Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marboru

VIP
  • Liczba zawartości

    7 223
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    599

Zawartość dodana przez marboru

  1. Jak widzę, pora na większe górki Maćku zacząć patrzeć...oby tylko zima całkiem i wszędzie nie znikła. Szkoda, że nie ponartowaliśmy jakoś wspólnie, ale niedługo to nadrobimy Dzięki za relację i pozdrowienia dla Izy dzielnej narciarki.
  2. Marcin jutro jesteśmy z Bumerem ponownie umówieni na 9, na poranne nartowanie - może się skusisz?
  3. Ostatni bastion na nizinach - Szwajcaria Bałtowska Mróz w lutym na nizinach? Tak...w tym roku był może dwa, trzy razy... Ostatni dzisiaj w nocy. Cóż? Taka zima. Skutek? Wszystkie ośrodki narciarskie w lubelskim i świętokrzyskim padły i zakończyły sezon. Wszystkie...poza Bałtowem. Szwajcaria okazała się ostatnim bastionem zimy dla narciarzy nizinnych. Jak to możliwe? W okresie styczniowych mrozów ośrodek naprodukował mnóstwo śniegu i z całych jej zwałów, gór zrobił snowpark. Gdy mróz się skończył całe te zapasy zostały zużyte do ratowania funkcjonowania ośrodka. Snowpark zniknął ale za to trasy śmigają cały czas. Jak było dzisiaj? Z samego rana -1. Miłe towarzystwo: Marboru, Paula, Expat i Bumer. A górki i trasy wyglądały tak: Na całość relacji, wraz z opisem pięknej, dzisiejszej mojej gleby zapraszam do kącika marboru pod linkiem: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/20877-Szwajcaria-Bałtowska?p=234299&viewfull=1#post234299 pozdrawiam Mariusz
  4. Powolna agonia zimy... Wczoraj i dzisiaj w nocy pojawiły się drobne przymrozki, więc co było robić skoro wyjazd w Beskidy nie doszedł do skutku? Na narty! Gdzie? W świętokrzyskim i lubelskim działa ostatni ośrodek narciarski - Szwajcaria Bałtowska....więc, jeśli się nie ma lepiej - trzeba się cieszyć, tym co się ma. Pobudka o świcie - jest nieźle, kałuże na drodze przed domem zamarznięte, na szybach auta biały szron. Pakujemy się, zabieramy Expata po drodze i we trójkę razem z Paulą gnamy na otwarcie. Termometr w samochodzie wskazuje -1. Na miejscu jesteśmy 8:50...minutę po nas przyjeżdża Bumer - parkuje obok, witamy się serdecznie i podążamy do kasy. Piękna Kamienna, z której pobierana jest woda do naśnieżania tras. Do końca lutego w ośrodku funkcjonuje promocja i karnety kosztują mniej o 50%. Bierzemy te 2 godzinne za 20 złotych. Trzech forumowiczy w kolejce po karnety - od lewej: Marboru, Expat, Bumer. Już z daleka widać, że stoki są wygłaskane, a ratrakowi odwalił sporo dobrej roboty zważywszy, że śniegu jak na lekarstwo. To lubimy najbardziej... Karnety w kieszenie i na górę: Łagodna trasa numer 2 maksymalnie zwężona w górnej części - widać, że ubytek pokrywy śnieżnej jest duży: Jedynka