziś armat w ataku a ich bramkarz nieźle sobie radził.... i ta cholerna wykładzina, wszystko przez tą wykładzinę. Się odkleiła i w 5 minut początku drugiej połowy było po ptokach.
  24. mihumor

    Zell am See 17-24.01.09

    A na tych czarnych traskach na Sznyclu też było tłoczno. Jak ja tam kiedyś byłem to tłok był wszędzie a na tych traskach nie. Chodzi mi głównie o tą, która idzie najpierw po czerwonej grzbietem w stronę ZaS i odbija się stromo w lewo - taka długa dośc bo ok 1000 m róznicy tam bedzie, dosyć wąsko bez las (druga w sumie równoległa tylko odbija sie dalej sporo jadąc tą traską po grzbiecie). Ogólnie to sie mocno zgadzam z twoimi opiniami o tym resorcie.
  25. Ja tam tego miejsca nie polecam, jeden z moich najgorszych pod względem nartowania wyjazdów, mała ilość sensownych tras, kupa ludzi, trasy rozjechane, kolejki. Do tego ilość knajp i infrastruktura tej Rokitnicy to był powrót do przeszłości. Kiepsko wspominam. Tanie piwo i knedle to troche mało. I jak ja tam byłem to większosc narciarzy to byli Holendrzy. Jedna fajna traska, taka wąska czarna przez las z wyjazdem na bardzo szeroką polankę na której mozna było polatać jak się człek dobrze rozpędził. Ta czerwona z krzesła na dół też fajna ale zatłoczona i miejscami mocno wyjehana była.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...