rano trzyma ok - u góry, twardo i dobrze, na dole miękko - czuć pod nartami nocną produkcję świeżego śniegu...a ten jest jakiś, taki tępy... Nie wiem, czy to pech? - pierwszy zjazd i zaliczam dosyć poważny upadek. Wypina mi się narta i ląduję przy sporej prędkości, w miejscu nieszczęśliwego upadku Pauli sprzed roku, prosto na twarz. Uderzenie jest dosyć silne w brzuch i klatkę piersiową - aż odbiera dech w płucach. Cóż? Taki jest skutek jeśli się robi fotki w trakcie jazdy. Twarz delikatnie zadrapana i poranione ręce przez ostry i twardy śnieg (nie zdążyłem założyć rękawiczek tak się do jazdy śpieszyłem). Człowiek chyba całe życie będzie uczył się pokory...choć z perspektywy czasu, wydaje mi się, że wypięcie narty spowodowane było niedbałym zapięciem buta w wiązanie. W każdym bądź razie, gleba poważna - na szczęście druga narta i kije leki powypinały się elegancko i poza silnym stłuczeniem człowiek żyje. Po tym pechowym upadku, przenosimy się pod krzesło, gdzie jeździmy w zasadzie do końca dzisiejszego narciarskiego dnia. Łącznik pomiędzy trasami przy orczykach a głównym zjazdem jest w stanie agonalnym... Najdłuższa i najłagodniejsza trasa w ośrodku - nie działa już. Pod krzesłem jest ok - śniegu jeszcze trochę jest, trochę również przybyło dzisiaj w nocy - tu również pracowały armaty. Niestety powierzchnia przez tę nową produkcję - jest tępa. Narty wyraźnie zwalniają w nasypanych miejscach i trzeba się pilnować, by nie wyskoczyć z butów. Przez godzinę czasu jazdę mamy w fajnych warunkach - później zaczyna robić się cieplej i miękko. Śnieg w mocnych promieniach słońca staje się cukrem, a w wielu miejscach występuje w postaci brązowej, są też - zwłaszcza na obrzeżach tras przetarcia. Bałtów przetrwał tylko i wyłącznie dlatego - że naprodukował całą olbrzymią masę śniegu na snow-park, który już przestał istnieć. Te góry śniegu ratraki rozprowadziły po całości głównych tras. Kończymy jazdę odwiedzając jeszcze kilka razy stok, na którym zaliczyłem upadek. Później kawa w Zapiecku we wspólnym gronie i koniec porannego szusowania. Podsumowując - rano gdy przymroziło zrobiło się pięknie i zimowo. Śniegu jest jeszcze trochę...ale wydaje mi się, że ostatni bastion narciarstwa w świętokrzyskim nie wytrzyma dłużej niż tydzień - pewnie niedługo i tu zostanie odtrąbiony koniec sezonu... ...ale póki co? To jutro z samego rana będzie repeta. A może zima powróci? pozdrawiam marboru
  5. Tak dla uszczegółowienia ogłoszenia... ...ziemi łącznie 123 akry, z wzgórzem i trasami narciarskimi, prywatnym jeziorkiem i drogą dojazdową. W domu piękna widna jadalnia: Piwniczka z miejscem na kilka win... Sypialnia na antresoli... Miejsce do ćwiczeń z pięknym widokiem. Nic tylko brać :laughing:
  6. marboru

    Aurora

    Michałku specjalnie dla Ciebie również Krążownik :eek: [video=youtube;o11LzLA4G04]
  7. marboru

    Aurora

    Dolina 5 Stawów Polskich na nartach? Piękna pozycja... [video=youtube;5Xj6tvtGKO0]
  8. Będziemy z Paulą i Expatem na otwarciu :happy:
  9. Raczej w toto-lotka trzeba grać i liczyć na kumulację :happy: Nawet jest tam kawałek bajorka i miejscówka na rybki :applause: a i na rowerze pewnie byłoby gdzie pojeździć. Relaks pełen wygód :happy:
  10. Przez przypadek trafiłem w necie na dosyć ciekawe ogłoszenie dotyczące nieruchomości. Dlaczego ciekawe? Bo dotyczy nie tylko domu, ale również własnego, małego prywatnego ośrodka narciarskiego. Gdzie? W Kanadzie. Cena $854,975.36 lub $1,590,000 (CDN) Spójrzcie na fotki i krótki filmik :happy: [video=youtube;CqyX5Zf4N_0] Co Wy na to?
  11. Niestety :frown:: Po konsultacji z Johnnym postanowiliśmy przełożyć ten wyjazd, a na tą decyzję złożyło się kilka spraw... i w sumie chyba miałem przeczucie, że coś będzie nie tak... coś auto mi zaczęło szwankować - amortyzator. Żal, bo warunki prawdopodobnie jutro i w niedzielę będą super. Na pocieszenie zostaje nam jedyny czynny ośrodek niedaleko nas - Szwajcaria B... Przepraszam Chłopaki, że zawiodłem :sorrow:
  12. Darek z tym winkiem to przegięcie :happy: Paula mi tu z za ramion zagląda i żałuje bardzo mocno, że zrezygnowaliśmy z tego wyjazdu... ...cóż - życie :frown:: Ale... ...muszę Ci powiedzieć, że ten wieczór mega osłodziła mi bardzo dobra informacja i wiadomość :happy: ale, o tym pewnie niebawem napisze JC... Pozdrawiam serdecznie, dziękuję za relację...a winko trzymaj...to się nie starzeje :cheerful:
  13. Krótki klip z niesamowitymi efektami wizualnymi :happy: Noc, zorza, góry...spójrzcie. [video=vimeo;156102252]https://vimeo.com/156102252 https://vimeo.com/156102252
  14. Cześć Daria. Rozgość się wśród nas.
  15. To Maciek - poznaję :laughing: ale znając Go, to się pewnie nie przyzna :wink: hahaha
  16. Drogi lokciu3 wspomniałem o Harakiri, bo była o niej mowa i do niej było odniesienie porównawcze do trasy, po której jechał mitek w Pinzolo - to wszystko. Trasa Rododendro, to zwykła czarna trasa jakich wiele - nie charakteryzuje się ona niczym specjalnym...i na dodatek nie jest to najtrudniejszy wariant zjazdu w Pinzolo. Trudniejsza jest Competition, która w sumie jest też zwyczajną i bardzo dobrze przeze mnie ocenianą trasą - stopień trudności, nic szczególnego. Skąd to wiem? Ano, żeby nie wyszło, że się mądrzę, to Ci napiszę - wiem to, z własnego doświadczenia, byłem tam, jeździłem i mi się bardzo podobało. Dla zainteresowanych opisy ze zdjęciami tych tras w Pinzolo - relacja z roku 2014: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/18710-W-poszukiwaniu-S%C5%82o%C5%84ca?p=189324&viewfull=1#post189324 http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/18710-W-poszukiwaniu-S%C5%82o%C5%84ca?p=189081&viewfull=1#post189081 W rejonie Madonny zrobiła na mnie wrażenie końcówka Spinale Direttissimy oraz Pucharówka - ta mniejsze. Co do Harakiri? Również tam byłem i stąd moja opinia, że Pinzolo ma się nijak do tej, jak słusznie zauważyłeś przereklamowanej trasy. I znowu...skąd to wiem? Z praktyki lokciu3 a nie, z mędrkowania przy monitorze komputera. W poniższych linkach znajdziesz moją relację i fotki z tejże trasy gdy po niej jeździłem w ubiegłym roku: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/20141-Guten-Morgen-Zillertal?p=215431&viewfull=1#post215431 http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/20141-Guten-Morgen-Zillertal?p=215432&viewfull=1#post215432 Mimo swojego przereklamowania, to Harakiri jest trudną trasą...a nie zwykłą czarną jak w przypadku tych z Pinzolo. A co do stopni, procentów, liczenia itd. Ja po prostu uwielbiam jak, ktoś tylko po to, by się uprzeć przy swoim i nie przyznać do błędu "wymachuje" indeksami wyższych uczelni i zarzeka mówiąc, że białe jest czarne pisząc, że umie liczyć. Ale tak to w życiu jest, że ktoś z rozrosłym do niesamowitych rozmiarów ego zapomina zwykłego słowa przepraszam. A każdy człowiek jest zwyczajnie omylny i każdy się myli - taka jest natura ludzka. Cóż elity tak mają :wink: ...prawdziwi sportowcy są z reguły skromni. Pozdrawiam serdecznie.
  17. Maciek trzeba było wsiadać za kokpit...byłeś tak blisko Dzięki za relację, ośrodek wygląda obiecująco.
  18. marboru

    Ski Arena Rąblów

    Niestety, jeśli nie pojawią się chociaż poranne przymrozki sezon na nizinach pewnie skończy się przed marcem...oby nie.
  19. Mitku, tak na szybko gdybyś miał wątpliwości, co do przeliczeń stopni na % nachylenia, bądź na odwrót: Kalkulator: http://www.szukaj-trasy.com/calc.html Uwierz mi, że czasami warto przyznać się do błędu i przeprosić. Harakiri 78% lub 37,95 stopni Trasa po jakiej niby śmigasz śmigiem 83,91% Gratulacje :applause:
  20. Lubelski lodowiec się nie poddaje - warunki w centralnej Polsce. Rąblów. Pewnie większość z Was, po kilku tygodniowym już ataku wiosny tej zimy, nie spodziewa się, że można jeździć na nartach na nizinach i w "centralnej" Polsce - otóż można :eek: Dzisiaj razem z expatem odwiedziliśmy ośrodek narciarski w Rąblowie (nieopodal Kazimierza Dolnego nad Wisłą - ok. 10 km). W nocy nieco poprószył śnieg, temperatura +1. Na stokach miękko, ale warstwa podkładu dosyć solidna. Grubość pokrywy śnieżnej oceniam na 5-25 cm. Grząsko i ciężko...ale spodziewaliśmy się dużo gorszych warunków, przetarcia, ziemia i kamyki - tego typu historie były incydentalne. Krótki stok z dołu: Z góry: Długi stok z dołu: Z góry: Wąski z najmniejszą ilością śniegu wariant zjazdu wokół lasu: Całość relacji, opisu warunków z Rąblowa znajduje się w moim kąciku, pod linkiem: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/21252-Ski-Arena-R%C4%85bl%C3%B3w?p=233326&viewfull=1#post233326 Pozdrawiam marboru
  21. Stawiam na tego z cytatu :biggrin:
  22. Po wielu dniach ciepłej temperatury na zewnątrz, deszczach i braku wolnego czasu, udało się wreszcie wybrać na narty i ocenić warunki narciarskie w centralnej Polsce. Celem dzisiejszego dnia znajdujący się w województwie lubelskim, tuż za Wisłą, tuż za Puławami ośrodek narciarski Narty Sport w Rąblowie http://www.nartsport.pl/ Dzisiejsze narty zaplanowaliśmy we dwóch z Piotrkiem - expatem. Pobudka tuż po świcie - szybkie zerknięcie za okno i? Plus i minus. Plusem jest to, że w nocy poprószyło trochę śniegiem. Minusem - brak ujemnej temperatury, zerknięcie na termometr - wynik +1. Cóż? Będzie miękko...a jak miękko, to zabieram ze sobą w dniu dzisiejszym swoją starą nartę all mountain. Na stronie internetowej komunikat mówił o otwarciu ośrodka o godzinie 9tej...niestety wyjazd trochę się nam opóźnił i na miejscu jesteśmy o godzinie 9:40...i całe szczęście, bo ośrodek stoi, wyciągi nie działają. Na szczęście, zapytany narciarz na parkingu informuje nas, że otwarcie przesunięte jest na godzinę 10 - całe szczęście, że nieprzewidziane sprawy zatrzymały nas dłużej w mieście, bo byśmy musieli długo czekać. Informacja o zmianie godziny na stronie internetowej Rąblowa ukazała się o 9:37...oj nieładnie. Kupujemy karnety dwugodzinne za 35 zł (cena weekendowa) i miła niespodzianka, bo biorąc pod uwagę ceny z zeszłego roku zmiana na korzyść narciarzy o 5 zł - konkurencja sąsiadującego Kazimierza i Parchatki robi swoje. Przebieramy się i idziemy w stronę stoku. Jesteśmy pierwszymi narciarzami, dookoła cisza i pusto. Mijamy tutejszą knajpkę i zarazem Pizzernię, patrzymy na pokryty niewielką warstwą białego puchu powierzchnię, po której będziemy jeździć. Cukrowy sztruks: Na krótszej górce - pustka. Startujemy w górę a za nami jeszcze trzech narciarzy. Jest równo, miękko z twardym, lodowym podkładem - liczyłem, że będzie gorzej a jest całkiem znośnie. Tutejsze rękodzieło i recykling. W snow parku trawa... ...ilość śniegu na moje oko nie zgadza się z danymi podawanymi przez ośrodek. Jest go od 5 (krótka przycinka dookoła lasku na najdłuższej trasie) do 25 cm (najkrótszy wariant zjazdu). Śmigamy jakieś pół godzinki, po czym zostaje otwarty drugi ze znajdujących się w Rąblowie wyciągów orczykowych. Pod dwoma - śniegu brak. Widok na dłuższą trasę, przy drugim orczyku: Wariant za lasem wąski z małą ilością śniegu - na poniższej fotce również najbardziej "zewnętrzny" wyciąg i nieczynna trasa. U góry jest miękko i wyraźnie mniej śniegu niż na krótkim zjeździe. Do końca czasu, który pozostał nam na karnetach jeździmy po tej stronie ośrodka wybierając raz za razem wariant przy orczyku z tym dookoła lasu. W przewężeniu należało uważać. Warstwa zbitego podkładu i przeciery do ziemi. Gdy kończyliśmy jeździć w ośrodku pojawiła się już spora ilość narciarzy i deskarzy. Śnieg stał się grząski i ciężki - warunki dla średnio zaawansowanych i początkujących stały się trudne. Mimo wszystko jesteśmy pozytywnie zaskoczeniu tym, że mimo długotrwałej wiosennej auty i + temperatur, deszczy, warunki są znośne i da się jeździć na nartach w centrum Polski. Na moje oko - spokojnie jeszcze tydzień wiosny nie powinien zamknąć możliwości poszusowania dla narciarzy. 20 dzień na nartach odfajkowany. pozdrawiam marboru
  23. To to, już sam nie wiem jaki ten idealny samochód dla narciarza? Cichy? Tani? By mało palił? ...a najlepiej, by jeszcze przed nartami się w nim dobrze rozgrzać? Chyba taki? :wink: [video=youtube;vZPGB2kzkhE]
  24. To może coś budżetowego?
  25. ...i nie zapominajcie o takiej jeździe turowcy i freeriderzy :happy: [video=youtube;Wz0Ff43Ew1U] pozdrawiam marboru
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...